Dodaj do ulubionych

Tzw.siekierka.....

20.07.08, 15:05
7 rocznica slubu.....zbliza nam sie.....za jakies 3 tyg...czyli
konczymy 7 rok malzenstwa...jesli dotrwamy....takich spiec dawno nie
bylo....to jakies fatum? co w tej siekierce jest? nigdy w to nie
wierzylam a jednak.....w 3 tyg rozwodu sie chyba nie da zalatwic co?
ech...wygadalam sie troche.....
Obserwuj wątek
    • haja197222 Re: Tzw.siekierka..... 20.07.08, 15:16
      Będzie dobrzesmile
    • osmanthus Re: Tzw.siekierka..... 20.07.08, 15:17
      7 lat tlustych, 7 lat chudych...
      • jk3377 ze niby teraz jak???;-) 20.07.08, 15:21
        znamy sie 13 lat przeszlo...to jak mam liczyc hehehehe
        • haja197222 Re: ze niby teraz jak???;-) 20.07.08, 15:22
          Teraz idą te tłustesmile
          • jk3377 Re: ze niby teraz jak???;-) 20.07.08, 15:23
            haja (witam po latachsmile))...) oby, oby........
            • haja197222 Re: ze niby teraz jak???;-) 20.07.08, 15:34
              Ja też Cię witamsmile) Nie oby, oby..., tylko na 100%!! Ty ze swoim
              pogodnym usposobieniem i pozytywnym nastawieniem do życia nie
              powinnaś w to wątpićsmile)
              • jk3377 Re: ze niby teraz jak???;-) 20.07.08, 15:38
                ale wiesz ze ja to niepoprawna optymistka, wiec moge sie czasem
                zdziwicwink...tfu ttfuuuu...a moj M typowy pesymista...tosmy sie
                dobrali...uuuuuuu
                • haja197222 Re: ze niby teraz jak???;-) 20.07.08, 15:39
                  Przeciwności się przyciągają kochanasmile
                  • jk3377 Re: ze niby teraz jak???;-) 20.07.08, 15:42
                    tak, wiem...iskrzy miedzy nami jak jasna cho..raaaaaaa hahhaaa
    • jk3377 posumowując: 20.07.08, 15:51
      bez-źle....
      z-jeszcze gorzej.....

      nadzieja...głupio jej nie miec....lecz ona matką głupich...hmmmmm...
    • deela Re: Tzw.siekierka..... 20.07.08, 16:21
      tak to podobno jest, nie wiem jeszcze mi sporo brakuje
      • aga-agata Re: Tzw.siekierka..... 20.07.08, 18:40
        mnie (a właściwie nas) ta "siekierka" dopadła w tym roku - w ciągu
        tych siedmiu lat było naprawdę bardzo różnie między nami - i
        cudownie, i bardzo paskudnie - to niby jak będzie w ciągu
        najbliższych siedmiu. Ale prawda jest taka, że największy kryzys
        przypadł nam w siódmym roku związku (nie małżeństwa), więc może coś
        w tym jest wink mam nadzieję, że teraz już będzie tylko lepiej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka