Wyjazdy zagraniczne eh

05.08.08, 15:59
Mam takie oto obserwacje , nie wiem czy sie ze mna zgodzicie ogolnie
dla wiekszosci ludzi wyznacznikiem tego jak sie komu powodzi jest
standardzik Dom -samochód i wczasy za granicą. W srodowsku w ktorym
ja sie obracam mysle o kolezanakch z biura rodzinie,przede wszystkim
wyjazdy zagraniczne, ja np wole kupic cos stylowego na tyłek,
(dobrze sie ubrac) niz wycieczke/wczasy,bardziej mnie to cieszy nie
lubie podrózy,gdy odpowiadam byłam na wakacjach u rodziny od razu
fama ze mam problemy finansowe, nie rozumiem tej logiki
przyznam.Kazdy powienien wydawac kase jak chce, miec swoje
priorytety tak uwazam, mnie wyjazdy wiszą tak jak pewnie sa ludzie
którym wisi jakiej jakosci mają na sobie buty.
    • syriana Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 16:06
      ja rozumiem
      bo wyjazd jest łatwiejszym miernikiem pozycji społecznej i finansowej niż nowe buty
      możesz się wszystkim pochwalić zdjęciami spod palm i wszyscy wiedzą od razu na
      co pieniądze przeznaczyłaś, a w przypadku butów nie zawsze widać kasę na nie
      wyłożoną

      co oczywiście nie znaczy, że powinno się presji otoczenia ulegać byle tylko
      pozycję w stadzie utrzymać
      • dlania Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 16:09
        Ja nie wiem, jakie sa standardy mojej grupy społecznej, przypuszczam, że ih nie
        spełniam albo znacznie zaniżamwink Zupełnie mnie to nie interesuje. Może dlatego,
        że nie mam kasy, to i dylemat: Kuba wyspa jak wulkan gorąca czy adidasy z
        węzowej skórki - mi odpada.


        SummertimeCowboy
        Herculean
        wspomnieńczar
    • uffa1 Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 16:09
      No wlasnie, niech kazdy wydaje pieniadze jak chce!
      Jeden woli (jak to napisalas) 'ubrac sie', a drugi cos zwiedzic.
      Ja naleze do tych drugich. Zwisa mi czy komu podobaja sie moje buty
      czy nie, wazne ze sa dla mnie wygodne, ale nie odmowie sobie podrozy
      w jakies miejsce, gdzie jeszcze nie bylam.
      • royalmail Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 19:35
        uffa1 napisała:

        > Jeden woli (jak to napisalas) 'ubrac sie', a drugi cos zwiedzic.
        > Ja naleze do tych drugich. Zwisa mi czy komu podobaja sie moje
        buty
        > czy nie, wazne ze sa dla mnie wygodne, ale nie odmowie sobie
        podrozy
        > w jakies miejsce, gdzie jeszcze nie bylam.

        I ja mam dokładnie tak samo. Wrażenia z nowych miejsc, nowi ludzie,
        zupełnie inne kultury - bezcenne.
    • kali_pso Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 16:16
      W pracy nie mam takich problemów- wiadomo, nie wszystkich
      nauczycieli stać na wojaże, więc z reguły opowiada się o wczasach w
      Polsce. Natomiast wśród innych znajomych rzeczywiście wypadam jak
      uboga krewna- nie stać mnie na Egipt czy TunezjęwinkP
      • dlania Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 16:20
        Ale za to masz długie wakacjewink))
        • kali_pso Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 16:40
          smile
          I dużo czasu, żeby chociaż poczytać o podróżach innych ludzi.
      • marzeka1 Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 16:21
        Mnie natomiast stać byłoby na Egipt czy Tunezję, dlaczego nie jadę tam? Fatalnie znoszę upały, a spędzić urlop w klimatyzowanym pokoju hotelowym i basenie -nie dla mnie , bo lubię zwiedzanie.A ponieważ jestem nauczycielką, nie dostanę urlopu we wrześniu (bo początek roku szkolnego) ani w maju (mam matury i pracuję), kiedy warto pojechać, bo jest ciepło, ale nie upalnie.
    • lola211 Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 16:21
      Dla mnie to logiczne.Szybciej jestes w stanie ocenic standard zycia
      kogos, gdy widzisz dom, samochod i miejsce wyjazdow niz po
      ubiorze.Chocby dlatego, ze mozna sie bardzo dobrze ubrac nie wydajac
      majatku, a zatem osoba srednio sytuowana moze byc ubrana w ekstra
      ciuchy.Mozna miec kozaki za 1000 zl., za ktore de facto zaplacilo
      sie 400 zl.Stad to zaden miernik zasobnosci portfela.
      Trudniej wyjechac za grosze na zagraniczne wczasy, choc to tez jak
      najbardziej mozliwe,kwestia standardu.

      gdy odpowiadam byłam na wakacjach u rodziny od razu
      > fama ze mam problemy finansowe

      Tak NAJCZESCIEJ jest.I dlatego padasz ofiara stereotypu opartego na
      prawdziwym zalozeniu, ze jak sie nie ma kasy to sie NAJCZESCIEJ po
      swiecie nie jezdzi.
    • ania.silenter A nie, to ja wolę podróże, ale 05.08.08, 16:39
      nie leżenie plackiem na plaży albo siedzenie w hotelu tylko objazdówkę. Moje
      marzenie to kamper. I jazda w różne miejsca, niekoniecznie musi być
      "zagranicznie". Dwa tygodnie temu byliśmy w Turbii na pikniku lotniczym a przy
      okazji zwiedziliśmy Sandomierz. I bardzo mi się podobałosmile. Mamy z mężem to
      szczęście, że wszędzie potrafimy wynaleźć coś interesującego czy to będzie
      podżywiecka wieś czy mazowiecki zamek (np. Liw) czy miasto w zachodniopomorskim
      (katedra w Stargardzie Szczecińskim urzekła mnie) czy NY albo Paryż.
      Szczytem wszystkiego dla mnie byli ludzie, których spotkaliśmy na Krecie, którzy
      będąc TYDZIEŃ na Krecie nudzili się bo na plaży tak nudno, podczas, gdy nam w
      czasie naszego 2-tygodniowego pobytu nogi wlazły w... od zwiedzania.
      Przejechaliśmy całą wyspę wynajętym samochodem.
      Ale generalnie uważam, że masz rację - każdy powinien wydawać swoją kasę tak jak
      lubi a nie tak jak "wymaga" tego od niego jego otoczenie. Kocham podróże, więc
      podróżuję (teraz mniej i bliżej bo małe dzieci i budowa domu).
      • elejna Re: A nie, to ja wolę podróże, ale 05.08.08, 17:02
        ja mam na sobie czesto tyle jednorazowo ile warta wycieczka
        zagraniczna winka ze na wczasy raczej nie jezdze wiec nie uchodze za
        zamożną , śmieszne sa te stereotypy.Tyle ze mnie nie obchodzi co
        inni gadają a zachwyty nad Bułgarią z zaznaczeniem przelot był
        samolotem , wywołują u mnie uśmiech.
    • minkapinka Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 17:02
      Zdecydowanie wolę wyjazdy, ale na ciuchach nie oszczędzam. Nawet
      najlepsze i najfajniejsze buty kiedys sie zniszczą lub staną
      niemodne, a wspomnienia z wyjazdów sa na zawsze.
      • lola211 Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 17:20
        Popieram, tez lubie sie ubrac, dobrze wygladac, ale podróze to jest
        cos ekstra.Bedzie co wspominac, bo chyba nie kiecke, ktora sobie
        kiedys tam kupilam?
    • chicarica Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 18:21
      Ano właśnie, a ja mam dokładnie odwrotnie. W ciuchy obkupuję się na przecenach i
      ogólnie chodzę raczej ubrana w dżinsy czy bojówki, ale wakacje za granicą mam
      praktycznie co roku. A to dlatego, że - jak się właśnie przekonałam - z rzeczy
      materialnych mogą Cię np. okraść, a ze wspomnień nie okradnie Cię nikt, co
      najwyżej zabierze Ci zdjęcia. Nie chwalę się znajomym zdjęciami spod palm,
      ogólnie zwisa mi co kto myśli o mnie i moim statusie finansowym (w tym o moich
      ciuchach), ale jeżdżę dla swojej własnej przyjemności.
      • wieczna-gosia Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 18:37
        a ja nie moge znalesc czasu na wakacje za granica bo ciagle mi cos fajnego w
        Polsce do obejrzenia wyskakuje- i jak tu pojechac do egiptu jak Biebrze mozna
        splynac Warta, a Bieszczdady przejechac na tarpanach? no jak?
        Z tego tez wzgledu jesli kiedykolwiek wybiore sie do krajow muzulmancskich- to
        zima na zasadzie dogrzaia i odswietlenia- jakos tydzien wytrzymam smile ale ja
        najbardziej lube sie szwedac- na szwedanie sie na wlasna reke nie mam dosc
        odwagi- globtroterskie zwiedzanie z grupa Maroka czy Egiptu az po Numibie- jest
        drogie jak pieron.

        Ale zasadniczo- wole wydac na podroze niz na dzinsy czy kanape smile

        pewnie dlatego nie mam kanapy smile)
    • babsee Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 18:43
      Rozumiem Cie chociaz mnie to rczej bawi.Ale kojarze tę reakcje gdy
      mowie ze bylismy na Kaszubach."Kaszuby???ee..noo....ladnie chyba
      tam?"I jakos nikomu do glowy nie przyjdzie ze ja po prostu juz calą
      Europe widzialam a na reszte świata narzie mnie nie stac.
      • dlania Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 19:09
        Małą załamke przyżyła ostatnio moja koleżanka, wielka pasjonatka polskiej
        przyrody i zabytków. Otóz syn, 18-latek, oświadczył jej, że skoro nie pozwoliła
        mu jechać na rowerach do Szwecji, a na obóż językowy w Anglii ich nie stać, to
        on będzie całe wakacje siedział w domu, bo... w Polsce to nie ma nic do
        zobaczenia... Dziewczyna stwierdziła, że 18 lat wychowywania poszło na marnewink
    • ik_ecc Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 20:25
      Haha, ciekawe... Od prawie 20 lat mieszkam w Kanadzie i tu takiego
      dylematu nie ma. Na wyjazdy poza kontynent malo kto ma czas i
      pieniadze, a wyjazdy do Stanow nie licza sie jako "zagraniczne".
      Wiekszosc znajomych mi Kanadyjczykow nigdy nie byla w Europie, chyba
      ze maja korzenie europejskie, to odwiedzaja kraje dziadkow. Do Azji
      jezdzi sie na konferencje czy z innym powodem pracowym. Do Afryki
      czy Am Pd. konkretni fanatycy/hobbisci tychze miejsc.

      W zimie na tydzien gdzies na Kube czy inna biedna Dominican
      Republic, ale te wycieczki sa tak tanie, ze nimi tez nikt niczyjej
      wartosci nie mierzy. Ja bylam raz, wiecej nie pojade, bardziej sie
      nameczylam podroza niz odpoczelam. Gdyby ten wyjazd byl na 2
      miesiace to tak, ale tydzien czy dwa jest wg mnie bez sensu.

      Zdecydowana wiekszosc moich znajomych w lecie jezdzi pod namiot,
      nawet tych bardzo dobrze ustawionych finansowo. A, obowiazkowo
      trzeba odwalic jakistam Disneyland z dziecmi, ale to tez jeden raz w
      zyciu. Drugi moze z wnukami.

      Na wycieczki hotelowe jezdza stare bezfacetowe baby. wink
    • in-ca Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 20:49
      A ja tam kocham zwiedzam starą dobrą ojczyznę wink
    • ja_inaczej Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 21:10
      Ale jesli masz takie a nie inne spojrzenie na swiat to skad te
      kompleksy?Przejmujesz sie tym?A miec problemy finansowe to az taki
      wstyd?? Co 3 polak je ma.

      No to widzisz my jakos nie łapuiemy sie w te ramki. Jestesmy dobrze
      sytuowani materialnie. Mamy dom duzy i dobrze urzadzony dwa
      samochody(terenowe ) ale wakacje spedzamy podróżujac po Polsce. A
      wiesz dlaczego bo mamy 3 dzieci i chcemy im pokazac to co ciekawego
      jest w polsce.Swiat zwiedza sami .A my gdy sie ich pozbedziemy.
      Jednak chcemy by wiedzialy jak wyglada zamek np, w Malborku czy
      torun o ktorych bedzie w szkole na geografii. Ostatnio zwiedzilsmy
      piekny Gołdap i okolice.Zostawilam tam zerce i wroce. A wiec
      wspaniale i sliczne StaNCZYKI , WYJATKOWY GRÓB PIRAMIDE W RAPIE,
      safari wsrod zwierzat w Gołdapii czy cisze i spokoj wsrod zwierzat w
      tamtejszych lasach.Ba wynajleismy domek i nawet telewizor oddalismy
      bo nie chcielismy zyc tak jak w domu.

      A co do ubran. Nie mam wymagan markowych. Wyprzedaze to moj
      żywioł.Ale pomiedzy markowymi butami i 5-6 ksizkami stawiam na
      ksiazki.I to moj wybor nie dlatego ze musze oszczedzac ale dlatego
      ze zyjejak lubie i w nosie mam co mysla inni. Moje zycie kuje ja.!!
    • agao_72 Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 21:14
      ja wolę jeździć. w ogóle jesteśmy familią włóczęgów. ubranie to ubranie. jestem
      sobą niezależnie czy mam moje trampki ukochane za 25 zł, czy też kowbojki za ...
      więcej.
      poza podróżami lubię kupować dobre książki, albumy itp. choruję na sygnowane
      zdjęcia Saudka. czasami zainwestuję w biżuty. i mam w głębokim nosie, to jak
      mnie oceniają.
    • coronella Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 21:28
      oooo, ja 10000000 razy bardziej wole gdzieś pojechac i coś zobaczyć, nz kupować ciuchy czy meble.
      A czy wyjazd zagraniczny to prestiz? Kiedys tak było, teraz już nie. My w tym roku byliśmy na Węgrzech i wydalismy mniej pieniedzy niz w ubiegłym roku na wczasach nad morzem w PL
      Generalnie podróże kosztują, ale ja bym nigdy i na nic nie zamieniła wczasów z moją rodziną, uwielbiam spędzać z nimi czas, i uwielbiam poznawać.
    • anias29 Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 21:29
      > Mam takie oto obserwacje , nie wiem czy sie ze mna zgodzicie ogolnie
      > dla wiekszosci ludzi wyznacznikiem tego jak sie komu powodzi jest
      > standardzik Dom -samochód i wczasy za granicą.

      Podróżowałam zanim jeszcze "dorobiłam" się własnego mieszkania czy samochodu.
      Zwiedzanie zagranicy czy własnego kraju daje mi o wiele większą satysfakcję niż
      stylowe spodnie na tyłkuwink
    • 18_lipcowa1 Re: Wyjazdy zagraniczne eh 05.08.08, 22:33
      ja lubie jezdzic ale w znane sobie miejsca
      znaczy ze jak raz pojade gdzies i mi sie spodoba to wracam tam
      tak ja teraz na Rzymu, bralam tam slub, bylam tam, teraz znowu lece,
      potem w kwietniu
      wole tam niz gdzie indziej a zawsze cos nowego odkryje
    • lila1974 Re: Wyjazdy zagraniczne eh 06.08.08, 02:08
      A mnie wisi i powiewa co mówią, jak mi się błogo śpi smile
      • 4-mexx wspolczuje 06.08.08, 04:24
        Wam dziewczyny porownywan i ocen innych osob.Ja sie od tego dawno temu uwolnilam!
        Gdybym mieszkala w Polsce, to nawet nie myslalabym o jakis wyjazdach
        zagranicznych po to aby polezec plackiem na sloncu czy potaplac sie w basenie
        gory, mazury, morze, stare miasta, zabytki, przynajmniej 5 tygodni
        wakacji--marzenie...wiele osob tego nie docenia
        ja wczesniej troche pojezdzilam i nienawidze, tak jak napisalam, lezenia
        bezsensownego na sloncu czy moczenia tylka przez tydzien w basenie
        moja pasa to wyjazdy, ale w ruchu,
        zawsze cos nowego
        uwielbiam dryfowanie lodzia po jeziorach, nowe miejsca, przyrode, gory, lasy, to
        wszystko, czego nie brakuje w Polsce
        wiem, ze tez drogo, ale wystarczy odrobina wyobrazni i mozna zorganizowac super
        wakacje, namiot, grill, wycieczki
        i na koniec--przestanicie zyc tym co inni maja, co inni pomysla!skupcie sie na
        sobie, a zycie bedzie piekniejsze!!!
        • 4-mexx Re: wspolczuje 06.08.08, 04:31
          teraz przeczytalam wszystkie watki i dziewczyny--szczerze Wam zazdroszcze tych
          podrozy po PIEKNEJ Polsce, bo ja niestety niezdazylam
          zobaczylam, ale bardzoo malutko...
          i naprawde, nie zalujcie tego lezenia plackiem na zagranicznej plazy smile)
          • mm1124 Wyjazdy 06.08.08, 09:30
            Dopiszę się tu bo skasowano mi moje pytanie. Może nie na to forum,
            nie wiem?

            No właśnie, ile trzeba by wydać na taki wyjazd? Dla 4 osób all
            inclusive na tydzień do Turcji czy Egiptu? 10 tysięcy wystarczy?

            Jak dla mnie to każdy powinien wydawać pieniądze tak jak lubi.
    • joanna_poz Re: Wyjazdy zagraniczne eh 06.08.08, 09:35
      wyjezdzamy co roku latem za granicę ze względu na bardziej
      przewidywalną pogodę (ot, lubimy się wygrzac i kąpać w ciepłym
      morzu), bo chcemy coś zwiedzić, odpocząć, spróbować i doświadczyć
      czegoś nowego.

      nam to sprawia frajde - i to jest najwazniejsze.
      to jak to interpretują inni (czy to szpan, czy wyznacznik
      czegokolwiek) - nie interesuje mnie wcale.

      i wolę to niż super drogie buty czy ciuch.
    • mamamonika Re: Wyjazdy zagraniczne eh 06.08.08, 09:50
      A ja współczuję w duchu tym, dla których wyjazd do hotelu w Egipcie
      i siedzenie tydzień na plaży obok setek takich samych to szczyt
      marzeń i awansu społecznego. Lubię jeździć tam, gdzie jeszcze
      niezadeptane, jest pięknie, bocznymi szlakami - czy to w Polsce czy
      zagranicą. Nie bardzo też rozumiem wakacje w stylu "klap na cztery
      litery i siedzimy na piachu" - lubię sobie pojeździć. Ktoś wspominał
      o Krecie - dla mnie to też były dwa tygodnie dosłownie z językiem na
      brodzie, tyle jest do zobaczenia.
      • mm1124 Re: Wyjazdy zagraniczne eh 06.08.08, 10:09
        mamamonika ale przez tydzień nie trzeba przecież leżeć, można też
        zwiedzać
      • kali_pso Re: Wyjazdy zagraniczne eh 06.08.08, 10:18
        Nie bardzo też rozumiem wakacje w stylu "klap na cztery
        litery i siedzimy na piachu" - lubię sobie pojeździć


        Każdy czas spędza tak,jak lubi...
        Dlatego dla mnie taki wyjazd to minimum 2 tygodnie- część pobytu
        leżenie plackiem a część podróżowanie...tak sobie własnie wyobrażam
        pobyt moich marzeńwink
    • a.nancy Re: Wyjazdy zagraniczne eh 06.08.08, 10:04
      > dla wiekszosci ludzi wyznacznikiem tego jak sie komu powodzi jest
      > standardzik Dom -samochód i wczasy za granicą.

      samochod mam stary po mamie, domu nie mam ani nawet mieszkania (wynajmuje)
      podrozowac uwielbiam i nie szkoda mi na to zadnej kasy
      jakos niegdy nie przyszlo mi do glowy, ze to jakis wyznacznik bogactwa wink

      > gdy odpowiadam byłam na wakacjach u rodziny od razu
      > fama ze mam problemy finansowe

      z dziwnymi ludzmi sie zadajesz
      ja mam na odwrot, wszyscy pytaja dlaczego nie odwiedze rodziny w wakacje, a ja
      wole zobaczyc jakies nowe miejsca i oderwac sie od codziennosci
      nie rozumiem co ludzi obchodzi gdzie kto spedza urlop

      > mnie wyjazdy wiszą tak jak pewnie sa ludzie
      > którym wisi jakiej jakosci mają na sobie buty

      mi na przyklad wink
      zarowno buty, jak wiekszosc innych przedmiotow materialnych wink
    • magdaaa73 Re: Wyjazdy zagraniczne eh 06.08.08, 16:36
      Rozumiem,że każdy wydaje pieniądze jak chce, ale dlaczego od razu
      tyle krytycznych uwag w sprawie wyjazdów zagranicznych.Jako dziecko
      zdążyłam zwiedzić całą Polskę, pamiętam od zawsze nieprzewidywalną
      pogode,dlatego przerzuciłam się na wyjazdy zagraniczne(niekoniecznie
      Egiptsmile, w zeszłym roku drugie wakacje spędziliśmy w Polsce -
      chłodny wrzesień nie sprzyjał zwiedzaniu, a w sezonie koszmar tłumów
      w Polsce jest znacznie większy niż za granicą.Te wakacje spędzam już
      poza PolskąsmileZeby było na temat- kasa najpiew na wyjazdy.
    • b.bujak Re: Wyjazdy zagraniczne eh 06.08.08, 16:58
      dziwne to, bo wczasy w Polsce mogą okazać sie droższe niż te w
      ciepłych krajach.... więc to gdzie spędzamy wczasy nie jest
      wskaźnikiem zamożności;
      oczywiście dochodzą jeszcze inne aspekty, z których dla mnie
      najważniesze jest to, żeby:
      - poznać własny kraj ("cudze chwalicie, swego nie znacie");
      - zażyć jodu (nad żadnym innym morzem nie ma tyle jodu, co u nas);
      - pomyśleć niekonwencjonalnie i pojechać tam, gdzie nikt nie
      pojechał w nieobleganym terminie (to mi się ostatnio słabo udaje smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja