kaja_p 06.08.08, 10:18 praca.wp.pl/kat,18453,title,Becikowe-za-badania,wid,10224335,wiadomosc.html co myślicie? z jednej strony dobre, bo kobiety będą się badać, ale co z dziewczynami, które późno dowiadują się o ciąży?? temat do dyskusji Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kali_pso Re: becikowe za badania 06.08.08, 10:27 Późno to znaczy kiedy? Chyba przez 2-2,5 miesiąca można się zorientować, że jest się w ciąży lub chociażby zacząć to podejrzewać, aby zrobić test czy pójść do gina? A nawet jeżeli nie, to ile tych przypadków może być? Ułamek, który utonie w morzu tych, którym warunek przyznania becikowego po obowiązkowych badaniach, uratuje zdrowie ich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
mustardseed Re: becikowe za badania 06.08.08, 10:34 No to niech się nawet kobieta zorientuje ze moze byc w ciazy, w powiedzmy 8 tygodniu. Idzie sie zarejestrowac do gina na NFZ a tam jej mowia ze ma termin wizyty za 2 miechy. I co? Czas leci, a karty ciazy niet. I dooopa z becikowego? Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia w ciazy niby jest pierwszenstwo 06.08.08, 10:40 i do konowała co przyjmuje codziennie (mam takich dwóch w przychodni) mozna sie dostac nawet tego samego dnia czasami. jesli chodzi tylko o papier to mogłoby sie udac - gorzej jak bedziesz sie cciała przeniesc do 'normalnego' lekarza i zaczną sie schody... no chyba ze nie przeszkadza ci ze lekarz nie bada nawet kiedy skarzysz sie na infekcje jakies, a terminu trzyma sie tego wg miesiaczki, chociaz wszystkie usg sa zgodne ze powinien byc 3 tygodnie pozniejszy Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: w ciazy niby jest pierwszenstwo 07.08.08, 19:08 Sądzę, że lekarza można zmienić w trakcie ciąży... Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia kali 06.08.08, 10:35 som takie babeczki. jak dla mnie powinno byc chociaz 3 miesiące pierwzy miesiac to zaden miesiac - po 28 dniach to o ciazy dowiaduja sie chyba tylko dziewczyny z 'w oczekiwaniu' wypatrujące drugiej kreski juz od połowy cyklu. ja zorientwałam sie bardzo pozno, zwłaszcza gdyby liczyc jak moj gin-konował wg daty miesiaczki. a jeszcze pozniej miałam pierwsze badania - bo na pierwszej wizycie wypisal mi skierowanie na 'za miesiac'... Odpowiedz Link Zgłoś
kaja_p Re: becikowe za badania 06.08.08, 10:36 sama dowiedziałam się o ciąży będąc już w 10 tygodniu. Znam dziewczynę, która zorientowała się dopiero w 14 tygodniu, bo miała normalne krwawienia i żadnych oznak ciąży. Ja osobiście uważam, że to bardzo dobry pomysł z tym becikowym. W artykule jest mowa o tym, że trudno się dostać na wizytę do ginekologa, trzeba czekać całymi miesiącami. Osobiście nigdy nie spotkałam się z tym. Ale być może niektórzy mają utrudniony dostęp do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: becikowe za badania 06.08.08, 10:42 Nie wiem..może jednak będzie rozwiązane to tak, że do tych magicznych 10 tygodni zostanie zaliczony sam moment zgłoszenia się do przychodni? W sumie to już jest kontakt ze służbą zdrowia.. Ten termin 10 tyg. chyba nie wziął się z kosmosu- założyli pewnie, że WIĘKSZOŚĆ kobiet jednak do tego czasu o ciąży już wie i do lekarza jest w stanie dotrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: becikowe za badania 06.08.08, 10:34 "ale co z dziewczynami, które późno dowiadują się o ciąży??"- jak rozumiesz słowo "za późno"??? Przecież każda kobieta ma cykl, może być różnej długości, ale gdy się przedłuża- robi się test i wszystko jasne.Moim zdaniem to słuszne,że chcą powiązać badanie z becikowy,może część kobiet, które w ogóle zaniedbują badania w ciąży, zostanie do nich zmuszona, by dostać to becikowe. Odpowiedz Link Zgłoś
mustardseed Re: becikowe za badania 06.08.08, 10:37 Case: kobieta ma 44 lata. Nie dostaje okresu. Moze myslec, ze zaczyna sie jej menopauza. I co? A moze jeszcze otoczenie dodam: ta kobieta mieszka w malym miasteczku, wyksztalcenie w porywach do sredniego, starsze dzieci odchowane, jej edukacja seksualna na takim poziomie, ze generalnie mysli ze w jej wieku ciaza się nie zdarza. Myślisz, ze ta kobieta poleci po test ciążowy? Nie sądzę. I z becikowego znów doopa. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: becikowe za badania 06.08.08, 10:38 marzeka1 napisała: > "ale co z > dziewczynami, które późno dowiadują się o ciąży??"- jak rozumiesz słowo "za póź > no"??? Przecież każda kobieta ma cykl, może być różnej długości, ale gdy się pr > zedłuża- robi się test i wszystko jasne. No więc nie tak jasne. Ponieważ w ciąży do 3 miesięcy może wystąpić krwawienie w terminie miesiączki. Mniej obfite, ale jednak jest. Jeśli ktoś się nie spodziewa (czyli załóżmy uzywał antykoncepcji innej niż hormonalna, która bywa zawodna), nie będzie wiedział, że w ciąży jest. Zwłaszcza kobieta, która wcześniej nie była w ciąży - te, które rodziły, mogą powiązać inne symptomy, typu częste oddawanie moczu czy większa tkliwość piersi. Ja mam mieszane uczucia, z jednej strony projekt jest ok, a z drugiej - trzeba go jednak doprecyzować Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: becikowe za badania 06.08.08, 10:42 "a z drugiej - trzeba go jednak doprecyzować "- zgadzam się, powinno się uwzględnić te różne wyjątki, bo idea jest słuszna.Mnie zadziwił kilkakrotnie widok na wakacjach kobiet z brzuchem papierochem w ręku,w jednym przypadku- było o i papieroch, i piwo Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia no co ty - ciezarnej załujesz? 06.08.08, 10:47 myszy cie zjedza! o ile papierochy sobie darowuje, to do piwa mnie czasem ciagnie jak głupią i zdarza mi sie walnac jakiego 'bezalkoholowca' a papierosy w ciazy sa duzo mniej szkodliwe niz straszliwy szok wywołany nagłym rzuceniem (gfinekologowie głoszacy takie tezy przyjmuja w panstwowych przychodniach. a kto wie moze nawet maja swoje gabinety prywatne - przeca to starzy lekarze z doswiadczeniem i w ogóle) Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: no co ty - ciezarnej załujesz? 06.08.08, 10:57 Farmazony piszesz ,cesiu, i tyle.Mam w rodzinie przykłąd dziecka, któego matka paliła w ciąży:ciągle chore, wszystko łapie, lekarz wprost powiedział,że od tego,że paliła. Co do alkoholu: jeśli będziesz miała okazję, obejrzyj film "wieczne dziecko" to o dzieciach kobiet, które w ciązy piły (nie mówię tylko o alkoholiczkach!): rodzą niby normalne dzieci, fizycznie wszystko OK, umysł- zatrzymuje się na pewnym stopniu rozwoju i dalej nic- widać to dopiero w szkole (koleżanka jest pedagogiem w podstawówce- co roku jest takich dzieci kilkoro). Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: no co ty - ciezarnej załujesz? 06.08.08, 11:01 Takich poronionych po piwie podów tez troche w swoim życiu widziałam. A matki- z reguły młode dziewczyny tłumaczyły sie że one przeciez po pare łyków dziennie od meza popijały, takie małe nic, i dlaczego to one straciły dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia dziennie? 06.08.08, 11:11 prawdziwe piwo to mi małz dwa razy pozwolił łyk zrobic - restrykcyjny jest jak inkwizycja - a i ja sie zbytnio nie pcham - no czasami tylko zeby go podraznic karmi piłam pare razy i chyba raz lecha bezalkoholowego na spółke z mezem - znaczy ja zrobiłam łyka i stwierdziłam ze to nie to cego szukałam - troche zrozumienia - do 20 tygodnia rzygac mi sie chciało nawet od smaku wody, a karmi czasem mi pasowało, chociaz mniej niz coca-cola Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: dziennie? 06.08.08, 11:14 NIestety, świadomość niektórych kobiet powala. Nieraz miałam ochotę kopa w tyłek dac na opamietanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia moze za to paznokci nie maluja 06.08.08, 11:20 bo to moze zaszkodzic dzidzi? Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia marzeka 06.08.08, 11:07 ja tez mam w rodzinie przyklad - akurat nie dziecka a ojca dziecka - ja juz w koncówce ciazy i tak przypadkiem temat wypłynął palenia (ja nie paląca) i sie okazało ze tesciowa w ciazy paliła - bo jej gin powiedział ze lepiej palic niz taki szok by miała miec - wcale nie tak dawno - 20 lat temu co do alko - od kiedy sie dowiedziałam o ciazy unikam ostro - tym niemniej zdazyło mi sie lyka wina zrobic w drugim trymetrze, karmi popijac troche czy inne specyfiki piwo-podobne. karmi mi pare razy swietnie na mdłosci pomogło - dwa łyki i wszyyyyskto poleciało a tak przy okazji - jestes moze z warszawy? bo ja mam pytanie o te pranie dywanów - bys dala namiar na tego swojego sprawdzonego faceta z odkurzaczem Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: marzeka 06.08.08, 11:10 " 20 lat temu"- to dla medycyny daaaawno.Dla mnie po prostu bycie w ciąży i paiperos czy alkohol (nawet lamka wina czy trochę piwa)są nie do pomyślenia. Nie, nie jestem z W_wy, więc nie dam ci namiarów na pana z piorącym odkurzaczem, chociaż polecam tę metodę sprzątania. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia 20 lat temu 06.08.08, 11:17 no ale przyznaj ze nawet 20lat temu byli i tacy lekarze co kazali palenie rzucac - a nie sie szokami przejmowac. a tamten gin nadal przyjmuje i nie podejrzewam zeby taki beton jak on poglady zmienił - zwłaszcza ze tesciowa (niby tez w medycynie robi) przy mnie w ciazy nie krepowała sie palic - bo przeca okno otwarte jest, szampanem czastowala w koncówce pierwszego trymetru - bo nie zaszkodzi a jednoczesnie przestrzegała mnie przed truskawkami 'ziomwymi' bo to straszna trucizna Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: no co ty - ciezarnej załujesz? 06.08.08, 11:47 Jakby na to nie spojrzeć- lepiej nie palić i nie pić w czasie ciązy niz pić i palićP Bo skutki picia i palenia mogą być nieprzyjemne a o skutkach nie palenia i nie picia jakoś nie słyszy się. Taka jest moja filozofia Poza tym- u mnie w szpitalu jest odział, gdzie trafiaja dzieci ze specyficznym schorzeniem jelit- to najczęściej wczesniaki, które gdyby nie medycyna umarłyby z głodu. WIĘKSZOŚĆ matek tych dzieci spotykam na papierosie przed budynkiem- zaczeły palić po urodzeniu? Wątpię..pracuje juz kilka lat, więc dzieci te jako stali pacjenci powracają- jako przedszkolaki i szkolniaki snuja opowieści co dzieje sie u nich w domu- matki piją na równi z ojcami( zaczęły pić po porodzie?), często te domy to meliny, dzieci z FAS-em tez są, dziewczynka, która oblizuje kazdy wacik spryskany środkiem ze spirytusem, dwaj chłopcy, którzy zostali porzuceni przez matki alkoholiczki i w odziale byli przez 1,5 roku, bo na dzieci z taka chorobą( przy dodatkowych kłopotach rozwojowych) nie ma wielu chętnych do adopcji..itp., itd. Czy te dzieci mogły urodzić się zdrowe? Może tak, może nie...temat otwarty, ale ogólna sytuacja jest nieciekawa. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia to ja w obronie matek palacych 06.08.08, 11:56 > gdyby nie medycyna umarłyby z głodu. WIĘKSZOŚĆ matek tych dzieci > spotykam na papierosie przed budynkiem- zaczeły palić po urodzeniu? chociaz palaczy organicznie nie znosze, to wydaje mi sie ze sporo kobitek jednak na czas ciazy zarzuca palenie a potem - zwłaszcza w obliczu sytuacji stresu - jaka jest choroba dziecka - sobie 'odbija'. osobiscie znam zeszłoroczną maturzystke z niemal rocznym synkiem - oboje popalaja - w ciazy dziewczyna twarda była a dziecko własnie chore jest i ja sie nie dziwie ze oni kopcą - na spacerach, przed blokiem i w łazience - no przeciez nie przy dziecku w pomieszczeniu. a mały słodki jest Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: becikowe za badania 06.08.08, 11:00 > Mnie zadziwił kilkakrotnie widok na wakacjach kobiet z brzuchem > papierochem w ręku,w jednym przypadku- było o i papieroch, i piwo Wiesz, ale to że kobieta z papierochem w ręku stoi, i z piwem, nie wyklucza, że regularnie odwiedza ginekologa Vide mój niechlubny przypadek, bo tak, zdarzało mi się w drugiej ciąży popalać // Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia bo ty patologia jestes! 06.08.08, 11:21 jakbys sie postarała to moze nawet bys znlazła gina takiego co by nic przeciwko nie miał, bo wiesz ten szok.... Odpowiedz Link Zgłoś
kaja_p Re: becikowe za badania 06.08.08, 10:39 nie napisałam "za późno". Jak pisałam wyżej niektóre dziewczyny, nawet będąc w ciąży przez pierwsze miesiące mogą mieć krwawienia podobne do miesiączkowych przypadające właśnie na datę miesiączki, dlatego mogą być ciąży nieświadome. Uważam, że (jeśli w ogóle to wejdzie w życie) powinny być obowiązkowe badania np od 12 lub 14 tygodnia. Odpowiedz Link Zgłoś
mustardseed Re: becikowe za badania 06.08.08, 10:46 Dokładnie. Projekt bardzo ok, ale powinni troche przesunac termin załozenia akrty ciaży - min 12 tydzien, lepiej 14. Wciaz jednak uważam, ze poniewaz dostęp do gina na NFZ jest bardzo różny, ten termin rozpoczecia badan nie powinien wykluczac babeczek, które późno zaczeły badania. No chyba, ze własnie o to im chodzi, chcą 'zoszczędzić' Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: becikowe za badania 06.08.08, 10:49 No chyba, ze własnie o to im chodzi, chcą 'zoszczędzić' No może być i tak. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia pamietam jakis czas temu dyskusje 06.08.08, 10:51 na jakims CiPie czy innym tematycznym - ze ginowie panstwowi czesto zwlekaja własnie do 8-10 tygodnia z zalozeniem karty ciazy - bo wczesniej to nie ma sensu (chyba szkoda im papieru i statystyk psuc) Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: pamietam jakis czas temu dyskusje 06.08.08, 10:54 Osobiscie uważam że karta ciaży ma sens od ok. 10- 12 tyg ciązy. Wtedy ciąża jest bardziej " stabilna". Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia a skoro karta ciazy ma sens 06.08.08, 11:23 to i badania maja sens dopiero wtedy - w koncu one w przeciwienstwie do karty kosztują Odpowiedz Link Zgłoś
arioso1 Re: a skoro karta ciazy ma sens 06.08.08, 11:36 nie przesadzajcie z tymi terminami- nie lecze sie prywatnie ale nigdy na termin do gina nie czekałam dłuzej niz 4 osoby przede mną w kolejce- koleżanki tez chodzą ,moja mama, sasiadka i pół miliona kobiet i jakośc na termin nie czekaja dwa miesiące Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: becikowe za badania 06.08.08, 12:12 a ja myślałam, że becikowe dają za urodzenie dziecka....ciekawe co jeszcze wymyślą Odpowiedz Link Zgłoś
kinga127 Re: becikowe za badania 06.08.08, 12:28 o swojej ciąży dowiedziałam się w 9 tygodniu !!! I to tylko dlatego, że poszłam prywatnie do lekarza, który zrobił usg. Byłam 10 dni wcześniej u gin. z NFZ zaufanego dla mnie bardzo. Ten mnie zbadał i powiedział cytuję: "nic tam nie powinno być", bo wcześniej po terminie planowanej miesiączki zrobiłam test i nic. Zeżarłam przepisaną przez niego luteinę i nic. Więc się wkurzyłam, tym bardziej, że podejrzanie długo bolały mnie piersi i poszłam prywatnie i na usg dzidzia już z bijącym serduszkiem )) No, ale ja jestem ten inny przypadek, bo 8 lat borykałam się z nieregularnym cyklem i całkowitym brakiem miesiączki, zwiedziłam mnóstwo gin. żeby w końcu zostać zdiagnozowaną. Zatem brak miesiączki dochodzący nawet do 3 miesięcy dziwny mi nie był, bo to zdarzało się nagminnie nawet podczas przyjmowania zaleconych przez lekarza leków. Tak więc nieorientujące się kobiety informuję, że nie zawsze kobieta wie od razu, że jest w ciąży. Pomijam już fakt, że prywatny gin. "pozwolił" mi założyć kartę ciąży dopiero za miesiąc od wizyty u niego , czyli w 13 tygodniu ciązy. Jak się czułam gdy lekarz świadomie wziął pod uwagę ewentualne poronienie mogące wystąpić do 3 miesiąca ciąży ? Bez komentarza. Ja nie brałam takiej ewentualności pod uwagę )) Więc proszę inne emamy, aby nie traktowały kobiet które późno dowiadują się o ciąży jak jakieś upośledzone, arogantki, co to o swoim ciele i cyklu pojęcia nie mają, bo czasem jest wręcz przeciwnie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: becikowe za badania 06.08.08, 13:04 A mnie zaintrygowalo ze dzieki badaniom i wizytom u lekarza zmniejszy się odsetek niemowląt z niską masą urodzeniową i zostanie ograniczona ich śmiertelność. Akurat jestem w kraju gdzie pierwsze badania kobiet w ciazy wykonuje sie gdzies kolo 16-18 tygodnia. Przed 12 tygodniem to mozna conajwyzej dostac gratulacje, uscisk dloni i porady by dobrze sie odzywiac. Ba ...przez cala ciaze nie wykonuje sie az tylu badan, nie bierze sie tylu lekarst i nie lyka Duphastonu jak wit.C,nie wspominajac ze do dziurki nikt nie zaglada i o zgrozo...baby nie wiedza jak sie miewa ich szyjka . A jakos ta smiertelnosc jest duzo, duzo nizsza niz w Polsce, przezywalnosc noworodkow i smiertelnosc matek przy porodach tez duzo nizsza. Czyzby dlatego ze nikt rekami i nogami nie walczy z natura? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: becikowe za badania 06.08.08, 13:09 Po raz kolejny mnie zaintrygowałaś- gdzie mieszkasz? A w temacie- nieraz czytałam jak Polki mieszkajace za granica żala się że nikt im badań nie robi, że ciążę prowadzi połozna, że nie ma usg co wizyte, że o ciążę zaczynaja dbac tak ok. 12 tyg. Taka polska specyfika. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: becikowe za badania 06.08.08, 13:27 przeciwcialo napisała: > A w temacie- nieraz czytałam jak Polki mieszkajace za granica żala > się że nikt im badań nie robi, że ciążę prowadzi połozna, że nie ma > usg co wizyte, że o ciążę zaczynaja dbac tak ok. 12 tyg. Ciaze bardzo podobnie prowadzi sie w Anglii, Irlandii, Hiszpanii, Norwegii czy Szwecji. I jest dokladnie jak slyszalas . Ja sie wcale akurat nie zale...stwierdzilam fakt: wczesniej niz przed 12 tyg nikt usg nie zrobi (no chyba ze w polskiej przychodni )i wecej niz 2-3 przez cala ciaze miec nie bedziesz, no chyba ze cos nie tak (ale 99% jest raczej tak ). A w ogole rozmowe to chca zaczynac i badania jakiekolwiek robic gdzies kolo 16-18 tyg. Lekarza to sie widzi, ale rodzinnego, bo on wraz z polozna ciaza sie zajmuje. Gina to jak sie ma szczescie i komplikacje podczas ciazy lub przy porodzie . Przy zdrowej ciazy dziurki nikt nie kontroluje, szyjka ma wlasne tajemnicze zycie i co najlepsze....ciezarne pracuja prawie cala ciaze. W aptece jak cie zobacza ze masz brzuch to nawet Strepsilu dla znajomego moga ci nie sprzedac . No i fakt ... Polki narzekaja, placza ze zwolnien lekarze nie daja, lataja do Polski lub po polskich przychodniach zeby miec ciaze po polsku prowadzona. > Taka polska > specyfika. No coz...taka specfika jak widac niekoniecznie na dobre dla zdrowia ogolnego plodow, niemowlat i matek wychodzaca Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: becikowe za badania 06.08.08, 13:55 Żeby nie było- mnie się bardzo to europejskie podejście do ciąży podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
koteczka12 Re: becikowe za badania 06.08.08, 16:58 Tak, owszem. Moja szwagierka miała ciążę prowadzoną w Anglii. Nic dziwnego, że statystyki mają dobre: ona wiedziała od początku, że ciąża jest trudna (ma wadę anatomiczną, rodziła już z komplikacjami jedno dziecko w Polsce) a oni "no to w takim razie zaczniemy coś robić i badać po 24 tygodniu, jak wczesniej pani straci - trudno". W tej sytuacji odsetek sukcesów muszą mieć wysoki .... Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: becikowe za badania 06.08.08, 22:26 koteczka12 napisała: > Tak, owszem. Moja szwagierka miała ciążę prowadzoną w Anglii. Nic > dziwnego, że statystyki mają dobre: ona wiedziała od początku, że > ciąża jest trudna (ma wadę anatomiczną, rodziła już z komplikacjami > jedno dziecko w Polsce) a oni "no to w takim razie zaczniemy coś > robić i badać po 24 tygodniu, jak wczesniej pani straci - trudno". W > tej sytuacji odsetek sukcesów muszą mieć wysoki .... Ciekawa jestem jaki byl final tej calej historii? A tak na marginesie... Zawsze te najbardziej narzekajace porownuja panstwowa sluzbe zdrowia zagraniczna z prywatna sluzba zdrowia w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: becikowe za badania 07.08.08, 19:23 No tak, ale poza Polską ogólna dbałość o zdrowie jest zupełnie inna. W Polsce nadal normą są kobiety, które ginekologa widziały raz przy pierwszym porodzie, a potem przez kolejne 15 lat- nigdy. Które nigdy nie miały cytologii. Które w życiu nie zbadały sobie piersi. W Polsce jest grupa ciężarnych biegająca co tydzień na badania, ale mnóstwo jest takich, które w ciąży nie widziały lekarza/lekarza rodzinnego/położnej/kogokolwiek ani razu, nie mają karty ciąży, nie robiły żadnych badań, nie znają terminu ostatniej miesiączki. Albo takie, które do lekarza chodzą- ale tylko po to, zeby dostać to upragnione zwolnienie i "poodpoczywać" sobie "bo im się należy"- a nie dlatego, żeby jakoś specjalnie o siebie zadbać. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: becikowe za badania 07.08.08, 19:46 memphis90 napisała: > W Polsce > nadal normą są kobiety, które ginekologa widziały raz przy pierwszym porodzie, > a > potem przez kolejne 15 lat- nigdy. W Anglii, Irlandii czy Norwegii kobiety tez nie widuja ginekologa jesli nie maja komplikacji podczas ciazy (takich wymagajacych leczenia dluzszego szpitalnego, a nie problemow z cukrem), problemow podczas porodu, cesarki czy problemow ginekologicznych, raka to tez gina nie widuja. O badaniach ginekologicznych nie wspomne Cytologie robi sie u lekarza ogolnego . Jak dlugo tu jestem to jeszcze krzesla ginekologicznego nie widzialam , wszystko zalatwiane jest na kozetce Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: becikowe za badania 07.08.08, 19:07 To bzdura, że na wizytę u lekarza czeka się miesiącami. Ja prowadzę ciążę państwowo w poradni przyszpitalnej, rejestruję się zawsze w dniu wizyty i nie mam żadnych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: rowniez nie narzekalam na prowadzenie ciazy... 08.08.08, 08:12 w przychodni NFZ. od razu po wyjsciu od gina, rejstrowalam sie u poloznej na nastepna wizyte. ale slyszalam od niej, ze w jednym z miast w Polsce, byly problemy z dostaniem sie na wizyte u gina. kobiety musialyby czekac na wizyte nawet 3 msc. dlatego tez nie mialy innego wyjscia i musialy chodzic do gina prywatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: rowniez nie narzekalam na prowadzenie ciazy.. 08.08.08, 22:28 Na samo prowadzenie ciąży nie narzekałam, ale załapanie się na "ciążowe" wizyty to była kwestia ok. 6 tygodni (test zrobiłam w 6 tc, zadzwoniłam tego samego dnia do przychodni i wizytę ustalono mi za półtora miesiąca). Czyli: w 12 tc była pierwsza wizyta funduszowa (bo ja oczywiście poleciałam wcześniej prywatnie, do tej samej lekarki zresztą). NB w Polsce też można prowadzić ciążę u lekarza pierwszego kontaktu, i jeśli Pan Bóg da mi drugie dziecko, to tak właśnie zrobię Odpowiedz Link Zgłoś