Dodaj do ulubionych

Dzieci z ADHD a otoczenie

12.08.08, 10:55
Witam wszystkie emamy smile czytam was od jakiegoś czasu, ale dopiero dziś
postanowiłam napisać mój pierwszy post. W ostatnią niedziele byliśmy całą
rodziną w lesie. Jest to popularny punkt wypoczynkowy w naszym mieście.
Większość rodzin przyjeżdża tam samochodem, stawia go na poboczu szerokiej
polnej drogi i idzie do lasu. My też tak zrobiliśmy. Kiedy wracaliśmy do
samochodu moją uwagę zwrócił chłopiec w wieku 8-9 lat. Strasznie krzyczał i
biegał jak opętany. W pewnym momencie to dziecko podniosło jakiś kamień i
rzuciło nim z całej siły w przednią szybę naszego samochodu. Kamień nie
przebił jej, ale porządnie pokruszył, odbił się i zrobił wgniecenie na masce.
Chłopiec nie przejął się tym co zrobił ale pobiegł do idącej kilkanaście
metrów dalej pary, pewnie jego rodziców. Poszłam za nim, aby wyjaśnić tą
sytuację. Zanim zdążyłam się odezwać matka tego dziecka z krzykiem
poinformowała mnie, że jej syn ma ADHD, następnie wyjęła z torebki jakieś
zaświadczenie i prawie przyłożyła mi je do twarzy. Na moje stwierdzenie, że
nawet jeśli dziecko ma ADHD to powinna go pilnować, ta kobieta stwierdziła, że
nie ma zamiaru tego robić (?), że ma lepsze rzeczy do robienia niż uganianie
się na jej dzieckiem, że jeśli coś przeskrobie to jego problem. Następnie
stwierdziła, że w Polsce rodzice odpowiadają za szkody wyrządzone przez dzieci
tylko do 7 roku życia, więc mam mieć pretensje i żądać odszkodowania od jej
syna a nie od niej. Stwierdziła, że jeśli tak bardzo należy nam na samochodzie
to powinnam ten kamień złapać, a najlepiej to zostawić samochód w garażu i
zamknąć na kłódkę. W tym momencie widząc przedłużającą się rozmowę, a raczej
krzyki tej kobiety podszedł do nas mój niemąż. Nie zdążył nic powiedzieć bo do
dyskusji włączył się ojciec chuligana. Używając pewnego słowa na k jako
przecinka powiedział nam, że jeśli w tej chwili nie zostawimy jego rodziny to
będziemy mieli dużo większe problemy niż tylko wybita szyba. Ponieważ facet
był mięśniakiem ważącym więcej niż ja z partnerem razem wzięci, to tego był
bardzo agresywny, więc uciekliśmy. Nie wiem jak powinna się zachować w takiej
sytuacji. Z jednej strony rozumiem, że opieka nad taki dzieckiem wymaga dużo
siły, że rodzice nie mieli wpływu na to czy ich syn rzuci kamieniem, bo to
były sekundy. Ale naprawa samochodu będzie sporo kosztować, bo jest nowy, więc
musimy skorzystać z ASO. I jak jest z tym nieponoszeniem odpowiedzialności za
szkody wywołane przez dziecko od lat 7 przez rodziców. Czy to wymysł tej
kobiety czy naprawdę tak jest?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 10:57
      Dzieciak nie ma ADHD, tylko jest chuliganem z patologicznej rodziny.
      • edycia274 Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 11:02
        Szerze to ja w szoku jestem uncertain Ta matka jest jakaś chyba nie teges sad
      • kaja_p Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 11:09
        też tak myślę.
        Przykra sytuacja. Niestety nie wiem, co mówią przepisy na temat
        odpowiedzialności za dzieci, więc w tej kwestii ci nie pomogę, ale wydaje mi się
        jednak, że za 9-latka odpowiadają rodzice.
        przypomniała mi się sytuacja z naszego placu zabaw, na który przychodził dziadek
        z wnuczkiem, który wyraźnie był chorobliwie nadpobudliwy i agresywny w stosunku
        do innych, młodszych dzieci. Na uwagi rodziców, których dzieci zostały
        pokrzywdzone przez tego właśnie chłopca, ów dziadek albo się obrażał i zasłaniał
        gazetą twarz (ciągle czytał gazety i nigdy nie widział, co dzieciak wyczynia),
        albo atakował używając odpowiedniego słownictwa i przecinków.
        A może spisaliście numery samochodu, którym przyjechali? W ten sposób można by
        ustalić ich tożsamość i ewentualnie domagać się poniesienia kosztów naprawy auta.
      • lolinka2 Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 14:08
        Akty wandalizmu to nie objaw ADHD, niezależnie od posiadanych "papierów" tylko
        jedno z kryteriów zaburzeń zachowania. A te, jak dowodzi nauka, biorą się z
        niewychowania. Czyli z po@#$%^&*nych rodziców i ich patologicznych oddziaływań.
        Jeśli nie potrafią wychować, niech sobie kupią OC. Osobiście zawołałabym policję
        i wywołała grubszą aferę, taka już jestem.

        No i takie mendy psują opinię rodzicom dzieci z ADHD, które mają problem z
        ruchliwością i koncentracją ale wychowywane świetnie radzą sobie w społeczeństwie.
    • gryzelda71 Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 11:06
      Czemu nie wezwałaś policji?
    • seniorita_24 Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 11:08
      Wezwałabym policję do wyjaśnienia sprawy - rodzice odpowiadają za czyny swoich
      dzieci. Ewentualnie poszłabym za miłą parą, sprawdziłambym do jakiego samochodu
      wsiadają, spisałabym numery i wtedy powiadomiłabym policję.
      To, że pani zamachała zaświadczeniem czy innym papierkiem nie świadczy o tym, że
      powinnaś paść na kolana i przepraszać, że śmiałaś zwrócić uwagę. To czy dziecko
      byłoby chore czy zdrowe nie ma znaczenia biorąc pod uwagę zachowanie jego
      rodziców. To oni zachowali się nagannie.
    • karambol45 Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 11:16
      może szkoda że twoje dziecko nie rzuciło tym kamieniem w ich samochód...
      mam styczność z dziećmi z ADHD ale ich rodzzice starają się nie dopuśćić do
      takich sytuacji a tej Pani najwyraxniej się nie chce pracować z synem
      ja chyba w drodze powrotnej przyłozyłabym kamieniem w ich samochód ....
      wiem wiem głupie
    • purpurowa_komnata Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 11:26
      O ile dobrze rozumiem to odpowiedzialność rodziców jest do 13 roku
      życia dziecka. Skoro nauczyciel byłby pociągnięty do
      odpowiedzialności za taki czyn ucznia to rodzice zapewne również
      skoro oni opiekę sprawowali.
      scholaris.pl/Portal?secId=0B2728XQ80213N5A46KAM31N&refId=PTDD8N640FMD01C1RS3STRXI
    • luxure Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 12:04
      Znasz tych ludzi wiesz gdzie mieszkają? Jeśli tak jeszcze nie
      wszystko stracone. Ja bym nie odpuściła. Za szkody spowodowane przez
      dzieci odpowiadają rodzice. A Ciebie g...o obchodzi czy on ma ADHD
      czy ABC czy XYZ. To nie jest Twój problem tylko jego rodziców...
      Szkoda że nie spisałaś ich numerów albo od razu nie zadzwoniłaś na
      policję, bo kiedyś ten mały bandzior rzuci kamieniem w kogoś i
      będzie większy problem, a rodzice powiedzą że za niego nie
      odpowiadają.
      Straszne dziecko z patologicznej rodziny - a nie ADHD.
    • deodyma Re: a ja bym z mezem zadzwonila na policje... 12.08.08, 12:13
      bachor jst rozwydrzony i tyle. a te cale ADHD to dla nich tylko wymowka. a w
      ogole to przyjrzalas sie temu calemu zaswiadczeniu, ktorym przed nosem Ci
      wymachiwala? zreszta ADHD czy inny diabel, dzieciaka powinni pilnowac. takie
      zachowanie jest niedpouszczalne.
    • mama_frania Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 12:46
      na przyszłość dzwoń na policję i grożby też od razu zgłaszaj. Z tego co ja się
      orientuję to rodzice odpowiadają za szkody wyrządzone przez dziecko do 18 roku
      życia, więc po prostu chamstwo Ci kit wciskało.
      Mnie kiedyś zaczął szarpac jakiś dzieciak z ewidentnym opóźnieniem umysłowym i
      przyznam, ze miałam w nosie wyrozumiałość i tolerancję, zwłaszcza, ze mamusia
      rzeczonego dziecka ograniczyła się tylko do stwierdzenia, ze zaraz mu przejdzie
      i że jest chory.
    • mama_dzidziusia Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 12:59
      Należało wezwać policję i nie wdawać się w dyskusję. To jakaś patologia. Matka
      reaguje agresywnie, tatuś grozi, żałosne.
    • mruwa9 Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 13:32
      Nie wam oceniac, czy chlopak ma ADHD, czy nie. Niestety, takie
      zachowanie jest typowe dla ADHD ( szybciej dziala, niz pomysli o
      konsekwencjach dzialania, wrazenie, jakby rece dzialaly niezaleznie
      od woli mozgu), ale to nie zwalnia rodzicow z odpowiedzialnosci i
      obowiazku naprawy szkod poczynionych przez dziecko.
      • seniorita_24 Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 14:31
        Autorkę wątku poinformowała o ADHD mamusia, a czy miał je czy nie nie jest w tym
        momencie ważne. W przypadku wyrządzenia szkody przez dziecko, odpowiedzialność
        za pokrycie szkód spoczywa na rodzicach lub opiekunach.
        BTW do kulturalnych i uprzejmych tamci sie nie kwalifikują.
    • michasia24 Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 14:40
      myśle że ci rodzice to zwykłe chamy i prostaki, powinniscie wezwec policje,
      babka gadałą brednie i poprostu krzykiem chciała i niestety jej sie to udało
      uniknąć odpowiedzialności.
      • mruwa9 Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 15:29
        sami rodzice (lub jeden z nich) mogl miec ADHD. Serio pisze. To
        czesta sytuacja, ze ADHD wystepuje rodzinnie. I jest to forma
        niepelnosprawnosci.Niepelnosprawnosci, ktorej nie widac, a ktora
        latwo podciagnac pod chamstwo i niewychowanie, bo jak to jest
        mozliwe, ze inteligentne dziecko, normalnie rozwiniete
        intelektualnie, ma problemy z przyswojeniem tak prostych zasad, ze
        sie nie rzuca kamieniami w kierunku samochodow? Ze sie tlumaczy,
        rozmawia, karze lub nagradza za dobre zachowanie, ze dziecko sparwia
        wrazenie, ze pojelo, a za kilka godzin robi to samo? Rece opadaja,
        przede wszystkim rodzicom, ktorym przez caly proces wychowawczy
        towarzyszy uczucie, ze gonia wlasny ogon. Opinia, ze to zadne ADHD ,
        tylko chamstwo jest wielce krzywdzaca i bolesna dla rodzicow tych
        dzieci. Co jednakze nie zwalnia rodzicow, jak pisalam wyzej, z
        odpowiedzialnosci za szkody wyrzadzone przez dziecko i obowiazku
        pokrycia kosztow likwidacji szkody.
        Trzeba bylo wezwac policje, choc znajac polskie realia, niewiele by
        to dalo, bo w Polsce prawo ani rychliwe, ani sprawiedliwe....
    • denea Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 15:49
      Szkoda, że dałaś się zaszczuć krzykiem, jakby musieli zabulić to
      może zaczęliby pilnować dzieciaka.
      To nieprawda, że do 7 lat, kosmos jakiś Ci babsko zaserwowało, za
      szkody majątkowe odpowiada opiekun i tyle. Trzeba byłe wezwać
      policję albo chociaż spisać numery i zgłosić zajście na policji.
      • morgianna Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 16:04
        Mowic ze bachor jest rozwydzonym wandalem to mozna z lekkością
        twierdzic gdy ma sie normalne zdrowe nie zaburzone dziecko i nie zna
        sie tego problemu.Gratuluje Wam zdrowych dzieci ale warto dostrzec i
        zrozumiec ze nie wszyscy rodzice dostają ten dar! Choc nie wiecie
        jak to jest latac za swoim dzieckiem ktore zachowuje sie jak
        nakrecone , padac na pysk z bezsilnosci zalu ze zmeczenia, wciąz
        znosic szykany i napasci o zachowanie waszego dziecka, odpowiadac
        choc robicie wszystko zeby sie uspokoiło -troche empatii by sie
        przydało!
        • verdana Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 16:15
          Ale nawet przy dziecku z ADHD w takim wypadku dziecko powinno byc
          przez rodziców pouczone, zmuszone do przeprosin i odpracowania lub
          wynagrodzenia szkody. ADHD może być przyczyna zachowania, ale nie
          zwalnia od zadoscuczynienia - na razie rodzice tego dziecka uczą go,
          ze ADHD oznacza bezkarność i pozwolenie na robienie absolutnie
          wszystkiego, na co ma się ochotę. Takie wychowanie może
          zdemoralizowac nawet najspokojniejsze dziecko.
          Pretensja, że dziecko niszczy czyjeś rzeczy to nie jest szykana.
          Podobnie jak nie jest szykana wobec moich dzieci z dysortografia
          żądanie, aby pracoway w domu nad ortografią znacznie dłużej niż inne
          dzieci, a nie tylko wymachiwaly paopierkiem i skarzyły się, ze nie
          moga iść na polonistykę.
          • seniorita_24 Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 16:27
            Verdana zgadzam sie z twoja wypowiedzią.
            Na moją empatię nie mogliby liczyć gdyby dziecko zaczęło dewastować mój
            samochód, a rodzice jeszcze mieliby pretensje, że nie akceptuje tego faktu.
            Jeśli nie chcą zajmować się wychowaniem sie dziecka to niech płacą.
        • kim5 Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 16:23
          Ale to nie kwestia empatii, ale kasy! Wymiana maski to lekko licząc
          3000 PLN plus szyba ponad 1000. Nie każdy ma tyle kasy "górką".
        • e_r_i_n Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 17:47
          Mam dużo wyrozumiałości wobec dzieci z różnymi zaburzeniami. Ale tutaj
          kompletnie nie mam empatii - nie dla dziecka, ok, może ma faktycznie ADHD. Nie
          mam empatii dla rodziców, którzy wiedząc, jakie mają dziecko, nie pilnują go.
          Dzieci z ADHD też się leczy - po to, żeby nie było właśnie takich sytuacji. A
          jak już się zdarzą, to niestety rodzic ponosi konsekwencje.
        • denea Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 21:44
          Morgianna, nie napisałam, że bachor jest rozwydrzonym wandalem,
          chyba źle się podpięłaś.
          Na brak empatii nie narzekam i naprawdę współczuję Ci doświadczeń,
          ale spójrz na tę konkretną sytuację z drugiej strony: dziecko
          bezkarnie wyrządziło dużą szkodę, bo taka naprawa to kupa kasy, a
          rodzice zbluzgali poszkodowanych twierdząc, że nie mają zamiaru
          latorośli pilnować, za szkodę nie odpowiadają a w ogóle to jak komuś
          zależy na samochodzie to powinien trzymać go w garażu. Używając
          przecinków i gróźb... No proszę Cię ! Naprawdę uważasz, że to OK i
          powinniśmy im współczuć ? Jeśli masz dziecko z ADHD mogłabyś tak
          zareagować, niezależnie od tego jak bardzo umordowana i zniechęcona
          byś się czuła ?
          Aha, i jeszcze: z powyższej relacji wcale nie wynika, że rodzice
          robili COKOLWIEK, żeby poskromić dziecko. Raczej że uważają, że
          skoro mają stosowne zaświadczenie to dzieciak może robić dokładnie
          co chce, w tym rzucać kamieniami gdzie mu się spodoba. Obawiam się,
          że następnym razem spodoba mu się rzucić w kogoś uncertain
          • morgianna Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 17.08.08, 18:29
            Masz racje matka opisana w wątku przegieła z zachowaniem ale
            pomijajac to uwierzcie miec nadpobudliwe/zaburzone dziecko to
            prawdziwy horror, czesto choc sie starasz ,wypruwasz zyły nie jestes
            w stanie zapanowac nad jego zachowaniem. Chce Ci sie wyc z
            bezsilnosc bo otoczenie wciąz cie napada ,ba! ma cie za niewydolna
            wychowaczo bo sobie nie radzisz ,nie umiesz ułozyc , wychowac itd
            Wyobrazcie sobie 6 latka ( w koncu dziecko w takim wieku ze kumate i
            w jakims stopniu samodzielne)ktorego nie mozecie na moment spuscic z
            oka bo na 100 skonczy sie to katastrofą?Ja nie znam czegos takiego
            jak odpoczynek , moje dziecko nie siądzie w miejscu i nie zajmie sie
            klockami dłuzej niz 5 minut. Miałam miliony nieciekawych sytucji bo
            moje dziecko dało w tyłek - gdyby nie moj urok osobisty, to ze
            generalnie robie dobre wrazenie na ludziach, łagodze sytuacje jak
            potrafie -konczyłoby sie fatalnie.BTW Zawsze bede apelowała o
            zrozumienie i empatie.
            • verdana Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 17.08.08, 18:32
              Mogę Ci współczuc, jednak osoba, ktorej zniszczono samochód
              zrozumienie wykaze tylko pod warunkiem wynagrodzenia strat. A osoba,
              ktorej dziecko zostalo pobite w ogóle zrozumienia nie wykaze.
            • protozoa Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 17.08.08, 18:38
              Sorry, ale jest to Twoje dziecko i, niestety, Twoja sprawa. Są
              zachowania, których otoczenie nie chce i nie musi znosic, ba
              zachowania 6 latka, które moga byc groźne dla mienia i zdrowia a
              nawet życia innych. Żwawy 6 latek w krańcowym przypadku może zabic
              niemowlę rzucając do wózka kamień.
              Czy właściciel sklepu ma być wyrozumiały, gdy takież dziecko
              zniszczy mu towar? Albo właściciel samochodu, gdy zbije szybe albo
              skutecznie zarysuje lakier?
              Empatia i wyrozumiałość mają granicę.
              • morgianna Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 17.08.08, 18:42
                No niestety sorry moj problem , bo taki lajf.
                Ale moze jako przejaw empatii ( ktora ma oczywiscie swoje granice)
                zauwazysz ze gdzies tam obok sa umeczeni rodzice ktorzy zazdroszcza
                ci zdrowego dziecka przy czym absolutnie nie musisz sie nad tym
                pochylac.
                • protozoa Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 17.08.08, 18:45
                  Widzę umęczonych rodziców- z róznych powodów. Jedni mają dziecko
                  niepełnosprawne, drudzy pracuja ponad siły, zeby zapewnic rodzinie
                  godne warunki życia, inni maja w domu ciężko chorych wymagających
                  całodobowej opieki rodziców/dziadków,ktos sam jest chory, choc tego
                  nie widać.
                  Moje dzieci są juz w klasie maturalnej, ale natura obdarowała mnie
                  bliźniakami. I tez mialam oczy na zapałki.
        • protozoa Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 17.08.08, 18:42
          A czy inni ludzie nie znoszą przypadkiem szykan i napaści
          nadpobudliwego dziecka?
          Pamiętam sytuacje, gdy takie wlaśnie dziecko rzuciło sie ze skakanką
          na psa sąsiadki.Spokojny dotąd pies nie pozostał dłuzny i dość
          dotkliwie pogryzł dziecko. Wina lezy pośrodku - pies powinien byc w
          kagańcu, ale z drugiej strony musiał się bronić.
    • burza4 Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 16:31
      każdy normalny czlowiek byłby w szoku przy takiej akcji - szkoda, że
      nie wyrwałaś jej tego zaświadczenia z rąk, było na nim pewnie
      nazwisko. I wówczas byłaby podstawa do złożenia skargi.

      tego typu uszkodzenia to parę tysiaków, nawet jeśli korzysta się z
      polisy AC, to traci prawo do ulgowego pakietu - przy nowym
      samochodzie różnica może być naprawdę spora.
      • mama_dzidziusia Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 12.08.08, 21:33
        Równie dobrze mogła machać listą zakupów. Co sobie paniusia myśli, że przez ADHD
        to mu i zabić wolno?
    • protozoa Re: A mnie to nie dziwi 12.08.08, 22:07
      Rodzice dzieci z ADHD bardzo często zasłaniaja się róznego rodzaju
      zaświadczeniami, zeby uniknąć odpowiedzialności, kłopotów,
      przykrości.
      Miałam kiedyś dyżur w Izbie Przyjęć- szpital dla dorosłych- i
      przyprowadzono 10-12 letniego chłopca z głową do szycia. Lege artis
      powinnam odesłac na chirurgię dziecięcą, ale zrobiło mi sie dziecka
      żal i....zostałam ukarana. To co wyprawiał dzieciak to nie mieści
      się w głowie, a mama pokazała zaświadczenie, że syn ma ADHD i ona
      umywa ręce. Co więcej jest już zmęczona stałymi uwagami obcych i
      opieka nad dzieckiem. Po godzinie skończyło się na jałowym opatrunku
      i sprzątaniu sali zabiegowej. W książce przyjęć był odpowiedni wpis+
      ksero zaświadczenia, a dziecko... pewnie będzie miało szpecącą
      szramę.
    • kicia031 Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 13.08.08, 11:12
      Dzwonisz 112 i wzywasz policje - naprawde, trzeba ci takie rzeczy tlumaczyc? Ile
      masz lat, 5, ze nie umiesz sobie poradzic, gdy ktos na twoich oczach zdemolowal
      ci samochod?
      • arioso1 Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 13.08.08, 12:31
        JEZELI TO NOWY SAMOCHÓD MACIE AC- ZGŁASZASZ SPRAWĘ NA POLICJE I
        OPISUJESZ ZDARZENIE-nie zapłacisz złotówki za naprae samochodu -to
        raz
        dwa-mam dziecko z adhd i nigdy bym sie nie zasłaniała papierkiem-
        jeżeli trafiłabys na mnie-nalegałabym na bnaprawę z ac a
        ewnadwyzke składki zapłacilabym bez wątpienia.
    • falka32 Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 13.08.08, 15:48
      Mój syn nie miał co prawda ADHD, ale takie zachowania też przejawiał - potrafił
      bezmyślnie rzucić czymś, nie patrząc i nie zwracając uwagi, gdzie trafi. No ale
      w związku z tym nigdy by na takim parkingu nie szedł za mną bez nadzoru smile
      A rodzice, no cóż, zastosowali typową strategię, żeby nie płacić - mama wzięła
      cię na tupet i z zaskoczenia, tatuś na solidną posturę oraz zastraszenie i
      problem mieli z głowy. Nie chciałabym mieć z nimi stłuczki na drodze smile
      • betty_julcia Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 14.08.08, 14:41
        Witaj

        Niestety dałaś sie zakrzyczeć i zalać stekiem bzdur. Współczuję ci
        spotkania z tą bandą prymitywów bo nie dosć ze niesmak po całym
        zdażeniu pozostaje bardzo długo to jeszcze narażeni jesteście na
        koszty.
        Powinnaś natychmaist nawet z samochodu wezwać policje i poczekać na
        przyjazd, poobserwować parę do jakiego auta idą, spisać numery. Ale
        wiem, łatwo się pisze na spokojnie, a tam, wtedy najmądrzejszym
        wyjściem wydała sie ewakuacja....smile
    • ewka5 Re: Dzieci z ADHD a otoczenie 17.08.08, 14:06
      obejrzyjcie to:

      www.brasschecktv.com/page/147.html

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka