pati9.78 16.08.08, 18:39 Jak czesto wychodzicie do kina, kawiarni itp.tylko z mezem. Pytam oczywiscie pary posiadajace dzieci.Mnie i mezowi udaje sie to rzadko, ale dlatego, ze jemu nie zalezy. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agatar-m Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 16.08.08, 18:45 kiedys wychodzilismy czesto, ale po prtzeprowadzce na swoje, jeszcze nie wyszslismy razem..niestety...raczej raz on raz ja..z prostej nprzyczyny..ktoś z dziecmi musi siedziec, ale teraz moja mama bedzie miała wieczory wolne no i licze,ze może niedługo wpadnie posiedziec z wnukami Odpowiedz Link Zgłoś
bweiher Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 16.08.08, 19:06 Z mężem????A kto to jest mąż???Serio,nie pamiętam już jak to jest mieć męża a co dopiero gdzieś z nim wyjść.Mój zapie...la od rana do nocy i wraca gdy już jesteśmy w łóżkach.W niedziele mam "wolne",czyli on zostaje z dziećmi a ja mogę iść się odprężyć.Tyle że mi sie nie chce samej nigdzie iść,bo co to za przyjemność się włóczyć samemu a po drugie jak on już jest w domu to chce z nim spędzić chociaż ten jeden wieczór.I takim oto sposobem zostajemy w domu.Marzy mi się kolacja we dwoje w restauracji i spacer wieczorem...Tylko my dwoje...ale niestety nie ma chętnych na zajęcie się blizniakami-niemowlakami. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 16.08.08, 19:54 A dlaczego twój mąz tak duzo pracuje? Odpowiedz Link Zgłoś
bweiher Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 16.08.08, 20:07 bo mamy syna i teraz urodziły nam się blizniaki.Musieliśmy kupić większe(mieszkaliśmy w kawalerce) mieszkanie i samochód.Blizniaki urodziły się za wcześnie i w związku z tym jezdzimy dużo do różnych lekarzy.A więc wóz-rzecz niezbędna.No i kredyt trzeba spłacać....niestety( Odpowiedz Link Zgłoś
ik_ecc Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 16.08.08, 19:15 Nieczesto, bo zadnemu z nas na tym nie zalezy. Oboje jestesmy domatorami i z reguly jak mamy "wolne" od dziecka, to ten czas spedzamy w domu. Czasami z wypozyczonym filmem i zamowionym zarciem - dla mnie opcja preferowana do kina i restauracji. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 16.08.08, 19:51 Rzadko. Może raz do roku. Jak idziemy do kawiarni, to z córką. Ale ona jest bardzo kulturalna . Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 16.08.08, 19:54 W zalezności od humoru teściowej - mysle, że z 6-9 razy w roku, wliczając sylwka. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Hmmmm... 16.08.08, 20:19 ..pomimo najszczerszych chęci nie potrafię odpowiedzieć na to pytanieP Nie pamiętam, kiedy ostatni raz gdziekolwiek byliśmy razem Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Hmmmm... 16.08.08, 20:24 Jeśli mamy z kim zostawić dzieci to wychodzimy. Czyli jak ktoś nas odwiedza z rodziny (opiekunki nie mamy) albo jak jesteśmy w Polsce. W czasie roku szkolnego kiedy małe idą do przedszkola a małż ma wolny dzień (często ma wolne w tygodniu) idziemy na śniadanie i spacer do centrum miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 16.08.08, 20:21 Srednio 2 razy w miesiacu, teraz w wakacje, 1 raz na tydzien. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 18.08.08, 12:38 Dzięki teściowej 3-4 razy w miesiącu. Wielka kobieta, zostaje z trójką naszych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
biedro_neczka Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 16.08.08, 20:57 Sami (mąż i ja) nie wyszliśmy od 7 lat, z dziećmi czasami. I to jest bardzo smutne. Jak czasami czytam tu na forum, że niektóre z Was wyjeżdżają na wycieczkę, np. tygodniową tylko z mężem, to aż mnie ściska z bólu, że ja tak nie mogę (( Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb kilka razy w miesiącu... 16.08.08, 21:11 ale my już mamy sporawe te dzieci. Gdy były małe to raz - dwa razy w miesiącu... Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: kilka razy w miesiącu... 16.08.08, 21:18 A sporawe to jakie? Bo ja juz sie nie moge doczekac powrotu do wolności Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: kilka razy w miesiącu... 16.08.08, 21:25 młodsze teraz ma 8 lat, ale zwiększyliśmy częstotliwość tak ze dwa lata temu. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: kilka razy w miesiącu... 16.08.08, 21:40 Ale z kims zostają czy same? Ufff... jeszcze kilka lat liczenia na łaske teściowej przed nami... Odpowiedz Link Zgłoś
agatar-m Re: kilka razy w miesiącu... 16.08.08, 21:50 ja czekam kiedy na kolonie zaczną jeździć....chata wolna!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: kilka razy w miesiącu... 16.08.08, 21:52 Tia... "Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni..." Kazika to też moja ulubiona piosenka Szkoda tylko, że latka lecą... Ale nie mozna miec wszystkiegO: albo dzieci, albo imprezy przez cały weekend. W sumie wole dzieci, powoduja jednak mniejszy ból głowy Odpowiedz Link Zgłoś
agatar-m Re: kilka razy w miesiącu... 16.08.08, 21:56 ..taaaaaaaaaa. ale...( bo jest zawsze jakies ale ) wiesz po imprezce to czasem sie nie pamieta niektórych rzeczy , a przy dzieciach niestety..np, za cholercie nie moge wywalić z pamieci,ze dziś znów wstane 3 razy do małego i będę wściekła rano i niewyspana,....://// Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: kilka razy w miesiącu... 16.08.08, 21:51 czasem z babcią, czasem z opiekunką gdy były młodsze, teraz starszy brat (o 6 lat) spokojnie może zostać z młodszym... Warto poszukać jakiejś fajnej młodej dziewczyny, opekującej się na godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
soemi Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 17.08.08, 00:50 U mnie podobnie, moi rodzice chętnie opiekują się wnuczką. Problem jest po naszej stronie, mąż jest pracoholikiem-oczywiście ma tysiąc wytłumaczeń dlaczego tyle musi pracować, ja starałam się byśmy gdzieś razem wychodzili, spędzali czas, by nasz związek nie umarł ale niestety sama tego nie załatwię. Potrzebna jest jeszcze chęć z drugiej strony, a tej brakuje. Więc organizuję sobie czas sama, raczej w gronie swoich znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 17.08.08, 07:27 Raz w miesiącu chodzimy całą rodziną i staram się, by również raz w miesiącu gdzieś się urwać dziecku Swoją drogą to, co można robić _bez dziecka_ na własnej kanapie wydaje mi się atrakcyjniejsze od wyjścia do kawiarni/na pizzę Odpowiedz Link Zgłoś
setia Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 17.08.08, 07:46 wcale nie wychodzimy, nie jestem w stanie zmusić mojego męża do jakiegoś wieczornego wyjścia oddzielnie- sporadycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Rzadko, bardzo rzadko 17.08.08, 08:51 Gdy dzieci były u moich rodziców i tam nocowały, miałam teoretycznie czas, ale i tak spędzałam go z dziećmi.... A teraz już nie mam takiej możliwości, a mąż zbyt chętny nie był, gdy był. Teraz go nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 17.08.08, 09:29 tylko z mężem, to dość rzadko, czasem kino, no i wesela. a z dziećmi, to nawet często chadzamy coś zjeść, napić się kawy. Odpowiedz Link Zgłoś
gagunia Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 17.08.08, 18:41 1-2 razy w miesiącu. Dziecko podrzucamy mojej mamie. Zwykle pomysłodawcą wypadów jest mój mąż. Natomiast wspólne wieczory spędzamy bardzo często - oglądamy filmy albo pijemy jakiegoś drinka, czytamy, gadamy. Dziecko mamy "ułożone" od dawna chodzi spać ok 20 i mamy wtedy czas dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
jdylag75 Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 17.08.08, 22:48 Przynajmniej raz w miesiącu wychodzimy razem z mężem, ostatnio, przez wakacje dużo częściej byliśmy nawet kilka dni sami na wakacjach, osobno raz w tygodniu każde, wspólnie z dzieckiem wychodzimy/wyjeżdżamy bardzo często. Nie mamy żadnych rodziców na miejscu. Dziecko ma prawie 3 lata i robimy tak odkąd skończyło pół roku. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 17.08.08, 23:41 nam też udaje się rzadko ale dlatego że nie ma czasu ani możliwości. Ostatnio częściej bo babcie czasem zajmują się dziećmi. Wczoraj byliśmy na melanżu ))) Odpowiedz Link Zgłoś
wiktorka_24 Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 18.08.08, 09:00 to smutne co piszecie.... i to sie nazywa niby miec rodzine, meza i nigdzie nie moc z nim wyjsc... ja bym sie chyba wsciekla. Mysle , ze wspolne wyjscia cementuja ludzi, natomiats przebywajac ciagle w domu...wkrada sie rutyna, monotonia, takie wyjscia "odswiezaja". Nie spieszy mi sie do zakladania rodziny, choc dzieci b.lubie, ale z takim mezem , o jakich wiekszosc Was tu pisze, nie chcialabym ich miec... to musi byc ktos z pasja, ktos aktywny, lubiacy podroze...tak mi sie wydaje, nie "domator". Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 18.08.08, 09:08 > nigdzie nie moc z nim wyjsc... ja bym sie chyba wsciekla. Mysle , ze > wspolne wyjscia cementuja ludzi, natomiats przebywajac ciagle w > domu...wkrada sie rutyna Nas cementuje wszystko nie tylko wolne od dzieci wyjścia. Co nie zmienia faktu że lubimy sami wychodzić. > takim mezem , o jakich wiekszosc Was tu pisze, nie chcialabym ich > miec... to musi byc ktos z pasja, ktos aktywny, lubiacy > podroze...tak mi sie wydaje, nie "domator". Jak będziesz kiedykolwiek miała dzieci (nie namawiam absolutnie) to sama będziesz wolała żeby mąż był domatorem. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 18.08.08, 13:06 > Jak będziesz kiedykolwiek miała dzieci (nie namawiam absolutnie) to sama > będziesz wolała żeby mąż był domatorem A skadze znowu- mnie domator by znudzil na amen. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 18.08.08, 13:08 To prwda co piszesz.Ale to jedynie kwestia wlasnego wyboru i chceci- da sie wszystko zorganizowac w taki sposob, by sie nie ograniczac tylko do roli rodzica i przebywania non stop w domu z cala rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
naughty-angel Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 18.08.08, 15:51 > to musi byc ktos z pasja, ktos aktywny, lubiacy > podroze...tak mi sie wydaje, nie "domator". Uwierz mi, nie wiesz o czym mówisz... Mój mąż jest taki, o jakim piszesz- z pasją, aktywny itp. I co? Wieczorem spotkanie z kolegami, za tydzień paintball, gdzieśtam w międzyczasie czyjeś imieniny, urodziny, okazja na narty w zimie i duuuużo duuuużo innych takich. Tylko, że beze mnie- ja siedzę z dzieckiem, bo nie ma się nim kto zająć. Moja mama daleko, teściowa ciągle ma gości albo cośtam, poza tym karmię piersią. Jak proszę, żeby np odpuścił sobie jakiś wyjazd, wyjście, słyszę, że jemu to potrzebne, bo ciężko pracuje i chce odpocząć, a że ma taki a nie inny charakter, dom to dla niego nie odpoczynek. Uwierz mi, wolałabym w takich momentach domatora... Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 18.08.08, 09:21 Rzadko, bardzo rzadko... szczerze mówiąc to odkąd jest mały (2 lata) tylko we dwoje wyszliśmy raz - na wesele ;PP Po pierwsze trochę obawiam się obciążać wiekowe i schorowane babcie energicznym dwulatkiem, po drugie my raczej domatorzy... Wolę wieczór przed kompem albo jakiś film, no i książkę. W trójkę wychodzimy bardzo często, osobno też czasami. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 18.08.08, 10:31 nie wychodzimy. nie mamy z kim zostawić synka (rodzina daleko, a opiekunki, która pracowała u nas pełnoetetaowo nie chcielismy jeszcze wykorzystywać w weekendy). a poza tym lubimy spędzac czas razem z synkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
moninia2000 Re: Jak czesto udaje Wam sie wyjsc gdzies 18.08.08, 12:17 Jak dotad niestety rzadko, bo nie mamy z kim zostawic malej. Jednak wszystko zaczyna sie zmieniac, z wielu powodow, wiec mam zamiar czesciej wychodzic To naprawde wazne, aby znalezc ten czas wspolnie z mezem i podsycac ogien namietnosci i milosci Odpowiedz Link Zgłoś