Skąd się biorą tacy faceci? :)

27.08.08, 09:54
Jak wasi faceci radzą sobie z pralką? Pytanie może głupie bo obsługa pralki
prosta strasznie i samo pranie też ale jednak. Męża kolega z pracy opowiadał
jak pozbył się swoich czternastu par majtek. Wymyślił że żeby się lepiej
wyprały wypierze je na najdłuższym programie praniowym w temperaturze 90
stopni. Skąd się biorą tacy faceci?
    • szwagierka.lucyfera Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 09:56
      Mój nie ma w ogóle pojecia jak się włącza naszą w miarę nową pralkęwink
      • szwagierka.lucyfera Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 09:58
        A wział się stąd, że ja nie pracuję. Nie ma sensu czekać aż wroci z
        roboty i pranie zrobi. Czekałabym gdyby chodziło o pranie ręczne
        albo w jakieś frani.
        • krzysztof-lis Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 15:11
          Biorą się stąd, że nie mają doświadczenia.
    • majmajka Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 09:58
      Tacy faceci to sa zapewne synowie, takich osob jak moja szwagierka.
      • szwagierka.lucyfera Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:00
        NMiekonieczniewink Mój młodszy facet (syn lat 15) akurat z pralką
        sobie radzi. Męża nie chciało mi się wychowywać, bo i tak jest w
        porządkusmile
      • majmajka Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:04
        smile) Szwagierko, zdecydowanie mialam na mysli moja osobista szwagierke. Kobiete nadopiekuncza do bolu.
        Szwagierko, kiedy bede pisala o tamtej kobiecie nie bierz tego do siebie, bo obrazic moglabys siewink. Tak jej nie lubie..Brrr...
        wink
        • szwagierka.lucyfera Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:06
          Majmajka, ależ ja o tym wiemwink
          Niczego nie biorę do siebie, na pewno nie na forum. Tak tylko sie
          dopisałam... . No i mój "stary" jest niereformowalny, to co mam
          tracić energię na reformowanie chłopa? Szkoda życiawink
          • majmajka Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:10
            No lepiej nie, bo moze bedziesz musiala kupic nowy zestaw bieliznywink.
            • szwagierka.lucyfera Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:13
              majmajka napisała:

              > No lepiej nie, bo moze bedziesz musiala kupic nowy zestaw
              bieliznywink.
              Swoją piorę ręcznie, a on niech sobie bez gaci chodziwink Chociaż
              lepiej nie: portki go poobcierają i ... aż boję się pomyśleć co
              dalej! wink)
              • ib_k Skąd się biorą takie kobiety? :) 27.08.08, 10:19
                Mąż mi opowiadał że u niego w pracy jest kobieta, która wiercąc dziurę
                w ścianie przewierciła się na drugą stronę! Wyobrażacie sobie że ona
                nie wiedziała że w wiertarce jest takie specjalny kij z podziałką do
                ustawiania głębokości. No skąd się biorą takie kobiety! To chyba wina
                ich ojców że nie nauczyli ich obsługiwać wiertarki.
                Okropne jacy ci ojcowie są nadopiekuńczy! Co o tym myślicie?
                • majmajka Re: Skąd się biorą takie kobiety? :) 27.08.08, 10:21
                  Aaaaaa...To zupelnie co innegowink))
                • kropkacom Re: Skąd się biorą takie kobiety? :) 27.08.08, 10:22
                  Hmmm... Pranie a wiercenie to jakby trochę inna kategoria. Każdy facet na moje
                  musi umieć wyprać swoje rzeczy.

                  "Możecie mówić o Czechach jak najgorzej - nie ruszy ich to. Najwyżej potwierdzą,
                  że macie rację. Ale niech się tylko dowiedzą, że benzyna podrożała - usta im się
                  nie będą zamykały od przekleństw".
                  • lola211 Re: Skąd się biorą takie kobiety? :) 27.08.08, 10:33
                    Proste.Niemiejetnosc obsługi takich urzadzen bierze sie z prostego
                    faktu-nie obsługiwania.Nikt nie jest alfa i omega.Jesli w domu
                    praniem zajmuje sie kobieta, to jak niby facet ma nabyc umiejetnosc
                    wybrania wlasciwego programu? Tak samo jak z ta wiertarka- brak
                    doswiadczenia i tyle.
                    Z reguły jest tak, ze w domu jest podzial obowiazkow i pierze sie
                    rzeczy bez podzialu na moje i twoje.
                    • kropkacom Re: Skąd się biorą takie kobiety? :) 27.08.08, 10:36
                      > Z reguły jest tak, ze w domu jest podzial obowiazkow i pierze sie
                      > rzeczy bez podzialu na moje i twoje.

                      Nie sadzisz że pranie jest tak powszechną czynnością że nawet jak najczęściej
                      kobieta nastawia pranie to mężczyzna też powinien mieć tę umiejętność?
                      • lola211 Re: Skąd się biorą takie kobiety? :) 27.08.08, 11:31
                        Nie, nie sądze.
                        Nie wiem jakie wy macie pralki, ale moja trzeba umiec obsługiwac.Jak
                        ktos to robi sporadycznie, to stanie przed dylematem, jak pokretla
                        poustawiac.Przyznam sie, ze gdy podczas nieobecnosci mojej mamy
                        chcialam u niej zrobic pranie, to za chiny nie wiedzialam, jak ja
                        ustawic.Kazdy model pralki jest inny i to jest zasadnicza rzecz,
                        jesli chodzi o pranie.Bo gdyby sie to sprowadzalo do wsypania
                        proszku i pstrykniecia guziczka, nie byloby problemu.
                • kali_pso Re: Skąd się biorą takie kobiety? :) 27.08.08, 10:29
                  To jest efekt wychowania pod płeć- dziewczynki są od określonych
                  zadań i chłopcy również.

                  A pytała kogoś o radę?
                  Ktoś jej wytłumaczył jak to się robi? Pokazał?

                  Jak widać po tym wątku męska domowa niepełnosprawnośc jest typową
                  recydywą- on nie potrafi zapamiętać, chociaż wielokrotnie mu się to
                  pokazuje, daje wskazówki, ale to przecież ponad jego siływinkP
    • kali_pso Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 09:59
      Najczęściej wychodzą tacy spod opiekuńczo-upośledzających
      społecznie, skrzydeł mamusiwinkP
    • gryzelda71 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:02
      kropkacom napisała:
      Męża kolega z pracy opowiadał
      > jak pozbył się swoich czternastu par majtek. Wymyślił że żeby się lepiej
      > wyprały wypierze je na najdłuższym programie praniowym w temperaturze 90
      > stopni.

      Ale rozpuściły się?Co się z nimi stało?
      • kropkacom Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:03
        Zmalały.
        • gryzelda71 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:13
          Nie żartuj.Z wełny były?
          • kropkacom Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:17
            Nie. Why? Mój mąż ma takie gacie które w 40 stopniach co pranie są mniejsze. Mi
            to nawet pasuje a jemu mniej smile)
            • gryzelda71 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:29
              A z czego te gacie?Pytam bo ileś tam lat temu wszystko co bawełniane prałam w 90
              st i nic nie zmieniło rozmiaru.
              • kropkacom Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:32
                Mojego majki to 100 procent bawełna a kolegi nie wiem bo nie zaglądałam smile
                • gryzelda71 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:33
                  Powiem że cuda dziwy....
                  • kropkacom Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:37
                    To przepierz teraz swojego majty w w 90 stopniach. Sugerujesz że kłamię?
                    • gryzelda71 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:39
                      Nie węsz podstępu w każdym zdaniu.Najnormalniej sie dziwię,bo u mnie nic sie nie
                      zbiega.smile
                      • kropkacom Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:41
                        A u mnie bywa. Więc ja się teraz zaczynam dziwić że u ciebie nie. Kontynuujemy?
                        • gryzelda71 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:43
                          Bez odbioru
                          • kropkacom Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:43
                            Miłego smile
    • liwilla1 Re: moj tez tak ma 27.08.08, 10:04
      ostatnio na urlopie przechodzi przyspieszony kurs prac domowych: jak skladac i
      czyscic robota, jaki program nastawic w pralce lub zmywarce, jak robic klopsy
      mielone; rzeczy, ktorych ja uczylam sie sama. malz ma bardzo opiekunczych
      rodzicow, dodatkowo jest jedynakiem. jego rodzice po dzis dzien maja tylko stara
      franie, bo pralka - jak twierdza - nie zmiescilaby sie w ich malutkiej lazience.
    • mathiola Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:04
      Prosto z opiekuńczych ramion mamusi się biorą wink
      Przecież to facet a facet nie musi umieć a nawet nie powinien umieć,
      a zresztą nawet jakby chciał umieć to się nie nauczy bo to babska
      domena smile
    • febrina Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:11
      Mój mąż za każdym razem jak włącza pralkę pyta mnie czy nastawić na
      szybkie pranie, a odpowiadałam mu tak chyba ze 100 razy zupełnie tak
      jakby chciał się upewnić czy dobrze zrobił. Za to zawsze zapomni
      albo wsypać proszek (o płynie to już całkowicie zapomina) albo
      nastawić temperaturę, najczęściej pierze w 30 stopniach, które są
      ustawiane automatycznie po włączeniu pralki. Wkurzam się bo źle
      rozwiesza ciuchy na balkonie, choć widzę jak się stara ale wszystkie
      są skupione na sobie i wymięte jak krowie z pyska. Cóż chyba można
      się przyzwyczaić?Każdy robi jak może najlepiej.
      • zebra51 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:15
        Mój dwóipoółlatek wie jak sie obsługuje zmywarkę.
        chyba zacznę robić castingi na synową smile))))))
        • szwagierka.lucyfera Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:17
          Poczekaj jeszcze kilka lat i będziesz mogła ogłosić przetargwink)
          • smerfetka8801 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:21
            mój facet był tak wypieszczony przez mamę,że nie umiał nawet makaronu
            ugotować-dziś w kuchni radzi sobie świetnie a co do pralki to potrafi zrobić
            pranie-z moją pomocą bo ciągle nosi mi do pokoju ubrania i pyta "czy to też mogę
            z tym uprać?"
            • chicarica Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 11:34
              No widzisz, da się. Mój, mimo totalnego braku umiejętności wyniesionych z domu,
              teraz gotuje obiady, piecze ciasta (lepsze niż ja, bo ja jakoś piec nie umiem i
              nie lubię), tylko ma takie lekko inżynierskie zapędy w kuchni: np. nie może
              pojąć, co to znaczy "do smaku" czy "trochę", trzeba mu podać wagę lub objętość.
      • kali_pso Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:18
        Każdy robi jak może najlepiej


        No proszę Cię..tak nisko cenisz męża, że uważasz jakoby ponad jego
        możliwości było zapamiętanie, że aby pranie się wyparało należy
        dodać magicznego środka w postaci proszku do prania? Sądzisz, że nie
        jest w stanie rozwiesić prania jak należy?winkP
    • mruwa9 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:26
      Moj radzi sobie calkiem dobrze, ale to dopiero po wspolnym
      zamieszkaniu..choc mieszkaniowo usamodzielnil sie wczesnie, jak na
      polskie warunki, tesciowa jeszcze po slubie prala i prasowala (sic!)
      mu majtki i skarpetki.. no, ale od dawna nie ma z tym problemu.
      Zaczelam od wywieszenia nad pralka instrukcji obslugi dla faceta 8do
      pojemnika A wsyp ok. pol kubeczka proszku, oddziel biale rzeczy od
      kolorowych, ustaw program... nalej plynu do kreski do przegrodki C,
      wlacz, po wypraniu wylaczyc pralke, pranie strzepnac i rowno
      rozwieszac..) Teraz radzi sobie bez instrukcji,a dla uproszczenia
      uzywa wylacznie jednego programu 40stopni, lepiej, zeby cos sie nie
      dopralo, niz inne rzeczy zniszczyly sie w zbyt wysokiej
      temperaturze. Z drugiej strony jest wiele innych prac, do ktorych ja
      sie zabieram, jak facet do pralki wink wiec sie uzupelniamy. I jest
      ok.
      • doral2 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:30
        skąd?? z domu nadopiekuńczej mamusi!!

        mój facet doskonale umie obsługiwać pralkę, suszarkę, żelazko, odkurzacz i mapet
        do podłogi. powiem więcej - umie to robic lepiej ode mnie, więc mu w tym nie
        przeszkadzam, żeby się nie zbiesił smile))
        • gabrysia5 pralka nie!!!1 27.08.08, 10:44
          T nie umie obsłużyć pralki , bo nie chce umieć,ale za to jak umyje
          okna, albo posprzata w domu.....uuuuuu ja tak nie potrafię.
        • dropkick_murphys Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:52
          witam, pisze pierwszy razsmile
          odnośnie tematu: mój chyba jakiś inny,bo sam woli robić pranie.
          on to zrobi najlepiej, doda optymalną ilość proszku i płynu do płukania - tak
          mówi. a ja się cieszę ;D
          za to mycia naczyń nie znosi. kiedy mu powiedziałam, że ja też niekoniecznie to
          uwielbiam, zdziwił się (serio!!)"to czemu to robisz?"
          hmmm, bo kiedyś celowo zostawiłam mu mycie naczyń, czekałam 5 dni wszystko w
          domu brudne (razem z pokalami i plastikowymi talerzami na grilla). coś za coś tongue_out
    • dirgone Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:46
      Pierwszy raz w życiu pranie w pralce zrobiłam mając lat... 25.
      Wcześniej znajomość obsługi pralki była mi niepotrzebna, bo
      a) w wynajmowanych mieszkaniach studenckich pralek nie było
      b) pranie w domu rodzinnym robiła TYLKO mama, bo TYLKO ona wiedziała, jak z
      naszą starą pralką postępować. Jak kupiła nową, to też nikomu nie dała nic tam
      uprać, bo ona lubiła wstawiać pranie i już. Z nadopiekuńczością nie miało to nic
      wspólnego.
      • morgen_stern Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:55
        Ja tak, jak dirgone wink Z tym że ja jeszcze później, bo ok. 27 roku
        życia, kiedy mój przyszły wtedy mąż kupił mi pralkę automatyczną -
        wcześniej frania lub pranie ręczne (nie było mnie stać na pralkę).
        Pamiętam, że byłam tak szczęśliwa, że pierwsze pranie przesiedziałam
        w łazience patrząc w okienko pralki z błogim wyrazem twarzy tongue_out

        W domu rodzinnym po prostu robiła to mama. Miałyśmy stary
        czeski "tatramat", który chodził, jak chciał i tylko mama potrafiła
        go nastawić. Tzn ona tak twierdziła wink
        • kropkacom Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 11:00
          > czeski "tatramat", który chodził, jak chciał i tylko mama potrafiła
          > go nastawić. Tzn ona tak twierdziła wink

          Moja teściowa osobiście nastawia swoją pralkę (ma starą ale dostała już używaną)
          z każdym praniem. Kombinuje strasznie smile Sama dolewa wodę i jeździ tym
          programatorem niemiłosiernie. Pralkę ma sprawną ale ona to "oszczędna" jest i
          tak musi. Zajeździ te pralkę na śmierć.
          • kropkacom Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 11:06
            Mój mąż mimo tego że prała tylko mama umie zrobić w domu pranko. Ale on
            inteligentny jest chłopina.
        • liwilla1 Re: morgen 27.08.08, 11:27
          mam podobne doswiadczenie z tym okienkiem smile dostalam pralke jak juz bylam w
          poznej ciazy, od mojej mamy. z malzem mieszkalismy juz razem kilka dobrych
          miesiecy, ale nie mielismy kasy na takie zbytki - jak sie wprowadzalismy
          doslownie w gole sciany. moja mama ulitowala sie nade mna, gdy zobaczyla jak w
          umywaleczce lazienkowej 20x30 cm priore recznie nasze gacie na stojaco w 8mym
          mc. ja mam w ogole fantastyczna mame, mowilam Wam? smile najwspanialsza na swiecie smile
          no i pamietam, jak mi te pralke przywiezli i podlaczyli, to bylam tak
          podekscytowana pierwszym praniem, ze wlaczylam na najdluzszy program i blisko
          dwie godziny przed tym okienkiem patrzylam jak sie pierze i wiruje big_grin szjba hehe
    • chicarica Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:50
      Mój pochodzi z domu, w którym prała tylko matka, panowie (ojciec i 3 synów)
      ograniczali się do zdjęcia gaci z tyłka i rzucenia gdzie popadnie w łazience.
      Nawet jak mąż mieszkał sam w czasach kawalerskich, to pranie woził do mamusi
      hihihi wink Na początku wspólnego zamieszkania poświęciłam 20 minut na napisanie
      obszernej instrukcji co z czym prać, co gdzie wsypać/ wlać i na ile stopni, od
      tej pory pranie wstawiamy na zmianę, jak któreś z nas widzi, że się nazbierało
      danego koloru rzeczy. Rozwiesza również bez zarzutu. Teściowa jest zdziwiona wink
      • kali_pso Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 10:59
        Teściowa jest zdziwiona wink

        Jak rozumiem podciągamy to pod- "widok bezcenny"?smile
        • kasia.lomanczyk Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 11:30
          Ano jest wink
          I widok istotnie jest bezcenny. Ale ona nadal wniosków nie wyciąga - dwóch
          pozostałych synów nadal nie gotuje, wozi pranie do mamusi (chociaż mają pralkę -
          mojego tłumaczy to, że nie miał wink), a teściowa obsługuje 3 chłopów i pada ze
          zmęczenia. No, ale widać lubi wink
          • chicarica Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 11:32
            To powyżej to ja, tylko się nie przelogowałam z grup dyskusyjnych wink
            • morgen_stern Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 11:37
              Cześć Kasia tongue_out
              • chicarica Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 11:40
                No cześć smile
                A kiedyś tu pisałam z tamtego konta, ale to daaaawno było...
    • gryzelda71 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 12:04
      No dobrze,a skąd sie biorą kobiety nieumiejące gotować?Przecież to tak
      powszechna czynność,ze nawet jak facet w domu gotuje to pani tez powinna umieć
      prawda?Nie taki sam problem?
      • chicarica Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 12:19
        A ile znasz takich, co nie potrafią gotować? Ale tak naprawdę nic a nic ,
        włącznie z podsmażeniem kurczaka i zalaniem go sosem
        tajsko-syczuańsko-meksykańskim ze słoja?
        Bo ja nie znam żadnej, a wśród facetów się to dość często jednak zdarza, chociaż
        na szczęście coraz rzadziej.
        • gryzelda71 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 12:29
          Nie znam ani jednego facet i ani jednej kobiety.A to,ze pewnych czynności nie
          wykonują,albo nie maja w niej wprawy wynika np z podziału obowiązków.
        • dirgone Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 12:31
          Nie znam nikogo, kto nie ma rąk i mózgu. Wiem, ze sporo takich ludzi na świecie,
          ale osobiście takich nie spotkałam.

          Sama jestem typem, który potrafi podsmażyć i zalać sosem, ale każde danie, które
          poza to wykracza, jest przeze mnie marnowane doszczętnie. Ja mogę się najeść
          kanapkami i sałatkami.

          Nie znam ANI JEDNEGO faceta, który nie potrafi gotować. Żadnego. I zawsze się
          dziwię - gdzie wy takich spotykacie?? I jest to potwierdzone przez mojego brata,
          mieszkającego trzeci rok w akademiku.

          Może się mylę, ale po wielu latach obserwacji doszłam do wniosku - kto lubi
          dobrze zjeść, ten umie Gotować. Komu wystarczy byle co, ten potrafi zaledwie
          gotować. Nie spotkałam faceta, któremu wystarczy byle co, chociaż pewnie i tacy
          istnieją. Za to kobiet aż za dużo i sama do nich należę, niestety.
        • kropkacom Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 12:32
          Gotowanie gotowaniem. Zakładam że kobieta deklarująca taką nieumiejętność
          jajecznice zrobi (przykład, nie czepiać się) i posiłek odgrzeje. Nie trzeba być
          mistrzem kuchni.

          "Możecie mówić o Czechach jak najgorzej - nie ruszy ich to. Najwyżej potwierdzą,
          że macie rację. Ale niech się tylko dowiedzą, że benzyna podrożała - usta im się
          nie będą zamykały od przekleństw".
          • gryzelda71 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 12:35
            Tak samo facet zrobi pranie.Jak będzie do tego zmuszony.Chodzi mi o wieczne
            zdziwienie,ze jak to facet,nie umie czegoś zrobić.
            • kropkacom Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 12:40
              Wieczne zdziwienie? Bo pranie już dawno przestało być czynnością zarezerwowana
              dla kobiet. W dobie pralek automatycznych to już w ogóle dziwne. To tak jakby
              nie umieć obsłużyć kuchenki. Bo co? Przecież to żona częściej gotuje?

              Ale oczywiście ma PRAWO nie umieć smile
              • gryzelda71 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 12:44
                Dokładnie jest tak jak piszesz.Wywiercę sama dziurę i obsłużę wiertarkę,ale po
                co skoro zrobi to mąż?Bo zrobi to sprawniej.
                • kropkacom Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 12:48
                  Tylko widzisz, wiercenie dziury raczej czynnością podpadającą pod
                  codzienna/związana z samo obsługą nie jest.
                  • gryzelda71 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 12:51
                    Ale nie jest tez zarezerwowaną dla facetów.A co z babkami co nie umieją
                    gotować.Toż to czynność podlegająca pod samoobsługę.
                    • kropkacom Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 12:56
                      Każdy sobie coś ugotuje/podgrzeje i niekoniecznie musi przy tym na zatrucie zejść.
                      • gryzelda71 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 13:00
                        Tak samo każdy sobie coś upierze.Prawda?
                        Tylko czemu dziwisz się,ze facet czegoś nie robi,a już kobietom w podobnej
                        sytuacji nie.
                    • kropkacom Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 12:57
                      A dla kobiet jest zarezerwowana?
            • chicarica Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 12:46
              Niezupełnie. Niestety, znam takich, którzy autentycznie wrzucą czarne z białymi
              i różowymi i nie będą wiedzieli jak się nastawia pralkę, takich którzy naprawdę
              nie potrafią zrobić NIC co wymaga obróbki termicznej. A zdziwienie wyrażam
              również, kiedy kobieta mówi mi, że nie wie gdzie się sprawdza olej w samochodzie.
              • kropkacom Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 12:50
                > również, kiedy kobieta mówi mi, że nie wie gdzie się sprawdza olej w samochodzi
                > e.

                Jak ma samochód to tez się dziwię smile
                • gryzelda71 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 12:58
                  No kurcze,czemu tu sie dziwić.Mam samochód i nigdy nie sprawdzam poziomu oleju.O
                  nieprawidłowościach informuje męża.
                  • chicarica Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 13:05
                    Jakich nieprawidłowościach? Raz na jakiś czas trzeba sprawdzić i tyle, nie
                    chciałoby mi się męża ganiać za każdym razem. Poza tym ogólnie to dobrze takie
                    rzeczy wiedzieć, mąż wyjedzie w delegację i co wtedy? Płynu do spryskiwaczy też
                    nie dolewasz?
                    • gryzelda71 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 13:16
                      Raz dolewałam.Jak musiałam.Jak jest mąż on to robi.Tak jak ja pranie.Co nie
                      znaczy,ze jak mąż wyjedzie to ja nie będę jeździć a mąż chodzić w brudnych ciuchach.
                      A nieprawidłowości zdarzają się różne w samochodach.
                      • kropkacom Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 13:19
                        Więc widzisz, nawet jeśli to Ty częściej pierzesz to fajnie że mąż w razie
                        potrzeby też upierze i nie zniczy rzeczy. Tylko o to chodzi.
                • chicarica Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 13:03
                  Oczywiście w sytuacji, kiedy ma samochód.
    • belinda.0205 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 12:43
      Mój nie umie jej obsługiwać, rozebrać na części i złożyć tak, ale
      wsadzić pranie i włączyć już nie. Mieliśmy remont (z wymianą
      instalacji elektr.) pralka była niedostępna, ja też (zajmowałam się
      remontem), mąż zarabiał na ten remont i zajmował się dziećmi
      (dwójką - 8 i 11 lat). Gdy uzbierało się sporo brudów uznał, że
      trzeba to wyprać ręcznie i tak:
      - nie wiedział, jaki ma kupić proszek
      - może jednak kupiłby płyn, ale też nie wie jaki
      - co to jest płyn do płukania i kiedy to się daje
      - jaka ma być woda (zimna, letnia, czy gorąca)
      - najchętniej to włożyłby wszystko jak leci - białe i kolorowe:
      będzie szybciej
      - wyprał 4 skarpetki zawołał chłopców, pokazał im pranie jednej pary
      i kazał im dokończyć pranie
      - powiesić musiał sam, bo chłopcy nie sięgali do sznurka, ale i tak
      miał problemy bo nie wiedział jak gatki powiesić.
      Ale ogólnie jest super - najlepiej mu wychodzi jednak zarabianie na
      to wszystko.
    • osa551 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 13:21
      Mój mąż nigdy w życiu nie włączył pralki. Jestem tego pewna, bo jak kiedyś
      wyjechałam na czas dłuższy to w końcu zadzwonili do mnie z panią, która u nas
      sprzątała i jej wytłumaczyłam przez telefon jak się nastawia naszą pralkę - bo
      mąż nie był w stanie zrozumieć.

      Ze zmywarką radzi sobie całkiem dobrze, ale pralka jakoś zupełnie mu nie pasuje.
      Idę o zakład, że jakby był pod ściana w sprawie prania to udałby się do sklepu
      po nowe majtki.
      • thaures Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 14:47
        Czytam wszystkie wypowiedzi i dochodzę do wniosku,że ja wychodząc z
        domu nic nie umiałam. Pranie zawsze włączała mama. Po ślubie przez
        1,5 roku nie mieliśmy pralki i jak już kupiliśmy mąż ją zawsze
        nastawiał(jego rodzice kupili pierwszy automat parę lat po naszym
        ślubie). Teraz ( nasza druga pralka) tylka ja ją obsługuję.
        Natomiast ( nie bijcie) pierwszy raz włączyłam gazowy piekarnik po
        ślubie. I jaka byłam zadowolona z siebie,że nic nie wybuchło! Tu
        jednak wina , chyba, mojej mamy,że mnie nie przymuszała do pieczenia
        i gotowania. Zaznaczam,że radzę sobie teraz całkiem, całkiem...
        • volta2 Re: Skąd się biorą tacy faceci? :) 27.08.08, 15:29
          ja wyszłam z domu bez umiejętności pralniczych, pralkę nabyliśmy w
          chwilę po ślubie, i to mąż najpierw sam studiował instrukcję, a ja w
          podchwytliwy sposób wyciągałam informacje o nastawianiu pralki. nie
          chciałam się przyznać, że o praniu nie mam pojęcia, no słyszałam od
          mamy, że białe z białym, kolorowe i czarne.
          dziś to ja częsciej piorę, ale maż z pralką problemu nie masmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja