Dodaj do ulubionych

ile "kosztuje" dziecko ?

02.09.08, 10:16
Za rok planujemy postarać się o potomka ale że ja zawsze o coś się
trzęsę to martwię się, że nie damy rady finansowo. Wiem,że to
śmiesznie brzmi ale najzwyczajniej w świecie się boję. Znam ludzi
bez pracy, z niskimi dochodami i mają dzieci. My źle nie zarabiamy a
ja się boję,że gdy będzie dziecko to może na nie brakować kasy. Czy
mialyście jakieś oszczędności,ile zarabialyście ? My w sumie z
wyplat mamy 3600,-, oplaty okolo 1000,-. Jeśli możecie odpowiedzcie,
może będzie jeden stres mniej.
Obserwuj wątek
    • beatkaa32 Re: ile "kosztuje" dziecko ? 02.09.08, 10:22
      jak słusznie zauważyłaś, ludzie zarabiają naprawdę o wiele mniej niż Wy, a mają
      dzieci; wszystko zależy od tego na ile można sobie pozwolić kupując np.
      wyprawkę. Jeżeli Cię będzie stać, kupisz sobie wypasiony wózek za 2,500 zł; ja
      za wózek zapłaciłam 500 i też jeżdżę. To samo dotyczy pampersów, oliwek, zasypek
      itp. Masz kasę-kupujesz droższe, nie masz tańsze. Po sprawie. Pozdrawiam. PS. I
      nie martw się na zapas, nie ma sensu.
      • katarzynadudek7 Re: ile "kosztuje" dziecko ? 02.09.08, 10:43
        Dzięki serdeczne ! Nie jesteśmy ludźmi rozrzutnymi i wózek za 1000
        uważam za wystarczający. Chcielibyśmy "tylko" dobra naszego
        maleństwa żeby nie liczyć każdej zlotówki czy odmawiać sobie książki
        czy ubrania.
        • memphis90 Re: ile "kosztuje" dziecko ? 02.09.08, 11:12
          Ale nigdy nie wiesz, jak się w życiu potoczy. My też nie musieliśmy sobie
          odmawiać książek czy ubrań- a teraz, pod koniec ciąży sytuacja materialna
          drastycznie się pogorszyła. O książkach, filmach, wyjściach do kina, nawet
          bardziej rozrzutnych zakupach spożywczych przez ostatnie 3 m-ce nie było mowy.
          Teraz wychodzimy już na prostą, ale jedno mogę powiedzieć- dla mnie to naprawdę
          nie miało znaczenia. Kasa się zawsze jakoś znajdzie, można przeżyć jakiś czas
          bez zbytków- ale nie chciałabym żyć sobie wygodniej, za to bez mojej malutkiejsmile
          • katarzynadudek7 Do memphis90 02.09.08, 11:15
            Wlaśnie dlatego myslę o oszczędnościach na trudne chwile,przez ten
            rok możemy jeszcze uzbierać.
            • memphis90 Re: Do memphis90 02.09.08, 17:42
              Dobrze jest mieć trochę oszczędności na wypadek różnych kataklizmów życiowych-
              więc jeśli nie masz wielkiego parcia na dziecko i jesteś gotowa trochę poczekać,
              to czemu nie. Ale też nie za długosmile Bo dzisiaj czasem wydaje nam się, że
              dziecko koniecznie potrzebuje wózka za 4 tyś, ciuszków z GAP'a, orginalnych
              adidasków na nogi, a potem kursów języka/tenisa/jazdy konnej/gry na
              wiolonczeli/ekonomii dla przedszkolaków itd. I odkładamy decyzję w
              nieskończoność- a kiedy już wreszcie chcemy, ten upragniony potomek nie chce się
              pojawić... Realnych kosztów posiadania dziecka nikt Ci nie poda, bo naprawdę
              trudno to przeliczyć. Na pewno na początku są one mniejsze- pieluszki (ok.
              150zł/m-c, wg. moich obliczeń), ciuszki, wózek, łóżeczko; potem dochodzi
              żłobek/niania/pzedszkole, wreszcie dziecię osiąga wiek szkolny- i WTEDY
              zaczynają się wydatkismile
            • bakomas Re: Do memphis90 03.09.08, 17:01
              przy dziecku wzrasta opłat, potrzebi td. Uważam ze 3600 to jest mało w
              dzisiejszych czasach. Jak urodziłam to miałam 1500 zł na czysto po opłatach
              razem z męzem, klepaliśmy biedę. Naprawdę, wiem ze możńa życ i za 500 zł bo
              żyją, ale po co świadomie się pakować?
              Chodziłam po ciuchopeksach, oszcżedzałam jak mogłam.
              Teraz mamy wiele więcej jak te 3600 Twoje, mamy jedno dziecko i jest średnio, na
              drugie nie zdecydowałabym się ze wzgledu na finanse(świadomie) gdybym wpadła to
              tak, bo co zrobić.Ale świadomie, nie.
              Szkoda mi klepać biedę. Wiadomo ludzie do konca życia mogą nie zarabiać więcej,
              więc napewno lepiej mieć dziecko a nie odwrotnie, ale jeśli chcesz aby Ci
              starczyło to powiem szczerze ze to jest naprawdę mało pieniędzy. Ja żyję
              oszczednie, nie rozrzutnie, wszystko kupuje z głową.Opłat jest więcej bo
              przedszkole, wydatki itp. To nie tylko pampersy.To wiele wydatków
              nieoczekiwanych. Ja bym na Twoim miesjcu nie zdecydowała się. Wiem ze wszystko
              ma podrożec dwa razy tyle to juz wogole na nic nikogo nie bedzie stać, ale tak
              ma być w tym albo na pocżatku nowego roku.
          • lubie_gazete Re: ile "kosztuje" dziecko ? 02.09.08, 12:02
            O książkach, filmach, wyjściach do kina, nawet
            > bardziej rozrzutnych zakupach spożywczych przez ostatnie 3 m-ce nie było mowy.
            Kasa się zawsze jakoś znajdzie, można przeżyć jakiś czas
            > bez zbytków-

            Rany dziewczyno-dla Ciebie lepszej jakości dżem lub wędlina to zbytek?
            Wyjście do kina w moim mieście 15 zł,15 zł na przyjemność,którą zresztą nie ma
            się codziennie (nikt codziennie nie chodzi do kina)
            to też zbytek?
            Rozumiem zbytek torebka za 400zł,złoty łańcuszek kupiony bez okazji,garnitur za
            3000 zł,zakup dodatkowego samochodu,ale wyjście do kina (15zł) albo patrzenie w
            spożywczaku na ceny to już patologia.
            • memphis90 Re: ile "kosztuje" dziecko ? 02.09.08, 17:35
              Tak, bez wędliny za 50zł można spokojnie się obyć i jeść pasztet za 2.50- żyją
              tak tysiące ludzi w Polsce i nie jest powiedziane, że są mniej szczęśliwi. Dla
              tych tysięcy ludzi szynka za 50zł to zbytek- bo można kupić i taką za 19zł;
              smaku rzecz jasna nie ma co porównywać, ale zjesć się w zasadzie da. Chleb może
              kosztować 2.80zł za bochenek, a można też kupować
              super-bio-ekologiczny-orkiszowy itd za 10zł. Wino można kupić za stówkę (droższe
              rzecz jasna też...), a można pić Sophie za 8zł. Dla tych, którzy zarabiają mało,
              wydanie 100zł na wino, skoro można mieć i za 10zł (i nawet nie jakieś straszne
              sikacze, czytałam na forum miłośników wina dobre opinie o winach z
              biedronki...)- to zbytek. Można kupować miecznika za 80zł/kg, a można pangę za
              8zł. Kupowanie nowych filmów na dvd też do życia nie jest konieczne, podobnie
              jak kupowanie kilku książek w miesiącu (choć to akurat wydaje się być zbędnym
              wydatkiem dla większości Polaków, nie tylko tych w dołku finansowym...). Czy to
              tak Ciebie dziwi? Nie myślałeś dotąd, ze tak żyje pół Polski- i przeżywa tak
              całe życie?

              Ja w każdym razie nie czuję się żadną patologią. Ot, musiałam przez jakiś czas
              żyć znacznie oszczędniej i wiem, że nie jest to żadna życiowa tragedia, że
              potrafię sobie w życiu poradzić także w trudniejszych chwilach. Choć,
              oczywiście, szyneczka bez żelatyny i tysiąca E na ekologicznym chlebku smakuje o
              wieeeele lepiej...
              • e_r_i_n Re: ile "kosztuje" dziecko ? 03.09.08, 12:36
                memphis90 napisała:

                > smaku rzecz jasna nie ma co porównywać, ale zjesć się w zasadzie
                > da.

                Zjeśc to sie da i kartke papieru.
                A jedzenie ma przede wszystkim dostarczac wartosci odzywczych.
                Szczegolnie kobiecie w ciazy, kobiecie karmiacej, a potem małemu,
                rozwijajacemu sie dziecku.
                • kruche_ciacho Re: ile "kosztuje" dziecko ? 03.09.08, 23:05
                  i że niby te tańsze wartości odżywczych ma mniej?
                  zdziwiłabyś się
                  • e_r_i_n Re: ile "kosztuje" dziecko ? 04.09.08, 08:01
                    Przypuszczam, ze zawartosc miesa w miesie ma znaczenie w temacie
                    wartosci odzywczych.
    • agnieszkaela Re: ile "kosztuje" dziecko ? 02.09.08, 11:01
      Przede wszystkim zazwyczaj po powiekszeniu sie rodziny zmieniaja sie
      priorytety wink Bez zalu rezygnuje sie z niektorych rzeczy, nie
      dlatego ze trzeba z nich rezygnowac ale przestaja juz byc tak wazne.
      A wydatki zwiazane z dzieckiem mozna rzeczywiscie ograniczyc. No i
      taknaprawde powazne wydatki zaczna sie pozniej, kiedy dziecko
      pojdzie do szkoly wink
      • katarzynadudek7 Re: ile "kosztuje" dziecko ? 02.09.08, 11:12
        Mam nadzieję,że do czasu kiedy pójdzie do szkoly to mamusia-
        trzęsidupka do nowej sytuacji się przyzwyczai smile
        • madame_zuzu Re: ile "kosztuje" dziecko ? 02.09.08, 11:17
          katarzynadudek7 napisała:

          > Mam nadzieję,że do czasu kiedy pójdzie do szkoly to mamusia-
          > trzęsidupka do nowej sytuacji się przyzwyczai smile


          Umarłam z "mamusi-trzęsidupki" smile Jakbym czytała własną siostrę, de facto też
          Katarzynę smile
          • katarzynadudek7 Re: ile "kosztuje" dziecko ? 02.09.08, 11:31
            Widać Kaśki tak mają !
    • mama-ola Re: ile "kosztuje" dziecko ? 02.09.08, 11:40
      Ja tam nie pamiętam, ile nas kosztował Antoś wink
      Ale mogę powiedzieć, ile kosztuje dziecko moich znajomych, które ma
      właśnie 8 m-cy. Na jedzenie (słoiczki, kaszki, mleko itp.) wydają
      ok. 15 zł dziennie. Do tego dochodzą pieluchy i chusteczki, czyli
      kolejne 5 zł dziennie. W miesiącu robią się z tego obowiązkowe
      wydatki rzędu co najmniej 600 zł.
      Pozostałe rzeczy - wózek, fotelik, ubrania, zabawki często dostaje
      się po kimś lub w prezencie. Nie wiem, jak jest u Ciebie. Jeśli
      przewidujesz, że nikt Ci nie da, musisz doliczyć jeszcze i to.
    • zefirekk Re: ile "kosztuje" dziecko ? 02.09.08, 11:46
      dodam od siebie, ze sloiczki nie sa koniecznoscia smile i mozna z powodzeniem samemu gotowac wink wychodzi taniej wink
      • mama-ola słoiczek kontra obiadek 03.09.08, 09:11
        zefirekk napisała:

        > dodam od siebie, ze sloiczki nie sa koniecznoscia smile i mozna z
        > powodzeniem same mu gotowac wink wychodzi taniej wink

        Miałam inne obserwacje, ale niezbyt długotrwałe wink Konkretnie to
        tylko raz mi się zdarzyło coś Antosiowi ugotować. Kupiłam
        włoszczyznę i mięso - to już był koszt zdecydowanie przekraczający
        3 zł, które wydawałam na 1 słoiczek. Doliczmy wodę i prąd, kilka
        godzin gotowania, potem przecieranie. A potem mój synek się skrzywił
        i nie chciał zjeść.
        Sporo wysiłku i mnóstwo czasu. Łatwiej mi było otworzyć słoiczek,
        dziecię zjadło, słoiczek do kosza i porządek w kuchni wink

        Pewnie jest taniej, gdy się gotuje kilka porcji i mrozi, no i
        oczywiście, gdy dziecko to je wink Jednorazowo gra nie warta
        świeczki, moim zdaniem wink
        • lola211 Re: słoiczek kontra obiadek 03.09.08, 14:37
          to już był koszt zdecydowanie przekraczający
          > 3 zł, które wydawałam na 1 słoiczek

          Tyle, ze z tej ilosci masz posilek na 3 dni, a nie na 1.Gotowanie
          samemu wychodzi znacznie taniej.
          • zonka77 oczywiscie że nie jednorazowo 03.09.08, 15:26
            Ja i gotowałam i kupowałam słoiczki (więcej gotowałam)
            Gotowałam, rozdzielałam do słoiczków i wekowałam. Osobno mięco, osobno warzywa a
            potem różne obiadki z tego - raz na tydzień, czasem rzadziej robiłam dzień
            gotowania, przecierania i wekowania. Uważam że było to o wiele tańsze niż
            kupowane słoiczki - ale mnie chodziło głównie o to że wiedziałam co jest w
            środku i wydawało mi się (i nadal wydaje) że tak zdrowiej smile Jeden obiadek na
            kilka to był kupny słoiczek z czymś czego nie potrafiłam robić typu kapuśniak -
            żeby mała poznawała różne smaki.
            Czy zdrowiej czy nie - z pewnością taniej więc jeśli kasa ma znaczenie dla kogoś
            to polecam gotowanie i wekowanie.
    • osa551 Re: ile "kosztuje" dziecko ? 02.09.08, 11:47
      Nie mam pojęcia ile kosztuje dziecko, bo nigdy tego nie liczyłam. Jak sie
      okazało, że jestem w ciąży to mąż stracił pracę. Była tylko moja pensja i
      sytuacja była naprawdę taka sobie. Powiedziałam "trudno jakoś to będzie". Zanim
      córka skończyła rok - sytuacja finansowa zmieniła się tak diametralnie, że
      mogliśmy sobie pozwolić na zmianę lokum na większe - nigdy nie wiesz co się
      zdarzy. Dziecko jest zawsze ważniejsze niż pieniądze.
      • katarzynadudek7 Re: ile "kosztuje" dziecko ? 02.09.08, 11:53
        Kiedyś mieliśmy 1200,- zadlużone mieszkanie,studia i blędną diagnozę
        jednej pani doktot - ciąza.Ciąży nie bylo ale w ciągu jednego dnia
        zmobilizowane wszystkie myśli i moce i dalibyśmy radę. Ale im jestem
        starsza tym bardziej wydygana. Teraz też damy radę - tylko w glupiej
        glówce się kolacze...
        • bweiher Re: ile "kosztuje" dziecko ? 02.09.08, 12:11
          Przed pierwszą ciązą było baaardzo dobrze,mąz zarabiał,ja zarabiałam.Wydawaliśmy
          tylko na siebie.Kupiliśmy mieszkanie i każdy jezdził swoim samochodem.Po
          urodzeniu synka trochę nauczyliśmy się oszczędzać.Skończyły się wypady do kina w
          każdy piątek,jadanie na mieście,wyjazdy typu-wsiadamy i jedziemy-teraz trzeba
          było planować.Po paru latach stwierdziliśmy że jesteśmy gotowi na drugie
          dziecko.I ku mojemu przerażeniu okazało się że będą blizniaki.Ja już nie
          pracuje,zarabia tylko mąż.Musieliśmy sprzedać oba samochody i kupić jeden
          duży,rodziny.Jedno dziecko a troje to jest różnica.Przy blizniakach dwa razy
          więcej pieluch,mleka,ubrań.A więc dwa razy więcej wydatków.Narazie jakoś
          ciągniemy ale dzieci są malutkie....
    • lubie_gazete Re: ile "kosztuje" dziecko ? 02.09.08, 11:57
      Pozamałżeńskie czy legalne? Legalne średnio 1000-2000żł miesięcznie.
      Pozamałżeńskie nic-bo panience,z którą byłem podałem fałszywe nazwisko
      i nie może mnie namierzyć.
      • katarzynadudek7 Do lubie_gazete 02.09.08, 12:04
        A ja co ? Mam dziecku podać falszywe nazwisko ?
    • smerfetka8801 Re: ile "kosztuje" dziecko ? 02.09.08, 15:31
      my mamy mniej(niecałe 3 tyś )i dajemy radę
      • lubie_gazete Re: ile "kosztuje" dziecko ? 02.09.08, 16:19
        Chyba robiąc zakupy w Biedronce i nie mając żadnego hobby.
      • szklanapulapka2 Re: ile "kosztuje" dziecko ? 02.09.08, 16:20
        Moje kosztowało 18 tyś. - miałam in vitro. A reszta wydatków po
        urodzeniu to już pestka w porównaniu do tych 18 tyś.):
        • agasobczak Re: ile "kosztuje" dziecko ? 02.09.08, 16:42
          smile Nie da sie przewidziec wydatkow i wszystkiego zaplanowac smile Macie na prawde
          dobra sytuacje ... ale nei wiesz czy dziecko bedzie chorowac czy urodzisz jedno
          czy nie bedzie potrzebowalo wiecej specyfikow niz zwykle.. nie da sie
          wszystkiego zaplanowac i wyliczyc...
        • mamaemmy szklanapułapka2 03.09.08, 19:16
          szklanapulapka2 napisała:

          > Moje kosztowało 18 tyś. - miałam in vitro. A reszta wydatków po
          > urodzeniu to już pestka w porównaniu do tych 18 tyś.):

          no to ile Ty miałaś tych in vitro?

          ZA którym razem Wam sie udalo?smile
          • szklanapulapka2 Re: szklanapułapka2 03.09.08, 19:28
            Miałam jedno in vitro (icsi), w tym 3 transfery (każdy po 1600zł.).
            Taka jest cena tego zabiegu w łódzkiej Gamecie (w maju ub. roku). Za
            same leki wydaje się 6.900,do tego zabieg, badania, wizyty,w końcu
            transfery...Udało sie za trzecim - ostatnim razem. Przyjął sie
            ostatni mrozaczeksmile.
            • mamaemmy Re: szklanapułapka2 03.09.08, 21:00
              ajajaj,niezle
              wszystko widze zalezy od kliniki-w Krakowie za 2tysiace juz mozna(nie licze
              leczenia)

              A jeszcze spytam-ile masz lat?
              Sprawa mnie na tyle interesuje,gdyz moi przyjaciele są w trakcie in
              vitro..Tzn-teraz leczenie przed.Przy inseminacji (po lekach) była możliwa opcja
              pięcioraczków,więc lekarze odpuscili..
              • szklanapulapka2 Re: szklanapułapka2 03.09.08, 21:45
                Eee, coś Ty, wątpię, żeby za 2 tyś. gdziekolwiek robiono in vitro,
                tym bardziej w Krakowie (czasem w takiej cenie, lun drozsze są
                inseminacje). Tam są dwie kliniki Mecierzyństywo i klinika invitro,
                któe świadczą takie usługi. I.. owszem, jeśli sie ich zapyta, to
                powiedzą, zę zabieg tyle kosztuje (mnie powiedzieli, ze max. 4 tyś -
                mam to do dzis na kartce zapisane przez profesora), tylko że koszty
                dodatkowe kilkakrotnie przewyższaja tę sumę. Nawet jeśli sprowadza
                sie leki z Czech (są sporo tańsze), to i tak w konsekwencji wychodzi
                dużo wiecej. Najtańsza opcja, o jakiej słyszałam, to 6-7 tyś., ale
                wątpię, by to były wszystkie koszty...
                A co do mnie, to ja mam 34 lata,mąż 36 i to nasze drugie dziecko. W
                sumie walczymy o dzieci od początku wspólnego zycia, czyli 9 lat.
                Mamy 4 letniego synka (w wyniku szóstej inseminacji), kolejne 5
                zabiegów się nie powiodło i dlatego zdecydowaliśmy sie na isci.
                • mamaemmy Re: szklanapułapka2 03.09.08, 23:04
                  tak od 2-4 tysiecy,w klinice gdzie jest dr.Janeczko
    • darkym Re: ile "kosztuje" dziecko ? 02.09.08, 17:23
      Mi sie wydaje ze jak bedziesz tak sie zastanawiała czy stac Was na
      dziecko to tak naprawde nigdy nie dojdziesz do wniosku ze jest Was
      stac ... jak juz ktos pisał - masz duzo kasy kupujesz drożdze rzeczy
      dla dzidziusa , masz mniej kupujesz tansze co wcale nie oznacza ze
      dziecko na tym ucierpi .
      Najwazniejsze według mnie to to zeby udało sie szybko zajsc w ciąże
      i zeby dziecko było zdrowe a ciaza przebiegała prawidłowo
      • katarzynadudek7 Re: ile "kosztuje" dziecko ? 03.09.08, 07:48
        Dziękuję Wam za odpowiedzi. Nie rozpatruję tego problemu w kategorii
        czy "stać" nas na dziecko. Chodzi mi o jakiś wewnętrzny niepokój.
        Ale wczorajszego wieczora mój mąż mnie rozbroil- ni stąd ni z owąd -
        kochanie ale my musimy zmienić mieszkanie bo dziecko musi mieć swój
        pokój - myślalam,że się poplaczę ze śmiechu - mamy dwa pokoje!
        W każdym razie dzięki za mile "przyjęcie" mnie na tym forum.
    • mim288 Re: ile "kosztuje" dziecko ? 03.09.08, 12:31
      Koszty wychowania dziecka w górę są pewnie nieograniczone (zawsze
      można zatrudnić jeszcze droższą nianię, kupić droższy wózek, wysłać
      do jeszcze droższej szkoły). Faktem jest, że wychowanie dziecka
      kosztuje, aczkolwiek też jest faktem, iż bez znacznej części
      drogich gadzetów (szczególnie dla niemowlaka) można się spokojnie
      obejśc niekiedy z korzyścia wręcz dla siebie i dziecka (mniej
      zachodu ze stosowaniem i używaniem tych wszystkich cudów techniki
      na guziki) - widzę to po sobie i po znajomych - biedni nie jesteśmy
      i przy pierwszych dzieciach wydalismy kupę kasy na rózne rzekomo
      niezbędne cudeńka. Przy następnym (o trzecim nie mówiąc) ludzie
      stopują i wylouzowuja się -okazuje się, że wanienka nie jest
      potrzebna (drugie dziecko kapałam w brodziku i wszystkim było
      wygodniej), przewijałam na łózku (przewijak słuzył jako półka na
      ciuchy do prasowania), pieluchy z Lidla okazały sie lepsze niż
      pampersy itd.
      Jeśli rzeczywiście chcesz zostać mamą i wasze dochody są może i nie
      podniebne, ale stabilne i nie ma groźby (realnej, a nie czysto
      teoretycznej) utraty pracy i jeśli nie jest tak, że juz obecnie
      żyjecie bardzo "na styk", to chyba nie masz się co nadmiernie
      zamartwiać, że nie dacie rady.
      • beatrix_75 Re: ile "kosztuje" dziecko ? 03.09.08, 12:47
        Zgadzam sie z Mim
        wiele pierdołek jest dziecku niepotrzebnych ...

        MOja koleżanka - powiedziałam mi kiedys : dziecko potrzebuje
        miłosci ,mleka ,pieluch ..i świeżego powietrza ..to wszystko .
        reszta to dodatki..smile
    • babsee Re: ile "kosztuje" dziecko ? 03.09.08, 13:20
      Ja pamietam dokladnie ile nas kosztowalo utrzymanie corci bo wtedy
      liczylismy kazda zlotowke-wychodzilo ok 300-400 zl miesięcznie.Jak
      poszla do zlobka to +300 zl.
      Ktos kieys powiedzial,ze utrzymanie dziecka kosztuje tyle co mala
      rata za mieskznie i to chyba prawda.
      ps.Nie ma opcji zeby samodzielne gotowanie bylo drozsze niz
      kupowanie sloiczkow.
    • przeciwcialo Re: ile "kosztuje" dziecko ? 03.09.08, 13:33
      No a jak ci dziewczyny napiszą że na dziecko to 2 tys miesięcznie
      musisz wydac to nie bedziesz go miała?
    • kol.3 Re: ile "kosztuje" dziecko ? 03.09.08, 18:40
      Ważna jest Twoja sytuacja w rodzinie: czy po Twoim powrocie do pracy
      dzieckiem zajmie się jakaś babcia? (Szalona oszczędność).Czy
      planujecie nianię/przedszkole? Czy rodzice są skłonni trochę
      pomagać Wam finansowo, gdyby było cienko?
      Są dziadkowie bardzo hojni dla wnuka, są tacy, którzy w ogóle się
      nie dokladają i nawet prezentów nie kupują. To wszystko razem składa
      się na Waszą ewentualną sytuację finansową po urodzeniu i odchowaniu
      dziecka.
    • moofka Re: ile "kosztuje" dziecko ? 03.09.08, 20:34
      no niestety mnie niebawem cała moja wyplate bo ide na wychowawczy
      jakies pieluchy czy przedszkole to przy tym niewiele ;/
      biorac pod uwage ze te realne wydatki pojda z tej drugiej
      to dzieci kosztują wiele wiecej niz ja zarabiam big_grin
    • mama_kasi85 jest bezcenne:-) 03.09.08, 23:00
    • fajka7 Dziecko "kosztuje" tyle ile na nie wydasz :) nt 03.09.08, 23:05
      • aspidisca Re: Dziecko "kosztuje" tyle ile na nie wydasz :) 04.09.08, 10:48
        Policzcie teraz koszty utrzymania bliźniaków..
        chi chi
        • ela82 Re: Dziecko "kosztuje" tyle ile na nie wydasz :) 04.09.08, 11:02
          Ja mam trojke dzieci ( w tym blizniaki) i jakos dajemy rade. Ale z
          jedna pensja ciezko by bylo. Kiedys policzylam (wliczajac
          opiekunke , wakacje itd ). Wyszlo mi, ze niezly samochod.
    • yenna_m Re: ile "kosztuje" dziecko ? 04.09.08, 11:21
      Kosz dziecka jest wprost proporcjonalny do wysokości zarobków rodziców. Jak masz
      kasę - to na dziecko można wydać i 10 tysięcy miesięcznie (wszystko zależy od
      przyzwyczajeń, priorytetów przy zakupach i te de).

      Przy założeniu, że wózek i ciuszki zostaniesz po dzieciach koleżanek (albo
      kupisz z drugiej ręki), szczepić będziesz na Kasę Chorych, będziesz karmić
      piersią i dziecku będziesz wprowadzać (bez zbytnich cyrków) zamiast słoiczków
      normalne jarzynki - dziecko, póki małe nie powinno bardzo dużo kosztować.
      Kosztują już: przedszkole, szkoła, zajęcia dodatkowe. Ale to też mamy z gorszą
      sytuacją zyciową dają radę jakoś upchać w budżecie rodzinnym (i tu też ogromny
      szacunek).

      Wiem, że na forum są mamy, których rodziny żyją za 1000 złotych (nie wiem, jak
      one to robią, ale bardzo szanuję ich zaradność, oszczędność i umiejętność
      zorganizowania)

      Przy umiejętnym robieniu zakupów i życiu z ołówkiem w ręku da się mieć dzieci i
      za mniejsze pieniądze.
      • zuzanna56 Re: ile "kosztuje" dziecko ? 04.09.08, 18:39
        Katarzynodudek, nie martw się, dacie sobie radę. Teraz już nie
        potrafię powiedzieć, ile kosztuje małe dziecko, moje dzieci są
        starsze, mają lat 7 i 11, chodzą do szkoły, to są inne koszty niż
        utrzymanie niemowlaka. Teraz mamy ponad dwa razy większy dochód niż
        wy i własny dom (trochę na kredyt). Gdy braliśmy ślub kilkanaście
        lat temu mieliśmy na pewno dużo mniej pieniędzy i własne dwupokojowe
        mieszkanie (bez kredytu). Spokojnie, na pewno uda wam się miec za
        parę lat fundusze zarówno na dziecko, jak i większe mieszkanie.
        Powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka