zuju2
03.09.08, 21:40
Rzadko krytykuję, ale tym razem...
Brrrr, co za okropny artykuł!
Dziecko, jako wróg nr 1 dorosłych, szczególnie to małe, które wymaga troski...
Dziecko to koniec świata.
Dziecko to koniec kariery.
Dziecko to koniec swobody.
A ja mam trójkę dzieci, doktorat w kieszeni, kariera super, bardzo szczęśliwy
związek. Nie korzystamy z niczyjej pomocy - także finansowej. Czasami jesteśmy
zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi. Bardzo je kochamy, są cudowne. Jakoś nie
zauważam, żebym Bóg wie co straciła, za to wiele zyskałam: od rozwoju
osobistego po napęd życiowy do działania.
Nie namawiam nikogo do posiadania dzieci (twierdzę,że nie ma nic gorszego, jak
dziecko "z przymusu", bo to nieszczęście dla rodziców i dziecka), ale
denerwują mnie tak skrajnie jednostronne artykuły modelujące zachowania typu:
dziecko=blee.