Dodaj do ulubionych

Konstrukcja męskiego mózgu

11.09.08, 08:48
Chciałabym żeby ktoś mi kiedyś wyłożył logicznie, dlaczego mężczyźni
zachowują się w taki sposób, w jaki się zachowują. Czy to wynika z
konstrukcji ich mózgu? Może czegoś tam mają za mało, albo może za
dużo, może jakaś część, która u kobiety pracuje, im nie pracuje?
Albo wręcz jej nie posiadają?
I z tego właśnie powodu potrafią dajmy na to bez słowa wyjaśnienia
spóźnić się z pracy kilka godzin, zabłądziwszy z kolegami na piwie,
a nie uzyskawszy aprobaty żony dla swojego zachowania, postanawiają
się obrazić i wywołać rozróbę. I co z tego, że rano przyłazi z
podkulonym ogonem, skoro ja przez kolejny tydzień zastanawiam się
nad fenomenem męskiego mózgu, nie mogąc znaleźć logicznego
wyjaśnienia dla takich zachowań.
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 09:06
      > I z tego właśnie powodu potrafią dajmy na to bez słowa wyjaśnienia
      > spóźnić się z pracy kilka godzin, zabłądziwszy z kolegami na
      piwie,
      > a nie uzyskawszy aprobaty żony dla swojego zachowania,
      postanawiają
      > się obrazić i wywołać rozróbę. I co z tego, że rano przyłazi z
      > podkulonym ogonem, skoro ja przez kolejny tydzień zastanawiam się
      > nad fenomenem męskiego mózgu, nie mogąc znaleźć logicznego
      > wyjaśnienia dla takich zachowań.

      Opisujesz cechy osobnicze a nie cechy płci wink
      To nie tyle kwestia budowy mózgu ale osobowości, cech charakteru,
      poczucia odpowiedzialności i priorytetów.
      Mózg z kolei i jego budowa warunkują pewne zachowania takie jak
      agresja,empatia i nad-wrażliwość, umiejętność układania relacji z
      innymi ( polecam D. Golemana "Inteligencję emocjonalną")
      • mathiola Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 09:18
        Ależ skąd, Guderianko smile Gdybym pisała o jednym osobniku, nie
        generalizowałabym tak okrutnie. Szeroko zakrojone badania na dużej
        grupie osobników męskich dały takie wyniki ;D
        Inteligencję emocjonalną liznęłam.
        A empatia, wrażliwość, umiejętność układania relacji z innym jak
        najbardziej wiąże się z tego typu zachowaniami ;P
        • gaskama Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 09:22
          A ja jednak zgodzę się z guderianką. Opisujesz cechy osobnicze. Mój
          mężczyzna opisanych przez Ciebie cech nie wykazuje w najmnieszym
          stopniu.
          Za to jest mistrzem świata w obsłudze pilota od telewizora. Czy to
          cecha typowa dla osobników płci męskiej?
          • mathiola Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 09:46
            Za to jest mistrzem świata w obsłudze pilota od telewizora. Czy to
            cecha typowa dla osobników płci męskiej?

            Oczywiście że tak smile
        • guderianka Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 09:25
          mathiola napisała:

          > Ależ skąd, Guderianko smile Gdybym pisała o jednym osobniku, nie
          > generalizowałabym tak okrutnie. Szeroko zakrojone badania na dużej
          > grupie osobników męskich dały takie wyniki ;D


          Jak szeroko skoro pozwalasz sobie na tak "okrutne generalizowanie"?

          > A empatia, wrażliwość, umiejętność układania relacji z innym jak
          > najbardziej wiąże się z tego typu zachowaniami ;P

          A niech się wiąże. Ale za zachowania opisywane przez ciebie nie
          budowa mózgu odpowiada ale wychowanie
          • mathiola Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 09:52
            Dziękuję Guderianko że mnie oświeciłaś.
            Idę posypać sobie łeb popiołem za swoje nieuctwo.
            I tak oto luźny żarcik rzucony dla rozchmurzenia poranka poszedł się
            j...ać. ;/
            • karola1008 Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 10:13
              E tam, Mathiola, nie przejmuj się. Ja się ostatnio zastanawiałam nad
              męską skłonnością do rozmów o uczuciach, żonach, mężach,
              dziewczynach, facetach-niekoniecznie własnych-raczej cudzych. MOjego
              męża np. kwestie typu kto z kim i dlaczego w ogóle nie obchodzą, a
              przynajmniej poplotkować się z nim nie da. Wszelkie dyskusje na
              takie tematy go nudzą. NO chyba, że wydarzy się coś dramatycznego,
              np. ktoś publicznie fatalnie się zachowa. Najdłuższa wypowiedź
              to: "no, można z nią/nim pogadać o ciekawych rzeczach". Albo:
              sympatyczny/sympatyczna, ładna/przystojny. I tyle. Bracia męża też
              tak mają. I większość moich kolegów. Nawet mój kolega-gej, który
              twierdzi, że jego mózg działa bardziej jak mózg kobiety niż
              mężczyzny smile))), też nie wdaje się w tego typu ploty. O kosmetykach,
              ubraniach, butach, torebkach-też się z nimi nie da porozmawiać. Czy
              to też jest cecha osobnicza, czy cecha płci?
              • mathiola Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 10:19
                Wydawać by się mogło, że cecha płci, bo wszyscy faceci których znam,
                też tak mają. Wszyscy z jednym wyjątkiem - mój mąż. Boże, jaki to
                plociuch!!! Z nim mogę obgadywać przez bitą godzinę nawet stroje
                sąsiadek ;P
                • karola1008 Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 10:32
                  mathiola napisała:

                  > Wydawać by się mogło, że cecha płci, bo wszyscy faceci których
                  znam,
                  > też tak mają. Wszyscy z jednym wyjątkiem - mój mąż. Boże, jaki to
                  > plociuch!!! Z nim mogę obgadywać przez bitą godzinę nawet stroje
                  > sąsiadek ;P

                  Ale Ci faaaaaajnie smile)). Mój mąż takie rozmowy prowadzi tylko w
                  sytuacjach ekstremalnych, tzn. gdy sąsiadka ok. 130 kg żywej wagi
                  wyjdzie na ulicę w krótkiej spódniczce i do tego-niechcący, ale
                  jednak-przyprze go biustem do ściany na klatce schodowej. A tak-to
                  nic go nie rusza. Sam jest totalnym abnegatem jesli chodzi o
                  ubrania. Byle było całe i czyste. Kiedyś poszliśmy kupić mu buty.
                  Byłam w 6 mieś. ciaży i poszedł, bo się rozryczałam (wtedy ryczałam
                  o różne bzdury). Krążyliśmy po sklepie godzinę. W końcu zapytałam:
                  No i co, podobają ci się jakieś buty?
                  M:Tak
                  Ja (z ożywieniem i nadzieją): Jakie, jakie?
                  M: Te, w których przyszedłem.
                  Normalnie to wygląda tak, że jak idę kupić sobie buty, to kupuję też
                  mężowi-mamy podobny rozmiar. Nigdy nie narzeka, bo totalnie mu to
                  zwisa. To ubraniowe olewajstwo to chyba akurat cecha osobnicza, bo
                  mój mąż jest jedynym znanym mi facetem, któremu żona sama kupuje
                  większośc ubrań.
                • guderianka Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 10:44
                  Wszyscy z jednym wyjątkiem - mój mąż

                  Znowu genralizujesz jakbyś znała innych mężów
                  Cosik żarty ci nie wychodzą tongue_out Ciekawe czy to cecha osobnicza czy
                  cecha płci ? tongue_out
                  • mathiola Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 10:46
                    A to zdanie doczytałaś?:

                    bo wszyscy faceci których znam,
                    też tak mają.
                    • babcia47 Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 11:26
                      oni wszyscy tak to maja..ale pod warunkiem, że są w meskim gronie i
                      zadna baba ich nie słyszy..albo się "zapomną"..długi czas
                      przyjaźniłam sie z facetem, a że był b.towarzyski czesto jako jedyna
                      baba siedziałam w gronie duzej ilosci facetów, bo traktowali mnie
                      jak jego "część integralną"..i co sie nasłuchałam..to moje..i co
                      gorsza niestety potrafia plotkowac duzo brutalniej i w sposób
                      bardziej krzywdzący, "szufladkujacy" daną osobę. Po moim małżu i
                      teściu też to mozna zauważyć..na codzień nie plotkuja..ale jak
                      wyjadą z jakąś opinią, to zgroza bierze i czasem trzeba naprostować,
                      ze to tylko ich przypuszczenia i w sumie nie wiedzą jak się sprawy
                      mają w rzeczywistości
                      • szwagierka.lucyfera Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 11:29
                        No tak... mój "stary", to jset biedny - ploty lubi. A że ze mną się
                        nie da, to zazwyczaj w domu milczywink
              • szwagierka.lucyfera Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 10:21
                No to ja fecetem jestem, nie kobietą - mnie też takie tematy nudzą;-(
                P.S.
                Nie jestem nadmiernie owłosiona - nie rosną mi broda i wąsy. I 2
                dzieci urodziłam. Facet czy kobitka?
                • karola1008 Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 10:35
                  szwagierka.lucyfera napisała:

                  > No to ja fecetem jestem, nie kobietą - mnie też takie tematy
                  nudzą;-(
                  > P.S.
                  > Nie jestem nadmiernie owłosiona - nie rosną mi broda i wąsy. I 2
                  > dzieci urodziłam. Facet czy kobitka?
                  Zawsze podziwiałam kobiety, które nie plotkują-naprawdę, pisze to
                  zupełnie szczerze.
                  • nenia1 Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 11:11
                    karola1008 napisała:

                    > Zawsze podziwiałam kobiety, które nie plotkują-naprawdę, pisze to
                    > zupełnie szczerze.

                    Ale co tu podziwiać? Przecież plotkowanie jest śmiertelnie nudne.
                    • szwagierka.lucyfera Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 11:15
                      Nenia ja też tak twierdzę. Widocznie Karola ma znajome, którte to
                      lubią. Ponieważ ja nie lubię, to prawie nie mam znajomych w realu.
                      Tzn. mam/mamy kolegów, z koleżankami gorzej.
                    • karola1008 Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 11:40
                      O rany, dla jednych nudne, dla innych nie. mam widocznie w mógzu
                      czegoś za dużo lub za mało, bo lubię babskie ploty.
                      • szwagierka.lucyfera Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 11:50
                        E tam! Za dużo, za mało... nudno byłoby na świecie gdyby ludzie
                        jednakowi.
                        Ojejej... ale banał napisałamwink
              • szara_w Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 10:28
                Mój oststnio spotkał sie z kolegą, którego nie widział od czasu
                szkoły średniej, a byli wtedy bardzo bliskimi kumplami. Jak poszedł
                na spotkanie, to znikł był na pół dnia. Wrócił bardzo zadowolony ze
                spotkania.
                Na moje pytania: a kolega żonaty? a jak sie z żoną poznał? a jak im
                sie układa? gdzie pracują? co robił przez te lata? - nie bardzo
                potrafił odpowiedzieć smile bo rozmawiali o ważniejszych sprawach smile
                No to zapytała jeszcze, czy opowiedział np coś o nas, jak sie
                poznalismy, skad sie wziełam itd, - to do tego też nie doszli w
                rozmowie smile
                i oto pytanie, o czym faceci rozmawiają na takich spotkaniach po
                latach? smile Kobieta wróciłaby ze spotkania z toną wiadomosci o
                koleżance i jej życiu... a oni nie wiem na czym ten czas stracili smile

                Tylko mi nie mówcie, ze on przez te godziny wcale sie z tym kolegą
                nie widział smile
            • szara_w Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 10:21
              smile ja sie właczę do dyskusji...
              otóż moja prywatna teoria na temat męskiego mózgu jest taka, że: oni
              po prostu sie resetują...
              włożyłaś kiedyś takiemu do głowy, zeby sie nie spóźnieł,
              zawiadamiał, dzwonił, on zapewne kiwa głową ze zrozumieniem,
              przyznaje Ci rację i z raz nawet sie zastosuje doo uwag... a po
              jakimś czasie (jak długim: to cecha osobnicza smile ) powtarza
              dokładnie ten sam trik ze spóźnieniem (czy czymkolwiek innym) i
              trzeba wgrać dane od nowa... bo te wgrane poprzednio zagineły przy
              resecie smile
              Przy ponownym wgrywaniu danych mężczyzna będzie znów ze zrozumieniem
              kiwał głową i powie: "dobrze kochanie, ze mi o tym mówisz, nie
              zdawałem sobie sprawy, ze cię to denerwuje".
              a wiec moje wnioski są takie, że mężczyźni mają bardzo małe dyski
              twarde i co jakiś czas muszą je oczyscić z informacji
              • mathiola Masz rację!! 11.09.08, 10:22
                Oni się resetują!!
                Dlaczego wcześniej na to nie wpadłam....
                • malila Re: Masz rację!! 11.09.08, 10:36
                  Ale czym w takim razie wypełnione są ich mózgi, biorąc pod uwagę, że
                  są większe niż mózgi kobiece, ale równocześnie mają mniejszą
                  pojemność wyrażaną w Kb?
                  • szara_w Re: Masz rację!! 11.09.08, 10:47
                    jakimś wypełniaczem chyba... ale z czego on jest zrobiony? oto temat
                    dalszych badań...
                    moze mają też jakieś ukryte foldery odporne na reset, oczywiście
                    należałoby sie do tych folderów dobrać i jeśli zawartość jest
                    szkodliwa to usunąć na stałe lub wpuścić wirusa...
                    z lektury różnych wątków można wywnioskować, ze tajne foldery moga
                    zawierać dane dostępne również na Naszej klasie... hihihi
                    • malila Re: Masz rację!! 11.09.08, 11:03
                      Nie! Wirusa to nie! Raczej antywirusa. To zawieszanie się może mieć
                      wiele wspólnegoz wirusami wieku dziecięcego. Tylko z jakiegoś powodu
                      chłopcy sa bardziej podatni na inne wirusy niż dziewczynki. I vice
                      versa(l).
                  • mathiola Re: Masz rację!! 11.09.08, 10:49
                    > Ale czym w takim razie wypełnione są ich mózgi, biorąc pod uwagę,
                    że
                    > są większe niż mózgi kobiece,

                    nie wiem... może skarpetkami... no bo gdzie się podziewają te, które
                    leżą w szufladzie pojedynczo, bez pary??
    • sebaga Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 10:21
      Nie doświadczam tego o czym piszesz w swoim związku, ba, czytając emamę jestem
      coraz bliższa zdania, ze mój facet to jednak kobieta..
      Ale mialam takiego osobnika w domu rodzinnym, więc na jego przykladzie mogę Ci
      odpowiedzieć: takie zachowania wynikały z nieodpowiedzialności, braku szacunku
      dla drugiej osoby i całkowitej wiary w to, ze ta druga osoba ogarnie wszystkie
      obowiązki jakie ma dwoje ludzi w rodzinie. Co z tego odnosi się do Twojego męża
      to Ty wiesz i czy wogole coś.
    • karola1008 Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 10:42
      Pamiętam, jak się keidyś żaliłam przyjaciółce, że mój mąż jak ogląda
      w telewizji cos co go interesuje,to juz nie jest w stanie nic innego
      zrobić w tym czasie, np. butów dziecku założyć. No i ona, pedagog z
      wykształcenia, wyjaśniła mi, że mężczyźni tak właśnie mają-małą
      podzielność uwagi. Jest to cecha płci, nie cecha osobnicza.
      Oczywiście sa wyjątki.
      POza tym faceci są bardziej wrażliwi na ból i dlatego właśnie
      Stwórca sprawił, że to kobiety rodzą dzieci. Po prostu nie byłby w
      stanie znieść tych ryków wydobywających się z męskich szpitali
      położniczych. Coś w tym jest, wie o tym chyba każda kobieta, która
      spędziła w domu chocby 24 godziny z chorym mężczyzną. Naprawdę,
      kobieta chora na obturacyjne zapalenie płuc i ropień narządów
      rodnych jednocześnie, nie jest w stanie dokuczyć domownikom tak jak
      przeziębiony facet.
      • szwagierka.lucyfera Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 10:44
        Niestety prawdę piszesz. Mąż chory na katar to już pandemonium.
      • mathiola Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 10:50

        POza tym faceci są bardziej wrażliwi na ból i dlatego właśnie
        Stwórca sprawił, że to kobiety rodzą dzieci

        ewentualnie kobiety dostały mniejszą wrażliwość na ból w
        rekompensacie za to, że muszą rodzić dzieci smile
        • karola1008 Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 11:15
          mathiola napisała:
          > ewentualnie kobiety dostały mniejszą wrażliwość na ból w
          > rekompensacie za to, że muszą rodzić dzieci smile
          Właśnie się zastanawiam, gdzie była moja mniejsza wrażliwosć na ból,
          gdy 5 lat temu rodziłam syna przez 18 godzin, z czego 8 na
          oksytocynie smile)).
          • mathiola Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 11:18
            Pociesz się, że mimo wszystko teraz tu jesteś. Jakby facet miał
            przejść to samo, to by go teraz tu nie było.
            Szczególnie jeśli chodzi o mojego ojca. Jego odporność na ból kończy
            się gdy skaleczenie na palcu jest głębsze niż 1 mm.
    • karola1008 Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 10:46
      A i jeszcze coś. Doszłam do wniosku, że znaczną część winy za stan
      komunikacji damsko-męskiejponoszą seriale. Mężczyzn przedstawia się
      w nich z kobiecego punktu widzenia, bo oglądają je głównie kobiety.
      Naoglądaja się M jak masło albo Magdy M. i potem mają pretensje, że
      ich facet wobec nich nie zachowuje się jak facet Magdy wobec Magdy,
      albo jak doktor Rogowski wobec Marysi. A tu dupa blada, moje panie.
      KObiety są z Marsa a mężczyni z Wenus, lub też na odwrót.
      • szwagierka.lucyfera Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 10:47
        Ooooo! Znowu nie jestem kobietą, bo seriali nie oglądam;-(
        • karola1008 Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 10:52
          Szwagierko Lucyfera, jeśli mogę coś Ci doradzić: idź do łazienki,
          zdejmij majtki i koniecznie sprawdź czy nic Ci nie dynda pomiędzy
          nogami. Jeśli dynda-to-o ile nie jest to sznurek od tamponu-
          prawdopodobnie jesteś mężczyzną. Nie martw się, podobną
          przypadłością dotknięta jest prawie połowa populacji na ziemi. Da
          się z tym życ, nawet-jak twierdzi mój mąż-bardzo przyjemnie smile))))).
          POzdrawiam.
          • mathiola Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 10:53
            Nie martw się, podobną
            przypadłością dotknięta jest prawie połowa populacji na ziemi. Da
            się z tym życ, nawet-jak twierdzi mój mąż-bardzo przyjemnie smile))))).

            mój twierdzi podobnie, a ja ciągle nie mogę mu uwierzyć, że
            posiadanie takiego dyndusa z jajkami między nogami może być
            przyjemne. Niewygodne - tak, ale przyjemne? Śmiem wątpić wink
            • karola1008 Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 10:59
              Mnie to w ogole posiadanie penisa przeraża. tzn. nie posiadanie
              takowego przez mojego męża, bo to akurat jest dla mnie źródłem
              nieustajacej radości, ale gdybym to ja miała mieć taką ruchomą
              koncówkę, żyjącą w pewnym sensie własnym życiem, to bym umarła ze
              stresu w okresie dojrzewania. Po pierwsze-ze strachu, że zacznie żyć
              tym własnym życiem w najmniej odpowiednim momencie, a po drugie-że
              ktoś mi go uszkodzi.
              • szwagierka.lucyfera Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 11:01
                Mnie to w ogóle Karola przeraża - zznadto podobnie myślimy;P
                Na pewno ja to nie Ona, a Ona to nie ja.
          • szwagierka.lucyfera Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 10:59
            Karolo dzięki serdecznesmile Nic mi nie dynda między nogami, chociaż w
            tej chwili nie mogę (mogę tylko nie mam ochoty) pójść do łazienki -
            mąż kafelki szoruje. W końcu ma ostatni dzień urlopubig_grin
            • karola1008 Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 11:04
              szwagierka.lucyfera napisała:

              > Karolo dzięki serdecznesmile Nic mi nie dynda między nogami, chociaż
              w
              > tej chwili nie mogę (mogę tylko nie mam ochoty) pójść do łazienki -

              > mąż kafelki szoruje. W końcu ma ostatni dzień urlopubig_grin
              Nie, nie, no rzeczywiście, w takiej sytuacji łazienka wykluczona.
              Twój mąż wylewu mógłby dostać, gdybyś nagle zaczęła sprawdzać, czy
              przypadkiem nie jesteś mężczyzną smile).
              • szwagierka.lucyfera Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 11:10
                Mógłby, tym bardziej, ze starszy gość (ja też niemłoda). Szkoda by
                Go było po tylu latach, a jutro mamy 21szą rocznicę ślubusmile
                Patrząc na sprawę z drugiej strony, to nie powinien tego wylewu
                dostać - po tylu latach powinien wiedzieć, że nic mi nie dynda big_grin
                • karola1008 Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 11:39
                  szwagierka.lucyfera napisała:

                  > Mógłby, tym bardziej, ze starszy gość (ja też niemłoda). Szkoda by
                  > Go było po tylu latach, a jutro mamy 21szą rocznicę ślubusmile
                  > Patrząc na sprawę z drugiej strony, to nie powinien tego wylewu
                  > dostać - po tylu latach powinien wiedzieć, że nic mi nie dynda big_grin
                  Hej, no to gratulacje z okazji rocznicy smile))))).
                  • szwagierka.lucyfera Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 11:48
                    Dziękismile))
    • ciociacesia Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 11:00
      moj po piwie tez zachowuje sie irracjonalnie - albo jest przesadnie
      słodki i przeparaszajacy albbo wszczyna awanture ze bezpodstawnie
      sie czepiam smile
      • szwagierka.lucyfera Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 11:03
        ciociacesia napisała:

        > moj po piwie tez zachowuje sie irracjonalnie - albo jest
        przesadnie
        > słodki i przeparaszajacy albbo wszczyna awanture ze bezpodstawnie
        > sie czepiam smile

        Mój po piwie twierdzi, że w ogóle nie był na piwie. Po 3 piwach
        twierdzi, ze był tylko na jednymwink
        • mathiola Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 11:09
          Ooo, to zachowanie jest mi znajome ale tym razem jako zachowanie
          osobnicze mojego ojca ;P
          Jak czuć od niego piwem, to nie był wcale na piwie, tylko załatwiał
          sprawy. Jak widać, że jest zawiany, to przyznaje, że po drodze jak
          wracał z tego złatwiania spraw, to wstąpił na jedno. Jak wraca
          bardzo mocno wstawiony i ledwo mówi, to zarzeka się, że wypił ledwo
          3 piwa i to w ciągu kilku godzin, więc się rozłożyło ;D
          • szwagierka.lucyfera Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 11:13
            smile) Moje Kochane Chłopisko czasem mówi, że tylko (fonetycznie
            podaję) "szczy" czyt.3 wypiło. Nieczęsto Mu się to zdarza, mogę
            wybaczyćsmile
        • karola1008 Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 11:18
          szwagierka.lucyfera napisała:
          > Mój po piwie twierdzi, że w ogóle nie był na piwie. Po 3 piwach
          > twierdzi, ze był tylko na jednymwink
          Bo mężczyźni są dobrzy w odejmowaniu i dzieleniu, a my w mnożeniu.
          • szwagierka.lucyfera Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 11:21
            No tak, my LUDZKOŚĆ pomnażamywink
            • karola1008 Re: Konstrukcja męskiego mózgu 11.09.08, 11:24
              szwagierka.lucyfera napisała:

              > No tak, my LUDZKOŚĆ pomnażamywink
              "Z małą pomocą przyjaciół", kochana. Oddajmy mężczyznom, co
              mężczyznowe.
              Aaaaaa, przez Was siedzę na emamie, zamiast ciężko pracować na
              chlebek z masełkiem.
    • aska2000 ..a pewne jesteście,że coś takiego jak męski MÓZG 11.09.08, 11:24

      w ogóle istnieje ..? ;P

      Eeee tam, oni to generalnie od innej małpy pochodzą, dzieci gorszego Boga i tyle!

      ;P

      smile)
      • karola1008 Re: ..a pewne jesteście,że coś takiego jak męski 11.09.08, 11:33
        To tak a propos mózgów męskich i żenskich.
        Ostatnio w autobusie słyszałam tragiczny dowcip, zacytuję końcówkę:
        Pan A do Pana B: Wiesz co robi kobieta w salonie?
        Bconfused
        A: Ma za długi łańcuch. A wiesz dlaczego kobieta ma o jeden zwój
        mózgowy więcej od kury?
        B (pękając ze śmiechu): No, dlaczego?
        A(triumfalnie): Żeby nie posrywała na dywan.
        Cały dwocip został opowiedziany w kontekście rozmowy o żonach tych
        panów. Generalnie naprawdę mam poczucie humoru i naprawdę dopuszczam
        z całą moca do siebie myśl, że kobiety idealne nie są. Ale takie
        dowcipy to mnie wkur... Ciekawe jakby panowie się czuli, gdyby o ich
        córkach zięciowie takie wice opowiadali, obrobiwszy najpierw tym
        córkom dupy od góry do dołu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka