jestem świnia ;(((

18.09.08, 16:59
Wczoraj mój brat przyprowadził do mnie swoje dzieci,bo szli z bratową na
wywiadówkę.Dzieci zaryczane więc pytam co się stało a On do nich ,że jak wróci
to oddaje ich do domu dziecka i koniec...W szoku byłam,że stosuje takie metody
przywracania ich do porządku.One w to na prawdę uwierzyły.Jak mu zwróciłam
uwagę to powiedział,że mam się nie wtrącac.Powiedziałam więc Mamie jak z nią
rozmawiałam ,żeby delikatnie zwróciła mu uwagę ,że tak nie powinien mówic.Moja
Babcia tak mówiła mojemu Tacie i do dziś ma z tego powodu traumę i nie lubi
nawet o tym rozmawiac.Efekt..Bratowa mi dziś nawrzucała ,że mam długi jęzor
,że się do m,nie nie odzywa itp.Głupio mi.świnia jestem nie...?Jestem gotowa
na wszystkie ciosy wink crying
    • mijaczek Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 17:01
      sadystka jakas jestes czy az tak niskie poczucie wlasnej wartosci
      masz?
      oczywiscie, ze dobrze zrobilas, a twoj brat jest glupi jak but z
      lewej nogi.
      • kinga127 Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 17:03
        popieram wypowiedź mijaczka w 100 %.
    • gazetowe_konto_z_debetem Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 17:03
      Raczej twój brat jest świnia.
    • kawka74 Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 17:03
      Dzieci zaryczane więc pytam co się stało a On do nich ,że jak wróci
      > to oddaje ich do domu dziecka i koniec..

      To już naprawdę trzeba być skończonym debilem, palantem i matołem, żeby coś
      takiego powiedzieć dziecku.
      To możesz przekazać swojemu bratu z serdecznymi pozdrowieniami od forumowiczki
      Kawki74.
    • hellious Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 17:12
      Palantuncertain moja bratowa ma takie metody wychowawcze (wyzywa trzylatka od h***, albo mowi ze go nienawidzi:/) I najwidoczniej nie skutkuja, bo dziecie sie tylko taty slucha, dotatuy przychodzi jak cos mu dolega, i w ogole tylko tata.
    • gooochab Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 17:18
      mnie rodzice straszyli, że oddadzą mnie do "dziad domu"... bałam się...
      Swoją drogą, to teraz ja mogę ich straszyć tym samym i bac będą sie bardziejsmile)))))
      • gazetowe_konto_z_debetem Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 17:18
        ale nie straszysz? smile
        • gooochab Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 17:19
          nie, jeszcze nie... chociaż czasem jestem gotowa to rozważyćsmile
      • agatar-m Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 17:32
        gooochab napisała:


        > Swoją drogą, to teraz ja mogę ich straszyć tym samym i bac będą
        sie bardziejsmile)
        > ))))

        o matulo!!!!...dobre ;P...zapamiętać musze....
        • matylda.fm Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 17:44
          Raz dwa trzy monitor wycierasz mi TYsmile
      • kasulka79 Re: jestem świnia ;((( 19.09.08, 15:05
        > Swoją drogą, to teraz ja mogę ich straszyć tym samym i bac będą sie bardziejsmile)

        buchacha ale mnie ubawiłaś smile dobrrrrrrrreeee smile
    • mamakingi Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 17:20
      Dzięki dziewczyny.W sumie byłam przygotowana na taką ich reakcję ale rano jak
      mnie bratowa w smsie zbeształa to trochę głupio mi się zrobiło.Do tej pory nic
      nie miałam do ich metod wychowawczych ale stwierdziłam ,że w tym momencie trochę
      go poniosło i chyba do końca nie zdaje sobie sprawy z tego co gada więc ktoś
      musiał mu to uświadomic.
      • kajak75 Re: jestem świnia ;((( 19.09.08, 13:18
        Skoro nie podobaja im sie Twoje metody wychowawcze i uwazaja, ze masz za dlugi
        jezyk - nastepnym razem nie zajmuj sie ich dziecmi. Proste.
    • kasiaba1 Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 17:40
      Nie znoszę, nienawidzę i po prostu mnie trzęsie jeśli ktoś wychowuje
      dzieci za pomocą kłamstw.
      Słynne "chodź bo pan/pani cię zabierze" i tak to się zaczyna ledwo
      maluch zaczyna chodzić.
      Jakoś moje dzieci od początku reagowały na proste "chodź bo mamie
      się spieszy".
      Uwielbiam też "jedz bo nie urośniesz".
      A zdziwienie mojej mamy było bezgraniczne kiedy powiedzieliśmy
      dzieciom że w lesie NIE MA wilków i na pewno nie napadną na
      ociągające się dziecko, a babcia mija się z prawdą i to celowo.
      • mijaczek Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 18:03
        kasiaba1 napisała:

        > Nie znoszę, nienawidzę i po prostu mnie trzęsie jeśli ktoś
        wychowuje
        > dzieci za pomocą kłamstw.
        > Słynne "chodź bo pan/pani cię zabierze" i tak to się zaczyna ledwo
        > maluch zaczyna chodzić.

        20 lat temu, rzeczywiscie grozba raczej bez pokrycia, teraz...
        niekoniecznie....

        > Jakoś moje dzieci od początku reagowały na proste "chodź bo mamie
        > się spieszy".

        kolejna wspaniala mama, ktora ignoruje fakt, ze nie "wszystkie
        dzieci nasze sa" i nie kazde bedzie reagowac na proste "chodz bo
        mamie sie spieszy"... no ale taki to juz nasz urok, nie?


        > Uwielbiam też "jedz bo nie urośniesz".

        wolisz "jedz, bo umrzesz z glodu i wycienczenia"?


        > A zdziwienie mojej mamy było bezgraniczne kiedy powiedzieliśmy
        > dzieciom że w lesie NIE MA wilków i na pewno nie napadną na
        > ociągające się dziecko, a babcia mija się z prawdą i to celowo.


        to ty oklamujesz dzieci... wilki w lesie sa [na szczescie
        jeszcze...dopoki nie wybijemy ostatniego], tak samo jak lisy,
        niedzwiedzie i inne niebezpieczne drapiezniki, w moim otoczeniu
        mozna dorzucic jeszcze pumy, niedzwiedzie grizzlie, weze
        grzechotniki, wapiti i inne ciekawe zyjatka... opowiadanie dzieciom
        glupot tylko tych innych niz np. babcia jest dosc charakterystyczne
        dla ludzi pewnego pokroju... tlumaczenie dzieciom czym jest natura i
        jakie zaleznosci wystepuje miedzy zwierzetami a ludzmi to co innego,
        ale wmawianie dzieciom, ze cos nie istnieje jest rownie bezsensowne
        jak strasznie, ze postacie z bajek moga skrzywdzic dzieci...
        • babcia47 Re: jestem świnia ;((( 19.09.08, 13:11
          "wilki w lesie sa [na szczescie
          jeszcze...dopoki nie wybijemy ostatniego], tak samo jak lisy,
          niedzwiedzie i inne niebezpieczne drapiezniki, w moim otoczeniu
          mozna dorzucic jeszcze pumy, niedzwiedzie grizzlie, weze
          grzechotniki, wapiti i inne ciekawe zyjatka.."
          Mijaczku..gdzie sa tam są..u nas tylko w Bieszczadach, na odludziu,
          niewiele i pod ochroną(wilki i rysie)..reszta jak jelenie i lisy
          spada kurcgalopkiem i chowa się przed ludźmi gdzie może, szczęściem
          jest wogóle zobaczyć, a dziecku krzywdy to to nie zrobi..jedyna,
          jadowita żmija też rzadko się trafia..i tez na terenach podgórskich
          raczej, więc babcia baardzo rozminęła się z prawdą..
        • krzysztof-lis Re: jestem świnia ;((( 19.09.08, 13:55
          > wolisz "jedz, bo umrzesz z glodu i wycienczenia"?

          Najbliższe prawdzie jest "jedz, bo mama chce, żebyś jadł".

          A przecież jak dziecko jest głodne, to samo będzie chciało jeść...

          > ale wmawianie dzieciom, ze cos nie istnieje jest rownie bezsensowne
          > jak strasznie, ze postacie z bajek moga skrzywdzic dzieci...

          Zależy od lasu, w którym jesteście.

          A w kwestii głównego wątku: myślę, że im chodziło nie o to, że zwracasz uwagę na
          temat ich metod wychowawczych, tylko że rozpuszczasz te informacje po całej
          rodzinie.
    • lila1974 Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 18:06
      O takie gadanie to zrobiłabym mojemu bratu taką jazdę, że by więcej
      nie śmiał do dzieci tak powiedzieć.

      Moim zdaniem zrobiłaś dobrze, jakby na to brat z bratową nie
      patrzyli.
    • sanna.i Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 18:14
      Super zrobiłaś, a byłoby jeszcze lepiej,gdybyś powiedziała wprost tym
      dzieciom,że ich nikt nie odda, tylko mają trochę walniętych rodziców, ale to
      przecież nie ich wina...
      • mamakingi Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 18:56
        Tak zrobiłam.Zapewniłam ich od razu ,że nic takiego się nie stanie i ich
        uspokoiłam,ale nie powiedziałam im ,że mają walniętych rodziców choc w tym
        momencie tak o nich pomyślałam wink
    • jodi20l Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 18:16
      powiedziałaś mamie i co?? od razu poskutkowało i od dzisiaj będą się pięknie do
      dzieci zwracać.
      Uważam, że kablowanie to nie był dobry pomysł, choćby dlatego, że jesteście już
      dorośli. Skoro brat podrzuca ci do pilnowania dzieci podejrzewam, że masz z nim
      w miarę, powiedzmy poprawny kontakt, moim zdaniem powinnaś z nim w cztery oczy
      porozmawiać, a nie lecieć do mamusi.
      Ale to było tylko moje skromne zdanie. Mam 2 siostry i cokolwiek by się nie
      działo wszystko co dotyczy nas załatwiamy między sobą a nie przez mamę.
      • mamakingi Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 19:03
        Tak też zrobiłam.Powiedziałam co o tym myślę ,ale mnie zrypał,że mam się nie
        wtrącac i On wie najlepiej jak ma wychowywac swoje dzieci.Chciałam ,żeby ktoś mu
        uświadomił że robi źle i tyle.Szkoda mi było dzieci.I mam nadzieję ,że Tato
        któremu też tak w dzieciństwie mówiono najlepiej wytłumaczy mu dlaczego nie jest
        to najlepszą metodą wychowawczą.Jestem od mojego brata młodsza i tak naprawdę to
        nie wiele sobie robi z tego co do niego mówię.Nie będzie mu gó...ara mówiła(choc
        wcale juz gó...arą nie jestem)jak ma swoje dzieci wychowywac.
        • mcdza Re: jestem świnia ;((( 19.09.08, 13:08
          mamakingi napisała:

          >.Jestem od mojego brata młodsza i tak naprawdę t
          > o
          > nie wiele sobie robi z tego co do niego mówię.Nie będzie mu gó...ara mówiła(cho
          > c
          > wcale juz gó...arą nie jestem)jak ma swoje dzieci wychowywac.
          znam to doskonale i tym samym problem iż starszemu bratu uwagi w żaden sposób
          zwrócić sie nie da, bo on i tak przecież wie lepiej
    • nangaparbat3 Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 19:54
      Nie jesteś świnia, masz brata i bratową debili (wychowawczych).
      • nangaparbat3 PS - to ja sie przyznam 18.09.08, 19:57
        Że powiedziałam wczoraj:
        Jeśli tak, to ja rezygnuje z macierzyństwa.
        I moja siedemnastolatka poszla chlipac do swojego pokoju.
        A ja nawet dzisiaj nie potrafie sobie przypomniec powodu rezygnacji.
        To tez jestem swinia, wynikawink
    • matulasynula Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 20:00
      Jak ktos tu jest swinia to napewno nie Ty.
      Jak mozna do własnych dzieci mowic ,że sie je odda do domu dziecka??Czy on nie widzi jak on je tym krzywdzi???
      • marina2 Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 20:54
        wiesz co nie wiem JAK mu to powiedziałaś.
        ale ja wyartykułowałabym to max dosadnie : krzywdzisz swoje
        dzieci,odbierasz im poczucie bezpieczeństwa.odwołałabym się do uczuć.
        Twoje dzieci ci wierzą.nazwałabym to po imieniu : znęcasz się nad
        swoimi dziećmi.i nie bój się durnej szwagierki.tak wtrąciłam się.nie
        mogę patrzeć jak zabijacie poczucie własnej wartści w swoich
        dzieciach.
        dobijesz mnie jeśli napiszesz,że natykali im tak,bo nie sprzątnęli
        pokoju......
      • verdana Re: jestem świnia ;((( 18.09.08, 20:58
        Dla mnie cos takiego podpada pod znęcanie się nad dziećmi w stopniu
        bez porownania wyższym niż klaps. Zaryzykowałabym nawet, ze w
        stopniu wyższym, niz lanie pasem, na co na pewno wszyscy radziliby
        zareagowac, jesli wręcz nie zawiadomic policji.
        Nie jest wazne samopoczucie brata. Wazne są tylko dzieci.
        Najbardziej przerażające jest to, że to nie malutkie przedszkolaki,
        ale szkolne dzieci, ktore uwierzyly, ze rodzice mogą je oddać. Czyli
        cos w domu jest bardzo nie tak.
        Nie tylko porozmawialabym z mamą, bratem i bratową, ale uwaznie
        przyglądala się temu,co się u brata dzieje. Zastanawiajace jest
        bowiem nie samo zdanie, ale to, ze dzieci mogly wziąć je za dobra
        monetę - średnio chyba wierza w miłość rodziców do nich.
        • babcia47 Re: jestem świnia ;((( 19.09.08, 13:19
          uważam dokładnie to samo..to jest znęcanie sie psychiczne i to
          najgroźniejsze dla dziecka, które w tym wieku jest skłonne w takie
          słowa uwierzyć..mnie mama straszyła, ze zabiora mnie
          do "poprawczaka" bo bedąc najlepsza uczennica w klasie czasem za
          duzo gadałam na lekcji co zostało mamie przekazane..gadać nie
          przestałam, ale poczucie bezpieczeństwa legło w gruzach i lę (duzo
          gorszy od chwilowego strachu) odczuwałam przez długi czas..zanim nie
          zrozumiałam, ze za takie "przewinienie" nie karze sie dziecka w ten
          sposób..wtedy legło w gruzach zaufanie do mamy, a z czasem i reszta
          uczuć. Rodzice tych dzieci sami sobie zarabiaja na późniejszy los,
          kiedy dzieci odejdą z domu i nie będą chciały mieć z nimi nic do
          czynienia
    • jeszcze.boli Re: jestem świnia ;((( 19.09.08, 11:44
      Wiesz, jak przeczytałam tego posta, to się popłakałam, bo to, co zrobił Twój
      brat, to jedna z metod wychowawczych mojej mamy.

      W moim domu zawsze panowała cholernie nerwowa atmosfera. Rodzice żyli ze sobą,
      jak przysłowiowy pies z kotem. Ja, już jako małe dziecko, z tego wszystkiego
      dorobiłam się nerwicy, przez co nie mogłam rano jeść. Każdy kęs jedzenia
      przyprawiał mnie o mdłości, a to z kolei okropnie wkurzało moją mamę. Pamiętam
      do dziś takie zdarzenie - miałam wtedy ok. 5 lat. Mama miała tego dnia coś
      pilnego do załatwienia, więc popędzała mnie przy śniadaniu. Jedzenie rosło mi w
      ustach, było mi niedobrze ale mama upierała się, że mam wszystko zjeść do końca.
      Zaczęłam płakać, przez co ona wpadła w furię. Widząc, że nic nie wskóra i nie
      wmusi we mnie więcej, wydarła się, że ma mnie dość i zaraz zaprowadzi mnie do
      domu dziecka. Straszyła mnie tym domem już dawno ale tym razem chwyciła mnie za
      rękę, zaprowadziła do łazienki i zaczęła mnie ubierać.
      To było jedno z najgorszych moich przeżyć z dzieciństwa. Nigdy nie zapomnę tego
      strachu, byłam wtedy święcie przekonana, że tak będzie i że nikt mi nie pomoże,
      a ja zupełnie nie miałam pojęcia co mam zrobić, żeby mama zmieniła zdanie. Ja do
      dziś pamiętam w co mnie wtedy ubrała. Mało tego, wyprowadziła mnie z domu i
      poszła ze mną załatwić to, co planowała wcześniej ale nie powiedziała mi, że
      tylko mnie chciała nastraszyć, więc szłam z nią ulicą na trzęsących się nogach,
      przekonana, że idziemy do domu dziecka. Takiego koszmaru nie życzę nikomu.
      Dziś mam ponad 30 lat, a to wspomnienie za każdym razem wyciska mi z oczu łzy.

      Mamakingi, to nie Ty jesteś świnią, tylko Twój brat i jego żona są skończonymi
      idiotami i sadystami.
      • mamakingi Re: jestem świnia ;((( 19.09.08, 12:01
        Bardzo bardzo Ci współczuję crying(Już dziś bratowa ze mną rozmawia i myślę ,że
        przemyśleli sobie wszystko i więcej nie popełnią tej podłości wobec własnych
        dzieci.Na szczęście zrobili to po raz pierwszy(zrobiłam już wywiad a dzieci są
        bardzo szczere)i ja byłam tego świadkiem i myślę ,że dostali taką szkołę w
        ostatnich dniach że juz więcej tak nie postąpią. W końcu jak wcześniej pisałam
        nigdy wcześniej nie miałam do nich zastrzeżeń.
        Mam nadzieję,że mimo strasznego dzieciństwa teraz masz szczęśliwe życie.Pozdrawiam
        • jeszcze.boli Re: jestem świnia ;((( 19.09.08, 12:19
          Odkąd się wyprowadziłam z domu to mogę powiedzieć, że tak. Jestem zdecydowanie
          mniej nerwowa. Jednak mam świadomość, że dzięki metodom wychowawczym mojej mamy
          już zawsze będę trochę skrzywiona psychicznie.

          Mam nadzieję, że Twój brat przemyślał swoje zachowanie i jeśli mu zależy na
          szczęściu swoich dzieci, to następnym razem 10 razy się zastanowi zanim
          postraszy je domem dziecka lub w ogóle czymś innym.
          Uważam, że bardzo dobrze zrobiłaś rozdmuchując tą sprawę. Gdyby tak się nie
          stało, być może brat uznałby, że takie straszenie to świetny sposób na
          egzekwowanie swoich wymagań, a dzieci żyłyby w ciągłym stresie.
        • iwles Re: jestem świnia ;((( 19.09.08, 12:25

          teraz dobrze byłoby, gdyby jeszcze rodzice porozmawiali z dziećmi o
          tym, że w złości mówi się różne słowa, ale tak naprawdę to się tak
          nie myśli.
          I że je bardzo kochają, tylko czasami zachowanie dzieci wyprowadza
          ich z równowagi i mówią coś, czego tak naprawdę nie myślą, bo nigdy
          n.i.g.d.y. dzieci nikomu nie oddadzą.
    • mamaisi Re: jestem świnia ;((( 19.09.08, 11:56
      Z pewnością miałaś rację zwracając uwagę swojemu bratu.
      Ale może zbędne było wciąganie w to Mamy?
      Biedaczyskom małym wytłumaczyłabym, że tata żartował, bo był
      zdenerwowany i napewno nigdy by ich nie oddał.
      A z bratem porozmawiałym. Oczywiście delikatnie i w odpowiedniej
      chwili - nie wtedy, kiedy jest wściekły.
      Co do Bratowej - Swoją drogą, jak ona mogła Tobie nawrzucać??
      Przecież chciałaś dobrze!!
      • mamakingi Re: jestem świnia ;((( 19.09.08, 18:04
        Brat przeprosił dzieci,przyznał się ,że postąpił podle i że nie zdawał sobie
        sprawy co gada i obiecał im ,że już nigdy tak nie powie i nigdy ich nikomu nie
        odda.Cieszę się ,że moja interwencja na coś się zdała.
        • socka2 Re: jestem świnia ;((( 19.09.08, 19:35
          nastepnym razem zapytaj brata co zrobi, jak za 40 lat dzieci mu
          powiedza, ze go do domu starcow oddadza smile
    • igusiak Re: jestem świnia ;((( 20.09.08, 21:22
      moim zdaniem zrobiłaś b. dobrze, ja zareagowałabym jeszcze ostrzej,
      bo z miejsca zjechałabym brata, chyba nie potrafiłabym się
      powstrzymać....
      takie traktowanie bjest okropne, i może zostawiać większe rany w
      psychice dziecka niż bicie.....
      sama myśl,że ktokolwiek może tak straszyć dzieci,jest dla mnie
      przerażająca...
Pełna wersja