Nie myję męża, nie obcinam mu paznokci, nie szczypię. Dzieci mam ale nie
pozwalam im pisać po ścianach i sikać na kanapy. Zresztą za duże już są na
takie jazdy
Oprócz tego nie mam (niestety) bidetu ani teściowej i odgrzewam zie. Za to ich
nie jem, bo nie lubię. Rozic nie hoduję.
Pewnie jeszcze jakieś grzechy by się znalazły, może później sobie przypomnę.
Mogę się przyłączyć?