28.09.08, 20:11
wrocilismy wlasnie z imienin kolegi.byli takze jego znajomi z
polrocznym szkrabem.jego mama pali i polowa ludzi ktorzy tam byli
tez.i zaraz pozniej zachwycajac sie mala tej dziewczyny calowali ja
prosto w usta.wiem ze niektorym to nie przeszkadza ale dla mnie to
ohydne i niehigieniczne.mozna cmoknac w policzek albo czolo.gdy
zwrocilam na to uwage to mnie wysmiali ze niby przewrazliwiona
jestem.ta dziewczyna nie powiedziala nic.gdyby chodzilo o moja mala
to od razu bym warknela.
czy faktycznie ta swoja uwaga sie wyglupilam?
Obserwuj wątek
    • roksanaa22 Re: palaczki 28.09.08, 20:17
      Nie wygłupiłaś się.Ja też bym zwróciła uwagę-ktoś musismile
      • emilly4 Re: palaczki 29.09.08, 15:09
        Pamietam, ze jak moja corcia byla taka mala to nie calowalismy jej w usta, po
        pierwsze dziwne, po drugie niehigieniczne...a jak juz ktos jara faje i dobiera
        sie do mojej corki to wara!Chcoaiz przyznam sie, ze jak pije piwko, czy drinka
        to lubie sobie zapalic, ale nie biegne zaraz potem do corki i jej nie
        obcalowuje..raczej biegiem do lazienki smile
    • tiuia Re: palaczki 28.09.08, 21:44
      Raczej na pewno zwrocilabym uwage.
      Kiedys jedna znajoma pchala swoje paluchy w poblize ust Tymona. Wytrzymalam pare sekund. I teraz mysle ze o te pare sekund za dlugo. Powinnam od razu warknac zeby zabrala swoje paluchy z buzi mojego syna, bo na razie ma sie przyzwyczajac do domowych bakterii a nie calej reszty swiatawink
      • lila1974 Re: palaczki 29.09.08, 06:35
        Pchanie paluchów do buzi to rzeczywiście mało mile i mądre, ale z
        drugiej strony poszerzenie kręgu o obce bakterie jest całkiem
        sensowne i wyrządza mniej krzywdy niż się rodzicom wydaje.
        • sanna.i Re: palaczki 29.09.08, 09:37
          O tak.Takie na przykład bakterie próchnicy bardzo są dziecku potrzebne,na pewno
          się na nie uodporni...tongue_out
        • tiuia Re: palaczki 29.09.08, 15:34
          Zgadzam się, trzeba stopniowo przyzwyczajać dziecko do różnych bakterii. Ale wybacz, nie smyrając 3-4-tygodniowego malucha łapami po buzi. Zresztą sama też raczej byś nie chciała żeby ktoś Ci fundował takie pieszczotywink

          Ps: Nie jestem zwolenniczką utrzymywania sterylności w domu ani chowania dziecka przed światemwink
    • przeciwcialo Re: palaczki 29.09.08, 07:05
      Palili przy dziecku? Dobitnie powiedziałabym co o tym mysle.
      Podobnie jak o piciu alkoholu przez cięzarne. NIby nie moje dziecko
      ale milczenie w takich sytuacjach to współudział.
      O całowaniu juz nie wspomne bo to obrzydliwe.
      • lucerka Re: palaczki 29.09.08, 09:21
        > Palili przy dziecku? Dobitnie powiedziałabym co o tym mysle.
        > Podobnie jak o piciu alkoholu przez cięzarne. NIby nie moje
        dziecko
        > ale milczenie w takich sytuacjach to współudział.

        A co ty myslisz, ze po latach uswiadamiania w telewizji i prasie
        ludzie sami nie wiedza, ze palenie jest niezdrowe dla nich i ich
        dzieci?
        • wieczna-gosia Re: palaczki 29.09.08, 11:57
          co innego wiedziec ze to niezdrowe a co innego czuc akceptacje otoczenia lub
          jego brak.
        • kasulka79 Re: palaczki 29.09.08, 15:02
          > A co ty myslisz, ze po latach uswiadamiania w telewizji i prasie
          > ludzie sami nie wiedza, ze palenie jest niezdrowe dla nich i ich
          > dzieci?

          uwierz mi, że są tacy, którym się wydaje, że palenie nie szkodzi np. "na
          powietrzu" - taką mongolską teorię wyznaje mój teść i milion mamuś kopcących bez
          umiaru na placach zabaw ... nie jeden bój już o to stoczyłam ... i niestety to
          jest jak walka z wiatrakami ... więc co do skuteczności tego uświadamiania przez
          prasę i telewizję mialabym pewne ale ...
    • emiliah Re: palaczki 29.09.08, 08:06
      Dobrze zrobiłaś. To było obrzydliwe.
    • cygarietka Re: palaczki 29.09.08, 08:36
      Też bym chyba zwróciła na to uwagę. Sama nie cierpię być całowana przez męża,
      który właśnie wrócił z papieroska, mi już śmierdzi jak tylko wejdzie do pokoju.
      I żal mi takich dzieci, bo rodzice lubią dymek to dziecko też musi.
      • bea116 Re: palaczki 29.09.08, 09:11
        gdzieś czytałam, że bierne palenie jest bardziej onkogenne niż czynne!
    • lucerka Re: palaczki 29.09.08, 09:24
      Jak juz raz w tym watku napisalam: ludzie, ktorzy pala przy dziecku
      doskonale wiedza, ze robia zle i zadne kazania ich od tego nie
      odwioda.
      Sama mam znajomych palacych, takze przy malych dzieciach. Nie
      odwiedzam ich w ich mieszkaniu a jak oni mnie odwiedzaja to wiedza
      ze u mnie sie w domu nie pali. Wzajemny szacunek a nie kazania.
    • luxure Re: palaczki 29.09.08, 12:24
      No, trochę, ale to moim skromnym zdaniem....
    • rotera Re: palaczki 29.09.08, 16:56
      <faktycznie ta swoja uwaga sie wyglupilam?>

      racje masz, ale nie Twoje dziecko, matka była obok,
      mam wrażenie że nie chodzi o wygłupienie się czy też nie ale o
      akceptacje, poklask którego nie było,
      zamiast rozmawiać, imprezować chciałaś ustawiać i strofować
      męcżą mnie ludzie którzy zamiast np o polityce wyłuszczają mi co
      robie nie tak i co powinnam robić , Twoich znajomych jak widać też


      • ja_i_ola Re: palaczki 29.09.08, 17:11
        rotera napisała:

        > <faktycznie ta swoja uwaga sie wyglupilam?>
        >
        > racje masz, ale nie Twoje dziecko, matka była obok,
        > mam wrażenie że nie chodzi o wygłupienie się czy też nie ale o
        > akceptacje, poklask którego nie było,
        > zamiast rozmawiać, imprezować chciałaś ustawiać i strofować
        > męcżą mnie ludzie którzy zamiast np o polityce wyłuszczają mi co
        > robie nie tak i co powinnam robić , Twoich znajomych jak widać też
        >
        >


        psm?wiesz co ja najwidoczniej z tych przewrazliwionych matek jestem
        i chyba z tych nudnych.bo ja widzac jak kobieta jara fajke na
        balkonie a potem z japa biegnie calowac w usta dziecko(na szczescie
        nie moje)to mam ochote wsadzic jej twarz w popielniczke z petami.
        a nastepnym razem gdy bede szukac poklasku to idac twoim przykladem
        stane na scenie i palne znajomym gadke o politycesmilemilego dnia
      • narsen Re: palaczki 29.09.08, 17:29
        Popieram Rotera. Nie wiem jakich ma autorka znajomych, ale takie szpile pod tytułem "Jak nie należy wychowywać dziecka" wsadza mi zwykle bezdzietna ciotka podczas nasiadówek rodzinnych. A także każdej innej młodej mamie, która się akurat znajdzie na linii strzału. Kiedy jestem na imprezie u znajomych nie wyobrażam sobie pouczania ludzi czy strofowania ich i vice versa. Jakby mi jakaś perfekcyjna mamuśka zaczęła sadzić uwagi "czego robić nie wypada" zwyczajnie bym się z nią więcej nie spotkała.
        • ja_i_ola Re: palaczki 29.09.08, 17:53
          narsen napisała:

          > Popieram Rotera. Nie wiem jakich ma autorka znajomych,
          nie napisalam ze to byli znajomi tylko znajomi znajomych u ktorych
          bylismy,wiec nie przekrecaj moich slow


          ale takie szpile pod tyt
          > ułem "Jak nie należy wychowywać dziecka" wsadza mi zwykle
          bezdzietna ciotka pod
          > czas nasiadówek rodzinnych. A także każdej innej młodej mamie,
          która się akurat
          > znajdzie na linii strzału.


          nie napisalam tez ze zrobilam tym ludziom jakis wyklad tylko ze
          zwrocilam im delikatnie uwage.jestem pewna ze gdyby mieli juz swoje
          dzieci zupelnie inaczej patrzyliby na ta sytuacje

          Kiedy jestem na imprezie u znajomych nie wyobrażam
          > sobie pouczania ludzi czy strofowania ich i vice versa. Jakby mi
          jakaś perfekcy
          > jna mamuśka

          wole byc perfekcyjna i nudna (chociaz do tego pierwszego duzo mi
          brakuje)niz bezmyslna
          zaczęła sadzić uwagi "czego robić nie wypada"

          nie napisalam tez ze zrobilam tym ludziom jakis wyklad tylko ze
          zwrocilam im delikatnie uwage na ktora oni zareagowali zmieszani
          smiechem i kasliwa uwaga o moim przewrazliwieniu


          zwyczajnie bym się z
          > nią więcej nie spotkała.

          no widzisz pewnie sie nie spotkamy bo jakos tak nie przypadlismy
          sobie do gustu.
          • ja_i_ola Re: palaczki 29.09.08, 17:59
            faktycznie wyglupilam sie ale pytaniem na koncu mojego watkusmile
            mozecie sobie pisac co chcecie ale gdyby jeszcze raz zaistniala
            taka sytuacja napewno zrobilabym to samo.
          • narsen Re: palaczki 29.09.08, 19:29
            No i wszystko się dobrze skończyło. Oni pewnie nie chcą Ciebie więcej widzieć a Ty ich. Znajomość dobiegła końca. Osobiście cieszyłabym się na ich miejscu, bo jak wiadomo nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.

            Pozdrawiam.
            • ja_i_ola Re: palaczki 29.09.08, 19:42
              moze i nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu ale nic na to nie
              poradze.dwa lata temu moj dziadek umieral na raka pluc.bylam
              swiadkiem tego jak choroba zjadla go w zaledwie pare
              miesiecy.oczywiscie palil. i jakis taki uraz mi zostal do
              wszystkiego co kojarzy sie z paleniem.
          • narsen Re: palaczki 29.09.08, 19:43
            "wole byc perfekcyjna i nudna (chociaz do tego pierwszego duzo mi
            brakuje)niz bezmyslna"

            Ps: Sama przyznajesz, że nie jesteś perfekcyjna. To po co się ludziom wcinasz w wychowanie dziecka? Czy oni robią mu jakąś krzywdę? Biją? Maltretują? Gdybym Ciebie poznała na imprezie i usłyszała Twoje komentarze nasunąłby mi się wniosek: albo nie lubisz ludzi, albo masz zawyżone poczucie własnej wartości lub też podnosisz sobie samoocenę kosztem innych. Tak czy inaczej nie chciałabym Cię znać.
            • ja_i_ola Re: palaczki 29.09.08, 19:51
              narsen napisała:


              > Ps: Sama przyznajesz, że nie jesteś perfekcyjna. To po co się
              ludziom wcinasz w
              > wychowanie dziecka? Czy oni robią mu jakąś krzywdę? Biją?
              Maltretują? Gdybym C
              > iebie poznała na imprezie i usłyszała Twoje komentarze nasunąłby
              mi się wniosek
              > : albo nie lubisz ludzi, albo masz zawyżone poczucie własnej
              wartości lub też p
              > odnosisz sobie samoocenę kosztem innych. Tak czy inaczej nie
              chciałabym Cię zna
              > ć.


              czemu tak przeinaczasz fakty?czy twoim zdaniem jedna uwaga swiadczy
              o tym ze wchodze komus z buciorami w zycie?przeciez ja nie zwrocilam
              uwagoi matce tego dziecka tylko powiedzialam do jej znajomej ze nie
              powinno sie calowac po papierosie dziecka w usta.moze ty bys
              patrzyla na to spokojnie ale nie uwazam ze poprzez taka uwage
              wywyzszylam sie nie wiadomo gdzie.ja tez niewiem czy chcialabym cie
              poznac bo nie lubie ludzi ktorzy ceniaja innych wcale ich nie znajac.
              • rotera Re: palaczki 29.09.08, 20:08
                <przeciez ja nie zwrocilam uwagi matce tego dziecka tylko
                powiedzialam do jej znajomej >

                no więc zakładając Twoje dobre intencje, JEŚLI już to jedynym
                rozwiązaniem najmniej wymądrzającym/wywyższającym byłaby dla mnie
                sytuacja w której delikatnie na boku podchodzisz do matki i
                mówisz 'wiesz oni prosto z fajki całują Twoją małą w usta, nie wiem
                czy widziałaś?' a odpowiedz już Cię totalnie nie interesuje, tzn nie
                interesuje Cię czy ona zrobi afere, czy zwróci im uwage, czy wzruszy
                ramionami, obowiązek spełniony
                ale z tego co piszesz wnioskuje, że nie o taki efekt Ci chodziło,
                tylko o zgnojenie tamtych,wywyższenie się,
                a tu chodzi Ci o poklask 'tak, bravo miałaś racje'

                no więc racje miałaś, ale sposób w jaki i tu i tam szukasz
                zapewnienia i poklasku....brrr

                a znajomi Twoich znajomych....z tego co piszesz...tzn uważasz że
                skoro jesteś u swoich znajomych z innymi ich znajomymi to Ty jesteś
                lepsza, masz prawo traktować ich niżej, bo to już nie Twoi znajomi?
                nie należy się i gospodarzom i ich znajomym szacunek?

                <ja tez nie wiem czy chcialabym cie poznac bo nie lubie ludzi ktorzy
                oceniaja innych wcale ich nie znajac.>
                no właśnie sama to zrobiłaś do znajomych swoich znajomych, ale nie
                Twoich znajomych...
              • narsen Re: palaczki 29.09.08, 20:25
                Ja_i_Ola napisała:
                > czemu tak przeinaczasz fakty?czy twoim zdaniem jedna uwaga swiadczy
                > o tym ze wchodze komus z buciorami w zycie?przeciez ja nie zwrocilam
                > uwagoi matce tego dziecka tylko powiedzialam do jej znajomej ze nie
                > powinno sie calowac po papierosie dziecka w usta.moze ty bys
                > patrzyla na to spokojnie ale nie uwazam ze poprzez taka uwage
                > wywyzszylam sie nie wiadomo gdzie.ja tez niewiem czy chcialabym cie
                > poznac bo nie lubie ludzi ktorzy ceniaja innych wcale ich nie znajac.


                Nie no przepraszam. Nie powiedziałaś samej zainteresowanej (tej co dziecko całowała zaraz po fajce - wrednej jędzy) tylko na ucho jakieś jej znajomej? Gratuluję. Teraz pewnie we dwie po Tobie jadą jak po łysej kobyle koleżanko smile
                A i nie zastanawiaj się dłużej czy chciałabyś mnie znać. Ja nie chciałabym znać Ciebie. Niech mnie dobry los obroni od ludzi takich jak Ty. Mądry człowiek trzyma się z dala od wszelkiej maści fanatyków.

                Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka