margotka28
03.02.14, 12:46
masakrycznie, a dopiero drugi dzień bez fajek. Kurde, rzucanie palenia to straszna mordęga dla mnie. Nie zliczę który to raz wzięłam się za rzucanie. Pewnie z 10. Najdłużej udało mi się nie palić dwa lata. Byłe palaczki jak sobie radziłyście z nadmiarem wolnego czasu oraz napadami złości na przemian z frustracją? Ja sobie nie radzę, choć łykam desmoxan.