wronka33
03.10.08, 12:07
Poradźcie mi...
Jestem w osmym miesiąc ciąży, planowany termin porodu jest około 20
listopada, no i właśnie...
Z mężem i 4-letnią córką mieszkamy z dala od rodziny ( nie mamy tu
kompetnie nikogo z rodziny). Mąż pracuje w "budżetówce", ale
uwielbia grać w piłkę halową i w tym cały problem. Pod koniec
października wybiera sie na tygodniowe zawody na drugi koniec
Polski. Zaproponował, że na ten czas odwiedzi nas (abym nie była
zdana tylko na siebie) mama. Problem w tym, że mama kompletnie nie
zna miasta, nie posiada prawa jazdy i jakby cos sie ze mną działo
złego, to zaopiekuje się naszą córką, ale co dalej.... Ja będę
sama... Wiem, że dla męża ten wyjazd jest bardzo ważny... Do
przewdywanego terminu porodu bedzie jeszcze miesiąc, ale wolałabym,
aby mąż nigdzie nie jechał. Czułabym się bezpieczniejsza. Czy
zapytać męża co dla niego ważniejsze????
Wiem, że jestem troche przewrazliwiona, nigdy nie lubie, gdy mąż na
długo wyjeżdża, ale nigdy tez mu nie zabroniłam. Czy okażę sie
wredną żoną, że będę kazała wybierać pomiędzy mną a piłką?