Dodaj do ulubionych

Komu zaimponowała Emma Thompson?

06.10.08, 09:55
Emma Thompson twierdzi, że jej największym życiowym osiągnięciem było
urodzenie córki bez pomocy środków znieczulających.
żródło: film.onet.pl/0,0,1838210,plotki.html
Komu zaimponowała Emma Thompson? Poród naturalny to nic. Kto zniesie cesarkę
bez znieczulenia. To będzie dopiero bohaterka wink
Obserwuj wątek
    • atra1 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 06.10.08, 10:10
      Wietrzę zaraz jazdę na tę wypowiedź amatorek znieczuleniasmile Bo pewnie ktoś tu dojrzy dziką propagandę i rzucą się lwice walczyć o prawo do decyzjitongue_out.

      Dla mnie też urodzenie syna bez znieczulenia też było gigantycznym osiągnięciem bo mam cholernie niski próg bólu. W dodatku cholernie boję się wkłucia w kręgosłup, a chętnie bym wzięła znieczulenie gdyby to było w formie maści albo magicznej tabletkismile
      • jowita771 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 06.10.08, 10:17
        Masz powalającą sygnaturkę.
      • iwonka50 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 06.10.08, 11:04
        > W dodatku cholernie boję się wkłucia w kręgo
        > słup, a chętnie bym wzięła znieczulenie gdyby to było w formie maści albo
        magicznej tabletkismile
        Czyli ja też mogę się poczuć trochę bohaterką bo miałam 2 wkłucia w kręgosłup (2
        cesarki)i to nie miała znaczenia, że się tego boję bo nikt mnie o zdanie nie
        pytał sad
        Mi na przykład robi sie przykro, gdy moja koleżanka jest też taka dumna, ze
        urodziła swoją córę bez znieczulenia a ja np. chciałam urodzić sama ale mi na to
        nie pozwolili lekarze. Tak się chwalić to by było można gdyby 100% kobiet miało
        możliwość urodzenia siłami natury. A przecież są różne sytuacje.
        • moofka Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 06.10.08, 11:09
          > Mi na przykład robi sie przykro, gdy moja koleżanka jest też taka dumna, ze
          > urodziła swoją córę bez znieczulenia a ja np. chciałam urodzić sama ale mi na t
          > o
          > nie pozwolili lekarze. Tak się chwalić to by było można gdyby 100% kobiet miało
          > możliwość urodzenia siłami natury. A przecież są różne sytuacje.

          no pewnie wlasnie stad to poczucie dokonania czegos niespotykanego, ze to takie
          trudne i dzis w gruncie rzadkie big_grin
        • atra1 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 06.10.08, 23:06
          e, bo rozpatrujecie sprawę globalnie, a nie "personalnie'

          dla mnie poród był i jest gigantycznym osiągnięciem. Gdybym miała cesarke to to, że prztrwałam ją jakoś też byłoby osiągnięciem, bo przeciez miałam OPERACJĘ, więc musiałąm się borykać z większym szwem, leżeniem plackiem, rzyganiem po znieczuleniu, jeżeli ogólne, itd

          jeżeli przyjdzie mi teraz rodzić przez cesarkę, to pewnie będzie to dla mnie jeszcze większe przeżycie, jeszcze większe osiągnięcie, bo tylko ja wiem jak bardzo boję się operacji, tylko ja wiem jak bardzo boję się tego, że znowu się wybudzę jeszcze zwiotczona w trakcie szycia i nie będę mogła nikomu dac znac , że czuję wszystko (ofkors liczę na naturalny i pewnie bez znieczulenia, ze strachu przed igłą)

          nie rozumiem tego wartościowania porodu w zalezności od tego ile bólu człowiek przeżył - moja koleżanka rodziła "na kichnięcie", bez bólu praktycznie- naturalnie i bez znieczulenia - i co jakoś "mniej" rodziła?? Nie sądzę.
    • aluc Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 06.10.08, 10:14
      iwonka, nie bierzesz pod uwagę faktu, że w wielu krajach tzw.
      wysokocywilizowanych kobiety decydujące się na poród
      niezmedykalizowany są traktowane jak wariatki - a już aktorki, to w
      ogóle, skoro powszechnie wiadomo, że aktorkom robi się cc w 8
      miesiącu, zanim się jeszcze miednica nie rozejdzie

    • moofka Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 06.10.08, 10:57
      mozna sie dziwic
      ale dobry porod o wlasnych silach to naprawde fajne doswiadczenie ktore daje
      czlowiekowi poczucie duzej mocy, wiary we wlasne sily i ogromnej wdziecznosci do
      wlasnego ciała
      • iwonka50 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 06.10.08, 11:06
        Zazdroszczę takiego doświadczenia. Mi nie będzie już dane tego przeżyć.
      • rauxa Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 06.10.08, 11:23
        tez tak czulamsmile wszechmoc i zdziwienie ze da siewink.. z drugiej
        strony zawdzieczam to mojemu cialu i odrobinie szczescia ze poszlo
        wszystko dobrze..

        i staram sie przesladowac ludzi za inne sprawy niz rodzaj poroduwink
        • moofka Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 06.10.08, 11:30
          w sensie ze emma przesladuje? smile
    • lubie_gazete Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 06.10.08, 11:09
      To żadne osiągnięcie.
      98% kobiet na świecie tak rodzi i to niby ma być osiągnięcie życiowe?
      No chyba,że mam doczynienia z fryzjerką po szkole zawodowej uncertain
      • moofka Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 06.10.08, 11:12
        lubie_gazete napisał:

        > To żadne osiągnięcie.
        > 98% kobiet na świecie tak rodzi i to niby ma być osiągnięcie życiowe?
        > No chyba,że mam doczynienia z fryzjerką po szkole zawodowej uncertain

        ano widzisz
        ale to mowi wielka aktorka i kilkukrotna zdobywczyni oskara
        glosno przyznaje cos, do czego wstydzilaby sie przyznac robiaca karyjere
        referentka w urzedzie gminy
        bo nie jest popularne szczycic sie macierzynstwem
        baba wystawiajaca faktury ma wiecej uznania w spoleczenstwie niz matka
        wychowujaca swoje dzieci na dobrych szczesliwych ludzi
        • lubie_gazete Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 06.10.08, 22:23
          moofka napisała:

          > lubie_gazete napisał:
          >
          > > To żadne osiągnięcie.
          > > 98% kobiet na świecie tak rodzi i to niby ma być osiągnięcie życiowe?
          > > No chyba,że mam doczynienia z fryzjerką po szkole zawodowej uncertain
          >
          > ano widzisz
          > ale to mowi wielka aktorka i kilkukrotna zdobywczyni oskara
          > glosno przyznaje cos, do czego wstydzilaby sie przyznac robiaca karyjere
          > referentka w urzedzie gminy
          > bo nie jest popularne szczycic sie macierzynstwem
          > baba wystawiajaca faktury ma wiecej uznania w spoleczenstwie niz matka
          > wychowujaca swoje dzieci na dobrych szczesliwych ludzi

          Ale ta aktorka (jak dobrze zrozumiałem) za największe osiągnięcie nie uważa
          "wychowanie swojego dziecka na szczęśliwego człowieka",ale sam fakt porodu
          uncertain.Jak dla mnie to .....Może pozostawię bez komentarza.
          Takie "największe osiągnięcie" to może mieć i moja sąsiadka,lubiąca alkohol,z
          kolejnym konkubentem żyjąca,w kolejnej ciąży uncertain.
          • falka32 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 06.10.08, 22:45
            Mnie nie zaimponowała big_grin
            Urodziłam troje bez znieczulenia i też z wyboru - szkoda mi było kasy na zzo, bo
            kosztuje tyle, co dobre buty big_grin
            Przy pierwszym porodzie nie do końca wiedziałam, na co się decyduję, a przy
            drugim i trzecim miałam już pełną świadomość, że kiedy nadejdzie już ten moment
            porodu, że cena zzo zacznie mi się wydawać całkiem przystępna, to na zzo będzie
            już za późno i tak czy inaczej, zaoszczędzę parę stów big_grin

            No i adrenalina - bezcenna big_grin
            • iwonka50 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 10:57
              Fajnie to opisałaś smile)
            • clas_sic Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 11:23
              Falka - gdy ja rodziłam pierwsze dziecko zzo było w cenie komody, którą chciałam
              mieć do sypialni smile I tak jak ty, kiedy pomyślałam, ze może jednak dam się ukłuć
              w kręgosłup, to położna stwierdziła, że nie warto bo za 15 minut urodzę.
          • moofka Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 08:28
            > Ale ta aktorka (jak dobrze zrozumiałem) za największe osiągnięcie nie uważa
            > "wychowanie swojego dziecka na szczęśliwego człowieka",ale sam fakt porodu
            > uncertain.Jak dla mnie to .....Może pozostawię bez komentarza.
            > Takie "największe osiągnięcie" to może mieć i moja sąsiadka,lubiąca alkohol,z
            > kolejnym konkubentem żyjąca,w kolejnej ciąży uncertain.
            >

            wlasnie o to chodzi, ze ktos kto innych zaslug nie ma bedzie sie wstydzil
            przyznac, ze urodzenie dziecka bylo czyms wielkim, bo mu zaraz zarzuca ze nic
            innego nie dokonal
            emma thompson moze sobie na to pozwolic, bo osiagniecia w swojej dziedzinie ma
            takie jak malo kto
            i mimo to porownaniu z nimi porod jest czyms ogromnym
            bo jest
            ktos kto doswiadczyl - ten wie
            nasze lokalne gwiazdki tez bardzo chetnie o swoich macierzynskich
            doswiadczeniach opowiadaja - jak to bardzo przewartosciowalo ich zycie i jak
            wielkim przezyciem jest smile
            bo to sie wiaze z ogromnymi emocjami i odkrywa w czlowieku poklady czegos
            takiego, o czym pojecia nie ma, chocby nie wiem czego dokonal zawodowo
            ale do tego trzeba miec swiadomosc, madrosc i wrazliwosc
            a twojej sasiadce alkoholiczce raczej jest jedno - w pijackim widzie przezywa
            porod raczej mniej swiadomie niz emma thompson smile
    • aandzia43 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 01:39
      Z moich obserwacji wynika, że przedstawianiem jako osiągnięcie życiowe
      wystawiania się na ból (poród bez znieczulenia, zabiegi dentystyczne) wsławiają
      się głownie osoby mało na ten ból wrażliwe, a spragnione innych powodów do
      chwały. Emmy to raczej nei dotyczy, bo jest babka spełniona tu i ówdzie. Ale tak
      mi przyszło do głowy, bo znam takie laski, co silne są jak krowy, mają próg
      bólowy zdechłego bullteriera i w związku z tym mogą kłuć w oczy co
      delikatniejszych przedstawicieli homo sapiens swoim "bohaterstwem". Czy to na
      sali porodowej, czy to na fotelu dentystycznym. To wyczyn równy zejściu w cnocie
      z tego świata panny brzydkiej jak noc listopadowa i pozbawionej chuci
      cielesnych. Nic tylko się zachwycać.
      • iwonka50 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 11:01
        > Z moich obserwacji wynika, że przedstawianiem jako osiągnięcie
        > życiowe wystawiania się na ból (poród bez znieczulenia, zabiegi
        > dentystyczne) wsławiają się głownie osoby mało na ten ból wrażliwe, a >
        spragnione innych powodów do chwały.
        Coś w tym jest. Chyba rzeczywiście te kobiety próbują sie dowartościować w ten
        sposób.
        • falka32 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 12:00
          O przepraszam, ja się dentyście nie dam dotknąć bez znieczulenia a wyrywanie
          zęba (w znieczuleniu) było traumą, którą pamiętam do dzisiaj jako poważne
          zagrożenie życia big_grin

          Poza tym, tak kulturowo do tego podchodząc, wystawianie się na ból (choćby
          rytualne rany) i doznawanie z tego powodu sławy i chwały jest domeną męską.
          Teraz mamy równouprawnienie, więc co złego w tym, że laska się chwali swoją
          wytrzymałością na ból? Że niby kobiety i tak są bardziej wytrzymałe na ból niż
          faceci, więc nie ma się czym chwalić? tongue_out
          • moofka Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 12:21
            > Teraz mamy równouprawnienie, więc co złego w tym, że laska się chwali swoją
            > wytrzymałością na ból? Że niby kobiety i tak są bardziej wytrzymałe na ból niż
            > faceci, więc nie ma się czym chwalić? tongue_out

            o to to
            tez nie bardzo rozumiem
            moze w mysl zasady, ze kiedys w polu rodzily a potem kiece spuszczaly i dalej w
            pole szly
            ja tam uwazam, ze dzielna bylam jak emma thompson i nikt mi tego nie umniejszy w
            moich oczach takim gadaniem, ze mnie jakoby nie bolalo skoro zniesłam i nie taka
            delikatna jestem jak inne co zniesły big_grin
            a u dentysty to o znieczulenie jeszcze przed zamknieciem drzwi wolam a jak palec
            w kuchni oparze to placze z bolu
            • aandzia43 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 13:53
              > a u dentysty to o znieczulenie jeszcze przed zamknieciem drzwi
              wolam a jak pale
              > c
              > w kuchni oparze to placze z bolu

              Każdy różnie i każdy po swojemu odczuwa ból w różnych częściach
              ciała. Mój stary nie odczuwa szczególnego bólu przy urazach i
              chorobach całego właściwie ciała poza właśnie zębami. Angina ropna z
              migdałami jak kawałki białego sera, która u mnie wywołuje utratę
              przytomności z bólu, u niego jest zaledwie drobnym dyskomfortem.
              Zapalenie zatok, które większość ludzi przyprawia o ciężki ból
              główy, jego przyprawia najwyżej o zawroty w/w częci ciała. Czy tylko
              dlatego, że mu bozia dała małą wrażliwość na bodźce bólowe w tych
              częściach ciała, miałby mnie w oczy kłuć swoją "odwagą w walce z
              bólem"? Nieco idiotyczne, nie sądzisz? Ja z kolei nie wymądrzam się
              przed nim, że czasem pozwalam się dotknąć dentyscie bez znieczulenia
              do swoich zębów, a on nie. Bo rozumiem, że jego leczenai zębów boli
              bardziej.

              Porody też są różne i różnie bolą. Nie ma się co mądrzyć.
              Jest granica bólu, dla każdego inna, poza którą nie ma dzielności.
              Jeśli ktoś coś zniósł i wyszedł z tego bez traumy, to znaczy, że nie
              przekroczona została ta własnie granica. A to już żadna jego
              zasługa. To sprzyjająca fizjologia. Trochę pokory i zdrowego
              rozsądku.
              • falka32 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 16:12
                Czy tylko
                > dlatego, że mu bozia dała małą wrażliwość na bodźce bólowe w tych
                > częściach ciała, miałby mnie w oczy kłuć swoją "odwagą w walce z
                > bólem"? Nieco idiotyczne, nie sądzisz? Ja z kolei nie wymądrzam się
                > przed nim, że czasem pozwalam się dotknąć dentyscie bez znieczulenia
                > do swoich zębów, a on nie.

                Kochana, my mówimy o atawizmach, potrząsaniu włóczniami i przechwalaniu sie
                wojennymi ranami. Posłuchaj sobie, jakie rozmowy potrafią odbywać sportowcy w
                szatni, albo choćby skałkowcy smile - kto miał większe zakwasy, kto miał
                poważniejszą kontuzję, pomimo której ukończył ścianę, kto mocniej rypnął tyłkiem
                o podłoże, który potem kulał przez miesiąc - tym większy powód do chwały i
                poklasku. Jeżeli ty uważasz to za idiotyczne, to znaczy, że albo jesteś
                ewolucyjnie bardziej do przodu, albo (gorsza wersja) nowoczesna kultura omotała
                cię tak, że utraciłaś kontakt z plemiennymi, pierwotnymi korzeniami smile)))

                > Jest granica bólu, dla każdego inna, poza którą nie ma dzielności.
                > Jeśli ktoś coś zniósł i wyszedł z tego bez traumy, to znaczy, że nie
                > przekroczona została ta własnie granica. A to już żadna jego
                > zasługa. To sprzyjająca fizjologia. Trochę pokory i zdrowego
                > rozsądku.

                Tutaj się nie zgodzę - jeżeli mówimy o porodach. Ból porodowy nie jest bólem
                patologicznym, wywołanym przez chorobę, nie zwiastuje zagrożenia, podobnie jak
                ból miesiączkowy. Jego przeżywanie nie zależy tylko od fizjologicznej
                reaktywności, ale też w dużej mierze od nastawienia, jest w głowie. Trauma
                wynika często z paniki a nie z realnego wyższego bólu.

                I nie sądzę też, żeby chodziło o różnicę odczuwania bólu w różnych częściach
                ciała - każdy poród był dla mnie, gdyby mierzyć, dużo bardziej bolesny, niż
                borowanie zęba, oraz trwał znacznie dłużej, niż jakakolwiek wizyta u dentysty.
                Ale borowania zęba się boję i nie wytrzymuję go psychicznie, a bólu porodowego
                się nie boję, bo wiem, że jest to ból "bezpieczny" i dlatego umiem opanować go w
                głowie i kontrolować go. Trochę tutaj jest w tym sztuki fakirskiej, która
                przesuwa tę granicę bólu - zamiast czystej fizjologii.
                • aandzia43 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 08.10.08, 01:22
                  Wiem jak się chwalą "wojownicy" wszelakiej maści odniesionymi ranami, rozumiem
                  zjawisko. Co nei znaczy, że zawsze muszę ulegać wszelkim atawizmom, nie
                  rozpatrywać zjawisk z innych punktów widzenia, i nei zastanawiać się nad
                  sensownością (lub bezsensownością) ludzkich zachowań.

                  > Tutaj się nie zgodzę - jeżeli mówimy o porodach. Ból porodowy nie jest bólem
                  > patologicznym, wywołanym przez chorobę, nie zwiastuje zagrożenia, podobnie jak
                  > ból miesiączkowy. Jego przeżywanie nie zależy tylko od fizjologicznej
                  > reaktywności, ale też w dużej mierze od nastawienia, jest w głowie. Trauma
                  > wynika często z paniki a nie z realnego wyższego bólu.

                  Ból jest bólem, nawet jeśli sytuacja go wywołująca jest fizjologiczna. Do
                  pewnego stopnia jego odczuwanie zależy od psychicznego nastawienia. Do pewnego
                  stopnia. I to zarówno bólu porodowego, jak i bólu przy leczeniu zębów.
                  Reaktywność fizjologiczna jednakowoż to podstawa. W zetknięciu z KAŻDYM bodźcem
                  bólowym.

                  Nie wiem też, jakim cudem ból porodowy ma nie zwiastować również i zagrożenia?
                  Przecież rozród i cały związany z tym bałagan to jedna z głównych przyczyn
                  przedwczesnych zgonów kobiet przed nastaniem ery antybiotyków, cc i innych
                  takich całkiem przyjemnych i pożytecznych udogodnień. I to jest pewnie to pole
                  bitwy, na którym poległo wiele kobiet, a te co miały farta, robią za kombatantki.
                  • falka32 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 08.10.08, 13:36
                    > Nie wiem też, jakim cudem ból porodowy ma nie zwiastować również i zagrożenia?
                    > Przecież rozród i cały związany z tym bałagan to jedna z głównych przyczyn
                    > przedwczesnych zgonów kobiet przed nastaniem ery antybiotyków, cc i innych
                    > takich całkiem przyjemnych i pożytecznych udogodnień.

                    No nie wiem, jak to mam jaśniej powiedzieć. Takim cudem, że neurony nie wiedzą o
                    cesarkach ani o gorączce połogowej i nie znają statystyk, więc przewodzą tak
                    samo sygnały bólu zwiastującego chorobę/ranę jak i sygnały bólu, który jest
                    związany ze zjawiskiem fizjologicznym, naturalnym, rozwojowym lub innym
                    naturalnym i nie pełni tym samym swojej pierwotnej funkcji ostrzegawczej, tylko
                    jest efektem ubocznym unerwienia.

                    Jak przy ząbkowaniu smile
              • moofka Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 17:04
                > Porody też są różne i różnie bolą. Nie ma się co mądrzyć.
                > Jest granica bólu, dla każdego inna, poza którą nie ma dzielności.
                > Jeśli ktoś coś zniósł i wyszedł z tego bez traumy, to znaczy, że nie
                > przekroczona została ta własnie granica. A to już żadna jego
                > zasługa. To sprzyjająca fizjologia. Trochę pokory i zdrowego
                > rozsądku.
                >

                ale konkretnie co w swoim uniesieniu chcialas przekazac? ze jak ktos nie zszedl
                i z bolu przy porodzie nie zwariowal to mu sie to taki porod nie liczy
                i zadna to jego zasluga i nie ma sie co cieszyc?
                czy jak,
                bo ja nie bardzo rozumiem pri cziom tu ropne migdalki twojego meza
                • aandzia43 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 08.10.08, 01:36
                  ze jak ktos nie zszedl
                  > i z bolu przy porodzie nie zwariowal to mu sie to taki porod nie liczy
                  > i zadna to jego zasluga i nie ma sie co cieszyc?

                  No właśnie widzisz, nie wiem co tu robią słowa: zasługa, liczy się poród, nie
                  liczy się poród. Ty to powiedziałaś, nie ja. Ja jestem daleka od traktowania
                  tych kwestii w kategoriach zasług, przechwałek, wyścigów do miana najbardziej
                  bohaterskiego porodu roku. Poród to poród. Ważne ze dizecko całe, matka cała,
                  bez traumy, chętna do dalszego rozrodu. Ale jesli lubisz zawody, to proszę
                  bardzo, ścigaj się. Może znajdziesz chętnte do rywalizacji.

                  Bezbolesne migdałki ropne mojego skromnego męża to symbol bonusu, jaki niektórzy
                  dostają od natury. Pozostaje się tylko cieszyć, kiedy się taki bonus dostanie.
                  Czy bonus ten mamy w gardle, czy w cipce - cieszyć się i nie wyciągać z niego
                  jakichś daleko idących wniosków na temat swojego bohaterstwa.
                  • moofka Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 08.10.08, 08:05
                    > No właśnie widzisz, nie wiem co tu robią słowa: zasługa, liczy się poród, nie
                    > liczy się poród. Ty to powiedziałaś, nie ja. Ja jestem daleka od traktowania
                    > tych kwestii w kategoriach zasług, przechwałek, wyścigów do miana najbardziej
                    > bohaterskiego porodu roku.

                    rozpatrujemy w kategoriach zaslug i osiagniec bo taki kontekst narzucila nam
                    emma, o ktorej tu dyskutujemy
                    li i jedynie
                    a kiedy ktos uznaje, ze tak - emma moze byc dumna, a porod jest fajny ty rzucasz
                    sie, ze bonus i migdalki meża
                    rozumiem, ze zle doswiadczenia porodowe gdzies cie bolą
                    trudno
                    ale to nie powod, zeby negowac i umniejszac to, ze dla kogos porod moze byc
                    uuskrzydlającym dajacymn sile przezyciem
                    i byc sobie z niego dumnym i czerpac z niego pozytywy - skoro mu sie tak podoba,
                    a nawet cyt. "cieszyc ssie ze swojego bohaterstwa"

                    Pozostaje się tylko cieszyć, kiedy się taki bonus dostanie.
                    > Czy bonus ten mamy w gardle, czy w cipce - cieszyć się i nie wyciągać z niego
                    > jakichś daleko idących wniosków na temat swojego bohaterstwa.
                    • aandzia43 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 08.10.08, 09:46
                      a kiedy ktos uznaje, ze tak - emma moze byc dumna, a porod jest
                      fajny ty rzucas
                      > z
                      > sie, ze bonus i migdalki meża
                      > rozumiem, ze zle doswiadczenia porodowe gdzies cie bolą
                      > trudno
                      > ale to nie powod, zeby negowac i umniejszac to, ze dla kogos porod
                      moze byc
                      > uuskrzydlającym dajacymn sile przezyciem
                      > i byc sobie z niego dumnym i czerpac z niego pozytywy - skoro mu
                      sie tak podoba

                      Nie wiem doprawdy, gdzie sie doczytałaś, że neguję, że dla kogoś
                      poród może być uskrzydlającym przeżyciem. Wyobbraźni mam na tyle, że
                      potrafię to sobie uzmysłowić. Poza tym słucham, co kobiety mówią.
                      Tak, dla bardzo wielu kobiet poród jest takim cudownym,
                      uskryzdlającym, dającym ogromną satysfakcję doznaniem. I oby takich
                      przybywało. Im więcej pozytywów na tym padole, tym lepiej dla
                      wszysktich. Wkurzające jest natomiast przypisywnie sobie jakiś
                      hm..zasług tam, gdzie w duzym stopniu miało się po prostu farta w
                      postaci dobrej fizjologii.

                      Moje złe doświadczenia porodowe to stara historia. Natomiast
                      obserwacje na temat powszechnego poprawiania sobie samooceny przy
                      pomocy takich okołobólowych kwestii trwają. Nie tylko sztandarem
                      dzielności w obliczu bólów porodowych niektóre kobiety machają. Jak
                      ma któraś tendencje do takich zagrywek, to epatuje swoim
                      wyimaginowanym bohaterstewm na fotelu dentystycznym, gabinecie
                      chirurgicznym i w obliczu każdej dolegliwości. I podkreślam, są to
                      zazwyczaj twarde i mało pobudliwe neurologicznie babska.
                      • falka32 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 08.10.08, 13:43
                        I podkreślam, są to
                        > zazwyczaj twarde i mało pobudliwe neurologicznie babska.

                        Rozumiem, że mówisz o osobach, które znasz osobiście, długo i dobrze, i umiesz
                        stawiać diagnozę na podstawie obserwacji, tak?
                        Mam nadzieję, ze diagnozujesz w ten sposób internautek? Bo coś czuję, że
                        postawiłaś już zaoczną diagnozę neurologiczno - temperamentalną dla tych, które
                        napisały, że poród boli w sposób do wytrzymania big_grin
                        • aandzia43 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 08.10.08, 13:46
                          > Rozumiem, że mówisz o osobach, które znasz osobiście, długo i
                          dobrze, i umiesz
                          > stawiać diagnozę na podstawie obserwacji, tak?
                          > Mam nadzieję, ze diagnozujesz w ten sposób internautek?

                          Dokładnie. Znam osobiscie. Internautek nie diagnozujęwink
                      • moofka Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 08.10.08, 16:02
                        wniosek taki, ze rodzic naturalnie moga wylacznie cyborgi albo twarde i malo
                        pobudliwe neurologicznie babska
                        ot taka ciekawostka przyrodnicza tongue_out
                        • vibe-b Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 08.10.08, 20:48
                          moofka napisała:

                          > wniosek taki, ze rodzic naturalnie moga wylacznie cyborgi albo
                          twarde i malo
                          > pobudliwe neurologicznie babska
                          > ot taka ciekawostka przyrodnicza tongue_out


                          Wniosek nr 2 jest natomiast taki, ze sie spoleczenstwo (w tym
                          kontekscie kobiety) wydelikacily. Nasze babki rodzily i po 10, i po
                          kilkanascie dzieci bez zzo smile Gdyby mialy traume po pierwszym
                          porodzie, czy mialayby tyle dzieci? Tylko nie mowcie mi ze przyczyna
                          byl brak antykoncepcji, bo gdyby dla mnie porod byl taka trauma jak
                          niektore z was opisuja, to chyba bym sie chlopu dotknac nie dala do
                          konca zycia, gdybym nie úmiala sie zabezpieczyc. smile
    • demonii.larua Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 07:53
      Mi nie, za to ja samej sobie owszem smile
    • vibe-b Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 11:39
      Mam wrazenie ze ja rozumiem wypowiedz aktorki inaczej niz wszyscy.
      Wydaje mi sie ze sensem jej wypowiedzi nie jest afirmacja bolu, czy
      tez, jak twierdza niektore z Was, wartosciowanie porodu przez ilosc
      zniesionego bolu. Ja dostrezgam raczej to, co zawarla tez Angelina
      Jolie, gdy mowila ze chcialaby urodzic naturalnie "chcialabymm
      poczuc, zobaczyc, jak to jest WYDAC na swiat dziecko".
      I ja sie z tym zgadzam.
      Wbrew oredowniczkom cc na zyczenie, uwazam, ze WYDANIE, samodzielne
      dziecka na swiat jest przezyciem ktorego nie da sie z niczym
      porownac, jakby potwierdzeniem wlasnej sily i zdeterminowania. Jest
      osiagnieciem, niezaprzeczalnie, tak w aspekcie fizycznym jak i
      mentalnym. Nie twierdze bynajmniej, ze rodzace przez cc sa gorszymi
      matkami, o nie. Uwazam natomiast ze traca cos waznego.

    • przeciwcialo Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 11:46
      Przesada. Poród bez znieczulenia jest do przezycia i to zadne
      osiągnięcie. Chyba że chodzi o sam fakt urodzenia i bycia matka a z
      tego braku znieczulenia zrobiono jakies halo.
      Dla mnie dzieci tez sa sukcesem życiowym. Pełny sukces bedzie jak
      wychowam ich na porządnych ludzi.
      • babcia47 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 12:19
        moim zdaniem również bóle porodowe są mocno przereklamowane..6
        miliardów ludzi urodziły kobiety..a z tego niewielka ilość miała
        okazje skorzystać z ZZO czy cesarki na zyczenie..o ttych tysiącach
        pokoleń co były przed nami juz nawet nie wspomnę. Zastanawiające
        jest, ze w czasach kiedy kobiety juz nie umieraja masowo przy
        porodach, kiedy komplikacje okołoporodowe i poporodowe to ułamek
        promila, strach przed porodem osiągnął az takie rozmiary, że fakt
        urodzenia dziecka może być powodem do ogłaszania tego całemu
        swiatu..i jeszcze musi być okreslony przymiotniekiem "naturalny" i
        wyjasnione, że bez znieczulenia. Nie miałam "lekkich" porodów, nawet
        sadziłam, że za drugim razem urodziłam w miare szybko, póki nie
        przeczytałam tekstów na tym forum ze ponad 12 godzin
        to "masakra"..ale w zyciu przezyłam juz gorsze reakcje mojego
        organizmu i to takie, przy których środki przeciwbólowe nie chciały
        działac..i wolałaby juz rodzić bez znieczulenia (którego nigdy nie
        miałam, poza ogólnym przy cesarce po 16 godzinach akcji porodowej,
        własciwie tylko koncówki mi zaoszczedzono by ratowac dziecko) jak to
        przeżywać (paskudne, ropne zapalenie okostnej i trwający tydzień
        atak kolki nerkowej)
      • aandzia43 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 13:58
        przeciwcialo napisała:

        > Przesada. Poród bez znieczulenia jest do przezycia i to zadne
        > osiągnięcie.

        Dla ciebie. Ale nei dla wszystkich.
        • babcia47 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 16:43
          > Dla ciebie. Ale nei dla wszystkich.
          dla prawie wszystkich..tylko nie wszystkie o tym wiedzą lub chca to
          przyjąć do wiadomości...i nie chodzi tu o wyzszość rodzenie bez ZZO,
          bo po to są tego typu srodki by z nich korzystać (choc ponoc nie sa
          bez skutków ubocznych) tylko o irracjonalny strach i jakies tam
          przekonanie..a gdyby wybuchła wojna..to nagle wszystkie ciężarne by
          pomarły przy porodzie? Kobiety rodziły bez pomocy lekarzy, w domu, w
          lesie, w pociagu wiozacym je do obozu..i dawały radę! Ty też w
          takiej sytuacji byś dała..i pewnie byś sie zdziwiła, ze nie taki
          diabeł straszny jak Ci wmówiono
          • triss_merigold6 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 18:28
            No rodziły, owszem. Część się na przykład wykrwawiała albo przy
            braku antybiotyków umierała w czasie połogu.
            Wiesz, jak człowiek musi to zje korę z drzewa, szczura, robaki czy
            surowe jajka prosto z gniazda ale to jeszcze nie powód aby uznawać
            to za pożądaną normę.
            Znakomicie wiedziała, że jestem w stanie urodzić na żywca tylko nie
            widziałam takiej potrzeby.
          • aandzia43 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 08.10.08, 00:44
            Ty też w
            > takiej sytuacji byś dała..i pewnie byś sie zdziwiła, ze nie taki
            > diabeł straszny jak Ci wmówiono

            ekhm... ja dałam radę. Juz dawno temu. Dałam radę, to znaczy jakoś dziecko ze
            mnie wylazło siłami natury (i leżącej na mnie położnej), jakoś to przeżyłam,
            jakoś się pozbierałam do kupy. Tylko co to za życie? Z mojego punktu widzenia
            nie warto było rodzić bez znieczulenia. Tylko czasy były inne, znieczxulenia w
            powijakach. Acha, nikt mnie nie straszył żadnym diabłem. Wręcz przeciwnie,
            koleżanki uspokajały miłosiernie.
    • in-ca Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 12:48
      Cholera, czuję się jak bohaterka smile tym bardziej, że pierwsze, i jedyne, dziecko
      urodziłam w pół godziny. Nawet jakbym chciała znieczulenie, to by mi nie zdążyli
      podać.
      A serio, to bardziej dumna jestem, że na razie udaje mi się wychować Go na
      fajnego młodego człowieka bez dysfunkcji psychologicznych smile
      • ledzeppelin3 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 17:11
        3 dzieci powiłam bez środków nijakich
        W tym dwie ostatnie na klęczkach, prosto na podłogę (no dobra, na
        ręce położnej)
        I czuję się dowartościowana. Tak, przez to też.
    • triss_merigold6 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 18:16
      Nie bardzo rozumiem ideę znoszenia bólu, który można wyeliminowac.
      Oszczędzać na zzo? Litości... IMO to była najlepiej zainwestowana
      kasa w życiu, każdą cenę bym zapłaciła.
      • falka32 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 18:59
        No pewnie, każdy płaci za to, co uważa za potrzebne smile Dla niektórych kupowanie
        butów poniżej 3 tysięcy jest też dziadostwem nie do pomyślenia smile
        Ja co prawda nie jestem Victoria Beckham, ale umówmy sie, że na to zz o było
        mnie stać, gdybym chciała. Ale ja odwrotnie, niż ty, wolałam ją zainwestować w
        środki bardziej trwałe smile a tyle kasy za zzo to jak obiad w dobrej knajpie -
        zjesz i zostają ci tylko wspomnienia, a w ręku nic, więc nie pasuje do definicji
        inwestycji, tylko raczej konsumpcji big_grin
        • triss_merigold6 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 19:17
          Dla mnie istotny był komfort porodu i zminimalizowanie ryzyka
          traumy. Stąd umówione wywołanie, umówiony lekarz, zzo i jedynka w
          szpitalu, sama chciałam być a nie z kilkoma kobietami i ich gośćmi.
          Mam niską tolerancję na niespodzianki i wolałam się nie przekonywać
          czy będę krzyczała z bólu czy też pójdzie lekkim twistem. Podobnie
          jak wolałam nie czekać na poród tylko umówić się na konkretny
          termin. Pani doktor motywację pt.: "schiza na punkcie urodzenia
          podduszonego dziecka i DPM" przyjęła bez mrugnięcia okiem.

          Zasadniczo to wolę komfort życia niż środki trwałe więc chętniej
          wydam na obiad w knajpie czy kosmetyczkę niż np. na ciuchy czy coś
          do domu.
          • ledzeppelin3 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 19:48
            >Wbrew oredowniczkom cc na zyczenie, uwazam, ze WYDANIE, samodzielne
            >dziecka na swiat jest przezyciem ktorego nie da sie z niczym
            >porownac, jakby potwierdzeniem wlasnej sily i zdeterminowania. Jest
            >osiagnieciem, niezaprzeczalnie, tak w aspekcie fizycznym jak i
            >mentalnym.

            O i o to się rozchodzi
            Poród jest osiągnięciem, choć to obciach tak twierdzić (bo correct
            osiągnięciem jest parzenie kawy szefowi i kserowanie dokumentów a
            nie gó...ana fizjologia)
            Poród to nie tylko wyciągnięcie płodu przez drogi rodne względnie
            mięsień macicy i ścianę jamy brzusznej
            To przeżycie dające kopa energii i wiary w siebie na cały żywot
            To jest prawdziwie babska inicjacja
            Sama w to nie wierzyłam, znałam poród od czysto medycznej strony,
            dopóki sama nie urodziłam
            I wiem, że najfajniejszy jest poród niezmedykalizowany, bez
            nacięcia, dolarganu, lekarza i instrumentów, bez kategie
            Tylko ja, chłop, położna i dzieciak
            Miodzio
            • ledzeppelin3 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 07.10.08, 19:52
              Z drugiej strony, przy pierwszym dzieciaku wyłam o znieczulenie, bo
              poród trwał 7 h
              Nie dali, bo nie było 3 cm a potem w ciągu 1/2 h poszło 10
              Dwa kolejne porody- 2 h i 45 min, więc mogę się mądrzyć o cudownie
              uzdrawiającym bólu
              Ale jakby mi przyszło rodzić 18h bez znieczulenia, to wolałabym,
              żeby mnie dobili
              • aandzia43 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 08.10.08, 00:54
                > Ale jakby mi przyszło rodzić 18h bez znieczulenia, to wolałabym,
                > żeby mnie dobili

                No i właśnie o to chodzi. Może gdybym rodziła nie kilkanaście tylko kilka
                godzin, mogłabym sobie gadać teraz o porodzie jak o osiągnięciu, a nie o jakiejś
                pi...onej jatce, na którą miałam znikomy wpływ, mimo miłego personelu i nauki
                oddychania za sobą. A może i 6 godzin dałoby mi w kość wystarczająco. Tego nie
                wiem. Każdy ma swoje granice.
          • falka32 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 08.10.08, 13:57
            > Dla mnie istotny był komfort porodu i zminimalizowanie ryzyka
            > traumy. Stąd umówione wywołanie, umówiony lekarz, zzo i jedynka w
            > szpitalu, sama chciałam być a nie z kilkoma kobietami i ich gośćmi.
            > Mam niską tolerancję na niespodzianki i wolałam się nie przekonywać
            > czy będę krzyczała z bólu czy też pójdzie lekkim twistem. Podobnie
            > jak wolałam nie czekać na poród tylko umówić się na konkretny
            > termin. Pani doktor motywację pt.: "schiza na punkcie urodzenia
            > podduszonego dziecka i DPM" przyjęła bez mrugnięcia okiem.

            Mówisz o pierwszym dziecku? Kurczę, ja pamiętam, że przy pierwszym i trochę przy
            drugim też miałam takie podejście (zresztą pierwsze okazało się faktycznie
            podduszone, pomimo najlepszej opieki lekarskiej w owym czasie w mieście). A przy
            trzecim - postanawiając mocno, że tym razem naprawdę zminimalizuję
            prawdopodobieństwo traumy, urazu u dziecka, urazu u mnie i innych niespodzianek
            - zapłaciłam za dobrą położną we właściwym szpitalu, z którą umówiłam sie na
            poród naturalny, wertykalny, niezmedykalizowany na tyle, ile będzie to możliwe.
            To była moja inwestycja w komfort i bezpieczeństwo, kilkakrotnie większa
            finansowo niż zzo, na które naprawdę szkoda mi było kasy smile. Tak więc ja też
            inwestowałam, tylko kierując się innymi wskaźnikami - z mojego punktu widzenia
            wywoływanie porodu w umówionym terminie jest szalenie ryzykowne i niebezpieczne
            i w życiu bym się na to nie zgodziła bez naprawdę wyraźnego powodu, a i wtedy
            wolałabym już z dwojga złego cesarkę. Takoż i lekarz, który traktuje wywoływany
            poród jako drogę do uniknięcia przyduszenia dziecka reprezentuje tę szkołę
            położnictwa, do której staram się trzymać z daleka jako pacjentka.

            Ale chyba tutaj już dryfujemy na mielizny tematu "czy zalecenia WHO i FRPL są
            dziełem postmodernistycznego szatana i bandy oszołomów, którzy z niewiarygodnym
            chamstwem podważają wspaniałe dokonania położnictwa w Polsce w ostatnich 40
            latach, czy też są raczej odejściem od przestarzałych rzeźnickich metod
            prowadzenia porodów w PRL?". smile
    • rudy_wyjec Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 08.10.08, 00:47
      Jeśli taka kobieta twierdzi, że jej największym osiągnięciem był
      poród bez znieczulenia, to może mi zwyczajnie buty czyścić. Ja mam
      na swoim koncie większe sukcesy.
      • kawka74 Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 08.10.08, 07:50
        Tylko mam niejasne wrażenie, że Emma Thompson nie porównuje się z jakimiś tam
        Aniami czy Basiami z Koziej Wólki, tylko celuje w zupełnie inne środowisko. I w
        tym środowisku, w którym wczesna cesarka ma rozwiązać problem zmiany figury
        (ktoś w tym wątku chyba o tym pisał), poród bez znieczulenia jest całkiem wysoko
        punktowany.
        Także myślę, że ani licytacja, ani negacja nie mają najmniejszego sensu.
    • denea Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 08.10.08, 08:30
      Dla mnie, z perspektywy szpitala powiatowego w Koziej Wólce ta
      wypowiedź pokazuje przepaść między ową mieściną a tzw. wielkim
      światem.
      Ona nie mówi ani o macierzyństwie ani o porodzie ogólnie, tylko
      właśnie o porodzie bez znieczulenia. Znaczy, znieczulenie jest w jej
      świecie przyjmowane jako coś normalnego, będącego w zasięgu,
      zależącego jedynie od decyzji.
      Spierając się o celowość wydawania kasy na zzo pamiętajcie, drogie
      panie, że jest cała masa szpitali w Pl, gdzie czegoś takiego po
      prostu NIE MA. Nie ma i już, nie ma z zasady, nie ma za żadne
      pieniądze. Dla kobiet to jakaś bajka o żelaznym wilku...
      Sama świadomość, że jest taka możliwość byłaby nieoceniona, dawała
      wrażenie jakiegoś ostatecznego pasa ratunkowego przy przeżywaniu
      lęku przed bólem i porodem. Na zasadzie, jak nie będę mogła
      wytrzymać, poproszę o zzo. Albo: nie boję się porodu, bo dostanę zzo.
      Nasze realia dają kobietom wybór: znieść nieznany, szeroko
      reklamowany wink ból, który nie wiadomo ile potrwa i jak będzie silny,
      czy po prostu dać w łapę lekarzowi i mieć cc.
      Mnie się wydaje, że ten fakt jest bardzo istotny i należy go mieć na
      uwadze. Gdzieś tu jest artykuł z WO, debata o cesarkach, i powala
      mnie tam zdanie mamy, która niby ma reprezentować opinie kobiet a
      jak gąska dziwi się, że nie wszędzie można dostać zzo.
      Naaapraaawdęęę ?
      Jedyny komentarz pani minister, z jakim się spotkałam w tym temacie
      to taki, że znieczulenie powoduje skutki uboczne smile Całe szczęście,
      że dolargan jest zupełnie bezpieczny, hehe wink
    • babsee Re: Komu zaimponowała Emma Thompson? 08.10.08, 08:43
      Jakos nie zaimponowala ale moje przeżcia porodowe sprawily ze teraz
      najbardziej w życiu boje sie bólu.Nie daly mi sliy,wrecz przeciwnie-
      zabrały moja moc-bo dotychczas leczylam tez zżeby bez znieczulenia a
      apap na bol glowy brlam w ostatecznosci.Od porodu, ktory trwal za
      dlugo,i sprowadzil mnie do "parteru" w moim poczuciu "dam rade,silna
      babka jestem", ktory doprowadzil mnie do stanu absolutnego
      zezwierzęcenia, rzygania z bólu,i calkowitej utraty kontroli nad
      swoim ciałem, od tego "cudownego przezycia"mam tramue już
      podejrzewam na cale zycie.
      I od tego wlasnie czasu stalam sie panikara boląca się zwyklego
      zakladania spiralki.
      Nie widze ani jednego obecnie powodu do doprowadzania sie do stanu
      urazu psychicznego z powodu faktu urodzenia dziecka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka