izazdo
06.10.08, 16:37
Nie zamierzalam o tym pisac, ale ruszylo mnie po przeczytaniu watku
o "krzywdzeniu" jedynaka drugim dzieckiem.
Ze 2-3 tygodnie temu bylam w kosciele w centrum warszawy (niedziela,
godzina 10.00) i zwrocilam uwage na pewna dosc rzucajaca sie w oczy
dziewczyne. Wygladala dosc... hmmmm... niekoscielnie: buty na
wysoooooookim obcasie, spodnie opięte do granic mozliwosci na nogach
w rozmiarze max. 36, kurteczka futerkowa do pępka, burza platynowych
blond lokow do pasa. Pierwszy szok, ze panna tak ubierajaca sie w
ogole chodzi do kosciola. Drugi byl kilka sekund pozniej, jak
zobaczylam, ze drepcze za nia dwoje dzieci w wieku na oko 2 i 4
lata. Jeszcze nizej kopara mi opadla jak przyszedl jej maz z
dzieckiem ok. 8-miesiecznym na rekach (maz elegancki, przystojny,
troche szpakowaty, ale bez zmarszczek, na oko ze 40 lat). Ale jak do
tej gromadki chwile pozniej dolaczyly jeszcze dwie dziewczynki (ok.
8 i 10 lat) i dwoch chlopcow (+/- 12 i 15) to malo nie wypadlam z
lawki. Nie pamietam ewangelii, nie pamietam kazania, cala godzine
gapilam sie na te rodzine. Ale juz zupelnie oczy wyszly mi z orbit,
jak zobaczylam twarz i oczy tej dziewczyny - twarz bijaca urodą
wszystkie aktorki na glowe z oczami mądrej, dojrzalej kobiety (wiek
ocenic trudno, szacunkowo 30-35 lat). Najpierw myslalam, ze rodzina
jest "skladana", ale jak zobaczylam, ze na znak pokoju wszyscy sie
caluja, to zwatpilam (i policzylam, ze jesli ma 35 lat, to spokojnie
cala siodemka moze byc jej, poza tym dzieci byly do niej podobne).
Na koniec jeszcze okazalo sie, ze wszyscy powyzej 8 r.z. przystepuja
razem do komunii - i to juz byl szok totalny. A juz najwiekszym
megaszokiem bylo to, ze 2- i 4-latek calutenka msze przesiedzieli
jak myszy pod miotla: nie wiercili sie, nie biegali, nie mardudzili
ze chca do mamy/taty/domu/srodka konfesjonalu itp.
Wnioski jakie wyciagnelam:
1. pobozna katoliczka moze wygladac malo poboznie
2. matka siedmiorga dzieci moze wygladac tak, ze nie podejrzewaloby
sie jej o ani jedno ani nie musi byc zaniedbana, otyła ani wizualnie
starsza o 20 lat
3. 2-letnie i 4-letnie dziecko nie musi biegac po kosciele i jest w
stanie wysiedziec 60 minut grzecznie w lawce
4. z 7 dzieci mozna sie wygrzebac na 10.00 do kosciola i wypindrzyc
jak na sylwestra majac 3 maluchow w wieku <1, 2 i 4 lata
5. 7 dzieci moze nie patrzec na siebie wilkiem
Nie pytajcie, jak, ale widzialam, ze mozna.
Jesli ta mama to kiedykolwiek przeczyta, to chcialam powiedziec, ze
podziwiam i gratuluje: zadbania, zorganizowania i sukcesow
pedagogicznych!!!