Dodaj do ulubionych

skarga na przedszkolanke...

07.10.08, 17:32
ktora z was moze mi pomoc napisac?
rozmowa na gg
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: skarga na przedszkolanke... 07.10.08, 19:47
      a nie mozesz tu napisac?
      I tak działasz pod innym nickiem
      • dag_dag Re: skarga na przedszkolanke... 07.10.08, 20:10
        no właśnie, tu pisz.
        wszystkie chętnie dołożymy tej paskudnej przedszkolance wink
      • tymczasowasto Re: skarga na przedszkolanke... 07.10.08, 20:15
        dzieko jest w grupie maluszkow. sa tam 2 panie. jedna z nich
        notorycznie stresuje moje dziecko. Przez nia od ponad 2 tyg dziecko
        sie moczy i dwu- trzy krotnie sika.
        Owa pani nt. sikania zwraca sie do dziecka mojego: jezeli jeszcze
        raz sie zesikasz to dam ci w pupe klapsa lub wystawie cie z gola
        pupa na korytarz ...
        dwukrotna sytuacja taka w drodze do przedszkola dziecko sygnalizuje
        ze chce siku, mowie wytrzymaj zaraz w przedszkolu zrobisz i jak ta
        pani idzie do toalety to dziecko nie zrobi a za chwile na dywan,
        jak pojdzie z ta druga jest ok
        kategorycze wymogi pani przedszkolanki prosze dziecku pampersa
        zalozyc
        w rozmowie przyznala sie ze krzyczala na dziecko i scisnela za
        raczke jak zostala opsikana, 3 krotnie przepraszala.
        Nic mi po tej rozmowie ja sie boje, dziecko znerwicowane, gryzie
        pazurki co wieczor mowi ze nie lubi pani bo...
        prosze o pomoc w napisaniu pisma
        • osa551 Re: skarga na przedszkolanke... 07.10.08, 22:37
          Reaguj natychmiast. Ja mam 35 lat i dotąd pamiętam tę głupią ci.pę, która w
          pierwszej grupie przedszkola ściskała mnie z całej siły za ramię opazurzoną
          łapą. To Twoje dziecko i Ty musisz mu natychmiast pomóc, bo to nie przepychanki
          z koleżanką z grupy tylko przemoc psychiczna zastosowana przez osobę, której
          powierzasz opiekę nad dzieckiem.
    • tymczasowasto Re: skarga na przedszkolanke... 07.10.08, 20:18
      nasza pediatra zasugerowala skarge nawet do kuratorium.Jak tak dalej
      pojdzie to z dziecka bedzie wrak, a sugerowanie ze dziecko ma
      infekcje pecherza jest smieszne.
      • roksanaa22 Re: skarga na przedszkolanke... 07.10.08, 20:31
        Idź do dyrektorki.Tak na początek.NIKT nie ma prawa straszyć
        Twojego dziecka.
        U mojej córy(też maluchy) są świetne panie.Jak młoda się zsikała
        podczas drzemki to się jeszcze śmiały że "strażaka sama" zrobiłasmile
        • tymczasowasto Re: skarga na przedszkolanke... 07.10.08, 20:34
          Mysle o napisaniu 2 pism z potwierdzeniem przyjecia i dam
          dyrektorce.Rozmowy nie pomagaja, nie raz rozmawialam.
          • kali_pso Re: skarga na przedszkolanke... 07.10.08, 20:38
            Przedstaw w rzeczowy, konkretny sposób to, co nam tutaj napisałaś.
            Powstrzymaj sie od argumentów opartych na emocjach- podaj daty
            rozmów z ta kobietą, jej wyjaśnienia, reakcje córki..
            No kto to zrobi lepiej niz Ty?
            Przecież jesteś najbardziej poinformowana osobąwink
          • royalmail Re: skarga na przedszkolanke... 07.10.08, 20:55
            tymczasowasto napisała:

            > Rozmowy nie pomagaja, nie raz rozmawialam

            A co Ci powiedziała dyrektorka/co zrobiła w tej kwestii ?
            • agatar-m Re: skarga na przedszkolanke... 07.10.08, 21:13
              według mnie pomysł z kuratorium jest bardzo dobry i z tymi dwoma
              pismami...
              • dobrasasiadka Re: skarga na przedszkolanke... 07.10.08, 21:19
                wiesz co jesli jest to panstwowe przedszkole to musisz sie liczyc z
                tym ze dyr moze miec tam jakies ulkady- nie mowie zeby tam nie pisac
                ale mysle co jeszcze mozna zrobic. Moznaby sie jeszcze zgłosic do
                poradni psychologiczno-pedagogicznej i poprosic ich o mediacje-
                wiekszosc z poradni sie na to zgadza- przedstawic im problem,
                przyprowadzic dziecko aby panie same mogły sobie z nim pogadac i
                umowic sie na spotkanie n-lka, dyrektor, Ty i pracownik poradni.
                a do kuratorium poszłabym najpierw na rozmowe ze zwierzchnikiem
                dyrektorki a potem dopiero słała pismo- do samego dyrektora i do
                organu prowadzacego - tzn do władz miasta.
                powodzenia!
          • dag_dag Re: skarga na przedszkolanke... 07.10.08, 21:44
            Ja bym do tych pism dołączyła opinię lekarza. W tym piśmie poprosiłabym dyrekcję
            przedszkola o ustosunkowanie się do zarzutów i odpowiedź jedynie na piśmie.
            • dag_dag Re: skarga na przedszkolanke... 07.10.08, 21:45
              Aha. No i nie zgodziłabym się żeby ta pani przedszkolanka kiedykolwiek jeszcze
              zajmowała się moim dzieckiem.
              • mamaemmy Re: skarga na przedszkolanke... 07.10.08, 22:22
                idz jutro do dyrektorki i zawiadom ja ,że jesli nie zareguje
                odpowiednio,zgłaszasz to JUTRO do kuratorium.
                I faktycznie zgłos.Oni kazde zgłoszenie sprawdzają i traktuja powaznie.
                Ku...,to jest Twoje dziecko i nkt nie ma prawa niszczyc mu psychiki,wiem,cos na
                temat takiego traktowania w przedszkolu,mnie ominęły te gorsze rzeczy ale i tak
                przez pewne incydenty TRAUME miałam wiele lat.
                NIE DAJ SIĘ!

                a nie jestes z Krakowa może?
                Chętnie pójdę z odsieczą smile
    • volta2 Re: skarga na przedszkolanke... 07.10.08, 22:37
      a czy przypadkiem w regulaminie nie ma, że przyjmuja dzieci z
      uregulowaną znajomością własnych potrzeb fizjologicznych?
      bo jeśli jest taki zapis, to uważaj, poproszą byś wycofała dziecko,
      jako niespełniające regulaminu i oskarżą o zatajenie tego faktu.

      oczywiście pani nie ma prawa krzyczeć na dziecko, ale ja w twojej
      sytuacji zakłądałabym jednak pampersa.
      panią sikające notorycznie dziecko ma prawo irytować...

      sama miałam podobną sytuację, czyli dziecko sikające, a raczej
      popuszczajace w majteczki. zaziębiło pęcherz w listopadzie będąc pod
      opieką dziadka, i panie widziały, że dzieciak we wrześniu i
      październiku ładnie sikał, a w lisopadzie dzień w dzień zsikany.
      założyłam pampersa i tyle... chodził w nim co najmniej do kwietnia,
      potem wyleczyłam pęcherz i problem się skończył. i wiem, że nie
      mogłam za bardzo z paniami dyskutować, bo dziecko miało do
      przedszkola pójść przygotowane tzn. niesikające.

      zresztą do dziś, a jest już w drugiej grupie potrafi zamiast do
      łazienki to do kącika popłakać, że się chce siusiu, a z jakichś
      powodów do tej łazienki nie idzie - w domu to się nie zdarza.
      • tymczasowasto Re: skarga na przedszkolanke... 07.10.08, 22:40
        Dziecko do czasu incydentow z pania nie mialo problemow z
        korzystaniem z toalety. W domu nie ma tzw '' wpadek''. Guzik mnie
        obchodzi, pomysl z pampersem, kiedy dziecko juz dawno
        odpieluszkowane.Najardziej boli mnie to zastarszanie przeciez to
        uderza w godnosc dziecka.
    • tymczasowasto Re: skarga na przedszkolanke... 07.10.08, 22:38
      Nie nie jestem z Krakowa.
      Jutro nie moge tego zglosic, bo akurat do pt dziecko jest na
      zwolnieniu ma zap.gardla. Maz wraca w pt z pracy.
      Dziecko wieczorem tuz przed spaniem non stop opowiada o pani nawijmu
      ja Ali.
      W pt jade do kontroli z dzieckiem wiec zapytam pediatry czy takiego
      zaswiadczenia nie wystawi, ale czy to ma sens? czy nie lepiej wpierw
      napisac pismo do dyrekcji i czekac na rezultaty? jak nie to uderzyc
      do poradni psych i kuratorium? Założe sie ze pani ta bedzie dalej
      pracowac w tej grupie, no bo gdzie nagle maja ja przeniesc.
      • dobrasasiadka Re: skarga na przedszkolanke... 07.10.08, 22:47
        jesli ta pani nie okaze skruchy i sie nie poprawi- to ja powinni
        zwolnic dyscyplinarnie. Moja propozycja planu działan jest taka:
        1. zdecydowana rozmowa z dyr- ale tak jak pisały dziewczyny- na
        konkrety i emocje- z wyjwanieniem konsekwencji jesli sytuacja sie
        nie poprawi (czyli zgłoszenie wyzej)
        2. rozmowa w kuratorium (trzeba wyczuc jakie plecy ma dyr)
        3. rozmowa z poradnią ewentualnie mediacje
        4. pismo do kuratora i do organu prowadzacego (władz)- tyle ze w
        pismie trzeba juz ostro- włacznie z tym ze im wyłuszczysz jaka droge
        przeszłas, ile miały mozliwosci polubownego rozwiazania sytuacji itp
        no i tu mozna by poszukac jeszcze innych mam ktore moze tez mają
        zastrzezenia do tej pseudo nauczycielki
        • mijaczek Re: skarga na przedszkolanke... 07.10.08, 22:52
          dokladnie tak... moje jedyne "traumy" wychowawcze pochodza z
          przedszkola... nikt mnie nigdy wiecej nie traktowal jak te babiszony
          w przedszkolu... boze... jak sobie teraz o tym mysle i gdyby to bylo
          moje dziecko tak traktowane to bym nie darowala...
          • mamaemmy Re: skarga na przedszkolanke... 07.10.08, 23:05
            mijaczek napisała:

            > dokladnie tak... moje jedyne "traumy" wychowawcze pochodza z
            > przedszkola... nikt mnie nigdy wiecej nie traktowal jak te babiszony
            > w przedszkolu... boze... jak sobie teraz o tym mysle i gdyby to bylo
            > moje dziecko tak traktowane to bym nie darowala...\


            no nie?

            Ja żałuje,ze nie znam nazwisk tych pań,bo teraz naprawdę chetnie złozyłabym im
            wizyte.To co robiły z małymi chłopcami w wc teraz byłoby tematem do FAKTU czy
            innych takich

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka