Dodaj do ulubionych

nieszczęśliwa mama i żona :(

10.10.08, 13:45
pisze tu bo czuje ogromna potrzebe wyzalenia sie a nie mam niestety komu sad
Jestem 21 letnią mama 8 miesiecznego Niunia. bardzo go kocham ale od jakiegos
czasu totalalnie brakuje mi do niego cierpliwosci. wtedy gadam do niego
durnoty a nawet czasami krzycze. wszystko przez to ze czuje sie zamknieta w
domu i zupelnie pozbawiona prawa do zajecia sie sama soba. mam kochana mame
ktora bardzo mi pomaga, ale czuje sie jakym siedziala jej na glowie i z kolei
ja pozbawiala ją wlasnego zycia.
z mezem mi sie nie uklada. chyba przestraszyl sie tego wszystkeigo i rzucil
sie w wir pracy. nigdy go nie mam w domu a jak juz jest to spi albo
odpoczywa.stal sie obojetny a ja juz nie mam sily zabiegac o niego, czuje sie
jak odpedzana mucha. najbardziej boje sie ze maly straci z nim kontakt.
czuje sie niekobieco,zaniedbana, gruba (lekka nadwaga po ciazy), brak mi
mobilizacji,sily, pewnosci siebie i milosci.
czuje ze jestem na skraju wyczerpania,
pomozcie sad((
Obserwuj wątek
    • lucerka Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 13:52
      Na twoim miejscu,zaangazowalabym jednak mame, wskrzesila grono
      przyjaciolek i poszla z nimi do kina/kawiarni itd. Zajelabym sie
      wlasnym zyciem, bo inaczej Niunio cie wykonczy a ty go
      znienawidzisz. Znajdz czas dla siebie, idz na fitness. Mezem sie nie
      przejmuj bo pewnie jak zadbasz o siebie i przestaniesz utyskiwac to
      bedzie chetniej wracal do domu.
      • beniusia79 Re: zacznij gdzies "bywac" 10.10.08, 20:12
        sa kluby fitness, ktore zapewniaja opieke maluchom a mamy w tym
        czasie moga cwiczyc. mozesz takze poprosic mame by szla z malym na
        spacerek a ty w tym czasie idz pocwiczyc. jedna godzina cwiczen to
        juz cos-ja bym jednak meza zagonila do pomocy, to takze jego
        dziecko.... mozesz takze zapisac sie na cwiczenia z maluszkiem dla
        mlodych mam: mozesz sobie takze kupic wozek trzykolowy i biegac z
        malym-to dobrze robi na samopoczucie, swietnie "zrzera"
        nadprogramowe kilogramy. pewnie chodzisz czesto na spacery wiec co
        za problem zeby zamienic spacer na bieg? ja tak biegam od prawie 2
        lat smile
        co do problemow z mezem-kazda para ma je gdy pojawia sie dziecko.
        na ogol znikaja one po jakims roku. nie zanm ani jednej pary, ktora
        bezproblemowo przezyla pierwszy rok z dzieckiem. nie fajnym jest
        jednak fakt, ze maz nie pomaga ci przy dziecku. zostaw malego ze
        mezem i wyjdz na krotki spacer-to kazdemu z was dobrze zrobi...
    • nel-a Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 13:52

      jestes mloda Twoje zycie zupelnie sie zmienilo jak pojawilo sie
      dziecko ale nie mozesz sie przeciez zalamywac wiem ze zle relacje z
      dzieckiem wplywaja na kontakty z bliskim otoczeniem i dzieckiem ale
      nie poddawaj sie badz silna pokaz wszystkim ze jestes silna kobieta
      twardo stapajaca po ziemi!!!jesli jak piszesz masz pomoc ze strony
      mamy to suuuuper zostaw czasem dziecko mamie wyjdz gdzies wieczorem
      z kolezankami a jak maz bedzie sie sprzeciwial to wygarnij mu
      wszystko co czujesz!!!moze chociaz troche dojdzie do niego ze
      zaniedbuje rodzine!zycze Ci powodzonka i glowa do góry pamietaj ze
      te malenstwo jest maluskie i bezbronne a tym samym ze jestes dla
      niego najwazniejsza osoba na tym swiecie!!!!
      • lubie.garfielda Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 14:02
        wygarnąć mężowi big_grin
        tylko, że wtedy można usłyszeć że "masz fanaberię"

        pozatym dziecko nie jest babci tylko matki i ojca więc do diaska czemu tylu facetów zachowuje się wg tego samego schematu?

        Jestem w takiej samej sytuacji (no... starsza jestem od autorki)
        • izabelkau2 Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 14:05
          kochane, nie raz juz wygarnelam mezowi, ale w jego przypadku ani wygarniecie ani
          spokojne rozmowy nie pomagaja...
          a jesli chodzi o przyjaciolki to jedna w usa a reszta studiuje poza moim malym
          miasteczkeim... sad
          • gooochab Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 14:13
            musisz wyjść z domu. Koniecznie, bo zwariujesz. Zostaw dziecko pod opieką ojca-
            właśnie wtedy, kiedy odpoczywa.
            I nie ma mu co wygarniać, bo jak widzisz- skutek odwrotny.
            Idź na kawę, plotki... na pewno jest jakaś koleżanka. Jeśli nie- szukaj pracy i
            idź do pracy. Mąż pewnie jeszcze się nie przyzwyczaił. Dlatego daj mu na to
            czas- sam na sam z maluszkiem. I nie dzwoń co chwilę, żeby sprawdzać- da sobie
            radę lepiej, niż myślisz.
            • izabelkau2 Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 17:05
              wlasnie oststnio coraz czesciej mysle o pracy, ale w moim malym miasteczku moze
              byc z tym bardzo ciezko niestety... poza tym moze byc problem kto zostanie z
              malym jak ja pojde do pracy...
              • agatar-m Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 20:03
                a ja nierozumiem, dlaczego zadna z was nie napisała, ze ma
                dziewczyna wyjśc...ale razem z mezem, ja nie mówie, nie bronie go,
                ale moze on tez po pracy jest przemeczony ....moze wspólne wyjscie,
                zblizy ich do siebie, pogadaja jak trzeba, wymysla co i jak dalej.

                jak tak sie zacznie wychodzenie osobno to i w końcu zaczna życ
                osobno i sie rozstana. trzeba to wyposrodkowac jak na mój gust i
                najpierw ( bez kłótni) pogadać w miłej atmosferze z męzem, w końcu
                to dopiero ich początek drogi.
                • beniusia79 Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 20:14
                  wychodzenie razem jest bardzo dobrym pomyslem, ale autorka moim
                  zdaniem, powinna oprosz tego takze sama wyjsc gdzies, sama bez meza
                  i dziecka, by odetchnac i zaczerpnac "swierzego" powietrza...
                • lubie.garfielda Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 20:17
                  wiesz dlaczego nie zaproponowałam? Bo zapomniałam o takiej opcji, a dokładniej wybił mi ją z głowy mój szanowny mąż! Przez dwa miesiące próbowałam mojego chłopa wyciągnąć, uwamiałam się z mamą, żeby zajeła się naszą córką. I kończyło się na tym że musiałam świecić przd nią oczami, że ją w jajo robie!
                  W końcu jak drań się wykręcił od wyjścia w week end poszłam sama. A po powrocie oberwało mi się conajmniej jakbym dziecko porzuciła! a raczej dwójkę dzieci (jego też)! Pozatym jak wróciłam powiedział do mnie ze szczeniackim uśmiechem "ona chyba ma kupe" i przyzanał, że od dość dawna.
                  • beniusia79 Re: wow 10.10.08, 20:23
                    ciekawe jak wpadl na to, ze miala kupe? smile
                    ja mojego wysylam na solowe wyjscia z domu i piwko z kolegami-
                    chodzi sporadycznie, ale jak juz idzie to choruje bidak dwa
                    dni...mniejsza o to, dzieki temu, ze sam moze "wypadac z domu", nie
                    mam sama obiekcji by gdzies wyjsc czy zostawic go sam na sam z
                    dzieckiem. teraz mala jest samodzielna, ale jak sobie przypomne, ze
                    zostawialam go kilka razy w tygodniu na 2-2,5 godzinki z
                    odciagnietym mlekiem i parotygodniowym niemowlakiem to az wierzyc
                    mi sie nie chce, ze taka mialam odwage. i jeszcze po powrocie
                    jeczalam na niego bo mala zamiast spac to sie darla i oczywiscie
                    nigdy nie chciala wypic odciagnietego mleka..
                  • kali_pso Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 20:38
                    powiedział do mnie ze szczeniackim uśmiechem "ona chyba ma kupe" i
                    przyzanał, że od dość dawna


                    A Ty co zrobiłaś w tym momencie?
                  • lora78_pl Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 20:40
                    To co przeżywa teraz autorka posta, przeżywała większość z nas. Dziecko to
                    zmiany zmiany i jeszcze raz zmiany. Tylko potem słabo je pamiętamy, tzn. to jak
                    było przed dziećmi. Najważniejsze by wciągnąć w życie rodzinne męża , nie wierzę
                    , że jest aż tak zmęczony by nie wykąpać dziecka, nie pobawić się, nawet na
                    leżąco, na tej kanapie, skoro się tak zachowuje, jak piszesz, zapewne i on ma
                    swoje problemy, frustracje, nie radzi sobie zupełnie z nową rzeczywistością.
                    Moim zdaniem to kwestia odbudowania między Wami tego, co było przed dzieckiem,
                    powrót do dawnych namiętności, do Waszej utraconej intymności. Ty jesteś kobietą
                    i Twoja w tym głowa, zaproponuj chociażby wspólny seans filmowy wieczorem, jak
                    synek uśnie, albo jeśli nie karmisz drinka wieczornego. I przede wszystkim tul
                    się do niego, obejmuj, pierwsza wyjdź ze zmianami.Okaż mężowi, że za nim
                    tęsknisz i nadal go potrzebujesz. Masz tylko jedno dziecko, kiedy dorobicie się
                    większej gromadki, będziesz śmiała się z tego jak było z jednymsmilepozdrawiam
    • lila1974 Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 20:34
      Na kłopoty ze sobą i swoimi stanami emocjonalnymi przyda się
      psychiatra. Jak dojdziesz do ładu sama ze sobą to i ze światem
      będzie ci się łatwiej komunikować i będziesz mogła parę spraw
      spokojnie przemyśleć.
      • beniusia79 Re:lila 10.10.08, 20:45
        nie przesadzaj. wychodzi na to, ze wiekszosc z nas po prodzie
        powinna od razu leciec o psychiatry. uwierz mi, wiekszosc z nas,
        forumowych mam, przechodzila to, co przechodzi teraz autorka postu.
        • lila1974 beniusia 10.10.08, 21:30
          Nie przesadzam - psychiatra nie gryzie - szkoda, że tak dużo osób
          się wstydzi takiej wizyty. Niejednej z nas by się przydała.

          Z własnego podwórka - pewnego dnia zdałam sobie sprawę, że niektóre
          moje zachowania nie są normalne, że nie wystarczają mi fitnesy,
          baseny, drinki z koleżankami czy inne luksusy. Dawały odetchnąc
          tylko na moment. I mimo, że mam fajnego męża, któremu wyraźnie lezy
          na sercu mój los, to sama uświadamiałam sobie, że jestem jędzą,
          wstrętną przemęczoną babą, która wrzeszczy na dzieci i syczy na męża.
          Poszłam do psychiatry i to była najlepsza decyzja w moim życiu.

          Specjalnie powiedziałm o tym głosno w pracy ... i przełamałam jakieś
          tabu ... poszły prawie wszystkie moje kolezanki z działu - o dziwo,
          przestały niezdrowo chudnąć, płakać po kątach, irytowac się z powodu
          krzywego spojrzenia pacjenta, zaczęły spokojniej spać i spokojniej
          żyć.

          Więc proszę nie pisz, ze przesadzam.
          Może Tobie jest to niepotrzebne, ale może komuś jest a zwyczajnie
          się wstydzi, bo przecież do psyciatry to chodzą tylko wariaci - NIE!
          Wariaci nie chodzą do psychiatry!
    • 18_lipcowa1 Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 20:38
      bo jak sie ma lat 21 to sie nie ma niunia i mezunia
      tylko sie bawi w najlepsze
      • kali_pso Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 20:40
        Lipcowa, ale ona nie ma mężunia, ma tylko niuniawinkP
      • lila1974 Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 20:40
        jak się nie ma skoro Ci dziewczyna pisze zę się ma? tongue_out
        • izabelkau2 Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 20:55
          hehe mam meza smile i moze zeczywiscie nie powinnam miec teraz niunia i mezunia ale
          mam i chce jakos odnalezc sie w tej sytuacji.
          probowalam i samotnego wychodzenia i wychodzenia z mezem. wyjscia z mezem
          ograniczaly sie do zjedzenia kolacji,zamienienia kilku sluzbowych zdan i pojscia
          do domu bo maz byl zmeczony... a wyjscia z kolezankami fajne ale jak juz
          wspomnialam kolezanki sa bardzo rzadko w miescie rodzinnym gdzie mieszkam sad
          probowalam sie do niego tulic, calowac ale jak juz tez wpomnialam odganial mnie
          jak natretna muche ( i tu nie przesadzam niesety...) wiem ze ma jakies problemy
          i frustracje ale za zadne skarby nie chce ze mna o nich rozmaiwiac...a ja tego
          przeciez nie wyczytamz z jego mysli sad((
          • lora78_pl Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 21:04
            Skoro tak to faktycznie Twój mąż jest nieprzystępny, a to już może być problem
            albo stanie się z tego problem. Może to taki typ człowieka zamknięty w sobie,
            nie powie, co go dusi, martwi. Hm, ja mam całkiem innego typa, który sam
            wychodzi z inicjatywą więc ciężko mi się wczuć. Za to ja jestem milcząca jak
            mnie coś gryzie, i lubię wtedy gdy on się dopytuje co mi jest, siedzi tak długo
            ze mną aż się wypłaczę wyszlocham i zacznę mówić. Może po prostu nie ustawaj i
            nie poddawaj się w swoich próbach zbliżenia się do niego, jeśli wiesz że warto
            to robić i jesteś pewna że chcesz.pozdrawiam serdecznie
          • mamabuly Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 21:06
            Spróbuj jednak poćwiczyć swój własny entuzjazm.
            Znajdz sobie jakaś pasję po za dzieckiem. Coś wymyslisz!smile

            A propos męża być może ma kłopoty, ale nie chce, bo cię kocha,
            zrzucać ich na karb i tak sfrustrowanej żony.

            Jeśli ty będziesz szczęśliwa to i on w końcu się odnajdzie. Być może
            jego depresja poporodowa jeszcze nie minęła... myslę, że jest coś
            takiego u facetów. Przecież oni też nagle muszą odnależć się w nowej
            roli.

            Duzo pogody ducha ci życzę dziewczyno!

            PS
            Ponoć opatrzność nigdy nie zrzuca na nas więcej niż moglibyśmy
            unieść!smile

            • izabelkau2 Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 21:17
              ponoc tak...
              o to chodzi ze ostatnio nie jestem pewna czy warto dluzej zabiegac, moze
              powinnam wlasnie sobie odpuscic i zajac sie np. soba (myslami bo inaczej nie mam
              czasu).
              a na pasje kochana nie mam czasu bo jak maly zasnie to piore prasuje sprzatam i
              probuje studiowac zaocznie...
              • mamabuly Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 21:30
                Zajmij się sobą i dzieckiem i bądż szczęśliwa!smile

                Nie zabiegaj na siłę ale też niczego nie przekreślaj w waszym
                związku.
                To się ułoży jeżeli będziecie dla siebie Życzliwi.

                głowa do góry !smile
                • izabelkau2 Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 21:32
                  o to chodzi kochana ze jetem tym dzieckiem juz zmeczona. od 8 miesiecy nie robie
                  nic innego tylko sie nim zajmuje.
                  a czy jestem zyczliwa... chyba nie mam okazji bo sie raczej mijamy...
                  ale naprawde stram sie miec glowe do gory smile
                  • lubie_gazete Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 21:37
                    Niestety powyższe Twoje wypowiedzi na temat męża dla mnie faceta są jasne.
                    On kogoś ma,więc lepiej już teraz zajmij się swoim życiem.
                    I współczuję.
                    • izabelkau2 Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 21:41
                      jak to kogos ma????????????????????????????????????????????/
                      • mamabuly Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 21:45
                        Ma ciebie i dziecko!
                        nie słuchaj wrednych jątrzących bab!

                        pozdrawiamsmile
                        • izabelkau2 Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 21:54
                          szczerze mowiac tez obawiam sie ze ma kogos...
                      • lubie_gazete Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 21:53
                        probowalam sie do niego tulic, calowac ale jak juz tez wpomnialam odganial mnie
                        jak natretna muche ( i tu nie przesadzam niesety...) wiem ze ma jakies problemy
                        i frustracje ale za zadne skarby nie chce ze mna o nich rozmaiwiac...a ja tego
                        przeciez nie wyczytamz z jego mysli"

                        Znam "te frustracje" -przeważnie mają włosy w kolorze blond.
                        Co jeszcze trzeba?Zastanów się.Jest młody (chyba,że wyszłaś za mąż za 37-latka i
                        dalej),nawet jak ma dużo pracy potrzebuje seksu i już na pewno nie ogania się od
                        niego uncertain
                        Współczuję,ale jesteś młoda,poznasz jeszcze kogoś.
                        Dodam,że im ma mniej lat (20-26) tym gorzej dla Ciebie.
                        • lubie_gazete Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 21:57
                          "Dużo pracuje" (masz na to dowody?)
                          "Nie chce ze mną nawet rozmawiać" (ciekawe,prawda?)
                          "ogania się od seksu" (to już jestem pewny na 90).
                          Przejrzyj na oczy.Masz możliwość spradzenia go w pracy (np.po godzinach
                          przyjechanie do niego bez zapowiedzenia,albo zapytanie ,gdy po godzinach
                          "pracuje" w firmie,nie przedstawiaj się lub fikcyjnym imieniem,numer firmy
                          pewnie znasz)?
                          Może masz możliwośc przeglądnięcia (za plecami) komórki? Choć zdarza się,że
                          facio do "innych" kontaktów ma drugi telefon.
                    • mamabuly Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 21:43
                      Ty prowokatorko paskudna!

                      Weekend zrelaksuj się!

                      pozdrawiamsmile

                      • izabelkau2 Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 21:55
                        szczerze mowiac tez obawiam sie ze ma kogos...
                        • lubie_gazete Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 21:59
                          To daj sobie siana.Jesteś młoda poznasz kogoś,zajmij się jakimś hobby (może
                          jakaś szkoła zaoczna lub kurs,niekoniecznie studia,bo za zaoczne się płaci)?
                          I zadbaj o siebie (wygląd).Pojedź jak możesz na parę dni do koleżanek do
                          miasta,niech pokażą Ci imprezową stronę stolicy wink
                          • izabelkau2 Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 22:02
                            moze...ale watpie zeby to mi polepszylo humor w takiej sytuacji...
                            • lubie_gazete Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 22:14
                              Jak pracuje stacjonarnie (nie w rozjazdach) sprawdź go tak: zadzwoń na
                              stacjonarny do firmy (na wszelki wypadek z innego telefonu,bo niektóre modele
                              mają wyświetlacz),przedstaw się(fikcyjnie) oficjalnie jako Anna X-sińka z firmy
                              Xy.I zapytaj czy możesz rozmawiać z XY.Jeżeli jest w firmie to ok,jeżeli go nie
                              ma to już sama wiesz uncertain
                              • izabelkau2 Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 22:16
                                o to chodzi ze jest elektrykiem i pracuje na budowach wiec nie mam mozliwosci go
                                tak niestety sprawdzic...
                                • lubie_gazete Re: nieszczęśliwa mama i żona :( 10.10.08, 22:31
                                  To już gorzej uncertain Ale z drugiej strony i lepiej.
                                  Wielkiej przyszłości przy elektryku i tak byś nie miała wink
                                  Nie ma tego złego...
                                  • mamabuly Lubie gazetę nie wiem co ty bierzesz 10.10.08, 23:05
                                    Co też cię do diabła podkusiło po co ty szczujesz!

                                    i jeszcze te teksty z elektrykiem przyszłości byś nie miała.

                                    Nie wiem na czym ty jedziesz, ale przestań to brać bo skończych w
                                    psychiatryku!


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka