elejna
11.10.08, 19:25
Wkurzona jestem maxymalnie co wiecej urobiona po pachy bo wyobrazcie
sobie ze jeden z nielicznych dni wolnych w dniu dzisiejszym w
całości poświeciłam na sprzątanie chaty.Dopiepszałam od rana - 4
prania,prasowania -ściera począwszy od kibla skonczywszy na lodówce,
padam na pysk i jakąs godzine temu odwiedzili mnie moi rodzice i na
wejsciu usłyszałam ze mam bałagan i powinnam zatrudnic kogos do
sprzatania!Zagotowało sie we mnie i zaczełam ze złoscią jak mała
dziewczynka tłumaczyc matce jak spedziłam dzien dzisiejszy.Nie wiem
po kiego grzyba sie tłumacze ale wpadłam w furie bo nie siadłam
dzisiaj na 5 minut , mam zdarty lakier na panokciach a mogłam rzucic
sprzątanie w pizdu i robic maniciure...