Dodaj do ulubionych

Związałybyście się z takim typem?

19.10.08, 19:52
Zainspirowana artykułem na Pudlu (taaaak czasem czytam Pudla zwłaszcza jak
szykuje mi się nocny dyżur poweekendowy).
www.pudelek.pl/artykul/13169/takie_chwile_nie_beda_dane_dodzie/
tak sobie pomyślałam, z czego ta radość Pani Patrycji i gdzie tu szczęście? Co
to za szczęście budowane na czyimś nieszczęściu? Co to za pewność, co do
człowieka, który raz już zostawił swoją żonę z dziećmi. Ja wiem że nie ma
żadnej nigdy. Wiem , że temat wałkowany na ematce i na samodzielnej
tysiąckrotnie ale tak mnie to jakoś ruszyło. I tez facet... no nie podoba mi
się ten typ. Nie zostawiłabym komuś takiemu sklepu z miotłami do
przypilnowania na kwadrans, a co dopiero dziecko sobie z takim projektować?
Obserwuj wątek
    • mathiola Re: Związałybyście się z takim typem? 19.10.08, 22:40
      Facet jak facet, nie pierwszy który zostawił rodzinę dla nowej
      laski.
      Nie wiem, czy bym się z takim związała, na dzień dzisiejszy - jako
      matka i żona - raczej nie.
      Ale w sumie gdybym była samotna... i gdybym się naprawdę
      zakochała... I on by się zakochał... ja egoistką jestem, wolę
      patrzeć na swoje szczęście, niż na szczęście obcych ludzi. Pewnie
      więc bym się związała, gdyby mnie naprawdę "trzasło" wink
      Ja jedynie nie rozumiem, co ma z tym wszystkim wspólnego Doda?? Ktoś
      mi wytłumaczy? Czy już tak bardzo modne jest pisanie o Dodzie, że
      piszą o niej w każdym artykule, bez względu na kontekst?
    • graue_zone Re: Związałybyście się z takim typem? 19.10.08, 22:55
      Cóż, ja mam bardzo złe zdanie o "damach", które budując swój związek rujnują
      cudze rodziny. A jeszcze gorsze mam o panach, którzy zakochaniem i "prawem do
      szczęścia" usprawiedliwiają swój brak odpowiedzialności. Mogłabym tylko życzyć
      P. Markowskiej, aby doświadczyła na własnej skórze losu żony swojego partnera -
      ale żal mi jej dziecka, bo żadne dziecko nie zasługuje na porzucenie przez
      tatusia dla nowej pani. Więc jej tego nie życzę, ale wierzę, że krzywda
      wyrządzana innym ludziom tak czy inaczej do na wraca.
      • bunny.tsukino Bleh bleh bleh 19.10.08, 23:11
        Już wiem jakie forumki się wypowiedzą w tym wątku. Wróże mu z 200 postów i
        bluzgi aż miło.
        Co do pytania w tytule:
        z tym facetem ze zdjęcia nie, bo jest obleśny
        z facetem po rozwodzie tak
        z facetem po rozwodzie co na dzieci nie płaci ani o nie nie dba-nie
        co do aspektów moralnych uwodzenia zaobrączkowanych facetów czy też sparowanych,
        się nie wypowiem, ino dodam że się zdarzało (ach ta młodość durna i chmurna)a i
        ostatnio sobie podciągałam tak niską samoocenę.
        • graue_zone Re: Bleh bleh bleh 19.10.08, 23:17
          W przypadku młodości - cóż, można wybaczyć głupotę. Ale poprawiać sobie
          samoocenę, podrywając zaobrączkowanego faceta? Dzieciatego? To jaj jakaś chyba
          niedzisiejsza jestem, bo dla mnie to zwykłe draństwo.
      • mamaemmy Re: Związałybyście się z takim typem? 19.10.08, 23:16
        graue_zone napisała:

        > Cóż, ja mam bardzo złe zdanie o "damach", które budując swój związek rujnują
        > cudze rodziny.

        Kiedys u fryzjera czytalam jakies brukowce i tam było napisane,ze on jak poznał
        Markowską to juz nie był z tamtą kobietą..więc w takim razie ona zadnego związku
        nie rozbiła
        • graue_zone Re: Związałybyście się z takim typem? 19.10.08, 23:18
          No jeśli się rozstali wcześniej, to inna sprawa. Ja nie znam tej historii, więc
          wyszłam z założenia, że odszedł od żony dla niej - tak pisali w zalinkowanej notce.
          • mamaemmy Re: Związałybyście się z takim typem? 19.10.08, 23:25
            wynikało z tego,ze juz był wolny jak poznał PM,ale kto wie?
            Zródło równie wiarygodne jak owy Pudelek smile jakieś Party czy cuś
            • sebaga Re: Związałybyście się z takim typem? 20.10.08, 05:31
              czytałam wywiad z Markowską w TS i jasno się wypowiedziałą, ze facet był PO
              rozstaniu jak się z nią związał.
              Nie ma się co podniecać i wierzyć Pudelkom.
              • sanna.i Re: Związałybyście się z takim typem? 20.10.08, 14:29
                To dziwne, ja też czytałam wywiad z Markowską,w którym powiedziała,że facet był
                żonaty jak sobie wpadli w oko i ponoć nawet matce się wypłakiwała w rękaw i
                usłyszała,żeby się w to nie pakowała. Szczerze powiedziawszy, nie wyobrażam
                sobie wiązać się z żonatym facetem z małymi dziećmi, sumienie by mnie zżarło.
                Ale każda z nas jest inna...
                • sebaga Re: Związałybyście się z takim typem? 20.10.08, 15:29
                  Skoro masz taką dobrą pamięc, to pewnie pamiętasz też , ze na pytanie "czy
                  rozbiła rodzinę" odpowiedziała, ze "nie, nie jest zimną zołzą". I że faktycznie,
                  facet był żonaty jak się poznali, ale czy to świadczy o tym, ze Markowska
                  rozwaliła związek? Nie.
                  • sanna.i Re: Związałybyście się z takim typem? 20.10.08, 18:23
                    Ale pytanie padło nie o nią, tylko o niego: czy bym się z takim związała, a on
                    ewidentnie swoje małżeństwo rozbił i zostawił małe dzieci. Więc nie, nie
                    związałabym się, abstrahując od udziału Markowskiej w tej sprawie.
    • sir.vimes dobrze tam ktos napisał w komentarzach 20.10.08, 14:33
      , ze Doda 10 lat młodsza - więc nie ma sensu porównywać jednej pani do drugiej,
      na innym etapie życia są.

      Poza tym - nie wiem skąd się bierze myślenie, ze każda musi mieć dzieci i ze to
      jakaś pełnia szczęścia być "wyciszona mamą" . Głupie pytanie - czy Dodę coś
      takiego spotka? Zastanowić się trza czy ona chce by ja spotkało i czy ja
      uszczęśliwi.

      A co do panów z odzysku - nie wiem, nie znam się, NIGDY bym się nie zdecydowała
      na takiego. Ale widuję ludzi szczęśliwych z rozwodnikami, więc nie ma żadnej
      reguły chyba. Chociaż oczywiście rozwód zaplanowany przez oboje to co innego niż
      porzucenie.
      • dlania Kim jest Kopczyński? 20.10.08, 15:39
        Możecie mnie zabic za ignoraCJE, ALE ANI Z PYSka, ani z nazwiska ja tego gościa
        nie kumam.
        • kiraout Re: Kim jest Kopczyński? 20.10.08, 16:06
          Nie wiem jak to z PM, ale sama z siebie (no cóż..., błędy młodości) wiem, że
          żonatego faceta z małymi dziećmi poderwać najłatwiej. Taki to ma sajgon w domu i
          skwierczącą (wg. jego mniemania) żonę i cóż..., z rzadka się nawet do nich
          przyznaje (mój błąd się przez to pomniejsza).
          Kilkakrotnie zdarzały mi się takie historie, niestety, kiedy okazywało się, że
          pan w aktualnym związku z przychówkiem ale chciałby pobrykać. Ścierwa...
          • sir.vimes Re: Kim jest Kopczyński? 20.10.08, 16:12
            jak mało zaangażowany to pewnie tak... faktycznie niektórzy faceci traktują małe
            dzieci i dom jak żony sprawę i sporo czasu mają, a przemęczona zona ich mierzi.

            Ale kto by takiego ciecia chciał?

            > Nie wiem jak to z PM, ale sama z siebie (no cóż..., błędy młodości) wiem, że
            > żonatego faceta z małymi dziećmi poderwać najłatwiej. Taki to ma sajgon w domu
            > i
            > skwierczącą (wg. jego mniemania) żonę i cóż..., z rzadka się nawet do nich
            > przyznaje (mój błąd się przez to pomniejsza).

            No, ty chciałaś. Fajnie było przynajmniej? (to nie ironia, nie oceniam, z
            prostej ciekawości pytam).
            • kiraout Re: Kim jest Kopczyński? 21.10.08, 08:29
              sir.vimes napisała:
              Fajnie było przynajmniej? (to nie ironia, nie oceniam, z
              > prostej ciekawości pytam).

              To znaczy co?, bo nie rozumiem smile Że żonatym zmienia się budowa ciała, czy co?
              smile Otóż, żeby oczywiście zadowolić Twoją ciekawość odpowiem : no nie smile Facet
              taki sam, tyle, że głupszy. O tym, że jest żonaty koleżka mówił w czasie
              przeszłym. Nasza znajomość rozwinęła się znacznie z moim wielkim zaangażowaniem.
              A ja nie z tych, co od razu lecą dokumenty sprawdzać. Oczywiście sprawa się
              rypła i dowiedziałam się czego trzeba i miło mi nie było. Ot i cała historia...
        • sir.vimes Re: Kim jest Kopczyński? 20.10.08, 16:10
          nie wiadomo kim, ale jakimś rozwodnikiem jak wynika.
    • lola211 Re: Związałybyście się z takim typem? 20.10.08, 18:55
      Sadze, ze nie nalezy oceniac na podstawie swoich wlasnych domyslow i
      zródeł pokroju pudla.Co z tego ze byl formalnie zonaty? To mogl byc
      zwiazek juz tylko na papierze.
      I co w takim razie? Ma tkwic do grobowej deski u boku kobiety, z
      ktora mu sie nie udalo? To jakis absurd.
      • sanna.i Re: Związałybyście się z takim typem? 20.10.08, 20:16
        Pewnie,że nie do końca wiemy jak to było, faktem jest jednak,że dzieci
        Kopczyńskiego z poprzedniego małżeństwa są małe, więc nie wiem,czy mu się tak z
        żoną nie układało...No chyba,że małżeństwo było złe a dzieci to takie typowe
        wpadki wink
        Moim zdaniem jednak mogło być tak, że facet miał jakieś w miarę normalne
        małżeństwo, poznał Markowską, przybuzowało, zakochał się, porzucił rodzinę i
        związał się z nową. Ot, życie.
        • lola211 Re: Związałybyście się z takim typem? 20.10.08, 21:17
          dzieci
          > Kopczyńskiego z poprzedniego małżeństwa są małe, więc nie wiem,czy
          mu się tak z
          > żoną nie układało..

          Ale co to w zasadzie ma do rzeczy? Czesto dzieci sa, bo kobieta chce
          je miec, mimo ze w zwiazku nie bardzo sie uklada.A seks mozna
          uprawiac i bez milosci, wiec to tez zaden dowod,ze zwiazek byl
          udany, tylko ta wredna "trzecia" wszystko zepsula.
          • sanna.i Re: Związałybyście się z takim typem? 20.10.08, 22:10
            Ale coś ty się tej trzeciej uczepiła. Przecież piszemy o nim,o jego decyzji i
            jego zachowaniu.Zresztą, nie chcę na nim psów wieszać, dla mnie po prostu
            związek tego typu jest nieakceptowalny. Gdybym spotkała pana,który byłby po
            rozwodzie,gdyby moja osoba nie miała wpływu na tamten związek - wtedy tak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka