ochotka69
21.10.03, 15:12
Nie mogłam się powstrzymać, skopiowałam:
Małe dziewczynki są kimś najmilszym spośród spotykanych ludzi. Rodzą się z
odrobiną blasku anielskiego wokół siebie. Choć przygasa on czasem, jest go
zawsze dosyć aby zniewolić Twoje serce wtedy, gdy bawią się w błocie,
wybuchają płaczem czy paradują po ulicy w najlepszych maminych butach. Mała
dziewczynka może być najsłodszą (lub najnieznośniejszą) istotą pod słońcem.
Może podskakiwać, pląsać, wydawać śmieszne odgłosy, które działają ci na
nerwy. Lecz gdy tylko otwierasz usta zmienia się w niewiniątko. Dziewczynka -
niewinność bawiąca się w błocie. Piękność stojąca na głowie. Macierzyństwo
ciągnące lalkę za nogi.
Dziewczynki są do nabycia w pięciu kolorach: czarnym, białym, czerwonym,
żółtym lub brązowym. Jednak Matce Naturze zawsze udaje się wybrać Twój
ulubiony kolor kiedy składasz zamówienie. Obala prawo popytu i podaży. Są
miliony dziewczynek na świecie, lecz każda z nich jest cenniejsza od perły.
Bóg zapożyczył z wielu stworzeń, kiedy powoływał do życia dziewczynkę. Jest w
niej śpiew ptaka i kwik świnki, upór osła i błazeństwo małpy, ciekawość kota,
szybkość gazeli, zwinność pasikonika, przebiegłość lisa, miękkość kociątka a
zwieńczeniem jest tajemnicza osobowość kobiety.
Dziewczynka lubi nowe buty, balowe sukienki, małe zwierzątka, pierwszą klasę,
lody, kuchnię, książeczki do kolorowania, malować się, wiadro z wodą,
odwiedziny, przyjęcia i jednego chłopca. Nie przepada natomiast za gośćmi,
podrzucaniem, twardymi krzesłami, warzywami, zimowymi kombinezonami, ogólnie
chłopcami, staniem w pierwszym rzędzie.
Dziewczynka zachowuje się najgłośniej gdy się zastanawiasz, wygląda
najładniej kiedy Cię sprowokowała, ma najwięcej zajęć kiedy ma iść spać,
cichnie kiedy chcesz się nią pochwalić i kokietuje, kiedy nie możesz jej
ustąpić. Któż da Ci więcej smutku, radości, irytacji, rozdrażnienia,
satysfakcji, zmieszania, zachwytu niż ta kombinacja Ewy, Salome i Florance
Nightingale? Może zburzyć Twój dom, fryzurę, powagę, roztrownić Twoje
pieniądze, twój czas. I kiedy masz już wybuchnąć, jej uśmiech rozświetla
wszystko i znów jesteś zgubiony. Tak, prawda jest uprzykrzoną psotnicą, lecz
kiedy zdarza się, że coś nie wychodzi ci, zdajesz się sobie głupcem, czyni
cię królem, wdrapując ci się na kolana i szepcząc "Ciebie kocham
najbardziej".
fragment Helen Brenneman "Medytacje dla matek przy nadziei" w przekładzie Ewy
Niteckiej