Muszę się pochwalić-moim dzieckiem.
Byłam dzisiaj na pasowaniu na przedszkolaka syn ma 4 latka.
Przeżywam to bardzo,nie wiem czy to starość,czy instynkt
macierzyński kobiety 40 letniej tak mocno mi sie rozwinął

Siedziałam i szczęka mi opadła jak pięknie moje dziecko
uczestniczyło w występach,śpiewał,tańczył grał na instrumencie,byłam
w szoku jak bardzo się zmienił.
Jeszcze rok temu nie było mowy o takich popisach był wycofany,chował
się po kątach,ale rozrabiał i nie współpracował.
Siedziałam i z całych sił trzepotałam rsęsami

żeby się nie
rozryczeć,chociaż póżniej w samochodzie pękłam.
Nie wiem dlaczego tak jest mam jeszcze dorosłe dzieciaki,ale przy
tym szkrabie zalewa mnie fala czułości .Bardzo się cieszę,że tak
fajnie adaptuje się z rówieśnikami.Macierzyństwo dla mnie ma całkiem
inny wymiar,jest bardzo świadome.
Czy wy emamy też jesteście takie miękkie i macie oczy w mokrym
miejscu?
Wygadałam się trochę dziękuję za uwagę