doral2 17.11.08, 11:45 bo coś nudno się zrobiło no więc - jak często zmieniacie piżamki?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
deela Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 11:46 y raz na tydzien? wiem jestem ostatnia fleja :] Odpowiedz Link Zgłoś
babowa Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 11:51 no ja różnie,i raz na tydzień i co noc-to zalezy A co do bidetu to chciałam podpytać bo Wy taaakie przecież mąde i wszystko wiecie. Bo tak ,jak już któraś ma ten nieszczesny bidet to jak to jest z tymi ręczniczkami? Tak sobie wiszą kolejno w rządku? A jak rodzina jest spora to prawie jak w przedszkolnej łazience troche nie? Tak tylko pytam Odpowiedz Link Zgłoś
maja_sara Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 19.11.08, 02:03 Co do bidetu-używamy papierowych ręczników. Odpowiedz Link Zgłoś
vinike Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 11:49 raz na 2-3 dni mieszczę się w normie? Odpowiedz Link Zgłoś
asiaiwona_1 Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 11:53 Miałam taką koleżankę, która kupiła mężowi 7 identycznych piżam, żeby się nie zorientował, że wymienia mu codziennie Odpowiedz Link Zgłoś
babowa Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 11:56 A w ogóle to Wy śpicie w pizamach? bo ja w koszulce na ramiączkach i majtkach ,mąz podobnie. Jedyne koszule nocne to kupowałam do szpitala, do porodu A gdybym zobaczyła swego małza w piżamkach to bym padła ze śmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
maja_sara Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 19.11.08, 02:02 cyt: "bo ja w koszulce na ramiączkach i majtkach ,mąż podobnie" Mąż w koszulce na ramiączkach? Mój czułby się co najmniej dziwnie, gdybym poprosiła go o ubranie takiej "piżamki" ;p Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 19.11.08, 17:37 maja_sara napisała: > cyt: "bo ja w koszulce na ramiączkach i > majtkach ,mąż podobnie" > Mąż w koszulce na ramiączkach? Mój czułby się co najmniej dziwnie, > gdybym poprosiła go o ubranie takiej "piżamki" ;p > mój by się czuł co najmniej dziwnie, gdybym go poprosiła o ubranie czegokolwiek, nie tylko do spania... Odpowiedz Link Zgłoś
maja_sara Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 19.11.08, 23:08 Widocznie tylko nasi panowie są jacyś tacy...dziwni? Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 11:55 Yyyy... Wcale. Śpię na golasa Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 11:58 Załozyłam w sobotę, dziś poszła do prania. Ale to gruba pizama a ja brałam aspiryne na noc bo sie xle czułam więc sie pociłam w pizamie. Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 12:16 Babowa, żeś mię zaintrygowała tymi ręczniczkami do bidetu.. no faktycznie, jeden dla wszystkich, czy każdy ma swój?? i jak często je prać potem trzeba?? to jest kurka wodna dylemat, no! ja piżamkę zmieniam w miarę potrzeby, czasem codziennie, czasem co tydzień, różnie... znaczy się jestem niesystematyczną fleją Odpowiedz Link Zgłoś
babowa Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 12:30 doral sie rozumie ze kazdy ma swój ale jak dziecięta małe i ich wiele to tak -czystość ich wątpliwa, niekoniecznie tyłki mogłyby byc wycierane, niekoniecznie tyłki podcieraliby swoimi ręcznikami, ile trzeba ich mieć na zmianę, jaką powierzchnie łazienki przeznaczyć na wystawkę ręczniczków bidetowych a moze jak i gdzie sprytnie ukryć cały zestaw ręczników dodupnych? Oto są pytania dla ematek)) Odpowiedz Link Zgłoś
renkag Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 12:46 >jaką powierzchnie łazienki przeznaczyć na wystawkę ręczniczków > bidetowych > a moze jak i gdzie sprytnie ukryć cały zestaw ręczników dodupnych? > Oto są pytania dla ematek)) o to, to... ja wprawdzie bidetu nie posiadam, ale reczniczki dodupne i owszem. No i nigdy nie wiem co z nim zrobić. I żeby wysechł, a żeby nie koniecznie na widoku - i żeby dziecię się nimi nie wycierało... Odpowiedz Link Zgłoś
mamabuly Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 12:53 o to, to... ja wprawdzie bidetu nie posiadam, ale reczniczki dodupne i owszem. A to trzeba mieć dodatkowe ręczniki!!!! Boshhe w jakiej ciemnocie żyłam)))) U nas na łeba po jednym ręczniku przypada. Piorę nie rzadziej niż raz na tydzień, głównie częścej. Jest jeszcze ekstra ręcznik do rąk dla wszystkich. Piżamy piorę dość często tak raz na dwa trzy dni. Ja chyba lubię prać)) Odpowiedz Link Zgłoś
babowa Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 12:55 mamobuły ! własnie nie masz bidetu! i tyłka nie myjesz Ale to tak na powaznie,to co kazdy ma 1 ręcznik i on służy i do wycierania twarzy,tyłka, nóg i tak przez tydzień na okrągło? Odpowiedz Link Zgłoś
anusia1912 Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 13:23 Ja sypiam w koszulce takiej wyciągniętej aż po d...ęęę jak mam ją uprać to jestem "chora" a na pidżamki mam alergię mój małsz zresztą też Odpowiedz Link Zgłoś
mamabuly Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 14:07 > Ale to tak na powaznie,to co kazdy ma 1 ręcznik i on służy i do > wycierania twarzy,tyłka, nóg i tak przez tydzień na okrągło? Służy krócej niż tydzień!! Ale tak bo przecież wycieraja czysty tyłek i nogi tym samym wycierają twarz!! Przy założeniu, że ktoś ma te elementy niedomyte albo zaatakowane jakąś grzybicą czy zarazą przy kórej mycie nie wystarczy dorzuciłabym więcej ręczników Bo miejsce jest Biedetu nie mam hahahahahah nie sądziłam, że to taki istotny element w życiu ematki))) No i już nie wdajac sie w szczegóły te część ciała można porządnie wyszorować i nad wanną! wystarczy chcieć) Odpowiedz Link Zgłoś
marva Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 14:28 A nie łatwiej byłoby mieć do tego celu ręczniki papierowe? Przynajmniej dzieciom trudniej byłoby użyć po rodzicu na ten przykład.... Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 13:34 Tak samo jak bieliznę - raz w miesiącu. Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 13:36 Aha, a ręczniki dodupne? Dziwne - po co mają być oddzielne, no chyba że ktoś wyciera dupę brudną. Jak dupa czysta i umyta to po co jej oddzielny ręcznik? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 13:39 A poza tym, czy wy po kąpieli wycieracie ODBYT? tak centralnie otworek? Bo ja po prostu wycieram ciało i nie majstruję już ręcznikiem przy annusie, biegam potem na golasa po domu i wietrzę Odpowiedz Link Zgłoś
babowa Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 13:51 A poza tym, czy wy po kąpieli wycieracie ODBYT? tak centralnie > otworek? Tak centralnie otworek to chyba patyczkiem higienicznym tylko ,co? Chociaż, zależy jaki otworek? Wariatka jesteś, morgen)))) Dla lepszego wietrzenia można jeszcze wypiąć otworek centralny przez balkon,teraz tak wietrznie ,jak nic skutecznie by owiało Już mam wizję wietrzonych otworków na osiedlowych balkonach wiem,głupawkę łapię Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 13:57 Jak biegam po moich 22 metrach kwadratowych z gołą doopą to robi się fajny przeciąg, normalnie czuję przyjemne prądy powietrza między pośladkami. A jeszcze jak okno otworzę albo zacznę densować to otworek w try miga suchutki i ręcznika dodupnego w ogóle nie potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 19.11.08, 21:28 babowa A poza tym, czy wy po kąpieli wycieracie ODBYT? tak centralnie > otworek? Tak centralnie otworek to chyba patyczkiem higienicznym tylko ,co? Chociaż, zależy jaki otworek? Wariatka jesteś, morgen)))) Dla lepszego wietrzenia można jeszcze wypiąć otworek centralny przez balkon,teraz tak wietrznie ,jak nic skutecznie by owiało Już mam wizję wietrzonych otworków na osiedlowych balkonach wiem,głupawkę łapię morgen_stern napisała: > Jak biegam po moich 22 metrach kwadratowych z gołą doopą to robi się > fajny przeciąg, normalnie czuję przyjemne prądy powietrza między > pośladkami. A jeszcze jak okno otworzę albo zacznę densować to > otworek w try miga suchutki i ręcznika dodupnego w ogóle nie > potrzeba. > wariatki miesiąca o nie, wiedziałam, ze mam to nie zaglądać. licho mnie skusiło Odpowiedz Link Zgłoś
mamabuly Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 14:13 > A poza tym, czy wy po kąpieli wycieracie ODBYT? tak centralnie > otworek? > Bo ja po prostu wycieram ciało i nie majstruję już ręcznikiem przy > annusie, No ja w sumie też na tym się nigdy nie zastanawiałam, no to mam teraz do myślenia Może też zacznę na golasa biegać, na powrót, bo mąż mnie próbuje w tej kwestii pacyfikować zazdrosny jest.... MamaBuly.pl Odpowiedz Link Zgłoś
papiki Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 14:20 Piżamę zmieniam dwa razy w tygodniu. Co do ręczniczka pupnego - po co? Zaschnie i wykruszy się co trzeba Odpowiedz Link Zgłoś
1beata31 Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 19.11.08, 18:23 Najlepsze do spania są bokserki męża w roziarze xxxl i wyciągnięta koszulka a do tago ja w tym wieczorowym stroju potrafię śmigać po chacie do 12 w południe i pić kawę i przez to mam wszystkie piżamki w plamach od kawy do nie odprania. Dlatego rano nie wpuszczam nikogo bo straszę nawet gazowników! Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 19.11.08, 19:57 nooo, pojechałaś po bandzie a to gazownicy są jakoś wyjątkowo odporni na widok kobiet w piżamkach?? Odpowiedz Link Zgłoś
jola9932 morgen.. 17.11.08, 21:39 nie wycieram ale suszę w okresie zimowym po kąpieli wypinam sie w stronę źródła ciepła(kominek) a w letnim suszę suszarką, jakos nie lubię tej wilgoci noo Odpowiedz Link Zgłoś
ciri_77 Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 14:34 a ja wredna matka dzieciom osobnych ręczników dodupnych nie wtdałam! i biegac na golasa celem wietrzenia otworków nie pozwalam Piżamke zmnieniam po pierwszym użyciu, bo w piżamie śpie zazwyczaj tuż przed okresem - wyjątkowo mi wtedy zimno i sennie. Acha, mam dość długą łazienkę i w sumie koplety ręczników mogę wieszać , tylko jak dziecinom dwuletnim wytłumaczyć, który recznik dotwarzowy, który dodupny a ktory doręczny? Poczatkująca matka ze nie, niech ktos poradzi, pliss! Odpowiedz Link Zgłoś
mysia125 Ciri 17.11.08, 14:51 > jak dziecinom dwuletnim wytłumaczyć, który recznik dotwarzowy, który dodupny a > ktory doręczny? Poczatkująca matka ze nie, niech ktos poradzi, pliss! Ciri droga, rynek tekstylny wychodzi naprzeciw potrzebom wspolczesnych matek. Co prawda zagraniczny, ale od czego mamy Unie Oto reczniczki ze stoswnymi rysuneczkami, wyjasniajacymi nieletnim, ktory sluzy do czego: http://www.jako-o.de/produkt/de/produkt_detail.mb1?mb_f020_id=urrQMTAY2UoDWQaaHsL8&fag=d&lang=de&set=10&subset=&suchtext=&detail=on&g_id=5000478&s_id=42728&p_id=5012235&k_id=45236&mb_v301_s=1&mb_v301_g=27&back_sid=42728&back_gid=5000478&group_sortiment=&wmnr=&mb_v301_ch=f2342 -- Kasia & Felix (23/01/2005) Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: link jeszcze raz podaję ;) 19.11.08, 17:56 coby łatwiej klikać było mam nadzieję, że zaskoczy ładnie. www.jako-o.de/produkt/de/produkt_detail.mb1?mb_f020_id=urrQMTAY2UoDWQaaHsL8&fag a tak na marginesie, to gdzie trzeba kliknąć, żeby te ręczniczki zobaczyć? bo mnie się tylko adwentowe ozdoby czy coś tam innego wyświetla Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 20:04 ciri_77 napisała: "..Acha, mam dość długą łazienkę i w sumie koplety ręczników mogę wieszać , tylko jak dziecinom dwuletnim wytłumaczyć, który recznik dotwarzowy, który dodupny a ktory doręczny? .." myślę, że wyhaftowanie na ręcznikach rączki, ust oraz "ust" znakomicie by ułatwiło sprawę..;D a do reszty koleżanek - jak to?? nie używacie piżamek?? skandal!! Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 21:46 Nie używamy! My, morgen, sypiamy najczęściej w koszulkach. Po miłości nago, w objęciach, ale objęcia sie potem myją same Odpowiedz Link Zgłoś
zales239 Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 17.11.08, 21:56 Ja śpię w piżamie,którą zmieniam nie rzadziej jak raz na tydzień. Koszul nocnych nie znoszę,bo okręci mi się toto wokół szyi,a reszta się wietrzy hehe. Ja nie wiem co mam zrobić ja nie mam bidetu i w związku z tym nie mam ręczników tylko i wyłącznie dodupnych ech...życie Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 18.11.08, 12:34 Zales - ale nie desperuj, ja też nie mam ręczników wyłącznie dodupnych, więc już jest nas co najmniej dwie Morgen, nie wiem czy wiesz, ale samomyjącymi się objęciami wprowadziłaś pewien element zakłócający teorię piżamową Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 18.11.08, 12:38 Phi, zatem należy ów element dopisać do teroii. Jestem pewna, że wiele z was korzysta z objęć! Przynajmniej od czasu do czasu Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 18.11.08, 20:46 ty wiesz, że to nie głupi pomysł?? skorzystam zatem z objęć dzisiaj, dobranoc się z państwem Odpowiedz Link Zgłoś
asiaiwona_1 Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 18.11.08, 20:56 no to dopisuję się jako następna nie mająca ręczników dodupnych. Że nie wspomnę o braku bidetu Ale za to mam mały ręczniczek przy zlewie, taki tylko do rąk. Może być? Odpowiedz Link Zgłoś
olamortel Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 18.11.08, 21:58 ja też nie mam dodupnych mam wspólny do rąk i każdy ma swój ogólny ale mam dodatkowy do włosów Odpowiedz Link Zgłoś
asiaiwona_1 Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 18.11.08, 22:01 a widzisz. to żeś poszalała z tym oddzielnym do włosów Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 19.11.08, 17:58 też mam oddzielny do włosów. dodupnych nie posiadamy, tak jak bidetu. hmm... Odpowiedz Link Zgłoś
fantasmagorii Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 18.11.08, 22:19 pizame zmieniam jak mnie smierdzi - czyli raz na trzy dni. ręczniki piorę raz na tydzień. Ale to i tak zbrodnia - wszystkie sa takie same i wiszą na na kaloryferze, więc nie sposób stwierdzic, który mój. dobrze, ze nie mieszkam z teściami. ale nie... źle - wtedy byłyby podpisane. A tak wycieram twarz kupą syna....hehehe. dobrze, ze własny sos. Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita_24 Re: z cyklu ręcznikowo .. A co z myciem podłóg? 19.11.08, 11:31 U mnie nie ma ręcznika dodupnego, ale są po 2 ręczniki dla wszystkich ludzkich mieszkańców mojego domostwa. Mniejszy do włosów, większy do reszty ciała. Mam pytanie czy wiemy już jak często patologia z emamy myje podłogi. ja myję prawie po każdym odkurzaniu natomiast to prawie może być 2 razy na tydzień nie częściej poza miejscami zabrudzonymi. Mą ciekawość w tej dziedzinie natchnął wątek z innego forum gdzie występują egzemplarze myjące podłogę 2 razy dziennie, co nietolerancyjnie uważam za objaw nadmiaru wolnego czasu i lub nerwicę natręctw. Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: z cyklu ręcznikowo .. A co z myciem podłóg? 19.11.08, 12:19 nooo, kochana, pojechałaś z tymi podwójnymi ręcznikami i idź natychmiast założyć nowy woncik o częstotliwości mycia podłóg, myślę że sporo się dowiemy z niego o patologii na emamie Odpowiedz Link Zgłoś
asiaiwona_1 Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 19.11.08, 13:41 podłogę myję jak mi się przypomni. Odkurzam jak kurz się nazbiera i jak córka piachu naniesie z piaskownicy... Na zwiększenie częstotliwości tych czynności nie mam czasu ale za to mam lenia Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita_24 podłogowo 19.11.08, 14:25 Już myślałam, że udało mi sie zamordować "wontek". Nowego nie zamierzam zakładać, jak już tu sie bidetowo-ręcznikowe schowały to i podłogę się tu wciśnie. Co więcej zamierzam jeszcze wykopać porzucony temat częstotliwości zmieniania pościeli, ale nie wszystko na raz. Wspomniany wątek czyścicielski to ten oto forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=630&w=87171614 Z ciekawości nieśmiało zapytałam moja pedantyczna koleżankę, u której wszystko lśni, jest równo poukładane, bez kurzu etc. co ile ona myje podłogę i tu jej odpowiedź mnie zaskoczyła bo... ( chwilą napięcia). Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: podłogowo 19.11.08, 15:11 seniorita_24 napisała: > Już myślałam, że udało mi sie zamordować "wontek". Nowego nie zamierzam zakładać, jak już tu sie bidetowo-ręcznikowe schowały to i podłogę się tu wciśnie. > Co więcej zamierzam jeszcze wykopać porzucony temat częstotliwości zmieniania pościeli, ale nie wszystko na raz. Wspomniany wątek czyścicielski to ten oto forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=630&w=87171614 > Z ciekawości nieśmiało zapytałam moja pedantyczna koleżankę, u której wszystko lśni, jest równo poukładane, bez kurzu etc. co ile ona myje podłogę i tu jej odpowiedź mnie zaskoczyła bo... > ( chwilą napięcia)...." nooo?????? co ile myje ?? wszak jako patologia musimy mieć jakiś punkt odniesienia Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita_24 Re: podłogowo 19.11.08, 15:28 Koleżanka, z super czystym domem myje podłogi co ... 2tygodnie!! Sprawdza sie powiedzenie mojej mamy, że nie ten ma czysto kto często sprząta, ale ten co mało brudzi U mnie natomiast jest szereg brudzicieli i niedługo moja wewnętrzna żona ze Stepford może rozkoszować się widokiem wypucowanej podłogi i bezkurzowych powierzchni. Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: podłogowo 19.11.08, 16:19 hehehe, niezła ja znam dom w którym myje się podłogę raz na miesiąc... inna rzecz, że mają czysto... druga, że chata ma chyba z tysiąc metrów kwadratowych... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzkasweetie Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 19.11.08, 14:32 Codziennie Jakiegoś fioła mam, nie lubię użytej i już. Brudna dla mnie. I dzieciowi tak samo zmieniam, sporadycznie przełamując się do założenia jej dwie noce tej samej piżamki. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: z cyklu ręcznikowo-bidetowego... 19.11.08, 23:11 Ja to bez piżdamki z reguły sypiam... ale za to bez bidetu jezdem, więc niedomyta jednak Odpowiedz Link Zgłoś