Dodaj do ulubionych

ratunku mam dość!

22.11.08, 13:40
Od dawien dawna czuje ze jestem wiezniem swojego domu,tkwie w jakim
kieracie obowiązkow domowych ktorym musze perfekcyjnie sprostac
pomimo tego ze nie jestem kura domowa , nie siedze w domu pracuje
bycie kobietą , matką zmusza mnie do niemal perfekcyjnego
prowadzenia domu , sprzatania , szmatkowania , układania,
gotowania.To chyba przez moja matke ktora ma obsesje na punckcie
porządku/ zadbanego wyciuchcianego domu.Mimo ze sprzatam na widok
mojego zawsze sie krzywi, od wejscia lapie za scierke , komentuje ,
ostatnio przywiozła mi nowy dywan bo jak powiedziala nie dalo sie
patrzec na poprzedni ( kupiony kilka miesiecy temu lecz fakt
wiecznie kudlowny przez czworonoga)cały czas kontroluje moj dom ,
przychrzania sie do detali , chce mi sprzatac czego nienawidze! C
zuje sie jak w kieracie zawsze musze miec porzadek, bo matka mnie
zagnebia swoim zachowaniem , nie mam czasu dla siebie, zaniedbałam
sie bo kij z paznokciami najwazniejsze zeby w zlewie nie było ani
ejdnej łyzeczki . Nie mam kiedy odpoczac , nie mam czasu na zadne
zainteresowania, bo musze pracowac i prowadzic dom, brakuje mi doby!
Jak mam postepowac z matka , probowalam powiedziec jej ze to moj dom
zeby sie od niego odczepiła ale ona ma cos z głową najwyrazniej bo
nic do niej nie trafia.Mam dosc bycia w kieracie, ciagłym sprzataniu
i mysleniu o zakudlonym dywanie , ratunku!
Obserwuj wątek
    • kali_pso Re: ratunku mam dość! 22.11.08, 13:44
      Postawić mamusi szlaban na wizyty?winkp
    • hellious Re: ratunku mam dość! 22.11.08, 13:45
      To nie wpuszczaj jej do domu o tyle. Ja bym sobie na cos takiego w zyciu nie pozwolila, czy to matce, tesciowej czy sasiadcetongue_out I nie rozumiem kobiet, ktore daja sie zaszczuc we wlasnym domu! Idz moze u mamy troche sprzety poprzestawiaj i powiedz ze wedlug ciebie tak lepiej a ona sie nie zna. Czy ty jestes doroslą, samodzielną osobą?
      • nadja11 Re: ratunku mam dość! 22.11.08, 13:48
        Tak jestem dorosłą samodzielną osoba zarabiam na siebie , mieszkam
        oddzielnie ale matka jest takim typem osoby , to jest jakies
        zaburzenie dla mnie najgorsze - ze ona tym zachowaniem sprawiła ze
        ja mam lekką obsesje /cisnienie ze trzeba byc perfekcyjną panią domu
        mec błysk bez wzgledu na wszystko. Poprostu wspolczuje sama sobie.
        • kali_pso Re: ratunku mam dość! 22.11.08, 13:53
          No ale ona zachowuje sie tak pewnie od zawsze, nie?
          Więc swoich obsesji nie nabyłaś wczoraj tylko wrosły w Ciebie już
          dawno- matke masz toksyczną i nie licz, że się zmieni.
          Koniec z wizytami i obserwuj siebie, czy nie zaczniesz sie inaczej
          zachowywać. W przeciwnym wypadku- do specjalisty, bo sie wykończysz
          i innych przy okazji też- powielisz zachowanie mamusi i juz możesz
          zacząć współczuć swoim dzieciomwinkPPPPP
        • hellious Re: ratunku mam dość! 22.11.08, 13:54
          Rozmawialas z nia o tym? Mowilas, ze ci to przeszkadza, ze czujesz sie osaczona? Czy kulisz ogon i lapiesz szmate?
          • nadja11 Re: ratunku mam dość! 22.11.08, 13:57
            Mowiłam nie raz i nawet stanowczo dobitnie, pozatym ograniczam
            faktycznie kontakty, bo co weekend w godzinach pzred południowych
            miałam wizyte matki wyposazonej w scierki,szmatki i nowe zasłony.,
            nawet worki na smieci mi dowozila jakas paranoja. Strzela fochy ze
            jestem niedobra bo podejmowac jej nie chce, ojciec z racji tego ze
            łaczą nas pewne sprawy przyjezdza 4 razy w tygodniu i zdaje jej
            relacje bo z rozmow telefonicznych wynika ze wie na bieżąco co tam u
            mnie w domu musi miec kontrole ,ratunku!
        • cora73 Re: ratunku mam dość! 22.11.08, 13:56
          Ty nie wspolczuj sama sobie tylko bierz zycie w swoje rece!
          Stanowczo powiedz rodzicielce ze u ciebie jest gosciem i nie
          tolerujesz takiego zachowania! Dlaczego nie zareagowalas za
          pierwszym razem? dalas jej poprostu "ciche" pozwolenie na te jej
          zapedy.
        • kali_pso Re: ratunku mam dość! 22.11.08, 14:01
          I jeszcze jedno- jak u Ciebie z samooceną?
          Nie próbujesz czasami udowodnic matce i sobie, że jesteś coś warta,
          tym ciagłym sprzataniem?
          Jesli tak to zobacz co sobie wybrałaś- czynnośc, która ma to do
          siebie, że jej efekty szybko znikają. Po jakimś czasie nie widzisz
          tego co zrobiłaś i musisz próbowac znowu i znowu, coby zasłuzyc na
          pochwałę we własnych oczach. Naprawde, jak zatracic sie to tylko w
          czymś co przynosi długotrwały efekt-wink inaczej spalisz się kobieto,
          a otoczenie zacznie postrzegać Cię, jak Ty swoją matkęwink
    • kasulka79 Re: ratunku mam dość! 22.11.08, 13:57
      Ja bym załatwiła temat krótko: jak matka chce przychodzić to z WIZYTĄ a nie z
      WIZYTACJĄ; nie może się powstrzymać? to niech przestanie przychodzić i zacznie
      zapraszać Cię do siebie ... albo inaczej - wybierz się kilka razy do niej i
      zacznij zachowywać się tak samo, a jak już mamusię trafi szlag, to wtedy na
      przykładzie dokładnie wyjaśnij dlaczego tak a nie inaczej zrobiłaś. Wytrwałości
      życzę
      • nadja11 Re: ratunku mam dość! 22.11.08, 14:01
        Tylko ze wiesz moja matka ma w domu muzeum , wszystko tip top
        wymienia sprzety meble kilka razy w roku , dzieci nie ma, moje (
        dodam niepełnosprawne wiec tym bardziej trudne w wychowaniu)jest u
        niej jest sporadycznie prawie wcale, nikt jej nie bałagani.Wszystko
        jest miodzio.
        • kali_pso Re: ratunku mam dość! 22.11.08, 14:02
          No i co z tego, że ma muzeum?
          Naprawdę musisz dorównywać jej w SPRZĄTANIU???????????
          • nadja11 Re: ratunku mam dość! 22.11.08, 14:03
            Nie, miałam na mysli raczej to czepianie sie jej lokum ktore ktos mi
            sugerował
          • hellious Re: ratunku mam dość! 22.11.08, 14:03
            To nas..j na srodku i juz bedzie cos do sprzatania....

            Przepraszam, zly dzien mam dzis uncertain
    • niesiah olać n/t 22.11.08, 13:59
    • kra123snal Re: ratunku mam dość! 22.11.08, 14:50
      Ja bym olała sprawę i dała sobie spokój ze sprzątaniem. W końcu mama
      przyjdzie i posprząta. W sumie, to może bym ją częściej zapraszała...
      Poza tym wcale nie jesteś perfekcyjna, bo sama się przyznałaś do
      okropnych paznokci tongue_out (żarcik)
      Jak mama się doczepi co tak brudno, to jej powiedz, że ostatnio
      widocznie się nie postarała, bo tak od jej wyjścia jest...
    • jvstys Re: ratunku mam dość! 22.11.08, 14:54
      olej sprawę moja mam też ma obsesję na punkcie domu co wiecej
      mieszkamy razem ale nie stresuje się wogóle sprzątam jak mam ochotę
      i gotuję też jak mam ochotę jak jej nie pasuje zawsze może wyjść i
      iść do siebie. pozdrawiam
    • gacusia1 Re: ratunku mam dość! 22.11.08, 15:42
      A musisz ja wpuszczac do domu?
    • kicia031 Re: ratunku mam dość! 22.11.08, 16:26
      ja tam bym jej powiedziala, zeby sama posprzatala, jak sie jej nie podoba,
      zreszta czytam, ze sprzata u ciebie, bosko, ty w tym czasie usiadz sobie z kawa
      i zrob paznokcie.
    • wieczna-gosia Re: ratunku mam dość! 22.11.08, 18:47
      po uwadze o porzadku zapowiadasz mamie ze jeszcze jedna taka uwaga i wyjezdza,
      Po nastepnej wreczasz jej plaszcz. Moja mama jezdzi po mnie jak po burej suce
      ale u siebie. W zwiazku z tym nie bylam u niej od sierpnia po co mam sie
      nasluchac smile
      U mnie ani pisnie.
      • miruka Re: ratunku mam dość! 22.11.08, 19:16
        wpuść mamę a sama do kina lub spotkać sie ze znajomymi, szczerze
        mówiąc mnie by się taka wizyta przydała, mieszkanie zapuszczone,
        dziś sobota leniłam się z rodzinką dzien cały, jutro posprzątam wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka