nadja11
22.11.08, 13:40
Od dawien dawna czuje ze jestem wiezniem swojego domu,tkwie w jakim
kieracie obowiązkow domowych ktorym musze perfekcyjnie sprostac
pomimo tego ze nie jestem kura domowa , nie siedze w domu pracuje
bycie kobietą , matką zmusza mnie do niemal perfekcyjnego
prowadzenia domu , sprzatania , szmatkowania , układania,
gotowania.To chyba przez moja matke ktora ma obsesje na punckcie
porządku/ zadbanego wyciuchcianego domu.Mimo ze sprzatam na widok
mojego zawsze sie krzywi, od wejscia lapie za scierke , komentuje ,
ostatnio przywiozła mi nowy dywan bo jak powiedziala nie dalo sie
patrzec na poprzedni ( kupiony kilka miesiecy temu lecz fakt
wiecznie kudlowny przez czworonoga)cały czas kontroluje moj dom ,
przychrzania sie do detali , chce mi sprzatac czego nienawidze! C
zuje sie jak w kieracie zawsze musze miec porzadek, bo matka mnie
zagnebia swoim zachowaniem , nie mam czasu dla siebie, zaniedbałam
sie bo kij z paznokciami najwazniejsze zeby w zlewie nie było ani
ejdnej łyzeczki . Nie mam kiedy odpoczac , nie mam czasu na zadne
zainteresowania, bo musze pracowac i prowadzic dom, brakuje mi doby!
Jak mam postepowac z matka , probowalam powiedziec jej ze to moj dom
zeby sie od niego odczepiła ale ona ma cos z głową najwyrazniej bo
nic do niej nie trafia.Mam dosc bycia w kieracie, ciagłym sprzataniu
i mysleniu o zakudlonym dywanie , ratunku!