18_lipcowa1 05.12.08, 21:06 Taki maly ranking po poscie o Zespole Downa. Bo wiele kobiet pisalo ze by usunelo a mi sie tylko dostal O P R. Wiec pytam. Wady genetyczne, ZD, Edwardsa, Patau, i inne. Ja tak. Bo tak. I nikomu nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
morgen_stern Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 05.12.08, 21:10 Nie mam, k.., pojęcia.. Odpowiedz Link Zgłoś
atra1 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 05.12.08, 21:12 ZD raczej nie, reszta - nie wiem. Zależy w którym tygodniu, zalezy w jakim stanie psychicznym, zalezy co na to ojciec dziecka - wg mnie decyzja powinna być wspólna- wspólnie decydujemy o tym, że poczniemy dziecko, wspólnie podejmujemy i tą decyzję. Niezależnie od wszystkiego zawsze nikomu nic do tego. Tyle teorii. Nie chcę wiedzieć jak w praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 05.12.08, 21:19 Wydaje mi się, że tak "na sucho", to można sobie deklarować to i owo... Wydaje mi się też, że czym innym jest ZD, a czym innym dwie pozostałe trisomie... Czymś jeszcze innym jest sytuacja wady letalnej, jak anancefalia... Ja mogę na ten moment zadeklarować, że rozważałabym usunięcie tylko w przypadku wady letalnej, ale co zrobiłabym, gdybym była w konkretnej sytuacji, nie wiem. I uważam, podobnie jak przedmówczynie, że nie mamy prawa osądzać wyborów innych. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 05.12.08, 21:23 katia.seitz napisała: > Wydaje mi się, że tak "na sucho", to można sobie deklarować to i owo... mozna ale ja akurat tego jestem na 100% pewna. Odpowiedz Link Zgłoś
beniusia79 Re: tego, zebys usunela jestes pewna? 06.12.08, 07:17 mozna ale ja akurat tego jestem na 100% pewna- nie wierze ci, nie masz pojecia co moga zrobic z toba hormony, jak juz zajdziesz w ciaze. nie wierze, ze juz teraz wiesz na 100%. tego nigdy nie bedziesz wiedzela, jesli nie bylas/jestes w takiej sytuacji... Odpowiedz Link Zgłoś
tylna.szyba Re: tego, zebys usunela jestes pewna? 06.12.08, 09:27 Lipcowej po prostu brakuje doswiadczenia. Ja tez sie zarzekalam jako bezdzietna. I jak matki, moje kolezanki, kiwaly z politowaniem glowami, jeszcze bardziej mnie to wsciekalo. Zycie zweryfikuje Lipcowa. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: tego, zebys usunela jestes pewna? 06.12.08, 11:14 Skąd ta pewność? Jako bezdzietna byłam przekonana, że ewentualną wadliwą ciążę skasuję, w czasie ciąży również miałam takie zdanie i mając 4-letnie dziecko jestem pewna, że ewentualną kolejną ciążę przebadam i zrobię wszystko, żeby nie urodzić dziecka z wadą genetyczną. Odpowiedz Link Zgłoś
tylna.szyba Re: tego, zebys usunela jestes pewna? 06.12.08, 12:15 > Skąd ta pewność? No wlasnie pewnosci nie ma. Ciaza, macierzynstwo i wychowanie dziecka zweryfikowaly poglady wielu bezdzetnych. Nie twierdze, ze nie usunelabys dziecka z wada...tylko twierdze, ze dopoki tego nie zrobilas to tak naprawde nie wiesz o czym mowisz. To tak jak wyobrazac sobie: co bym zrobila gdybym zachorowala na nowotwor zlosliwy - po prostu czlowiek nie jest w stanie sobie wyobrazic i zrozumiec (a co dopiero decydowac) dopoki sam tego nie przezyje. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: tego, zebys usunela jestes pewna? 06.12.08, 13:22 tylna.szyba napisała: > Lipcowej po prostu brakuje doswiadczenia. Ja tez sie zarzekalam jako > bezdzietna. I jak matki, moje kolezanki, kiwaly z politowaniem > glowami, jeszcze bardziej mnie to wsciekalo. Zycie zweryfikuje > Lipcowa. No tak nic dodaj nic ujac Odpowiedz Link Zgłoś
19_sierpniowa Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 11:52 > > Wydaje mi się, że tak "na sucho", to można sobie deklarować to i > owo... > > mozna ale ja akurat tego jestem na 100% pewna. czasami chcialo by sie myslec, ze sie wie na 100% co by sie zrobilo w trudnych sytuacjach ale to chyba jedna z tych rzweczy ktorych sie nie da przewidziec. Pewne odczucia i emocje plataja nam figle i jakos tak totalnie bez serca wydaje sie pisanie takie 'na 100% usunelabym', kiedy nawet nie wie sie co to za uczucie, byc w ciazy. czekac na wlasne dziecko, cieszyc sie nim, a potem exterminate No chyba ze nie bylo by to takie fiu bzdziu, i choc troche smutku by Ci towarzyszylo Czlowiekiem jestes i Twoje dziecko tez. I nie, nie jestem przeciwna aborcji, po prostu nie chcialabym byc w takiej sytuacji. a jak bede - to nie, nie wiem co zrobie. nie da sie zaplanowac emocji. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 05.12.08, 21:23 co do ojca dziecka - akurat moj maz sie ze mna zgadza, ale prawda jest taka ze nie wiem czy bym brala pod uwage zdanie ojca, ktory zawsze moze sie ot tak zawinac i tyle...a ja zostaje z wszystkim na glowie Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.garfielda Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 05.12.08, 21:50 Pewnie część ojców szantażuje w takiej sytuacji matki, że jeśli nie postąpią po ich(mężczyzn) myśli to zostawią je(kobiety). W takiej sytuacji kobieta powinna zrobić co sama uważa za stosowne (szczególnie gdy to jest wbrew woli faceta). I niezależnie czy facet oczekuje aborcji czy urodzenia, cokolwiek kobieta zrobi w każdym przypadku może zostać sama. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_ag Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 05.12.08, 21:16 Nie potrafię określić, nie miałam potrzeby podjęcia takiej decyzji i obym nigdy tego nie musiała doświadczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
ik_ecc Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 05.12.08, 21:17 Musialabym sie najpierw duzo dowiedziec o danej chorobie z praktycznej, nie tylko teoretycznej, strony, najchetniej spotkac z osobami, ktore maja dziecko z dana choroba. Nie wykluczam usuniecia. Odpowiedz Link Zgłoś
bsl Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 05.12.08, 21:23 lipcowa statystykę prowadzisz ?? nie jestem zwolenniczką aborcji , ale to osobista sprawa kazdej kobiety i zapewne wewnętrzny dramat dla wielu z tych które stoją przed podjęciem decyzji Odpowiedz Link Zgłoś
asia.asz Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 05.12.08, 21:28 raczej nie ale nie bylam w takiej sytuacji (ze wyniki wskazywalyby na chorobe) i mam nadzieje nie bede, wiec na 100% nie moge tego jednak stwierdzic jedyna decyzja jaka podjelismy z m. przed zrobieniem testu z krwii (na w/w choroby) byla ze nie usuniemy gdyby zle wyszlo (wyniki wyszly dobre, ale porod dopiero w lutym), a czemu robilismy skoro i tak nie planowalismy usunac, chyba zeby wiedziec czego sie spodziewac (choc i tak zdajemy sobie sprawe ze te wyniki sa na jakies 90%) troche maslo maslane ale sens chyba mozna zalapac, co? Odpowiedz Link Zgłoś
thorgalla Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 05.12.08, 21:42 Pewnie bym to zrobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
anias29 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 05.12.08, 21:56 Przed zajściem w ciążę całymi latami uważałam, że tak. W trakcie trwania ciąży stwierdziłam, że jednak nie, że gdyby nawet dziecko miało się urodzić z wadą genetyczną, nie usunęłabym. Po zakończeniu ciąży stopniowo powróciłam do poprzednich przekonań i teraz myślę, że jednak usunęłabym. Lipcowa, bez urazy, ale na moim przykładzie widać, że istnieje jakieś prawdopodobieństwo, że zmienisz zdanie. To kwestia hormonów "ciążowych" zapewne. Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 05.12.08, 22:04 Przed ciaza nie mialam zdania. W czasie ciazy badan nie zrobilam, bo wiedzialam, ze ciazy i tak nie usune. ZD nie usunelabym, taka przynajmniej mam opinie na dzien dzisiejszy. W liceum pracowalam z dziecmi z zd i mam do nich ogromny sentyment i moze to, co napisze wyda sie niektorym niewlasciwe, ale uwazam, ze te dzieci sa sliczne po prostu. Czytajac o innych bardzo zlozonych wadach genetycznych, gdyby mialy dotyczyc mojego dziecka, to pewnie bylaby to najtrudniejsza decyzja mojego zycia i nie wiem, co bym zrobila. Odpowiedz Link Zgłoś
pysiul Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 05.12.08, 22:20 Też pracowałam z dzieciaczkami niepełnosprawnymi - różnistymi. Pracowałam również z dorosłymi niepełnosprawnymi - jw. I w końcu "pracowałam" z rodzicami w/w. I... tak dzieciaczki są przesłodkie - jak wszystkie dzieci po prostu. Dorośli są bezpośredni, prostolinijni, nie ma w nich fałszu i zakłąmania - nie jak wszyscy dorośli. A rodzice... są umęczeni. Psychicznie (bo że fizycznie - to wiadomo i da się do tego przywyknąc). Ciągłym zamartwianiem się o przyszłośc ich dzieci bez nich. Usunęłabym. Chyba. Raczej. Odpowiedz Link Zgłoś
beniusia79 Re: no wlasnie 06.12.08, 07:19 trzeba najpierw byc przynjmniej raz w ciazy zeby zobaczyc jak zmienia sie podejscie do wielu spraw i jak hormony toba rzadza. ten stan trzeba najpierw poznac. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: no wlasnie 06.12.08, 10:44 beniusia79 napisała: > trzeba najpierw byc przynjmniej raz w ciazy zeby zobaczyc jak > zmienia sie podejscie do wielu spraw i jak hormony toba rzadza. ten > stan trzeba najpierw poznac. chciałaś dziecko, więc od razu zaczęłaś traktować embrion jak dziecko. Obce jest to kobietom w niechcianej ciąży, albo tym które tak łatwo się nie przywiązują. Nie bez powodu USG pomaga oswoic się z myślą o ciąży, bo widzą "efekt". Dla niektórych płód stanie się bliższy dopiero, gdy będą wiedziały, że jest zdrowy, albo ze ryzyko utraty ciąży minęło, albo gdy jednak uznają, ze są gotowe na macierzyństwo. Nie przeceniaj roli hormonów, nie każdy jest taki jak Ty, nie każdy ma takie same poglądy jak Ty, nie każdy reaguje jak Ty! Odpowiedz Link Zgłoś
beniusia79 Re: tekst ten kierowalam do lipcowej, ktora 07.12.08, 19:14 to w ciazy ponoc nigdy nie byla i nie jest. nie bedac w ciazy, nie bedac jeszcze matka mozna sobie gdybac i gdybac... Odpowiedz Link Zgłoś
beniusia79 Re: kra123, tego, czy moja ciaza byla planowana 07.12.08, 20:41 i dziecko chciane nie wiesz.... Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: kra123, tego, czy moja ciaza byla planowana 07.12.08, 22:02 może mniej niechciane niż u osób, które naprawdę nie chcą Jest różnica między nie chcę, bo ekonomia, a nie chcę, bo mi się świat zawali, bo całymi trzewiami wiem, że to nie teraz... Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 05.12.08, 22:03 mało kto jest w stanie stwierdzić na 100% zanim nie doświadczy na własnej skórze... ja nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
ominika Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 05.12.08, 22:15 Moja starsza córa ma dziwny zespól genetyczny. Huk czasu i zachodu zabrało zdiagnozowanie i podjęcie decyzji o drugim dziecku. Zanim zaszłam w tę drugą ciążę uważałam, że mam prawo do usunięcia w przypadku stwierdzonej wady. Ba, byłam pewna, że to zrobię. I miałam już termin amnio ustawiony. Ale kiedy na usg w 13 tyg. wszystkie parametry wyszły ok., odwółałąm amnio. Doszłam do wniosku, że przed Panem Bogiem z pewnymi decyzjami i tak nie zdążę... Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes ZD na 100% 05.12.08, 23:14 ogólnie wszystkie które czynią człowieka bezbronnym - bo przecież nie będę żyć wiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: ZD na 100% 05.12.08, 23:34 Przez wiele lat bylam przekonana, ze usunelabym na pewno. Ale z czasem, tak mniej-wiecej miedzy 2 a 3 ciaza doszlam do wniosku, ze jednak nie. Dlugo mi zajelo zrozumienie wartosci jaka jest zycie w ogole i tego, ze skoro sie powiedzialo "a" i stworzylo zycie to nalezy ciagnac reszte alfabetu a wiec byz za nie odpowiedzialnym. Ale to jest moja wlasna, wybitnie prywatna filozofia zyciowa. Dodam, ze moje 2 dziecko urodzilo sie nie tak sprawne jak bysmy sobie tego zyczyli ale nie jest to wada genetyczna. Mysle, ze kategoryczne stwierdzenia gdy sie nie jest w sytuacji osoby stojacej przed faktyczna decyzja sa w sumie dosc dziecinne i przypominaja spekulowanie typu co by bylo gdyby babcia miala wasy. Kazda sytuacja jest indywidualna i nam wszystkim sie tylko wydaje, ze sie same tak swietnie znamy i mozemy przewidziec swoje reakcje i decyzje. To jest wylacznie zludzenie.... Odpowiedz Link Zgłoś
piatek_13-go Re: ZD na 100% 05.12.08, 23:45 Usunelabym. Nie ma sensu meczyc siebie a przede wszystkim dziecka. Co to za zycie z taka choroba? Jaki jest sens takiego "zycia"? Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: ZD na 100% 07.12.08, 22:52 A ja mam w tej kwestii pewność - wyuczoną na cudzym doświadczeniu. Własne mi do tego niepotrzebne. No i - miedzy nie tak sprawne jak bym sobie życzyła a bezbronnością całkowitą jest IMO przepaść, ogromna przepaść. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 00:35 lipcowa Edwards i Patau sa zdaje sie letalne, ZD nie jest smiertelnym zespolem, dzieci z tym zyja i to dosc dlugo, a ze sa inne... nikt nie mowil ze bedzie latwo... Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.garfielda Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 01:59 wychowanie dziecka jest trudne. Po co sprawiać, żeby było jeszcze trudniejsze? Nie każdy jest skłonny do poświęceń. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 07.12.08, 00:08 mozna nie decydowac sie w ogole na dzieci... tak jakos mi sie nasunelo jesli sie nie jest w stanie poniesc niektorych konsekwencji swojeog wyboru Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 01:12 A jak niegenetyczna, to co? Odpowiedz Link Zgłoś
m0nalisa Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 01:57 usunełabym. ja generalnie nie mam problemow z akceptacją aborcji. a grupy katolickie jakkolwiek rozumiem ich poglady to złą robote sobie robią calym tym zamieszaniem i odrzegnywaniem od czci i wiary. oczywiscie nie uwazam aborcji jako skuteczny srodek antykoncepcyjny, sama tez jak dotad sie nie raczylam skrobac. ale mialam robione badania na ryzyko. i gdyby ono bylo- usunelabym. Odpowiedz Link Zgłoś
xemira Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 03:05 N.I.E M.A 100% B.A.D.A.N stwierdzajacych wade plodu Osobiscie znam 3! przypadki, gdzie w ciazy istnialo ryzyko zespolu downa plodu, dzieci urodzily sie zdrowe. Pierwszy przypadek, przyszla babka w 26 tyg. ze chyba usunie, bo dziecko chore bedzie.Moj komentarz byl, niech urodzi, obejrzy, a pozniej zdecyduje, a nuz bedzie zdrowe.A jak nie, poduszka zadusic moze, na jedno wyjdzie (ze to nie w Polsce, to usuwac mogla bez problemu w tym okresie) Drugi przypadek-rodzice nienajmlodsi, ojciec dziecka nalegal na aborcje, kobieta zdecydowala sie urodzic-dziecko zdrowe! Trzeci przypadek, wada serca + ZD, problemy z sercem owszem dziewczynka miala(ma?-nie wiem, ciezkie operacje po porodzie), ale ZD nie ma! wiec po co te badania?Tak na wszelki wypadek?Dla kraju w ktorym mieszkam(nie tylko tu zreszta), taniej usunac, niz utrzymywac chore. Odpowiedz Link Zgłoś
kingaolsz Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 11:41 xemira napisała: > N.I.E M.A 100% B.A.D.A.N stwierdzajacych wade plodu > Osobiscie znam 3! przypadki, gdzie w ciazy istnialo ryzyko zespolu downa plodu, > dzieci urodzily sie zdrowe. aminopunkcja jest bardzo pewna metoda do sprawdzania ZD Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 12:00 > > Osobiscie znam 3! przypadki, gdzie w ciazy istnialo ryzyko zespolu downa wyraźnie napisała, że istniało ryzyko, czyli badań nie zrobiono dla potwierdzenia... A takie istnienie ryzyka jest w każdej ciąży, więc Xemira mozesz sobie wsadzic swój argument pod poduszkę. Odpowiedz Link Zgłoś
beniusia79 Re: latwo teraz gdybac... 06.12.08, 07:13 inaczej jest, gdy czlowiek znajdzie sie w takiej sytuacji, inaczej jest gdy nosi sie pod sercem ta malutka istotke. ta, ktra nie byla jescze w ciazy, nie wie jakie to uczucie.... teraz to sobie mozemy gdybac i gdybac. nie wiem czy umialabym usunac swoje dziecko, nie wazne chore czy zdrowe. zawsze zastanawialabym sie, czy aby lekarz nie pomylil sie? ile razy slyszy sie o pomylce o tym, ze dziecko jednak urodzilo sie zdrowe. coreczka mojej znajomej miala byc uposledzona, dopiero w zaawansowanej ciazy, po wielu badaniach i sporach z mezem (ktory to byl za usunieciem) okazalo sie, ze jednak lekarz sie pomylil... mala jest zdrowa i slodka... Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: latwo teraz gdybac... 06.12.08, 08:22 Nie wiem czy bym usunęła. I uważam że część tych co tak łatwo deklarują (na tak czy na nie) i tak w danej sytuacji mogą podjąć inną decyzję. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: latwo teraz gdybac... 06.12.08, 10:37 kropkacom napisała: > Nie wiem czy bym usunęła. I uważam że część tych co tak łatwo deklarują (na tak > czy na nie) i tak w danej sytuacji mogą podjąć inną decyzję. Właśnie o to chodzi, żeby mieć wybór a nie byc pod presją idealistycznie nastawionych osób, które nie są w skórze zainteresowanego. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: latwo teraz gdybac... 06.12.08, 10:46 > Właśnie o to chodzi, żeby mieć wybór a nie byc pod presją > idealistycznie nastawionych osób Oczywiście że tak. Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 08:44 Nie mam pojęcia i wcale nie chciałabym się dowiedzieć. Widzę, Lipcowa, że jesteś bardzo aktywna we wszelkich wątkach nt wad wrodzonych, usuwania ciąży, badań prenatalnych. Jeśli nosisz się z zamiarem zajścia w ciążę i masz obciążający wywiad, to współczuję. Jeśli tak po prostu ciągle o ewentualnych chorobach myślisz to może znak, że nie jesteś gotowa ? Zwłaszcza wobec niechęci do "bachorów", którą zazwyczaj deklarujesz... Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 09:30 > Widzę, Lipcowa, że jesteś bardzo aktywna we wszelkich wątkach nt wad > wrodzonych, usuwania ciąży, badań prenatalnych. Lipcowa chce mieć tylko zdrowe a najlepiej idealne dziecko. Nie wiem o ilu wadach płodu można się dowiedzieć na podstawie badań ale chyba nie o wszystkich. I co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 10:35 jak zauważyłam, to na pytanie jakiej płci chciałabyś mieć dziecko, większość kobiet odpowiada "zdrowe". Nie jest więc to domena Lipcowej. Heroizm pozostawiamy wybranym. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 10:42 > Heroizm pozostawiamy wybranym. Ja napisałam że nie wiem czy bym usunęła więc bohaterką nie jestem na pewno. Każdy che mieć zdrowe dziecko. Jednak jakie będzie nigdy nie wiemy i mimo wszystko trzeba się przygotować że idealnie nie musi być. Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 10:50 > wszystko trzeba się przygotować że idealnie nie musi być. każdy musi się z tym liczyć, co nie znaczy, że jest gotowy, ale skoro w badaniach wychodzi jakaś wada, to naturalne jest, że musi to skłonić do pewnych decyzji... Tak, czy siak każdy musi przenieść sytuację na własny grunt. Sama przyznałaś, że chcesz mieć zdrowe dziecko, to dlaczego dziwisz się Lipcowej? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 11:00 Pamiętam tylko wypowiedzi Lipcowej o niepełnosprawnych, chorych dzieciach, że właściwie nic nie czują i że to tylko kula u nogi (w sensie jak odda to nic wielkiego się nie stanie). Nawet jeśli po badaniach prenatalnych uzna się że jest ok a jednak po porodzie okaże się inaczej to co? To jest liczenie się z każdą opcją? Odpowiedz Link Zgłoś
kra123snal Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 11:09 jak widzisz nie każdy jest gotowy. Liczenie się z daną ewentualnością nie uczyni nikogo silniejszym w obliczu choroby, bądź niepełnosprawnosci dziecka. Niektórym siły spływają po urodzeniu się dziecka, a niektórym nie. Lipcowa jest szczera, nie jest jedyna w tym myśleniu, bo inaczej by nie było odpowiednich placówek. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 13:32 kropkacom napisała: > Pamiętam tylko wypowiedzi Lipcowej o niepełnosprawnych, chorych dzieciach, że > właściwie nic nie czują i że to tylko kula u nogi (w sensie jak odda to nic > wielkiego się nie stanie). Nawet jeśli po badaniach prenatalnych uzna się że > jest ok a jednak po porodzie okaże się inaczej to co? To jest liczenie się z > każdą opcją? Kropka ile mozna Ci tlumaczyc jedno i to samo? Ja zdaje sobie sprawe ze zagrozenie czeka w kazdym momencie zycia na kazdego czlowieka,ale chodzi o to zeby zrobic ILE MOZNA i ILE SIE DA by temu zapobiec. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 13:44 > Ja zdaje sobie sprawe ze zagrozenie czeka w kazdym momencie zycia na > kazdego czlowieka,ale chodzi o to zeby zrobic ILE MOZNA Gdyby nie Twoje wypowiedzi w innym wątku nie czepiałabym się. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 13:49 > Gdyby nie Twoje wypowiedzi w innym wątku nie czepiałabym się. nie wierze, Ty zawsze sie czepiasz Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 14:29 > nie wierze, Ty zawsze sie czepiasz Nie zawsze Może często ale nie zawsze. Ty nawet nie zauważysz jak Ci przyznam rację. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 14:38 kropkacom napisała: > > nie wierze, Ty zawsze sie czepiasz > > Nie zawsze Może często ale nie zawsze. Ty nawet nie zauważysz jak Ci przyzna > m > rację. Kropka ale juz bezsensownie sie klocisz. Przeciez napisalam ze sa wypadki ktorych zaplanowac nie mozna, a sa takie rzeczy ktore mozesz zmienic jesli masz na nie wplyw. O co ci wiecej chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 10:52 A rozumiesz, że chodzi o minimalizację ryzyka, że dziecko będzie chore? Po to jest usg, badania ciężarnej, ktg przed porodem, poród z lekarzem zamiast w lesie etc. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 11:03 Ale ja nie jestem przeciw tym badaniom przecież. Jestem wręcz przerażona że nawet kobietom z grupy ryzyka odmawia się w Polsce prawa to badania płodu tłumacząc to światopoglądem lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 11:12 Proszę Cię... - wiele badań jest robionych tylko odpłatnie - lekarza można zmienić. Jeden odmawia to trzeba znaleźć takiego co nie odmówi - na amnio trzeba się zapisać, robią tylko niektóre ośrodki w kraju i jest KOLEJKA więc im szybciej się dama zapisze tym szybciej ma badanie - zapisanie się wymaga wykonania telefonu etc. i przyjścia z kasą albo ze skierowaniem Generalnie jest to do załatwienia tylko wielu kobietom się po prostu nie chce albo są ciemnymi, prostymi babami. Znam przypadek panienki z wiochy (lata 90-te), która na pierwszym usg była w 5 miesiącu, okazało się, że płód rozwijał się bez mózgu. Panna młoda, zdrowa, facet też, nie odczuwała potrzeby badania się wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 12:05 To ja też ciemnota ze wsi bo poza badaniami zleconymi przez gina nie robiłam innych. Ile mamuś na tym forum robiło? Teraz pewnie bym zrobiła (jestem po trzydziestce). Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 13:31 kropkacom napisała: > > Widzę, Lipcowa, że jesteś bardzo aktywna we wszelkich wątkach nt wad > > wrodzonych, usuwania ciąży, badań prenatalnych. > > Lipcowa chce mieć tylko zdrowe a najlepiej idealne dziecko. Nie wiem o ilu > wadach płodu można się dowiedzieć na podstawie badań ale chyba nie o wszystkich > . > I co wtedy? Tak chce miec zdrowe dziecko. Jak kazda kobieta. Nie idealne, ale zdrowe, bez usposledzen itp. Dopoki moge to zaplanowac, to to zrobie. Zdaje sobie sprawe ze jest margines ryzyka, typu przy porodzie, wypadek pozniej itp ale nie zrozumialas chyba. Chodzi o to ze DOPOKI moge zminimalizowac takie ryzyko to to zrobie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 13:48 > Chodzi o to ze DOPOKI > moge zminimalizowac takie ryzyko to to zrobie. No cóż, życzę powodzenia, żeby jakby co obyło się wszystko bez komplikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 13:01 Ktoś mądry, bodajże Fajka to była, napisała kiedyś, że świat Lipcowej jest baaardzo prosty, nie ma w nim miejsca na żadne zakręty, niepewności i tutaj po raz kolejny udowadnia ona, że tak właśnie jestP Ja nie wiem, czy w to wierzyć, czy podciagnąć pod forumową kreację. Ale wszelkie "zawsze" i "na pewno" w ważnych kwestiach nastawiaja mnie do danej osoby nieco powściągliwie. Nie potrafię wyobrazić sobie, że można podjąć decyzję o aborcji płodu bez chwili refleksji nad tym, co chce sie zrobić. A to, co prezentuje soba Lipcowa właśnie tak wygląda- chore dziecko, a co tam, aborcja od razu. Nie wiem, może ją krzywdzę, ale takie odnosze wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 13:35 kali_pso napisała: > Ktoś mądry, bodajże Fajka to była, napisała kiedyś, że świat > Lipcowej jest baaardzo prosty, nie ma w nim miejsca na żadne > zakręty, niepewności i tutaj po raz kolejny udowadnia ona, że tak > właśnie jestP No tak. Bo ja nie jestem sklonna do poswiecen, heroizmu i mowie prosto i szczerze ze chore dziecko to klopot i kula u nogi. Wiele kobiet tak mysli, tylko nie kazda to powie.Ale zobacz ile z nich usuneloby taka ciaze.Tez sa wszystkie proste? Poza tym co zlego w tym ze chce sie miec proste i latwe zycie? Kazdy musi miec jakies tragedie, choroby i cierpienie by byl wartosciowy? > Ja nie wiem, czy w to wierzyć, czy podciagnąć pod forumową kreację. > Ale wszelkie "zawsze" i "na pewno" w ważnych kwestiach nastawiaja > mnie do danej osoby nieco powściągliwie. Nie potrafię wyobrazić > sobie, że można podjąć decyzję o aborcji płodu bez chwili refleksji > nad tym, co chce sie zrobić. Alez refleksja jest, jak najbardziej. Dlaczego sadzisz ze takie cos byloby dla mnie latwe i nie byloby osobista tragedia? A to, co prezentuje soba Lipcowa > właśnie tak wygląda- chore dziecko, a co tam, aborcja od razu. Nie KAZDE chore. Napisalam choroby genetyczne, uposledzenia, takie ktorych nie da sie wyleczyc. Poza tym nie od razu. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 13:42 > Kazdy musi miec jakies tragedie, choroby i cierpienie by byl > wartosciowy? Nie znam nikogo kto by tego uniknął. Oczywiście można minimalizować ale czasami (często?) się nie udaje. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 13:49 > Nie znam nikogo kto by tego uniknął. Oczywiście można minimalizować ale czasami > (często?) się nie udaje. Jasne ze sie nie udaje, ale mozna chociaz sprobowac. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 13:40 > Ktoś mądry, bodajże Fajka to była, napisała kiedyś, że świat > Lipcowej jest baaardzo prosty, nie ma w nim miejsca na żadne > zakręty, niepewności i tutaj po raz kolejny udowadnia ona, że tak Jeśli ktoś od razu rzuca "na pewno" to albo jest zbyt pewny siebie (tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono) albo nie jest zdolny do głębszej refleksji. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 13:49 > Jeśli ktoś od razu rzuca "na pewno" to albo jest zbyt pewny siebie (tyle wiemy > o > sobie ile nas sprawdzono) albo nie jest zdolny do głębszej refleksji. Tak, bo sa rzeczy ktorych jestem zwyczajnie pewna. Jestem i tyle. I nie znaczy to ze nie stac mnie na refleksje. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 13:29 > Widzę, Lipcowa, że jesteś bardzo aktywna we wszelkich wątkach nt wad > wrodzonych, usuwania ciąży, badań prenatalnych. > Jeśli nosisz się z zamiarem zajścia w ciążę i masz obciążający > wywiad, to współczuję. > Jeśli tak po prostu ciągle o ewentualnych chorobach myślisz to może > znak, że nie jesteś gotowa ? > Zwłaszcza wobec niechęci do "bachorów", którą zazwyczaj > deklarujesz... Nie, nie mam obciazen. Po prostu nie chce miec chorego dziecka i dopoki istnieje tyle dobordziejst medycyny dlaczego mam z nich nie skorzystac? Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 14:09 Po prostu nie chce miec chorego dziecka A to powszechne dość, chyba nikt tego nie planuje. Mnie chodzi o wrażenie (subiektywne, przyznaję), że Ty jakoś wyjątkowo dużo i wyjątkowo wcześnie o tym myślisz. Przekopujesz neta, podejmujesz decyzję, sprawdzasz skuteczność poszczególnych badań prenatalnych... A w ciąży przecież jeszcze nie jesteś ? Po prostu nie nakręcaj się tak zawczasu, bo i po co. Ot, i tyle chciałam. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 14:10 > A to powszechne dość, chyba nikt tego nie planuje. > Mnie chodzi o wrażenie (subiektywne, przyznaję), że Ty jakoś > wyjątkowo dużo i wyjątkowo wcześnie o tym myślisz. > Przekopujesz neta, podejmujesz decyzję, sprawdzasz skuteczność > poszczególnych badań prenatalnych... A w ciąży przecież jeszcze nie > jesteś ? Ale bylam. Pasuje? > Po prostu nie nakręcaj się tak zawczasu, bo i po co. > Ot, i tyle chciałam. > Odpowiedz Link Zgłoś
tylna.szyba Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 09:29 Wydaje mi sie ze bym usunela. Wiem, ze nie utrzymalabym ciezaru takiego trudnego macierzynstwa. Ale co tam takie dywagacje... Odpowiedz Link Zgłoś
pati9.78 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 09:59 W takim wypadku bym usunęła. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 10:41 Moje zdanie znasz, amnio robiłam. Innych testów nie, bo uznałam, że szkoda kasy skoro i tak interesuje mnie badanie kariotypu. Do czasu otrzymania wyników starałam się nie przywiązywać specjalnie do ciąży. Też słyszałam teksty, że chcę miec idealne zaprogramowane dziecko więc się nie przejmuj. Tu nie chodzi o idealny wzór tylko o zminimalizowanie ryzyka w ramach możliwości jakie daje medycyna. Odpowiedz Link Zgłoś
irmaaa Re: Choroba genetyczna. Kto by usunal? 06.12.08, 11:00 Nie usunęłabym . W czasie drugiej ciąży wiele rozmawialismy z mężem na temat wychowania chorego dziecka, na szczęście oboje byliśmy zgodni co do tego,że dziecko sie urodzi, zdrowe, czy chore. Amnio nie robiłam. Odpowiedz Link Zgłoś