morgen_stern
09.12.08, 12:49
Co wy na to?
I czy tylko ja dostaję nerwowych drgawek podczas kolejnych protestów kolejnej grupy uprzywilejowanej?
I jeszcze, nie dość, że musimy się z ta skostniałą instytucją i ludźmi w niej pracującymi użerać, płacimy dużą kasę (intercity) za podróż w mocno średnich warunkach (porównaj - kolej w krajach zachodnich), lub mniejszą za podróż w koszmarnych warunkach, znosimy opóźnienia, trzęsiemy się o swoje zdrowie i bagaże w pociągach (bo jest niebezpiecznie i nikt tego bezpieczeństwa nie zapewnia), wdychamy smród i chłoniemy brzydotę dworców kolejowych, a te cholery sobie jeszcze urządzają strajki - czyim kosztem? Ano naszym, naszym!