Smutne święta

20.12.08, 13:26
Chyba moje najsmutniejsze jakie pamiętam. Dziwnie, bo powinnam się cieszyć, że
moje maleństwo w brzuchu rośnie i niedługo (oby Bóg dał) będzie z nami. I co z
tego, skoro nie stać mnie, żeby jej choćby łóżeczko kupić. Mąż za granicą, nie
wiem czy zdąży wrócić przed Wigilią. Nawet jak zdąży, to i tak zaraz będzie
jechał bo sytuacja jest ciężka a w kraju pracy brak. Wiem...ludzie mają nie
takie problemy. Umiera ktoś bliski, ciężko chorują. Nie powinnam się nad sobą
użalać. Ale nie potrafię. Zresztą śmierć mnie ostatnio prześladuje w myślach
i snach. Boję się na samą myśl, że on będzie wracał sam te 900 km zmęczony
niewyspany. Mam rodziców, którzy nam pomagają jak mogą, ale nie mogę ich
wiecznie wykorzystywać. Ogólnie, wiem, że inni mają gorzej, ale to mi nie
pomaga i łzy jakoś tak same lecą. Ja nie chcę wiele...Ale miałam nadzieję, że
będąc uczciwym i ciężko pracując będzie mnie choć stać na mały własny kąt i
godne życie dla mojego dziecka. Niestety...życie rozczarowuje.Nie chcę nikogo
dołować, szczególnie w takim okresie, tylko trochę mi lżej na
sercu jak się wygadam.
    • doral2 Re: Smutne święta 20.12.08, 13:33
      smutne.
      ale spróbuj chociaż w święta o tym nie myśleć.
      kiedyś w końcu musi się polepszyć. musisz w to wierzyć.
    • deela Re: Smutne święta 20.12.08, 13:46
      lozeczko kupisz za becikowe
      nie stresuj sie
      :o
    • zebra12 Łóżeczko 20.12.08, 13:52
      Z łóżeczkiem, ubrankami, wózkiem, to w ogóle nie ma problemu, bo ludzie chętnie
      oddają za darmo. Wejdź na "pomocne emamy".
      I ciesz się, że masz zdrowego męża, pomocnych rodziców, zdrowego maluszka w
      brzuchu, ze masz dach nad głową, że masz co jeść. Wyobraź sobie, ze mogłabyś
      tego nie mieć.
      Wesołych Świąt!
      • agusia79-dwa zebra 20.12.08, 15:08
        te twoje oczy mnie obserwują
        • zebra12 Ojć, przepraszam :) 20.12.08, 16:33
          Już je wydłubuję...
          -
    • basik32 Re: Smutne święta 20.12.08, 16:07
      momm.y nie załamuj się bo zawsze jest jakieś rozwiązanie.Popytaj
      znajomych może mają jakieś ubranka,łóżeczko po swoich
      dzieciaczkach.Ja prawie wszystko dostałam od znajomych,też miałam
      stresa bo nie wiedziałam czy dam radę finansowo.Będzie dobrze,nastaw
      się tak a mąż napewno wróci cały do Ciebie i będzie git.Pozdrawiam i
      moc ciepłych myśli Ci przesyłamsmile))
      • hugo43 Re: Smutne święta 20.12.08, 16:17
        dziewczyno,jakas depresja cie bierze!!!do narodzin zostaly jeszcze 3
        miesiace,zdazysz ze wszystkim!teraz ciesz sie swietami i nie
        zamartwiaj za bardzo!!sama jestem w ciazy,29 tydzien,oprocz tony
        ubranek z lumpa,tez nic nie mam.a ubrania z lumpa nie z biedy,tylko
        takie moje hobby,moze tez sprobuj,mozna cuda znalezc!!ciesz sie,ze
        bobas rosnie zdrowo,dobra materialne nie sa wazne,najwazniejsza jest
        milosc do rozwoju dziecka.pozdrawiam







    • zona_mi momm.y 20.12.08, 17:00
      Masz adres, na który można do Ciebie napisać?
      Bo widzę, że gazetowej poczty nie aktywowałaś.
      • momm.y Re: momm.y 20.12.08, 17:51
        katey22@o2.pl
    • fogito Re: Smutne święta 20.12.08, 17:05
      rozumiem, że Ci ciężko i współczuję. A od strony praktycznej
      zastanów się po co Ci łóżko dla dziecka. Takie maleństwa często i
      tak lądują w łóżku z mamą. Jeśli męża często nie ma to gwarantuję,
      że dziecina będzie spała z Tobą przynajmniej przez pierwsze pół roku.
      • zona_mi Re: Smutne święta 20.12.08, 17:08
        W nocy ok, ale w dzień bezpieczniej, aby spało w łóżeczku, niż samo
        na łóżku mamy.
    • momm.y Re: Smutne święta 20.12.08, 17:53
      Dziękuję Wam wszystkim za słowa otuchy. Nie jest tak, że ja się nie cieszę, ale
      nie jestem urodzoną optymistką i czasem jak się przeleje czara goryczy, to tak
      właśnie mnie dopada.
    • szyszunia11 Re: Smutne święta 20.12.08, 18:00
      rozumiem, że Ci smutno, w Święta chciałoby się mieć choć trochę pieniędzy na prezenty, jakieś ozdoby, drobiazgi (ja przynajmniej uwielbiam takie rzeczy a nie zawsze mogę kupić) no i najbliższych na dłużej. Ja w tym roku też narzekam na pewną sytuację dotyczącą Świąt (choć inną niż Twoja) ale wiesz - jest taka presja jak to w Święta człowiek ma się czuć wspaniale i wszystko ma być idealnie, że rzadko kto może się tak poczućsmile każdego coś gryzie, każdemu się wydaj, że gdyby nie to i tamto to wszystko byłoby perfekt. A w tym życiu problemy zawsze jakieś są i cała sztuka polega na tym by nie tracić nadziei i umieć się cieszyć chwilą obecną. Czego Tobie i sobie życzę. Poza tym mały Jezusek rodzi się dla wszystkich, którzy się Nim zainteresująsmile
      • 2122joan Re: Smutne święta 20.12.08, 18:16
        Nie smuc sie naprawde bedzie lepiej.Teraz ogolnie jest beznadziejny
        czas caly ten kryzys daje w kosc.Ciezko z praca wszedzie....Ale
        przyjda lepsze czasy zobaczysz.Wiadomo kazda z nas chciala by miec
        te piekne lozeczko ze sliczna posciela i super wozek.Ale to tylko
        rzeczy materialne ktore tak naprawde szczesliwszych nas nie
        czynia.Ciesz sie tym ze masz dobrego meza,dziecko w drodze to juz
        bardzo duzo nie jeden bogacz oddal by za to ostatni grosz.A tak
        naprawde im wiecej sie ma tym wymagania rosna zobaczysz kiedys o
        czym mowie.Kiedys modlilam sie zeby sytuacja nasza materialna sie
        poprawila bo naprawde bylo ciezko.Pozniej zaczely sie rozne
        chorobska i modlilam sie tylko o zdrowie i jakos mi tak zostalo.Moj
        maz zawsze sie na mnie wkorza ze ja tak sie nie przejmuje
        finansami.Ja sie przejmuje tylko ze inne sprawy sa dla mnie
        wazniejsze i jakies takie szczescie daja mi te moje dzieci ze
        zapominam o problemach.Wystarczy ze popatrze na te wielkie oczka
        moich facecikow i wiem ze wszystko bedzie dobrze,musi byc.Trzymaj
        sie i wierz w to ze bedzie lepiej.Wesolych Swiat!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja