Dodaj do ulubionych

nie wolno śmierdzieć w autobusie...

    • marianczyk0 [...] 29.12.08, 00:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • marianczyk0 hehehe 29.12.08, 00:58
      zal mi tej emamy ktora siedzi i kasuje moje posty po nocy, takiej to
      sie naprawde musi nudzic, hehehehehe

      albo dobra, nie jest mi jej zal, szydze z niej gromko

      i powtarzam

      jak mozna cwierc tysiaca postow wyklepac na temat rzygowin w
      autobusie w ciagu dwoch dni to jest niepojete, odmozdzenie widze tu
      niezle, szczegolnie u tych najbardziej milosiernych
    • insomnia0 Re: nie wolno śmierdzieć w autobusie... 30.12.08, 11:00
      od razu chce zaznaczyćze nie czytałam innych wpisow..wiec sor jesli cos powtórzę wink
      Cytat
      musieliśmy wysiąść wcześniej, 20 km przed końcem podróży i zmienić środek
      lokomocji,


      czemu musiałaś? dziecko chciało wysiąść? bo źle się nadal czuło?
      bo jesli nie .. to trzeba było nie wysiadac..
      Nie zrobiłaś tego specjalnie, dziecko zachorowało.. jesli inni tego nie zauwazą
      - ichproblem.. niech wysiądą sami.
      Zawsze patrz przede wszystkim na swoich bliskich...
      Jesli nie robisz "czegos tam"- specjalnie z zawzietosci..a jedynie przez
      przypadek.. nie miej pretensji do siebie.
      Trzeba było wytrzec dziecko i jechac dalej ..szybciej byłabys na miejscu..
      Pozdrawiam
      • ibulka Re: nie wolno śmierdzieć w autobusie... 30.12.08, 12:04
        obawiam się, insomnio, że współpasażerowie w ramach świątecznej życzliwości,
        wypchnęliby ich z tego autobusu siłą...

        --
        Julia
        Daria i Łukasz
        Kamil
        • insomnia0 Re: nie wolno śmierdzieć w autobusie... 30.12.08, 12:58
          niech mnie lub moje dziecko - ktos obcy dotknąłby... wezwałabym policicje.
          • lili.2 Re: nie wolno śmierdzieć w autobusie... 30.12.08, 13:12
            Dziecko zwymiotowało trudno ale wyrzucac dajcie spokój. Matka
            napewno posprzątała to i woogule przeciez kazdemu to może sie zdażyc
            w najmniej oczekiwanym momencie ja będąc w ciąży nigdy nic a tu masz
            zdążyła ledwo wejśc i myślałam że spowrotem do dzrwi nie dolece ale
            udało się ale to nie o mnie chodzi...
            a powiedzcie mi wymioty owszem nie najmilej pachną ale jak wejdzie
            czasem jakaś babcia prosto ze stajni co sie do miasta wybrała akurat
            to co też ją wyżuciłybyście a uwierzcie smród nieporównywalny z
            żygami i trzeba wytrzymac te 20-30 minut z takż rozkoszną babcia
            albo kilkoma które na jarmark sie wybrałysmile))
            Zresztą te cudownie wypachnione paniusie markowymi perfumami i
            innymi podróbami też nieraz tak się spryskają nimi ze się wytrzymac
            nie da i co też człowiek nos zatka i byle do końca ....
            Zacznijmy wypraszac babcie śmierdzące stajnią ,żygające dzieci i
            wyperfumowane paniusie a zostanie sam kierowcasmile)))

            Aha dodam że nie przeczytałam wszystkich poprzednich postów ale jak
            widze temat wciaż ten sam nawet na końcusmile
            • lili.2 babcie -dzieci-paniusie:) 30.12.08, 13:13
              Dziecko zwymiotowało trudno ale wyrzucac dajcie spokój. Matka
              napewno posprzątała to i woogule przeciez kazdemu to może sie zdażyc
              w najmniej oczekiwanym momencie ja będąc w ciąży nigdy nic a tu masz
              zdążyła ledwo wejśc i myślałam że spowrotem do dzrwi nie dolece ale
              udało się ale to nie o mnie chodzi...
              a powiedzcie mi wymioty owszem nie najmilej pachną ale jak wejdzie
              czasem jakaś babcia prosto ze stajni co sie do miasta wybrała akurat
              to co też ją wyżuciłybyście a uwierzcie smród nieporównywalny z
              żygami i trzeba wytrzymac te 20-30 minut z takż rozkoszną babcia
              albo kilkoma które na jarmark sie wybrały))
              Zresztą te cudownie wypachnione paniusie markowymi perfumami i
              innymi podróbami też nieraz tak się spryskają nimi ze się wytrzymac
              nie da i co też człowiek nos zatka i byle do końca ....
              Zacznijmy wypraszac babcie śmierdzące stajnią ,żygające dzieci i
              wyperfumowane paniusie a zostanie sam kierowca)))

              Aha dodam że nie przeczytałam wszystkich poprzednich postów ale jak
              widze temat wciaż ten sam nawet na końcu
              • ibulka Re: insomnia 30.12.08, 15:13
                przypuszczam, że zrobiłbym tak samo smile

                albo przylała po mordzie, ale ja nie jestem idealną i zawsze przewidującą
                matką... ;P
          • marianczyk0 Re: nie wolno śmierdzieć w autobusie... 30.12.08, 13:26
            hehehe dobrze dobrze, jak mnie twoje dziecko dotknie to tez wezwe policje
            • ibulka Re: nie wolno śmierdzieć w autobusie... 30.12.08, 15:14
              marianczyk0 napisał:

              > hehehe dobrze dobrze, jak mnie twoje dziecko dotknie to tez wezwe policje

              chciałabym zobaczyć miny policjantów! smile
              • myelegans Re: nie wolno śmierdzieć w autobusie... 30.12.08, 18:20
                Strach pomyslec co by bylo gdyby im sie w samolocie przydarzylo.
                Spadochrony by chyba dostali.
                • marianczyk0 [...] 30.12.08, 19:13
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka