14.05.12, 08:15
Byliśmy wczoraj pooglądać rasowe pieski. Dwie godziny spędziłam przy ringu z shih tzu - każdy kolejny piesek sprawiał,że moja szczęka opadała niżej. Zresztą spójrzcie same jakie śliczności:
fotoforum.gazeta.pl/u/iwona.jg.html
p.s. teraz żałuję,że zdecydowałam się na obcięcie Figla.

p.s.2 sędzia powiedział,że nasz piesek jest bardzo ładny z dobrą postawą i ślicznym włosem( poprosiłam,żeby rzucił fachowym okiem). Dyskwalifikują go jednak wyłupiaste oczy - tak jak podejrzewałam. Oczywiście nie zmienia to faktu,że kochamy tego Łobuza ;)

Pozdrawiam z moją wyłupiastą Paskudką
Obserwuj wątek
    • an3czka2 Re: wystawa 14.05.12, 09:28
      Iwonko ja dawno temu przestałam się fascynować wystawami i psiakami tam występującymi:). Ja wychodzę z założenia że mój pies ma być szczęśliwy:). Biegać po podwórku i bawić się do woli z innymi psami, podgryzać patyki i być wypieszczony przez wszystkie dzieci:). Nie zniosła bym trzymania psa w kontenerze po kilka dni , aby włos się nie splątał itd. Zero zabaw, smakołyków itd, bo waga musi być odpowiednia:). Będąc nie jednokrotnie na wystawach nasłuchałam się jak to ciężko wychować medalistę. Zawsze mnie to śmieszyło, bo chyba się nie zastanawiają właściciele, czy te psiaki tego potrzebują do szczęścia. Dla mnie pies szczęśliwy to umorusany i potargany wracający do domku, aby odpocząć po szalonej zabawie z ,,kolegami". Moje dziewczyny biegają z psami na dworku, bawią się codziennie. Dla nich dzień bez zabawy to stracony dzień, i niech tak będzie. Fakt że te psiaki wystawowe są piękne, ale czy szczęśliwe?, myślę że to właściciele są szczęśliwi odbierając medale, a one?
      Pozdrawiam Ania:)
      Ps: maluch wygląda ślicznie:).
      • iwona.jg Re: wystawa 14.05.12, 12:31
        Aniu wyobraź sobie,że przez całą powrotna drogę dyskutowałam na ten temat z moim mężem. I doszliśmy do tych samych wniosków - mamy pewność,że Figiel jest szczęśliwy. Czasem brudny i rozczochrany, ale wyraźnie zadowolony ze swego "wcaleniepieskiego" życia. I najważniejsze,że kochany na zabój). Tak jak napisałaś ja też nie wyobrażam sobie trzymania psa w kontenerze czy papilotowania tylko po to,żeby się prezentował. Nie zmienia to faktu,że z podziwem patrzyłam na wystawowe psiny i ich właścicieli ( mogę tylko podejrzewać ile trudu trzeba włożyć choćby w samo przygotowanie do wystawienia). A same psy zaimponowały mi swoim zachowaniem: prze-grzeczne, uroczo dumne i wyniosłe... takie pso-koty... Mój Trzpiot próbował je zaczepiać - a one tylko z wyższością spoglądały na chuligana. Chuligan poszedł więc bawić się z jamnikami i spanielami... a Pani popatrzyła, powzdychała i doszła do wniosku,że nie nadawałaby się na hodowcę ;P
        • adinka11 Re: wystawa 14.05.12, 14:20
          Cześć dziewczyny :)
          Też mi się wydaje, że najpiękniejszy pies to szczęśliwy pies :)
          Pozdrawiam Wasze maluchy :)
          • freespirit27 Re: wystawa 14.05.12, 14:47
            Witam . To może i ja coś napiszę jako osoba z tej "drugiej strony" czyli wystawiająca swoje psy. Jeździmy co prawda zwykle tylko na te wystawy , które są mi potrzebne do championatów czy hodowlanki ale i tak muszę utrzymać u psów długi włos w nienagannej kondycji . Nie zauważyłam by moje psy były nieszczęśliwe ; rano biegają po rosie , szaleją po trawie , po całej działce bez ograniczeń.To bardzo szczęśliwe psy . Zdobywają tytuły i medale , a w opisie sędziego włos zawsze jest określony jako doskonały . Czesanie może raz na tydz. kąpiel co trzy tyg. no i przed wystawą. To taki mój mały głos w obronie tych , którzy swoje psy wystawiają lub chcieliby wystawiać.
            • an3czka2 Re: wystawa 14.05.12, 17:25
              Podziwiam psy wystawowe i jeżeli komuś sprawia to przyjemność, to okey. Powinny być rasowe pieski, aby utrzymać rasę i to jak najbardziej. Ja nie mogła bym tego robić, bo jestem zbyt leniwa chyba:), i nie dała bym rady:). Wolę rozczochrane, wesołe i utytlane po zabawie na dworze. Moje małpki są szczęśliwe, kochane i zadbane jak wystawowe. Zresztą tu wszystkie dbamy o nasze maluszki. Taka chyba natura shih tziar:). Pozdrawiam i powodzenia Ania.
              • maria0511 Re: wystawa 15.05.12, 00:25
                A ja jezdziłam z moją poprzednią sznaucerką na wystawy żeby zrobić przyjemność moim wnuczkom już na pierwszej wystawie otrzymała ocenę doskonałą i pierwszą lokatę sędziował
                sam pan Mania wtedy jako główny sędzia,ale byłam dumna i wnuczki też tak przez osiem wystaw
                oceny doskonałe w Lesznie sędzia postawił Martę wnuczkę na pierwszą lokatę mieliśmy już
                wszystko zaliczone czyli powinna psinka dostać czempiona ale hodowcy podeszli do stolika sędziowskiego i powpisywał im oceny a o Marcie zapomniał na dyplomie zasmarował pierwszą lokatę i tak się zakończyła nasza zabawa wystawowa psinka żyła bez tego tytułu nie świadoma ha.ha
                Wnuczki pogodziły się z decyzją i przestaliśmy jezdzić. pozdrawiam M.M.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka