01.01.09, 13:20
Rozmawiałam przed chwilą z przyjaciółką i ona jest zdania, że petardy i
sztuczne ognie powinny być zakazane dla "zwykłego obywatela". Pokazy
sztucznych ogni organizowane tylko przez profesjonalistów, opłacane np. przez
urzędy miasta.
Czyli żadnych petard rzucanych na podwórkach i ulicach czy samodzielnych
"pokazów". Twierdzi, że więcej z tego nieszczęść i nerwów (znów komuś dwie
ręce urwało), przestraszone zwierzęta i małolaty walące petardami pod nogami
(bo niby jest zakaz, a dzieciaki jakimś cudem i tak je mają), a te tanie
petardy i tak są mało atrakcyjne.
Hm, ostro. Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • hellious Re: Petardy 01.01.09, 13:22
      Popieram. Nie cierpie petard od zawsze. Jesli sa daleko i ogladam sobie z okna, to ok. Ale goowniarze z petardami wpieniaja mnie strasznie.
      • danusia100 Re: Petardy 01.01.09, 13:28
        popieram
    • kra123snal Re: Petardy 01.01.09, 13:29
      Też tak uważam.
    • smerfetka8801 Re: Petardy 01.01.09, 13:35
      zgadzam sie z Twoją przyjaciółką.Boję sie petard wybuchających byle gdzie i byle
      jak.Na dodatek w Sylwestra większość odpalających jest już po głębszym...
      Dodać do tego dzieci którym sprzedaje się petardy...sama pamiętam z podstawówki
      jak dla żartu chłopcy rzucali za dziewczynkami petardami i było kilka drobnych
      i kilka poważniejszych nieszczęść z tego powodu.W kazdym razie ja od grudnia do
      szkoły chodziłam zestresowana.
    • babsee Re: Petardy 01.01.09, 13:37
      na rowerze tez mozna glowe rozbic i to mając 3 lata wiec jak ktos
      nie uwaza i jest matol to mu przy sztucznych reke urywa.
      Chociaz mysle,ze gdyby wprowadzono zakaz,nie mialabym jednak nic
      przeciw temu.
      Dla mnie przerażająca jest ilosc gówna jakie sie przedaje-niby
      koncesjonowane i ok,Ale w zeszlym roku,sami strzelalismy z mezem i
      dwie poszly nie w niebo a po ziemi.Gdyby nie to,ze przestrzegamy
      tego co na ulotce i stalismy faktycznie 20 m od petard,polecialoby
      nam na nogi.

      Dla mnie najgorsze jest to,ze ludzie to zostawiają-ile osob liczy
      wystrzaly?jest napisane ze ma byc 20 bomb a stezla 15..co
      pozostalymi??
      ano stoją sobie i czekają az ktos do lapy wezmie na nasepny
      dzien.NIkt tego nie sprząta!!!nikt nie zalewa wodą zuzytych
      Romanow,petard,bączków itp.
      Moj maz jest pirotechnikiem-za niedokladne posprzatanie bomb po
      pokazie mozna stracic nawet licencje..a tu wszyscy to olewają i
      nitk,nawet w telewizji o tym nie mowi.
      Moze wiec faktycznie zakaz?
      ps.ile osob przechowuje zakupione fajerwerki w bezpiecznym miejscu?
      kazdy trzyma na chacie w szafie w oczekiwaniu na Sylwestra..to sa
      materialy wybuchowe.jakos do ludzi to nie dociera.
    • kropkacom Re: Petardy 01.01.09, 13:44

      > Rozmawiałam przed chwilą z przyjaciółką i ona jest zdania, że petardy i
      > sztuczne ognie powinny być zakazane dla "zwykłego obywatela". Pokazy
      > sztucznych ogni organizowane tylko przez profesjonalistów, opłacane np. przez
      > urzędy miasta.

      Też tak uważam. U nas co roku jest przegląd grup zajmujących się sztucznymi
      ogniami i jest to piękne. A w Sylwestra to wszyscy w to się bawią cały dzień w
      niekoniecznie bezpieczny sposób.
      • agusia79-dwa Re: Petardy 01.01.09, 13:56
        aż mnie ciarki przechodzą na samą myśl o petardach. Kiedyś dostałam
        w nogę i ślad mam do dzisiaj. Dziękuję za taką rozrywkę. Co innego
        profesjonalne pokazy- fajnie popatrzeć.
    • deela Re: Petardy 01.01.09, 14:06
      slusznie
      to nie jest zabawka ani dla dzieci ani dla doroslych
      • ela82 Re: Petardy 01.01.09, 14:09
        Czyzby pierwszy watek na ematce, w ktorym wszyscy sie ze soba
        zgadzaja? smile
        Ja tez jestem przeciw. Zwlaszcza, ze mimo zakazu jakos te petardy w
        rece malotetnich glupoli trafiaja.
    • vibe-b Re: Petardy 01.01.09, 14:09

      popieram w calej rozciaglosci. nie ma od X lat sylwestra bez ofiar,
      zwykle sa to dzieci. Moje dziecko ma dopiero 4 lata ale slabo mi sie
      robi na mysl ze juz calkiem niedlugo moze byc narazony na utrate
      oka/reki/nogi/twarzy/etc
      jeszcze raz popieram
    • atra1 Re: Petardy 01.01.09, 14:11
      popieram w 100%

      w dodatku zrobiłaby się nisza dla firm robiących takie rzeczy, ktos przyjeżdza, rozstawia, odgradza sie choćby na 2 metry, po fakcie sprząta po sobie, ponosi odpowiedzialnośc za siebie i efekty działania swojego sprzętu. Nawet moznabyłoby na trawniku przed blokiem, byle ktoś to kontrolował.
    • morgen_stern Re: Petardy 01.01.09, 14:14
      Tak mi przyszło do głowy, że na emamie to raczej większość będzie popierała ten
      pomysł. W końcu amatorzy petard to chłopcy i mężczyźni wink
      • guderianka Re: Petardy 01.01.09, 15:05
        Ja myślę że fajnie było mi w latach 90tych gdy słyszałam wystrzały
        od rana do nocy i sama kupowałam petardy i strzelałam i nie musiałam
        obawiac się mandatu wink
        • mamaemmy Re: Petardy 01.01.09, 15:12
          popieram morgen
          • morgen_stern Re: Petardy 01.01.09, 15:14
            Raczej moją przyjaciółkę, bo jeszcze swojego zdania nie wyraziłam smile
    • cora73 Re: Petardy 01.01.09, 15:27
      No to ja sie wylamiesmile nie przeszkadzaja mi petardy, sama raczej nie
      puszczam ale jak ktos lubi, prosze bardzosmile Jako dziecko uwielbialam
      korki ,jakies tam odpustowe kapiszony....tez byli ludzie ktorym to
      przeszkadzalo. Dziecko mam narazie male, tam gdzie strzelaja sie nie
      pcham wiec ten jeden dzien w roku naprawde nie robie z tego
      problemu. Pozdrawiam.
      • gosiapal Re: Petardy 01.01.09, 15:44
        pomysł jak najbardziej popieram.
        petardy sa niebezpieczne zarówno w rękach dorosłych jak i dzieci.

        i nie trzeba się pchać z dziećmi w niebezpieczne miejsca aby być na
        nie narażonym.
        wczoraj mąż był z dziecmi na spacerze, poszli nakarmić kaczki.
        przechodził obok nich starszy pan (tak ok 50 tki) i co zrobił?????
        ano wyjął petardę i strzelił kilka metrów od moich dzieci. dzieciaki
        mają trochę ponad dwa latka. przestraszyly się bardzo. obydwoje
        wpładli w panikę i zaczęli uciekac. to było tuż nad wodą, mogli do
        niej wpaść. mąż zajął się dziecmi. dziada opierniczył.
        gdyby trafiło na mnie pewnie bym go utopiła w tym stawie smile sama
        zjebka by mi nie wystarczyła.
    • elza78 Re: Petardy 01.01.09, 15:49
      moj ojciec niemal zawodowo zajmuje sie rakietami - takie hobby, wczoraj o 12 ale
      rano wyslali z kolegami pierwsza legalna w polsce rakiete na wysokosc okolo 2 km wink
      mialam przyjemnosc uczestniczyc w odpaleniu big_grin
      wiec sylwester byl owocny smile
      co do reszty - srodowisko pirotechnikow i rakieciarzy jednoznacznie twierdzi ze
      srodki pirotechniczne plus nawaleni ludzie to jest niebezpieczenstwo i tak jak
      morgen piszesz, ja jestem w stanie zaaprobowac taki projekt zeby nie bylo
      sprzedazy sztucznych ogni, wzamian za to zalozmy ta kase na petardy kazdy
      mieszkaniec wkladalby do puli z ktorej urzad miasta oplacalby jakis zajebisty
      pokaz fajerwerkow o polnocy...
      nie byloby pourywanych palcow wybitych oczu i poparzen, i jak piszesz jakosc
      pokazu bylaby o niebo lepsza niz chinskich wypierdkow z ryneczku...
      • myelegans Re: Petardy 01.01.09, 21:09
        Tu gdzie mieszkam sa zakazane, nie znaczy, ze zakaz przestrzegany, ale w
        Sylwestra policja jakos szczegolnei nie interweniuje.
        W mojej dzielnicy nie slyszalam o polnocy ani jednej petardy, zero, null, nada,
        nic i dobrze mi z tym.
      • doral2 Re: Petardy 01.01.09, 21:13
        wszystko jest dla ludzi, i alkohol, i petardy.
        trzeba tylko korzystać z mózgu.
        żaden zakaz ani nakaz tego nie sprawi.

        ja na przykład baaaaaardzo lubię oglądać sztuczne ognie.

        i podczas sylwestra w którym uczestniczyłam wczorajszej nocy, oraz nocy w
        poprzednich latach nikt nie ucierpiał, mimo że piliśmy alkohol, było około
        piętnaścioro dzieci i sterty petard.
        • elza78 Re: Petardy 01.01.09, 23:05
          jest roznica pomiedzy widowiskiem artystycznym jakim jest pokaz sztucznych ogni
          z zaplanowanymi co do sekundy wybuchami ktore wspolgraja ze soba i sie wzajemnie
          uzupelniaja, a totalnym bezplanem uskutecznianym przez nawalona do cna gawiedz
          na glownych placach wiekszych polskich miast...
          to drugie z pieknem i fajnoscia niewiele ma wspolnego...
          co do odpalania sobie czegos tam w domowym ogrodku z pietnasciorgiem dzieci,
          spoko, tyle ze tych dzieci nie zabralabys np do centrum wawy o 12 wczoraj w nocy
          bo balabys sie ze cos je w leb trafi...
          i wlasnie o tym jest mowa...
    • lola211 Re: Petardy 01.01.09, 21:19
      Chrzani ta kolezanka.
      Moze dlatego, ze mi te petardy zycia nie uprzykszaja.
      Zadnych malolatow u mnie nie ma.Dorosli wychodza na skwerek i
      odpalaja to ustrojstwo.Mam z okna fajny widok, inaczej musialabym do
      rynku zasuwac.Tylko ptakow i innych zwierzat mi szkodasad.Ale im
      zadna roznica- amator czy profesjonalista..
    • madameblanka Re: Petardy 01.01.09, 21:21
      A jestem za petardami. Petardy to to samo co alkohol. Alkoholem można coś uczcić
      tak samo jak wyraża sie radość, czy ucieche puszczając petardy.
      Bo jak ktoś nie umie pić, to niech nie pije jak nie umie puszczać petard to
      niech nie puszcza.
      Zresztą, to wszystko zależy czy ktoś jest kretynem czy nie, jak jest to i tak
      wszystko spieprzy, czy to będą petardy czy alkohol.
    • denea Re: Petardy 01.01.09, 21:27
      Mnie się taki pomysł podoba.
      I wcale nie dlatego, że żal mi pijanych kretynów z pourywanymi
      paluszkami uncertain Ale zawsze są przypadkowe ofiary i prawdę mówiąc, im
      jestem starsza, tym bardziej widzę, jak niebezpieczne jest
      świętowanie na głównym placu miasta, razem z innymi obywatelami...
      Poza tym jak co roku zmagam się z potworną histerią mojego psa, już
      od połowy grudnia siedzi i się trzęsie, a w okolicach Sylwestra jest
      tak przerażony, że nie chce wychodzić na dwór. W tym roku doszły
      sensacje, że tak powiem, żołądkowo - jelitowe i naprawdę mam wq.wa uncertain

      Uwielbiam piękne pokazy fajerwerków, gdyby był jeden a porządny,
      organizowany przez miasto za pomocą specjalistów i to o oznaczonej
      porze, a nie przez dwa czy trzy tygodnie non stop, byłabym bardzo
      zadowolona.
      • marzeka1 Re: Petardy 01.01.09, 21:52
        U mnie niedaleko młodemu mężczyźnie petarda urwała prawą dłoń, pokiereszowała
        twarz i poraniła lewą rękę. będzie kaleką do końca życia. Czytałam tez w necie o
        5-latku, któremu podpity dziadek dał odpaloną petardę i dzieciak trafił z
        poparzonymi rękami do szpitala.
        • spacey1 Re: Petardy 01.01.09, 22:04
          a wiesz co robił ten młodzian, co mu rękę urwało? Chciał spotęgować efekt i
          wrzucał petardy do jakiejś rury, aby je potem podpalić. Na każdym towarze tego
          rodzaju jest napisane, jak ich używać. ja poszłam z dziećmi (7 i 9 lat) i z
          mężem w odludne miejsce, mąż postępował zgodnie z instrukcjami, za każdym razem
          oddalając się od miejsca "odpalenia". Było sporo śmiechu i mnóstwo radości.
          Zgadzam się z opiniami, że fajerwerki można porównać do alkoholu, dodam jeszcze"
          nóż, samochód... Mogą służyć bezpiecznie człowiekowi, ale mogą być też
          niebezpieczne, jeśli używają ich ludzie mający problem z myśleniem.
    • bri Re: Petardy 01.01.09, 22:01
      Byłabym za. Pamiętam jak wyglądały Krupówki w Sylwestra jakieś 10
      lat temu - już wtedy był to koszmar, a o ile pamiętam w tamtych
      czasach, żeby kupić petardy trzeba było się trochę postarać, nie
      były dostępne w każdym supermarkecie.
    • mika_p Re: Petardy 01.01.09, 23:15
      Petardy - te małe hukowe badziewie - tak, można zakazać.
      Ale mnie pokaz zorganizowany przez miasto nie urządza: mieszkam na parterze,
      okna wychodzą prostopadle do kierunku patrzenia i po drodze drzewa. Znajomi, u
      ktorych byliśmy na sylwestrze rok temu, mieszkają poza miastem. Znajomi, u
      których byliśmy dwa lata temu, mają okna dokładnie w odwrotnym kierunku niz
      oficjalny pokaz, a wyjście przed blok nic by nie dało - gęsto zabudowane
      osiedle, trzy piętra zasłaniają całe niebo.
    • moofka Re: Petardy 01.01.09, 23:18
      jestem tego samego zdania co twoja przyjaciolka
    • deodyma Re: Petardy 02.01.09, 09:54
      jesli o mnie chodzi, tego diabelstwa nie tykam. pod tym wzgledem jestem
      ostrozna. nigdy nie wzielam do reki petardy i nie wezme. nie ciagnie mnie do
      nich jakos. na Sylwestra to maz z kolega puszczali petardy. ja tam wole sie od
      tego trzymac z daleka.
    • kawka74 Re: Petardy 02.01.09, 10:05
      Masz niegłupią przyjaciółkę wink
      Wolałabym oglądać zorganizowane widowisko zamiast słuchać przez całą dobę
      niekontrolowanych huków i świstów, i aplikować kotom walerianę. Albo walczyć z
      gnojkami, dla których świetną zabawą jest ciskanie petardami między ludzi.
    • alanta1 Re: Petardy 02.01.09, 14:53
      Jeśli wprowadzi się zakaz sprzedaży, to rozwinie sie czarny rynek petard. I tego już nikt nie będzie kontrolował, o atestach można zapomnieć...

      Jestem za dodatkowym wysokim opodatkowaniem petard, żeby kasę można było przeznaczyć na sprzątanie po sylwestrze całego miasta, a nie tylko rynków, dziś się potykałam o resztki opakowań na spacerze. I na dodatkowe patrole policji i straży miejskiej...
      I powinno się bardzo ostro karać za sprzedaż nieletnim, kary powinny być naprawdę uciążliwe.
      • asiaiwona_1 Re: Petardy 02.01.09, 15:51
        Popieram koleżankę Morgen. I powiem wam, że wcale mi nie szkoda tych
        debili, którzy nawaleni próbują "przyszpanować" z petardami. Ale
        szkoda mi ludzi, którzy akurat przypadkiem znajdą się w pobliżu
        takiego debila, który nie patrzy gdzie i jak rzuca petardą i taki
        nieczego niewinny człowiek ma przez to jakieś obrażenia ciała czy
        poparzenia.
        • marina2 Re: Petardy 02.01.09, 15:59
          sądzę,że masz koleżankę socjalistkę
          jazda samochodem też szkodzi wink

          nie można ludzi pozbawiać odpowiedzialności za swoje czyny
          jeśli strzelają dzieci powinny to robić w obecności osób dorosłych,które
          potrafią się obchodzić z petardami-nasz przypadek : M zgarnął bandę dzieciaków w
          sumie 25 osób o sorry w tym jeszcze trzy inne pełnoletnie,ale nie strzelały
          ,miały oko na towarzystwo
          • asiaiwona_1 Re: Petardy 02.01.09, 16:05
            A jaką odpowiedzialność poniesie debil przez którego ktos doznał
            poważnych poparzeń na przykład? Jak by sobie takie debile "na
            własnym podwórku" strzelali i we własne łapy czy pod własne nogi to
            proszę bardzo - jeszcze bym zapałki podała. Ale jeśli istnieje
            ryzyko że jakiś gó...arz czy nawalony idiota rzuci petardę gdzie
            popadnie i będzie to akurat w moją stronę, czy w stronę mojego
            dziecka to na to juz przyzwolenia nie dam.
          • marina2 Re: Petardy 02.01.09, 16:05
            no tak,ale jestem mamą trzech chłopców i córki ,która świetnie strzela.pobyt na
            strzelnicy naszych dziecinie jest sensacją.są obeznani z tematem.
            poczekamy aż emamy będą miały nieco większe dzieci - niekiedy optyka się zmienia.
            a pomysł z większymi podatkami osłabił mnie.a co z szampanem sylwestrowym może
            też warto opodatkować?bo wiesz na rynkach miast ludzie rzucają butelkami
            mało mamy podatków?
            • marina2 Re: Petardy 02.01.09, 16:06
              asiaiwona1 poniesie odpowiedzialność karną zgodną z kodeksem hehe wymierzoną
              przez nasze super sprawnie działające sądy
              • asiaiwona_1 Re: Petardy 02.01.09, 16:09
                marina2 napisała:

                > asiaiwona1 poniesie odpowiedzialność karną zgodną z kodeksem hehe
                wymierzoną
                > przez nasze super sprawnie działające sądy


                Znając naszą polską sprawiedliwość to dostanie karę kilka stówek do
                zapłacenia, albo wogóle umorzenie z uwagi na niską szkodliwość
                czynku i po sprawie. niestety...
            • asiaiwona_1 Re: Petardy 02.01.09, 16:07
              ale jeśli ja dobrze zrozumiałam to nie miało by to byc w formie
              podatków tylko chyba dobrowolne datki. Trochę mogło by miasto
              dorzucić - najwyżej by było o jedną mandarynę czy dodę mniej na
              koncercie sylwestrowym.
              I ja absolutnie nie mam nic przeciwko używaniu petard, tylko jestem
              przeciwna robieniu tego w niedozwolony i niebezpieczny dla innych
              sposób.
              • marina2 Re: Petardy 02.01.09, 16:10
                "dla ludzi mądrych jest wszystko dla głupich nie ma nic"
                • asiaiwona_1 Re: Petardy 02.01.09, 16:12
                  ale niestety ci głupi najczęściej powodują tragedie i pomysł tej
                  koleżanki Morgen był chyba właśnie z uwagi na tych głupich
                  • minerallna Re: Petardy 03.01.09, 02:53
                    Czyli z powodu głupiej części społeczeństwa, ta mądrzejsza już nie może odpalać
                    fajerwerków? Czepiam się...
                • minerallna Re: Petardy 03.01.09, 02:48
                  Mogę się dopisać?
            • alanta1 Re: Petardy 02.01.09, 17:37
              marina2 napisała:

              > a co z szampanem sylwestrowym może
              > też warto opodatkować?bo wiesz na rynkach miast ludzie rzucają butelkami

              Różnica jest zasadnicza: petardy służą do strzelania, butelki do picie, a że debile nimi rzucają uncertain

              Podatek miałby sens, byłaby opłata na sprzątanie podmiejskich dzielnic, po których resztki petard walają sie dniami i nocami. I podniósłby cenę petard, przez co stałyby się mniej dostępne dla nieletnich.

              W zasadzie petardy to materiał wybuchowy, może powinno się pozwolenia na zakup wydawać ? Poparte oceną psychologa ?
              • marina2 Re: Petardy 02.01.09, 19:56
                mieszkam w dzielnicy podmiejskiej.swoje"obejście" ogarnęłam.tam gdzie
                odpalaliśmy fajerwerki posprzątaliśmy tuż po "akcji"
                moje osiedle ,a byłam dzisiaj po zakupy nie wygląda jak śmietnik

                w moim odczuciu podatek o którym piszesz jest zbędny
                fajerwerki z wyjątkiem petard np.tzw.achtungów /2,50zł za sztukę/ nie są tanie
                na moim osiedlu kupujemy u tego samego człowieka od lat nie ma opcji ,żeby
                małolat kupił sam-bez cienia wątpliwości.nastolatek MUSI pokazać dowód osobistywink)
                a to,że rodzice ,którzy dają kasę na petardy ,a potem puszczają temat luzem
                tzn.nie idą strzelać z dziećmi cynicznie mówię "cóż selekcja naturalna",a jako
                rodzic mówię"woła o pomstę do Nieba"
                zero odpowiedzialności

                jeśli było tak,że moje dzieciaki chciały postrzelać ,a M nie było w domu-jest
                marynarzem-zawsze znalazł się kumpel ,który poszedł z nimi - ja się boję,nie
                umiem,panikara jestem,ale zadbałam o bezpieczeństwo np. ojcem chrzestnymwink)



                • alanta1 Re: Petardy 02.01.09, 23:11
                  to że u was nie sprzedają małolatom nie oznacza że gdzie indziej też nie. Nawet
                  był ostatnio o tym program w TV...

                  > cynicznie mówię "cóż selekcja naturalna"

                  Selekcja byłaby wtedy, gdyby tylko sobie robili krzywdę, niestety obrywają inni,
                  odpowiedzialni uncertain
                  • marina2 Re: Petardy 02.01.09, 23:17
                    alanta1 na ile piszesz w oparciu o swoje doświadczenie lub swoich bliskich
                    na ile piszesz o faktach medialnych?

                    ile znasz dzieci,które sobie zrobiły krzywdę lub ktoś im zrobił kuku z powodu
                    bezmyślności,lekkomyślności,promili we krwi?

                    ja znam jednego chłopca o którym pisałam powyżej - obecnie widzi i ma 40lat
                    ile znasz osób ,które ucierpiały w innych wypadkach?
                    psi obowiązek rodzica dopilnować dziecko w sylwestra hawk
                    • alanta1 Re: Petardy 03.01.09, 11:54
                      marina2 napisała:

                      > na ile piszesz w oparciu o swoje doświadczenie lub swoich bliskich

                      O wypadkach piszę w oparciu o doświadczenie koleżanki-chirurga na oddziale
                      dziecięcym. Takie wypadki zdarzają się nie tylko w samą noc sylwestrową, ale i w
                      dni bliskie sylwestra-przed i po.
                      Naprawdę myślisz, ze jeśli znasz JEDEN przypadek to możesz uważać że innych nie ma ?

                      > na ile piszesz o faktach medialnych?

                      Na faktach medialnych oparłam się w sprawie sprzedaży petard małoletnim,
                      filmowano zakup ukryta kamerą, nastolatki nie miały problemu z zakupem uncertain
    • lila1974 Syn znajomej z pracy 02.01.09, 20:06
      10 latek - nazbierał wraz z kolegami jakichś farfocli po niewypałach
      i podpalił - strzeliło mu w twarz - poparzenia IIA i rogówki pod
      znakiem zapytania.
      • marina2 Re: Syn znajomej z pracy 02.01.09, 20:17
        a gdzie była wtedy mama?
        też mam 10latka w domuwink między innymi
        na pocieszenie brat kumpeli 22lata temu też sobie strzeli w twarz,miał
        uszkodzoną rogówki bez konsekwencji .udało mu się.

        • lila1974 Re: Syn znajomej z pracy 02.01.09, 20:19
          To nie stało się w Noc Sylwestrową.
          Gó...orze poszły na podwórko w ciągu dnia, a że pofajerwerkowych
          śmieci było pełno, to zaszaleli uncertain
          • marina2 Re: Syn znajomej z pracy 02.01.09, 20:25
            lila rozumiem .to trudna sytuacja,ale nawet wtedy rodzic jest odpowiedzialny
            czyż nie?
            • lila1974 Re: Syn znajomej z pracy 02.01.09, 20:35
              Moimz daniem nie.
              10 latek, to nie 2 latek, że go posadzisz w piaskownicy i pilnujesz.
              Możesz go przestrzegać, rozmawiać, uczulać ... czy posłucha - jego
              wola.
              • marina2 Re: Syn znajomej z pracy 02.01.09, 20:48
                a moim zdaniem tak
                mam w domu między innymi 10latka.mam i 12 i 16 latkę i dbam o to,żeby im
                powiedzieć o konsekwencjach strzelania petardami bez osoby dorosłej w dodatku
                szczegółowy opis jest na każdym opakowaniu.również uwaga o tym,żeby nie używać
                tzw. "resztek".upieram się przy odpowiedzialności rodzicielskiej choć niekiedy
                trudno się przyznać,że się dało ciała-gorzki smak rodzicielstwa
                • lila1974 Re: Syn znajomej z pracy 02.01.09, 20:54
                  Widzisz sama - jedyne co możesz to PRZESTRZEGAĆ, a dziecko albo cię
                  posłucha albo nie.

                  Pytanie za 100 punktów - wychodzisz z 10 latkiem na dwór i go
                  pilnujesz?
                  • marina2 Re: Syn znajomej z pracy 02.01.09, 21:22
                    lila cóż.akurat -nie wiem czy uwierzysz-mój 10latek ma wiedzę o petardach.jestem
                    mamą domową,kurą jak tam zwał.pilnuje,opiekuję się dziećmi.sory tak to jest .
                    u nas ten system chodzi okrągły rok.naprawdę nie napadam na Twoją
                    koleżankę.szczerze współczuję.
                    comój 10lat robi na podwórku?hmmm
                    strzela-strzelnica domowa
                    gra w kosza
                    jeździ rowerem
                    "walczy" w ogrodzie - turnieje rycerskie
                    zajęcia z harcerzami
                    • lila1974 Re: Syn znajomej z pracy 03.01.09, 10:48
                      Nie odbieram twoich wypowiedzi jako ataku a polemikę smile

                      Moi rodzice bardzo dbali o to, bym wbiła sobie do głowy kilka
                      kardynalnych zasad. Moje zachowanie wydawało się potwierdzać, że
                      zasady, przestrogi, nauki przyjęłam do wiadomości, zapadły mi w
                      serce i umysł ... ba! nawet mnie samej się wydawało, że jestem nad
                      wyraz rozsądnym dzieckiem. Cóż, ani ich przestrogi, ani mój własny
                      rozsądek nie uchroniły mnie od błędów, wypaczeń i niebezpieczeństw -
                      m.in. wybitych stałych zębów i w efekcie wielu lat na fotelu
                      stomatologów i ortodontów ... a było tego więcej.

                      Wkurza mnie dzisiejszy trend do obsobaczania rodziców za wszelkie
                      wyskoki ich dzieci. Nie, 10 latka nie da się upilnować tak, aby
                      kompletnei nic mu się nie przydarzyło. Myślisz, że ten gnojek nie
                      wiedzial, ze nie wolno bawić się petardami?
                      • alanta1 Re: Syn znajomej z pracy 03.01.09, 11:57
                        lila1974 napisała:

                        > Wkurza mnie dzisiejszy trend do obsobaczania rodziców za wszelkie
                        > wyskoki ich dzieci.

                        Daj spokój, Marina ma IDEALNE dzieci i jest IDEALNĄ matką, gdzie nam do niej ;-P
                        • marina2 Re: Syn znajomej z pracy 03.01.09, 14:32
                          kiedy brak merytorycznych argumentów zaczyna się osobista wycieczka

                          niestety nie mam idealnych dzieci
                          cóż bywa jakoś przeżyjęcrying

                          jeśli ktoś pracuje w szpitalu na chirurgii dziecięcej jasne,że widzi dzieci
                          "popetardowe"
                          ja wiesz mam przyjaciela onkologa .
                          Wiesz ile osób ma raka???jeny.....
                          • alanta1 Re: Syn znajomej z pracy 03.01.09, 18:23
                            marina2 napisała:

                            > niestety nie mam idealnych dzieci
                            > cóż bywa jakoś przeżyjęcrying

                            Ale myślisz o nich w kategoriach idealności, bo uważasz, ze sobie krzywdy nigdy nie zrobią, bo tacy są idealni i idealnie ich wszystkiego nauczyłaś. Oby życie tego ci boleśnie nie zweryfikowało...
                            I to nie jest wycieczka osobista, tylko podsumowanie twojego naiwnego w sumie sposobu myślenia.

                            > jeśli ktoś pracuje w szpitalu na chirurgii dziecięcej jasne,że widzi dzieci
                            > "popetardowe"
                            > ja wiesz mam przyjaciela onkologa .
                            > Wiesz ile osób ma raka???jeny.....

                            To ty nie masz argumentów, pytałaś o moje doświadczenia z ranami od petard, podałam skąd mam wiedzę, a ty obracasz kota ogonem i piszesz o raku ? Co ma piernik do wiatraka ?
                            • liwilla1 Re: Syn znajomej z pracy 03.01.09, 18:59

                              > Ale myślisz o nich w kategoriach idealności [...bla bla bla bla...]

                              tak z ciekawosci, co to sa "kategorie idealności"? mozesz przelozyc to na polski?
    • liwilla1 Re: nie popieram 03.01.09, 16:17
      goowniarstwo z wq******* malymi petradami to jedno, dorosli drugie. policja i
      pozostale sluzby porzadkowe powinny zajac sie tymi pierwszymi.
      • arioso1 popieram 03.01.09, 16:21
        -tak samo uwaam,że pokazy sztucznych ogni powinny odbywac sie tylko
        i wyłacznie w okrslonych miejscach przez okreslone osoby.
        Na osiedlu od pocztku grudnia do dzis slychac walenie petard.
        Współczuje tym ktorzy mieszkaja na parterze z malutkimi dziecmi-a tu
        chmara gowniarzy lomoce -ani to adne ani sensowne takie strzelanie
        byle gdzie.
        Powinien byc zakaz.
      • elza78 Re: nie popieram 03.01.09, 17:25
        nawaleni dorosli sa jeszcze bardziej kreatywni w swojej glupocie od gowniarzy
        wrzucajacych petardy to tuneli uwierz liwilla, dlatego ja mowie nie petardom dla
        zj...
        a zeby tacy ludzie nie mieli do nich dostepu trzeba niestety zabronic wszystkim...
        • liwilla1 Re: heh no tak 03.01.09, 18:56
          zabronmy w takim wypadku alku w ogole, bo x procent spoleczenstwa pod jego
          wplywem durnieje
          zabronmy uzywania butelek szklanych, bo x promila spoleczenstwa robi zen
          "tulipany" i naparza sie po akademikach
          zabronmy sprzedawania nozy/nozyczek/tasakow/siekierek i pilnikow do paznokci z
          tego samego powodu...

          kurcze z takim podejsciem wszyscy powinni miec zabronione wszystko. ja tam mam
          zdanie jak marina2 - spoleczenstwo trza wychowac w poczuciu odpowiedzialnosci za
          wlasne czyny. ale jak zawsze - latwiej jest obarczyc calosc czynami mniejszosci.
          typowe komunistyczne podejscie pt. odpowiedzialnosc zbiorowa... bleeee
          • elza78 Re: heh no tak 03.01.09, 21:13
            liwilla bylas moze o dwunastej na placu przy molo w sylwestra, zobacz jak
            odpowiedzialnie ta mniejszosc bawi sie petardami... tam ci co puszczaja je w
            normalny sposob sa w mniejszosci, stad jestem dokumentnie za tym aby baranom
            zakazac sprzedazy wyrobow piro...
            na rzecz pokazow profesjonalnych ktore maja o wiele wieksza wartosc estetyczna
            niz sztuczne ognie na rakietach wybuchajace na ziemi lub puszczane przez burakow
            w tlum...
            sorry wole sie bawic w normalny sposob a nie miec pietra przed wyjsciem na
            miasto bo burole nie wiedza jak sie fajerwerki odpala...
            • marina2 Re: heh no tak 04.01.09, 10:57

              To ty nie masz argumentów, pytałaś o moje doświadczenia z ranami od petard,
              podałam skąd mam wiedzę, a ty obracasz kota ogonem i piszesz o raku ? Co ma
              piernik do wiatraka ?

              jeśli ktoś pracuje na oddziale chirurgii dziecięcej widzi dzieci po wypadkach w
              okolicy Sylwestra po wybuchu petardy
              onkolog widzi ludzi chorych na raka
              policjant z wydziału zabójstw widzi osoby zamordowane

              a ja pytałam ile Ty widziałaś dzieci ofiar wybuchu petardy ,ile osób znanych Ci
              osobiście ma takie doświadczenie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka