Dodaj do ulubionych

zdechl mi kanarek

05.01.09, 10:32
i to w wigilie
z mafii byl czy co (znaczy wolal umrzec niz sie wygadac?)
no mniejsza zdechl to zdechl
spokrewniona z nim nie bylam
no ale jakos tak.... czegos mi w domu brakuje, zywego zwierza
psy koty itp odpadaja
klatke kanar mial wielgachna ale sie zrazilam do kanarkow - papugi tez nie
chce (falistej) bo drze ryja
no i co drogie panie proponuja tam wsadzic? w klatke spokojnie dwa male
ptaszki wejda i jeszcze kazde swoja sypialnie bedzie mialo
zeberki? papuzki nierozlaczki? poradzcie cos! tak z doswiadczenia smile
warunki - ma byc zywe, moze byc x2 zeby sie nie nudzily same, ma nie drzec papy smile
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 10:33
      zeberki drą ryja, że hej. Miałam wątpliwą przyjemność spac w pokoju,
      gdie była klatka z tymi ptakami. Nigdy więcej.
    • aniakoles Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 10:36
      ja miałam kiedyś papużki nierozłączki, super było patrzeć jak się całują,
      dyskutują albo bijąwinkproblem z darciem na noc rozwiązany został zasłonięciem
      klatki - była cisza, no a w dzień jakoś nie przeszkadzało.problem się zrobił
      dopiero jak jedna zdechła - druga była tak osowiała, że myślałam że też padnie
      zaraz, ale na szczęście pomogło lusterkosmile)fajne były...
    • emigrantka34 Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 10:40
      A musi to byc ptok?
      Kup zolwia(e).
      Dlugo zyje, to Ci szybkoe nie zdechnie i sie nie zrazisz.
      I nie drze ryja.
      Na dodatek jak z klatki ucieknie, to daleko nie zaleci.
      • hellious Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 10:49
        emigrantka34 napisała:

        >
        > Na dodatek jak z klatki ucieknie, to daleko nie zaleci.

        To chyba zalezy od egzemplazasmile Moj wodno-ladowy tak zapylal, ze spuszczony z oczu na 3 minuty przelazl przez murek do sasiadki...
        • emigrantka34 Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 11:22
          zawsze go jakos dogonisz, a jak Ci kanarek przefrunie to dogonienie
          go grozi wybiciem jedynek. No i jeszcze moze Cie podziobac jak go
          zlapiesz. Ja tam zolwie wole.
          • hellious Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 11:29
            Mialam i zolwia i kanarka. Zolwia dogonilam, kanarek sam wrocil smile
            • emigrantka34 Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 11:34
              poza tym mam uczulenie na pierze a na widok ptasich odchodow mnie
              bierze
            • roksanaa22 Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 13:35
              Jak klatka duża to może wiewiórka albo fretka???
              • deela Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 22:32
                nie mialabym sumienia wiewiory w klatce trzymac :o
      • babcia47 Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 14:03
        > Na dodatek jak z klatki ucieknie, to daleko nie zaleci.
        żółw synowej niestety "zaleciał" aż na ziemie..z 8-mego pietra..jak
        sobie otworzył szerzej zablokowane drzwi balkonowe to juz jego
        (właściwie "jej" tajemnica)..moze chciała samobójstwo popełnić?
        • deela Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 16:48
          e tam zolw
          co to za atrakcja zolw?
          • babcia47 Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 19:21
            eno..fajne są..i nawet daje sie z nimi pogadać..Tekla,
            wspóltowarzyszka samobójczyni przestała sie mnie bać, jadła z ręki
            (suszone krewetki, gotowane rybie mieso i twarozek) i była duzą
            atrakcją dla wnuka, zarówno w akwarium jak i wypuszczona by
            sobie "pobiegać"..tyle ze jej juz pilnowalismy i nie zostawialismy
            bez nadzoru..a i balkon był zamkniety z powodu pory roku..raz tylko
            wnuk sprawdził paluszkiem jak głęboko pod skorupe może schowac
            głowę..ups..po miesiącu polubiła gdy brałam ja w ręce (ciepłe, a ona
            gad zmiennocieplny), przestała sie chowac gdy byłam w pobliżu
            (zaufała), obserwowała mnie z akwarium, swojego lub wspólnego z
            rybkami gdzie co dzień była przenoszona i gdzie była platforma dla
            niej ze specjalna żarówką.. i nie miała nic przeciw głaskaniu po
            łapkach i pod mordką (nie chowała)..co by było dalej nie wiem, bo
            wyjechałam..moze by chciała ze mna wypić kawkę, pójść na spacer lub
            pogadać smile)
    • czajkax2 Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 14:06
      A może jakiegoś chomika, swinkę morską czy innego gryzonia?
      • hankaskakanka Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 14:52
        ja bym zostala przy kanarku (sama posiadam wink) ale jak sie zrazilas to moze
        ryzowce, nie bardzo glosne a efektownie wygladaja.
        • jvstys Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 15:57
          jednak polecam papużki faliste sama posiadam sztuk 2 i jakoś ryja to to nie drze
          klatkę mają otwarta latają sobie po pokoju czasem na głowie usiądą. Ktoś je
          chyba wychował bo tylko robią do klatki bądź (niestety) na kwiatka na którym
          uwielbiają siedzieć. Miłe w dotyku a mój syn w 5 sekund się uspokaja jak tylko
          przefruną obok niego a i najfajniejsze że naśladują dźwięk domofonu (nie raz już
          się złapałam)płacz mojego dziecka jak powyżej mały śpi w pokoju a ja lecę bo
          płacze i tu niespodzianka to papugi jaja sobie robią no i mój sposób wołania
          syna też już potrafią naśladować więc uważa je za super sprawę
          • deela Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 16:49
            widzisz a ja mialam jedna a ryja darla za cale stado :o
        • deela Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 16:48
          bylam w sklepie i pani faktycznie polecila ryzowce
          najlepiej dwie samice smile ryja nie dra, nie leja sie, i nie probuja sie rozmnazac smile
          musze z mezem omowic smile
    • katia.seitz Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 16:54
      Ja miałam kiedyś parkę ptaszków o nazwie amadynki:
      images.google.pl/images?q=amadynki&ie=utf-8&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&um=1&sa=N&tab=wi
      (moje to były amadynki ostrosterne, ale jest wiele wariantów kolorystycznych).
      Nie darły się, o ile pamiętam, były milutkie, choć kontaktu z nimi niewiele (tak
      to jest, jak się ma parkę - pojedynczy kanarek jest bardziej kontaktowy). Miałam
      je może z 1,5 roku, aż biedactwa padły kilka dni po zabawie sylwestrowej,
      odbywającej się u mnie w domu - mam nieco wyrzutów sumienia, choć nie wiem,
      zeszły z tego świata akurat z tego powodu.
      • deela Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 16:57
        fajne
        takie kolorowe smile
        • emigrantka34 Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 17:48
          wystarcza mi guana golebi i bocianow. raz jeden taki tak sie z..l na
          moj samochod, ze dziure w lakierze wyzarlo. po co sobie fundowac
          jeszcze dodatkowe, jak i tak kupy wlasnej corki likwiduje trzy razy
          dziennie.
          wystarczy mi tych guan.
          a ptakowe smierdza i dziury wyzeraja
          • deela Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 17:51
            ale ja ci nie proponuje ptaka
            ja sie pytam doswiadczonych posiadaczek roznych gatunkow ptakow ktore spelniaja
            wymienione przeze mnie warunki :p
            • emigrantka34 Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 18:04
              alez ja mam doswiadczenie z ptakami.
              prawie codziennie jakiegos posiadam w domu.
              np jednego dzisiaj upieklam na obiad w brytfance.
              kup sobie takiego, co robi male kupy a duze jajka - przynajmniej
              niech sie do czegos pozytecznego przyda.
              • doral2 Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 18:54
                a o nimfie myślałaś? to te z kolorkami na policzkach.
                nimfy to fajne papugi, bo ryja za mocno nie drą, są ładne i dają się dość szybko
                oswoić.
                mój Heniek siadywał mi na głowie, albo na wannie jak pranie robiłam, na zlewie
                przy myciu garów, lubił jak go czochrałam pod pachami, i w ogóle fajny był smile
                i jak do domu wracałam to ćwierkał na mnie tak jak pies szczeka na powrót
                właściciela. fajne to są papugi smile
                • oli.nek Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 18:57
                  no właśnie, nimfę proponuję. nie szczebiocze bladym świtem i bez potrzeby, ale
                  jak walnie to raz a mocno smile
                  • kawad Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 19:08
                    Taaa, nimfę uncertain Kup sobie kup, jak ci wydrze ryja to zobaczysz (a
                    właściwie usłyszysz). Nimfy lubią sie drzeć i nie masz zadnej
                    gwarancji, że trafisz na cichy egzemplarz. Rybki może kup, super
                    ciche, nie srają na podłogę smile. A na dodatek u mnie akwarium często
                    zastępuje telewizor, super tak sobie popatrzeć, relaks niesamowity.
                    Z ptaków mam faliste ale krzyczą dużo i robią gdzie popadnie (ale
                    ja je uwielbiam, zwłaszcza jak mi herbatę ze szklanki piją) smile
                    • babcia47 Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 23:12
                      A na dodatek u mnie akwarium często
                      > zastępuje telewizor, super tak sobie popatrzeć, relaks niesamowity.
                      ..taaa nieźle usypia..mało, ze jeden tylko kanał, to ciagle ten sam
                      film puszczają..
                      • kawad Re: zdechl mi kanarek 06.01.09, 16:55
                        ..taaa nieźle usypia..mało, ze jeden tylko kanał, to ciagle ten sam
                        > film puszczają

                        Jak uważasz smile Na tym kanale fajnefilmy puszczają, dzisiaj był
                        pornos z kirysami w roli głównej, sensacyjny (zabili goi uciekł) i
                        kanibale są wśród nas czyli jak i co jedzą krwewtki wink
                        • babcia47 Re: zdechl mi kanarek 07.01.09, 02:43
                          ło mamo!! nie mów ze nie zablokowałaś tego i niewinne dziecię
                          oglądać może!! w moim byli tylko filmy familijne..jak pan gurami
                          opiekuje sie potomstwem..na szczęście małżę, która złożyła ikrę i
                          nie była juz potrzebna, obił i poranił gdy dzieciątka spały
                          • kawad Re: zdechl mi kanarek 07.01.09, 20:25
                            Babcia, niedość, że nie zablokowałam to jeszcze dwa a nie jedno
                            niewinne dziecia to widzą smile Ja skończę pewnie kryminale a oni na
                            terapii psychologcznej hi,hi
    • mearuless o niech mu ziemia lekka bedzie... 05.01.09, 19:28

      wpadnij na czat to wypijemy za jego ..eeeeee...zdrowie eeeeeeeeeee
      no przepraszam ....zrobimy mu mini stype. jak na amerykanskich
      filmachwink
      krolika kup jak masz duza klatke. fajny jest i smierdzi, dziury
      wyjada w meblach i narzutach...ale co ci szkodzismile
    • asia_i_p Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 20:21
      A coś z gryzoni? Moja siostra ma myszoskoczki. Ryja nie drą (trochę
      tupią), nie cuchną specjalnie, bardzo wesołe i towarzyskie. No tylko
      też niestety niezbyt długowieczne, a i klatkę trzeba by było
      sprawdzić, czy nie za duże odległości między szczebelkami. Aha, i
      lepiej brać dwa tej samej płci, bo jak nie, to mają 4 młode co dwa
      miesiące, które to młode po kilku miesiącach same są już zdolne do
      rozrodu.
      • antyka Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 20:38
        Dila, po co Ci dwa dodtkowe ptaki,
        przeciez masz juz dwa w domu, he?
        • deela Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 22:41
          moze i trzy? jeszcze nie wiem :F
    • ma_dre Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 22:08
      proponuje golabka miniaturke, albo dwa, nie dra sie, gruchaja, zobacz jakie
      sliczne :
      www.baladeornithologique.com/Texas/photoois/Colombe%20inca%20002.jpg
      jak nie tego to jakiegos innego, widzialam w zoologicznym, urzekly mnie!
      • emigrantka34 Re: zdechl mi kanarek 05.01.09, 23:08
        za gruchanie mam ochote zabic wszystkie golabki.
        juz nie raz i nie dwa na balkonie o piatej rano w lecie skrecilam
        sobie noge przeganiajac te parszywce kijem od miotly.
        nic nie pomaga. nawet trutka na szczury. moja kolezanka doradza
        powieszenie takiego jednego za noge, zeby inne widzialy i sie o...y.
        jak do tej pory skubance sa szybsze od mnie i mi sie nie udalo, ale
        moze dlatego, ze od jakiegos czasu chodze w pasie ortopedycznym i mi
        ruchy krepuje.
        nawet pare razy gniazdo zalozyly i sie rozmnozyly, jak nie udalo mi
        sie jajca w pore wypatrzyc.
        potem musialam guana ich progenitury sprzatac 40 razy dziennie,
        dopoki mlodziez nie urosla, bo przeciez dziecka nie zabije nie?
        z ptakow pingwina akceptuje tylko, choc tez sra ile popadnie.
        ale przynajmniej elegancki jest. i tata opiekuje sie mlodymi.
        • hankaskakanka Re: zdechl mi kanarek 06.01.09, 07:14
          a ja ponawiam propozycje - ryżowce, amadyny owszem piekne, zwlaszcza amadyna
          wspaniala, slowik chinski przepieknie spiewa ale to malo odporne ptaki, maly
          przeciag i schodza ze swiata - przetestowalam sad ryzowce odporne na temperatury
          i inne swinstwa. U mojego taty mieszkaja w wolierce na nieogrzewanym strychu.
          papugi wszystkie, bez wzgledu na rase po prostu sie dra, taka ich natura niestety.
          gryzoni nie proponuje, bo jednak potrafia wiele szkod narobic , no i niestety
          smierdza intensywniej niz ptaki smile
          • emigrantka34 Re: zdechl mi kanarek 06.01.09, 08:44
            Siostra meza ma cztery kroliki, trzy swinki morskie, ostatnio jeza
            kupila. I to na dodatek bialego z czerwonym okiem.
            Oprocz tego rybki w akwarium, trzy koty.
            Trzy zolwie. Przy czym jeden moj bedzie. A jedna swinka corki
            bedzie.
            Ptak byl. Ale koty upolowaly i zezarly.
            A co do gryzooni - nawet jak sie na bobka trafi na podlodze, to
            dziury nie wyzera.
            Sama kota mam jeszcze co prawda na odleglosc teraz bo malz alergik.
            A ptoki to mi uliczne wystarcza. Ale mniejsza z tym.




            • deela Re: zdechl mi kanarek 06.01.09, 17:20
              emigrantka jak bede miala juz chalupe to kupimy bernenczyka
              nie wiem czy mnie bawia gryzonie w domu
              moze kiedys o chomikach pomysle
              a na razie kupie ptaszyne
              co do golebii to moj stosunek jest podobny do twojego - dla mnie to latajace
              miejskie szczury
              ja chyba jednak na te ryzowce sie zdecyduje
              chociaz maz cos o terrarystyce przebakuje
              le raczej wezach niz zolwiach :o
              • babcia47 Re: zdechl mi kanarek 06.01.09, 18:22
                spróbuj mu wmówić, ze żółw to taki inny wąż..w końcu też gad? a
                przynajmniej łapkę poda
                • deela Re: zdechl mi kanarek 06.01.09, 18:24
                  obawiam sie ze on sie nie da zbajerowac smile
              • ma_dre Re: zdechl mi kanarek 06.01.09, 18:35
                ej, golab golebiowi nierowny, nie porownujcie srajacych na parapety latajacych
                szczurow z bialymi golabeczkami np., no prosze was bardzo!
        • hankaskakanka Re: zdechl mi kanarek 06.01.09, 07:16
          a i jeszcze jedno emigrantka zdaje sie nie wydala, co wnioskuje z jej obsesji
          wydalniczej wink w szkole mnie uczyli, ze egoisci tez kupke trzymaja i trudno im
          sie z nia rozstac.
          • emigrantka34 Re: zdechl mi kanarek 06.01.09, 08:33
            co Ty mozesz wiedziec czy wydaalam czy nie...zreszta nie bede o tym
            gadac, bo to moja kupka i sie wstydze...
            • babcia47 Re: zdechl mi kanarek 06.01.09, 18:24
              no i jak co..to chyba nie na parapet? smile
              • emigrantka34 na Rzeczpospolita 07.01.09, 01:19
                i to nie ja tylko moj znajomy przed laty tak sie upil po sesji, ze
                zrobil kupe na srodku pokoju na zolte strony Rzeczpospolitej (dla
                niewtajemniczonych - dodatek prawny).
                myslal, ze mu sie to snilo, a tu taka niespodzianka rano.

                ja jestem zachowawcza w tych kwestiach.



    • kra123snal Re: zdechl mi kanarek 06.01.09, 18:14
      Przyjmij moje kondolencje. Przykro mi z powodu Twojej straty.
      • deela Re: zdechl mi kanarek 06.01.09, 18:52
        eee thx :0
        • patrice7 Re: zdechl mi kanarek 06.01.09, 18:55
          jakoś nigdy nie lubiłam kanarkowwink
          • hankaskakanka Re: zdechl mi kanarek 07.01.09, 07:24
            ptaki to jednak najmniej klopotliwe stworzenia do trzymania w domu jak dla mnie,
            no i milo je obserwowac, jakos tak w nich wiecej zycia niz w rybach wink
    • luxure Re: zdechl mi kanarek 07.01.09, 11:12
      Ja miałam kiedyś dwa zeberki. Mąż mnie nimi uszczęśliwił przy jakiejś tam
      okazji. Z ulgą odetchnęłam kiedy się odmeldowały.
      Zdecydowanie wolę psy i koty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka