problemowa-bardzo
08.01.09, 21:26
Proszę o wsparcie, nie krytykę
mam prawie 40 lat, pracę, rodzinkę - wysoko zaszłam zawodowo, mam
dom, extra auto .. można powiedzieć, że nic mi nie brakuje, acha i
mam nadwagę i zerowe poczucie własnej wartości.
na żale, na smutki piję alkohol - wino, piwo, wódkę rzadziej.
najpierw winko do obiadu, a potem dopijam. źle mi z tym, wiem, że
robię źle .. ale do następnego razu. Nie wiem jak sobie poradzić?
Mąż jest załmany, dużo rozmawiamy, ale to już przekracza jego siły
to jest mocniejsze odemnie. jak sobie pomóc? jak poradzić, żeby nie
spierniczyć swojego dobrego życia ............ pozdrawiam