Dodaj do ulubionych

Piję ... mam problem

08.01.09, 21:26
Proszę o wsparcie, nie krytykę
mam prawie 40 lat, pracę, rodzinkę - wysoko zaszłam zawodowo, mam
dom, extra auto .. można powiedzieć, że nic mi nie brakuje, acha i
mam nadwagę i zerowe poczucie własnej wartości.
na żale, na smutki piję alkohol - wino, piwo, wódkę rzadziej.
najpierw winko do obiadu, a potem dopijam. źle mi z tym, wiem, że
robię źle .. ale do następnego razu. Nie wiem jak sobie poradzić?
Mąż jest załmany, dużo rozmawiamy, ale to już przekracza jego siły

to jest mocniejsze odemnie. jak sobie pomóc? jak poradzić, żeby nie
spierniczyć swojego dobrego życia ............ pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • deela Re: Piję ... mam problem 08.01.09, 21:26
      wykup karnet na silownie
    • mearuless Re: Piję ... mam problem 08.01.09, 21:34
      idz na terapie. coz ja mam ci poradzic???
      czy mam przykleic sie do monitra i wyslac ci antychlejowskie promieniowanieconfused??
      a jesli chodzi o nadwage to niestety ale....alkohol tuczysmile
    • kamilkam05 Re: Piję ... mam problem 08.01.09, 21:35
      Droga problemowa- bardzo w Twoim przypadku plusem jest fakt iż zauwazasz ze co jest nie tak >Wiekszosc osób pijacych nie zwraca uwagi na osoby obok nich ,uwazaja ze skoro jest problem to maja prawo wypic i nic nikomu do tego. W Twoim przyapdku jest inaczej ,widzisz problem , wiesz ,że nie jest to dobre dla Ciebie...
      Samam sobie pewnie z tym nie poradzisz .Udaj sie może do jakiejs poradni , do jakiegos psychologa .Zrobilas jeden krok przyznajac sie do slabosci ,zrób drugi i zawalcz os iebie swoje zdrowie , o rodzine...Życzę powodzonkasmile
    • kitka20061 Re: Piję ... mam problem 08.01.09, 22:31
      Wybierz się do psychologa, a potem może na spotkania AA i to szbko, bo zmarnujesz to wszystko co udało Ci sie osiągnać, a także unieszcześliwisz swoich najblizszych.
    • szyszunia11 Re: Piję ... mam problem 08.01.09, 22:35
      to, że dostrzegasz problem, to już więcej niż połowa sukcesu.
      Terapia koniecznie, nie doradzam też pierwszego lepszego psychologa, tylko faktycznie specjalistę w tej dziedzinie lub grupę AA. Niestety nawet wśrd psychologów jest wciąż ogromna nieświadomość co do alkoholizmu i niejeden nie widzi nic złego w szczeleniu sobie bani na smuteczki...
      • mijaczek Re: Piję ... mam problem 08.01.09, 23:01
        Pieprzenie - to, ze widzisz, ze masz problem wcale nie jest polowa
        sukcesu... polowa sukcesu bedzie jak przestaniesz pic... druga
        polowa bedzie nie wracanie do nalogu...

        Tak samo pieprzeniem jest, ze sama nie przestaniec chlac... Jak
        bedziesz chciala to przestaniesz. Musisz tylko miec cel. Masz meza?
        dzieci? Religia? Hobby? Znajomi? Ogrodek? COS!?

        Wez sie kobieto w garsc... Jesli uwazasz, ze jestes pijaczka bo
        jeses gruba to zacznij cos z tym robic... A jak maz ma odrobine
        rozumu to ci w koncu zagrozi, ze cie zostawi jak nie przestaniesz
        chlac... wyrzucic alkohol ze wszystkich sekretnych skrytek i po
        prostu przestac pic... A jak przychodzi ochota na "lyczek, lyczus,
        lyczuniek" to zwracac sie do CELU.
        • szyszunia11 Re: Piję ... mam problem 08.01.09, 23:21
          mijaczek napisała:

          > Pieprzenie - to, ze widzisz, ze masz problem wcale nie jest polowa
          > sukcesu...

          jak go chciał tak go zwał, w kazdym razie alkoholizm nazywany jest i słusznie chorobą zaprzeczeń... a pierwszym z nich jest zaprzeczanie jakoby się miało problem i potrzebowało pomocy. Zaprzeczenie wobec innych a zwłaszcza wobec siebie.
          • mamaivcia Re: Piję ... mam problem 10.01.09, 15:01
            dokładnie tak uncertain
            "tato piłeś ?"
            ledwo trzymający się na nogach tata odpowiada: "ja ???? nie no skąd,
            córciu, jestem trzeźwiutki jak jasny poranek"
            i jeszcze pamiętam takie coś:
            "nie jestem ani pijakiem, bo pod sklepem nie siedzę, ani
            alkoholikiem, bo piję tylko jak mam ochotę, no smakuje mi i tyle"
    • mamamira Re: Piję ... mam problem 08.01.09, 23:14
      Po pierwsze psycholog,spotkania w AA,zajęcia sportowe od alkoholu nie schudniesz
      od sportu tak.Weź się w garść.Nie wystarczy tylko o tym mówić,pisać trzeba
      działać.Jesteś młoda jeszcze wszystko przed Toba.Zycze powodzenia
      • mijaczek Re: Piję ... mam problem 09.01.09, 00:56
        mamamira napisała:

        > od alkoholu nie schudniesz

        jak nie jak tak? jak bedzie chlala tak, ze nie bedzie nic mogla do
        ust wziasc oprocz alkoholu to bedzie chudla az bedzie trzaskalo...

        zobaczysz... jak juz sie tak na skraj doprowadzisz, ze bedziesz z
        delirka o 4 nad ranem sie budzic i szukac po domu "ukrytych"
        flaszek... wylizywac butelki albo zapierniczac do pierwszego
        lepszego nocnego po flaszke czegokolwiek... a potem bedziesz plakac
        z glodu ale i tak nic do ust nie wezmiesz...

        alkoholizm tylko w MONDRYCH ksiazkach i innych "przekaznikach sztuki
        WYSOKIEJ" fajnie wyglada... w szarej rzeczywistosci jest natomiast
        bardzo malo atrakcyjny i bardzo malo ZJAWISKOWY... jest natomiast
        strasznie przesrane miec do czynienia z taka osoba...




        > od sportu tak.Weź się w garść.Nie wystarczy tylko o tym
        mówić,pisać trzeba
        > działać.Jesteś młoda jeszcze wszystko przed Toba.Zycze powodzenia
        • majmajka Re: Piję ... mam problem 09.01.09, 08:52
          Mijaczek, widze, ze wiesz o czym mowisz. I masz racje, tez wiem o czym mowie.
    • m0nalisa Re: Piję ... mam problem 09.01.09, 01:22
      po piewsze to przestac.
      wiem banal
      ja kiedys jak za duzo imprezowalam ktoregos dnia sama (po dlugich tyradach
      rodziny) sama doszlam do wniosku ze przesadzam.
      I przestalam
      z dnia na dzien
      uznalam ze to nie ma sensu.
      teraz pije zadko, umiem sobie wypic lampe czy dwie ogladajac fil ale zadko to
      sie zdaza , mam male dzieci chce miec kontrole nad sytuacja. A po dwoch porodach
      akurat 2 lampki albo jeden drink to moj limit smile

      a tak marzylam by po karmieniu sie uchlac i doopa

      powodzenia ci zycze.
      jesli nie dajesz sobie rady sama, zglos sie do poradni alkoholowej, albo do
      psychologa. To nie wstyd.powodzenia
    • renkag Re: Piję ... mam problem 09.01.09, 09:28
      Przeczytaj sobie wątek o hazardzie (przegrałam swoje życie), to
      będziesz wiedziała jak za kilka lat może wyglądać Twoje życie -
      rozwój uzależnień jest podobny. Postanów coś i wykonaj. OD DZIŚ.
      No,chyba, że ten wątek Cię nie przerazi
      • zielona.ona Re: Piję ... mam problem 09.01.09, 10:33
        Dziewczyny wlasciwie wszystko napisały.
        Ja dodam - ze alkohol bardzo tuczy. Spróbuj (oprócz innych form terapii) przejsc
        na diete - i nie pij tego piwska! (jest masakrycznie tuczacy prawie 300kcal w
        0,33 (czyli puszka 0,5 to ok 500 kalori !!!)
        • mijaczek Re: Piję ... mam problem 09.01.09, 17:52
          Takie rzeczy nie trafiaja do alkoholika.... Oni doskonale wiedza co
          robia... grunt to nie pogodzic sie z tym, ze sie jest
          alkoholikiem... wtedy jest jeszcze szansa...

          W momencie, w ktorym zaakceptujesz swoje pijanstwo, mozesz pozegnac
          sie z trzezwoscia...

          aaa... i jeszcze jedno - jesli przestaniesz pic - nie ma powrotu...
          nie ma lampki wina do obiadu czy piwka w lecie... rzucanie picia
          oznacza, ze nigdy nie bedziesz mogla wypic.

          Powodzenia.
          • dlania Re: Piję ... mam problem 09.01.09, 17:56
            No cóz... Albo przestanisz pic, albo skończysz jak moja mama - uzalezniona,
            brzydka, niedbająca o siebie i innych, dobra kobieta z której alkohol robi
            szmate i złodzieja. Super - to rozwiąze wszystkie Twoje problemy, szczególnie
            wielki problem nadwagi.
            • problemowa-bardzo Dziękuję 09.01.09, 19:43
              będę walczyć!
              dla siebie, dla rodziny ............. żeby żyć normalnie.

              dziękuję
              • dlania Re: Dziękuję 10.01.09, 09:40
                Trzymam kciuki. Picie to umieranie za zycia. Nikt nie będzie cie szanował,
                liczył sie z tobą, ufał ci. Znajdz z szacunku dla samej siebie sens życia.
                • verdana Re: Dziękuję 10.01.09, 14:44
                  Bzdury. Na 99,9 % aby przestać pić nie wystarczy sobie po prostu
                  postanowic "od jutra nie pije". Można tak nie pić przez pewien czas,
                  potem wraca sie do nalogu. Uzaleznienie w wypadku alkoholu czesto
                  jest juz nie tylko psychiczne, ale i fizyczne.
                  Zwroć się do specjalisty od problemow alkokolowych - są specjalne
                  poradnie, psychologowie, psychoterapeuci. Oni przede wszystkim
                  powiedza Ci, czy po prostu pijesz za duzo (a wtedy trzeba pracowac
                  nad tym, abys pila znacznie mniej), czy jest to juz uzależnienie - a
                  wtedy potrzebna Ci nie tylko terapia, ale 100% abstynencja.
                  Abstynencja taka, ze nie wolno nie tylko wypić na Sylwestra lampki
                  szampana, ale zjeść czekoladki z alkoholem czy zazyc syropu na
                  kaszel, nawet przepisanego przez lekarza. Nigdy. Do konca życia.
                  Nie obwiniaj się - widzisz problem, to bardzo dużo. Nie jest tak, ze
                  kazdemu wystarczy silna wola. Poszukaj pomocy - inaczej rzeczywiscie
                  to się źle skonczy.
                  • dlania Re: Dziękuję 10.01.09, 14:51
                    Twierdzisz Verdana, że bez psychologa i innych specj. nie można wyjśc z
                    nałogu?wink Ach, co my bysmy zrobili bez nich, normnalnie upadek cywilizacji! I
                    normalnie niemozliwe, że kiedys ich nie było!
                    Znam przypadki potwierdzające że mozna. Z długotrwałego, cięzkiego picia. Ludzie
                    sa rózni.
                    • dlania Re: Dziękuję 10.01.09, 15:15
                      Co nie zmienia faktu, że wiekszośc sobie sama nie radzi, ale te 99,9% to jednak
                      przesada.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka