Dodaj do ulubionych

mam dość:(

09.01.09, 10:19
niby powinnam się cieszyć, ale jest mi strasznie źle. Chodzi o
pracę. Jestem stosunkowo nowym pracownikiem ( pół roku), ale zanim
podjęłam pracę znałam dwie panie tam pracujące - przyjaxniły się z
moimi rodzicami. Obie są starymi pannami ( jeśli to ma w ogóle
jakieś znaczenie) w podeszłym wieku. Na poczatku pracowało nam się
OK, ale odkąd wyszłam za maż ( prawie 4 miesiące temu) jest nie do
zniesienia. Chyba zostanę specjalistą ds odczytywania złośliwych
aluzjisad Rzucają nimi wciąż - komunikacja wprost dla tych pań nie
istniejesad lepiej rzucić aluzję niż powiedzieć, ze coś im się nie
podoba, o ciagłych psychoanalizach wszelkich moich zachowań i tonu
głosu nie wspomnę. Szykuję się na zmianę pracy, ale dopóki mój maż
się nie zakotwiczy i nie znajdzie czegoś na stałe, muszę tam tkwić (
pensja jest dość dobra jak na pierwszą pracę, a żyjemy na razie
tylko z jednej)...Ah...przykro mi sad
Obserwuj wątek
    • hellious Re: mam dość:( 09.01.09, 10:25
      to moze daj do zrozumienia tym paniom, ze ci sie to nie podoba i zle sie przez nie czujesz. Moze aluzja jakas podziala?wink
    • kamilkam05 Re: mam dość:( 09.01.09, 10:26
      Trudna sytuacja...
      Moze spróbuj wprost spytac się o co chodzi tym paniom...
      • hellious Re: mam dość:( 09.01.09, 10:27
        A czego te ich aluzje dotycza? Twojego zamazpojscia, czy ogolnie czepliwe sie zrobily? Stare pindy zazdroszcza chyba smile
        • tabakierka2 Re: mam dość:( 09.01.09, 10:34
          ogólnie.
          Np. po przyjściu do pracy robię sobie herbatę - wlewam wodę do
          czajnika. Jako,że przychodzę zawsze jako pierwsza. Kilka razy wlałam
          tyle wody, żeby wystarczyło na jedną herbatę. A one przychodzą i
          komentarze cały dzień ( poważnie!) odnośnie tego, że one to wlewają
          wodę dla wszystkich. Fakt, mogłam wlać więcej wody - nie pomyślałam,
          zdarza się. Inny dzień - wysyłają mnie do ksero - kilka razy z dwoma
          kartkami. Panie w ksero już na mnie krzywo patrzą, że przychodzę
          cały czas z dwoma kartkami. To pytam, czy nie byłoby możliwości,
          żebym wzięła więcej tych kartek i za jednym razem tam
          poszła...Następnego dnia foch, że mi się nie chce im pomóc, że mam
          pretensje i zachowuję się jakbym była zawalona pracą, a nie
          jestem...A one tu ciężko pracująuncertain i cały dzień aluzje jak one
          cięęęęężżżżko pracują ( szefowa ciągle układa pasjanse
          itp)...Atmosfera jest mega napiętauncertain
    • deodyma Re: mam dość:( 09.01.09, 10:29
      a coz konkretnie te kobiety mowia?
    • gosia399 Re: mam dość:( 09.01.09, 10:44
      moze warto usiąsc i przy herbatce porozmawiac delikatnie z tymi
      paniami dlaczego tak bardzo zmieniły zachowanie w stosunku do ciebie-
      chyba nic bardziej sensownego nie mozna zrobicsmileteraz to tylko od
      ciebie zalezy co bedzie dalej czy pozwolisz tak
      sobą "pomiatać",powodzeniasmile
      • tabakierka2 Re: mam dość:( 09.01.09, 10:48
        myślę, że generalnie nie będę z nimi dyskutować. Skoro moje wszelkie
        pytania spotykają się z dogłębną analizą to chyba nie będę im dawać
        pretekstu do gadania. Z resztą te panie właściwie mają bardzo
        negatywny stosunek do większości pracowników naszej firmy. Bardzo
        często zdarzało się, że oczerniały kogoś przy mnie ( żeby mnie
        ostrzec chyba uncertain ) a później, jak poznawałam daną osobę to okazywało
        się, że jest dla mnie miła i pomocna. Pewnie mnie też oczerniają
        przed innymi pracownikami uncertain Z szefową ( jest nia dopiero od 3
        miesięcy, bo doprowadziła do zwolnienia dawnego szefa - tego, który
        mnie zatrudnił) już wiele razy miałam rozmowy w toku ( dlaczego mnie
        źle traktuje) ale nie mają one żadnego sensu, bo efekt jest zawsze
        taki sam - zwierza się z tych rozmów koleżance, i mają używkę do
        plotek sad
    • lusitania2 Re: mam dość:( 09.01.09, 11:02
      taaaaaa
      czyli wychodzi na to, że wszyscy cię źle traktują: te 2 panie, pani
      w ksero, szefowa...

      Jak się zaczniesz skupiać na pracy (chodzenie do ksero to naprawdę
      nic obraźliwego i zapewne praca wymaga robienia tego - często na
      bieżąco) zamiast na wyszukiwaniu w zachowaniu innych złych intencji
      wobec ciebie od razu ci się polepszy.
      • tabakierka2 Re: mam dość:( 09.01.09, 11:07
        lusitania2 napisał:

        > taaaaaa
        > czyli wychodzi na to, że wszyscy cię źle traktują: te 2 panie,
        pani
        > w ksero, szefowa...

        Szefowa to jedna z tych pańwinka pani w skero też pewnie wolałaby raz
        skerować 200stron niż tak po dwie trzytongue_out
        >
        > Jak się zaczniesz skupiać na pracy (chodzenie do ksero to naprawdę
        > nic obraźliwego i zapewne praca wymaga robienia tego - często na
        > bieżąco)

        Moja praca nie wymagawink praca jednej z tych pan, tak. Ja tylko
        pomagałam, a i tak mi się oberwało, że zapytałam (!) czy nie da rady
        wszystkiego na raz zanieść. Gdyby odpowedziały - "no niestety to
        trzeba na bieżąco kserować" to nic bym nie mówiła. A takie bieganie
        co 5 minut rozbija również moją pracę. Ja nie zajmuję sie tym, co
        jedna z tych pań, stąd moje pytanie.

        zamiast na wyszukiwaniu w zachowaniu innych złych intencji
        > wobec ciebie od razu ci się polepszy.
        >
        Hmm...ja nie wyszukuję złych intencji. Słyszę 5 razy dziennie jaka
        ta X czy Y jest głupią s..ą, a pan Z czy Q to niedouczony ch.. -
        myślę, że słowa to fakty, a nie tylko moje wymysły.
        • lusitania2 Re: mam dość:( 09.01.09, 11:20
          > Hmm...ja nie wyszukuję złych intencji.

          nie?
          To skąd wiesz, że coś jest złośliwą aluzją, a nie zwykłą uwagą, bez
          drugiego dna?.


          • tabakierka2 Re: mam dość:( 09.01.09, 11:27
            lusitania2 napisał:

            > > Hmm...ja nie wyszukuję złych intencji.
            >
            > nie?
            > To skąd wiesz, że coś jest złośliwą aluzją, a nie zwykłą uwagą,
            bez
            > drugiego dna?.
            >
            >
            Bo czasami po kilkudniowych aluzjach wystarcza im odwagi, żeby
            powiedzieć coś wprost. Ponadto do mojego kolegi, z którym pracuję
            też mają ciągłe pretensje, o których mi mówią. Jemu też robią uwagi
            i aluzje, ale on się nimi nie przejmuje - nie wdaje się w dyskusje i
            tyle.
            • miedzymorze Re: mam dość:( 09.01.09, 11:37
              Puszczaj mimo uszu, odcinaj się, albo zmień pracę.
              Narzekaniem nic nie poradzisz.
              Fochy pani od ksero spuść na bambus, jej praca to kserowanie niezależnie od tego czy jej przyniosą dwie kartki czy dwadzieścia.

              pozdr,
              mi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka