Dodaj do ulubionych

Wrrr... właśnie mnie szlag trafia

12.01.09, 10:01
Przyszłam się trochę uspokoić. Moje wredne dziecko (3 miesiące) właśnie drze
się w sąsiednim pokoju. A ja (żeby mu krzywdy nie zrobić) siedzę na emamie.
Wrrrr...
Cholera: pielucha zmieniona, nakarmione, zabawione i ... wyje. Nie będę jej
nosić na rękach cały dzień, bo już mi kręgosłup siada.
A już do furii mnie wczoraj doprowadziła teściowa. Przyjechała o 17:00 i jak
dziecko o 18 zaczęło wyć no to chodziła i jęczała do kompletu: "boże, na pewno
jej coś jest, tak biedna płacze..." Wrrr.. nie wiem czy się spodziewała, że
jak się babcia zjawi to wnusia będzie się do wieczora uśmiechała do niej i
uroczo gruchała??!! Nie pamięta jak sama dzieci miała czy co??

Uch, musiałam się wyładować, bo mi ciśnienie skacze...
Obserwuj wątek
    • buzka25 Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 12.01.09, 10:10
      a moze ma KOLKI!!!!!???przeciez jest w takim wieku ze jescze one sa, a moze
      potrzebuje wiecej zaionteresowania, moj synek tez był i jest bardzo absorbujacy,
      a jak miał kolki to czasem i pogotoiwie wzywalam (dziecko z orzeczeniem wiec
      nigdy niewiadomo, pozniej sie okazywalo ze kamienie kąlow schodziły z jelit ale
      to inna bajka) dziecko bez powodu od tak sobie nie wrzeszczy!! a godz 18 to
      "dobry" moment na kolke
      • desdemona987 Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 12.01.09, 10:14
        E, nie podejrzewam kolki, bo na rączkach i jak się z nią chodzi to się cieszy
        małpa jedna. A poza tym dostaje sab simplex.
        No a kolka o 10 rano??
        • gku25 Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 12.01.09, 10:20
          Gdzieś czytałam, że dzieci często stają się marudne właśnie w godzinach
          popołudniowych. Moja córa jak ulał pasowała do tego- ryczała między 17-19, chyba
          że była na rękach. Na szczęście szybko jej przeszło. A kolki mogą być o każdej
          porze.
          • desdemona987 Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 12.01.09, 10:24
            no właśnie nie wiem czy to nie reakcja na śniadanie??? Zielona herbata chyba
            nie, ale kawałek babki drożdżowej?

            Masakra z tą dietą...
            • gku25 Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 12.01.09, 11:05
              Nie wiem, moje dziecko miało sporadycznie kolki, a ja jadłam i piłam wszystko.
              Ale to przejdziesmile
            • moofka Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 12.01.09, 11:17
              desdemona987 napisała:

              > no właśnie nie wiem czy to nie reakcja na śniadanie??? Zielona herbata chyba
              > nie, ale kawałek babki drożdżowej?
              >
              > Masakra z tą dietą...

              taa dziecko na pewno ryczy bo matka zjadla babke drozdzowa
              trzecie dzieco masz i w takie zabobony wierzysz
              • desdemona987 Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 12.01.09, 11:34
                W zasadzie nie wierzę. W zasadzie sprawdziłam na dziecku niestety. Poza tym nie
                mogę nabiału bo się drapie i ma pryszcze jak nastolatka. Przy poprzednich nawet
                pizza była ok.
                • ag_maja Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 12.01.09, 11:37
                  w cieście drożdżowym jest chyba mleko
                  • moofka Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 12.01.09, 11:40
                    ag_maja napisała:

                    > w cieście drożdżowym jest chyba mleko

                    no i?
                    skaza bialkowa dotyka zaldwie 1,8 % piersiowych dzieci
                    czytajac forum mam wrazenie ze 180% i u kazdego niezwykle agresywnie
                    i nie kazda krostka na tylku to alergia na nabial ktory zjadla matka
                    • ag_maja Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 13.01.09, 21:47
                      > no i?
                      > skaza bialkowa dotyka zaldwie 1,8 % piersiowych dzieci
                      > czytajac forum mam wrazenie ze 180% i u kazdego niezwykle
                      agresywnie
                      > i nie kazda krostka na tylku to alergia na nabial ktory zjadla
                      matka


                      autorka wątku coś wspomniała, że dziecko źle reaguje na nabiał
                  • desdemona987 Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 12.01.09, 11:40
                    no jest... nawet sporo...
            • ewrzostar ...zielona herbata? oszalalas! 12.01.09, 12:48
              zielona herbata! To juz mamy wyjasnienie:
              Zielona herbata dziala silniej niz kawa! Szczegolnie Yerba Mate, to juz w ogole
              koniec. Wiekszosc ziol a wiec herbat jest absolutnym przeciwskazaniem dla kobiet
              w ciazy i karmiacych piersia.
              Nie wolno pic jakichkolwiek ziolek bez konsultacji z lekarzem.
              Jesli musisz herbate, to nie zielona i raz na tydzien. Nie wiecej.

              • moofka Re: ...zielona herbata? oszalalas! 12.01.09, 16:25
                zartujesz, prawda?
                • ewrzostar Re: ...zielona herbata? oszalalas! 12.01.09, 22:27
                  Tak, rozumiem, ze herbate wypila mama, a nie dziecko (to juz w ogole bym nie
                  pisala, boby rece opadly wink)
                  Nie zartuje, nawet w ksiazkach jest opisane.
                  Wiekszosc ziol jest przeciwskazana. Zielona herbata jest jedna z trzech uzywek,
                  ktore zawieraja kofeine (kawa, zielona herbata i cos tam jeszcze, chyba rooibos).
                  Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze po herbacie mam jazde tj kopa energetycznego.
                  Wole kawe.
                  • mamakingi rooibos?? 13.01.09, 22:30
                    Ta herbata jest najzdrowszą herbatą na świecie.I nie zawiera kofeiny.
              • asia_i_p Re: ...zielona herbata? oszalalas! 12.01.09, 21:38
                Ale ona nie dała dziecku tylko sama wypiła.
    • donkaczka Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 12.01.09, 10:17
      wrr wredny 3 miesieczniak, jak smie..

      kup chuste, uwiaz stwora, oboje bedziecie hepi
      w tym wieku rozne rzeczy doskwieraja, brzuch boli, zabki cmia, albo potrzeba sie
      przytulic i tyle

      zostawianie wyjacego dziecka to nie jest rozwiazanie, odbije Ci sie czkawka w koncu
      • desdemona987 Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 12.01.09, 10:21
        E, no ja wiem, ze to normalne (to moja 3-cia pociecha), ale naprawdę wole się na
        emamie wściekać niż na dziecku wyżywać.
        BTW - zasnęła u mnie na rękach, bidusia..
        • kiraout Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 12.01.09, 11:13
          Ja z moją łaziłam jak z małpką przyczepioną do mnie aż do ok 5 miesiąca. Moja
          urodzona jako wcześniak bardzo domagała się tulenia. I trudno, w tym sensie
          postanowiłam mieć swój kręgosłup niżej wink Opłaciło się. Naprawdę! Może to jest
          przyczyna?
        • donkaczka Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 12.01.09, 11:16
          eee to spoko
          ja za chwile bede miala trzeciego wyjca, przy pierwszym schizowalam i krzyczalam
          do szafy w chwilach zwatpienia, kolki do 2,5 miesiaca oplacilam depresja
          z druga, ktora wyla do 5 miesiaca tylko odwracalam ucho, zeby mi centralnie nie
          wyla i cieprliwie nosilam, bujalam, grzalam brzuszek i nie tryknelo mnie to na
          minute

          zobaczymy jak bedzie z trzecim smile
          • desdemona987 Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 12.01.09, 11:39
            No ja zaczęłam od 2 sztuk. Z których jeden wogóle kolek nie miał, nawet jak
            jadłam pizzę, kurczaki z rożna itp. A drugi nie trawił mleka do 4 miesiąca i był
            na nurtamigenie i enzymach trzustkowych. A potem karmiłam go i wszystko było ok.
    • majmajka Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 12.01.09, 16:43
      Pamietam doskonale. Tyle, ze ja na tyle bylam glupia, ze mlodej z rak w takim stanie nie wypuszczalam. Ledwo zylam, ale byleby cicho bylo... Na szczescie od 3 miecha mala uspokoila sie.
      Lepiej posiedziec chwile na ematce niz dzieckiem potrzasc lub wykonczyc siebie.
      Ja stawiam na kolke. Mimo wszystkosmile.
    • mathiola Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 12.01.09, 16:48
      to chodziła i jęczała do kompletu: "boże, na pewno
      jej coś jest, tak biedna płacze..."

      no takie zachowanie powoduje, że tracę kontrolę nad swoimi nerwami.
      Wyjące długotrwale dziecko też.
      Cóż... trzymaj się. Kiedyś urośnie i zacznie rozumieć twoje wyrazy - jak mawiał
      mój starszy syn big_grin
      • andaba Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 12.01.09, 17:11
        O tak, babcie w takich sytacjach są cudowne. Ja dziekuje Bogu, że czworo odchowałam bez teścowej, bo przy najmłodszym właśnie było "to niemożlliwe, żeby tak płakała, musi jej coś być" więc się smarkacza zabawiało, żeby tylko babcia siedziała cicho, . I efekt taki, że mam kosmicznie rozpuszczonego dzieciaka.
    • asia_i_p Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 12.01.09, 21:37
      Kolki ma pewnie, biedactwo. I ty też biedactwo. Nie masz kogo
      zapędzić do pomocy?
      • beata985 Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 12.01.09, 22:48
        kolka, za ciepło za zimno, swędzi coś???
        czy to wiadomo co takiemu maluszkowi jest??
        współczuję-moja tez tak wyćpotrafiła nonstopsad od 17 w zwyż, ażdo
        dzisiaj mi sie słabo robi jak to wspomnęsad
        ja kładłam ją brzuch-do brzuchamojego-czasami pomagało. czasamisad
    • desdemona987 Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 13.01.09, 09:40
      smile
      Dziś jest już ok. Malutka wyje standardowo... Znaczy jak jest głodna.
      A zieloną herbatkę piję, bo nie mogę innej - mam zakaz od kardiologa(!).
      Zapędzić zapędzam czasem starszych synków do bawienia, ale nie chcę z nich
      niewolników własnej siostry zrobić. No i całe szczęście - bacia zjawia się w
      porywach raz na 2 tygodnie, więc jej stękanie jestem w stanie przeżyć.
      • ewrzostar Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 13.01.09, 22:12
        Kardiolog zakazal pic wszystkiego poza zielona herbata?
        jakies curiosum wink

        ale to tak jak z innym lekarzem - zabronil mi prawie wszystkiego, a przepisal
        masc. Nie wspomnial tylko, ze ta masc powoduje bole glowy i chec wyrzygania
        wszystkiego wlacznie z wlasnymi flakami. I ze NIE moga jej brac kobiety w ciazy
        czy okresie laktacyjnym, choc wiedzial ze karmie. Dobrze, ze poszlam potem do
        innego, nim ja kupilam.
        Moja corka zabkuje. Od paru dni mam sajgon. Cos przerazajacego.
        • desdemona987 Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 13.01.09, 22:21
          E, no ja właściwie mam zakaz picia mocnej herbaty i kawy, soków słodzonych itp.
          Bo mimo, że wróciłam do wagi sprzed ciąży, to i tak jest za dużo i muszę na wagę
          uważać. Więc zielona herbata jest w umie lepsza niż woda.
          No i pokarmie małą jedynie 1/2 roku, bo muszę brać leki a jak karmię to nie mogę.
          Ząbki mamy jeszcze przed sobą. Wiem co to jest, jeden z moich chłopców ciężko
          przechodził.
          W tym wszystkim pocieszające jest to że takie małe dzieci nie mają jeszcze tyle
          zębów. No przynajmniej nie tyle co takie np. rekiny wink
        • mamalilki Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 13.01.09, 22:23
          Zgadzam sie z kims wyzej: kupic chuste i przestac sie zajmowac. Chuste (to z
          doswiadczen wlasnych) najlepiej zawiazac na mężu. Po jakims czasie przyzwyczaja
          sie i maz i dzieciak i na dlugie miesiace w domu panuje spokoj...
          • desdemona987 Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 13.01.09, 22:33
            Wszystkie 3 elementy mam: chustę, dziecko i męża ale problem z zebraniem do
            kupy. Mąż generalnie wieczorem dopiero jest w domu, na kąpiel małej. Poza tym
            mała mi do chusty puściła takiego pawia, że szkoda gadać. Cała pływała w serku
            wink, musiałam wstawiać pod kran w chuście
            • mamalilki Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 13.01.09, 22:48
              Chuste do pralki, dziecko do wanny, maz niech kapie a dalej jak wyje to niech on
              nosi. U nas to sie odbywalo pod haslem ze dziecko za ciezkie a mnie boli
              kregoslup (naprawde bolal). I on sobie potrafil caly wieczor lazic z dzieckiem,
              siedziec przed komputerem albo nad ksiazkami, a jak usnela to delikatnie
              odkladal. Czasem po kilka razy... To byl koszmar, ale pociesz sie ze za kilka
              miesiecy minie.
    • madame_zuzu Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 14.01.09, 08:05
      współczuję. Mam 4 miesięcznego żabiona. Tylko ja póki co mam rozpracowane jego
      płaczki. Ogólnie rzadko płacze ( jeść, pielucha i spać). Zaczął płakać jak mu
      się spać chce a np. światło mu przeszkadza i zasnąć nie daje. Czasem pomaga
      zwykłe przytulenie i pobujanie chwilkę, a czasami wystarczy zgasić światło/
      ściszyć muzykę, ułożyć na boczku i śpi jak ta lala big_grin
    • oklaska Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 14.01.09, 09:19
      Może faktycznie jest rozpieszczone i domaga się noszenia a może...
      ja bym nie bagatelizowała niczego sama miałam dziecko, które płakało
      prawie 24h i moja mama również mowiła,że to nie jest normalne (choć
      odwiedziło nas 5 różnych pediatrów i mówili,że wszystko wporządku).
      Moje dziecko w stanie prawie agolnalnym pewnego ranka zostało
      przewiezione do szpitala i od razu wzieli go pod nóż. Lepiej mieć
      oczy szeroko otwarte.
    • kawa08 Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 14.01.09, 10:53
      desdemona987 napisała:

      > Przyszłam się trochę uspokoić. Moje wredne dziecko (3 miesiące)
      właśnie drze
      > się w sąsiednim pokoju. A ja (żeby mu krzywdy nie zrobić) siedzę
      na emamie.
      > Wrrrr...
      > Cholera: pielucha zmieniona, nakarmione, zabawione i ... wyje. Nie
      będę jej
      > nosić na rękach cały dzień, bo już mi kręgosłup siada.

      Po co na rękach nosic, może po prostu dziecko spac położyc, bo
      najzwyczajniej w świecie zmęczone? Pamiętam, że moje trzymiesięczne
      to czasem godzina, góra dwie dawało radę bez snu, potem zaczynało
      się marudzenie. Np. zbudziło się o siódmej rano, potem o ósmej już
      zasypiało. Budziło się powiedzmy przed dziewiątą, to o wpół do
      jedenastej już było zmęczone i zasypiało. Nakarmiłaś, zabawiłaś, to
      potem może dac odpocząc, zamiast doszukiwac się kolek i innych Bóg
      wie jakich schorzeń? Ja obstawiam, że zmęczone i spac chce po prostu.
      • ewrzostar Re: Wrrr... właśnie mnie szlag trafia 16.01.09, 14:19
        Jakby brzmialo tak, jak zalecasz, to o ile swiat mamusiek bylby piekniejszy!
        Polozyc dziecko i juz, mozemy zajac sie soba.
        Ale przeciez niemal kazda mamuska wie, ze to nie takie proste! Wiekszosc
        niemowlat BRONI sie przed snem i walczy z nim. Tyczy sie szczegolnie tych w
        fazie etapu, kiedy sa tak ciekawe swiata, ze dostaja swira.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka