Dodaj do ulubionych

Pytanie o ADHD i autyzm.

    • jeste_m_sobie Re: Pytanie o ADHD i autyzm. 19.12.25, 11:51
      Nie wiem, czy dobrze, że pisze pod stałym nickiem, ale niech tam.
      Ja jestem takim dzieckiem. Z tym, że gdy ja byłam dzieckiem, nie stawiano takich diagnoz. Lata 70., 80. Potem, w latach 90., za autyste mógł zostać uznany chłopiec, ktory nie mówi i ustawia autka w rządku, ADHD miał chłopiec (też chłopiec!) który biega po klasie i rozwala lekcje. Dlatego zdiagnozowana zostałam w zacnym wieku 47 lat. Cieżko się żyje. Mam problemy z relacjami i wiem, że pewnych rzeczy nigdy już się nie nauczę. Całe życie na lekach przeciwdepresyjnych i nie tylko, obecnie leczę też skutki uboczne. Kilka pobytów w szpitalach.Porażająca samotność. Są okresy lepsze i gorsze, ale wciąż bywają dni, gdy umiem cieszyć się życiem. Najlepiej dogaduję się z psami i nieźle idzie mi w pracy. Bystry umysł to nagroda pocieszenia.
      Napisałam, bo post zabrzmiał mi jak post z tezą. Bardzo krzywdzące.
      Ten wpis to mój krużganek oświaty. Proszę mnie nie zjeść.
      • pffpffpff Re: Pytanie o ADHD i autyzm. 19.12.25, 13:50
        O, mam podobnie. Przy czym wiem, że gdybym była dzieckiem urodzonym 30 lat później, jak najbardziej ktoś by mnie szybko zdiagnozował, bo jako małe dziecko prezentowałam wręcz książkowe objawy autyzmu.
        Natomiast wiadomo jak jest u kobiet. Maskowanie.
        Dziś widzę jak wiele moich reakcji w życiu nie było moimi reakcjami, a wyuczonymi, powtarzanymi z książek czy filmów.
        Nie rozumiem wielu zachowań innych ludzi, a moja empatia to raczej efekt wiecznego radarowania otoczenia.
        Zazdroszczę innym spontaniczności. Chyba tego najbardziej.
    • miaumia Re: Pytanie o ADHD i autyzm. 19.12.25, 13:24
      Mam ADHD.
      Na razie sobie z tym radzę, chociaż są fazy wzmożenia.
      Cięższe jest AuDHD.
    • nena20 Re: Pytanie o ADHD i autyzm. 19.12.25, 17:00
      ADHD takie prawdziwe z lekami aby dziecko mogło funkcjonować z reguły kontynuuje się dalej. Gdzieś tutaj są moje wątki o dziecku z klasy syna. Nie dało się normalnie prowadzić zajęć. W końcu doprowadziliśmy do usunięcia dziecka ze szkoły. Wiele tutaj żałowało i nie widziało problemu. To dziecko było w LO do którego uczęszcza syn. Dostać się do tego LO nie jest łatwo. Jednak dzieciak najpierw musiał zmienić klasę a ostatecznie już nie uczęszcza do tej szkoły.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka