Dodaj do ulubionych

przejchalam dzis...

16.01.09, 11:57
...kota sad jezzzuuu jak mi go szkoda ale nie zdażyłam wyhamować ze względu na
warunki atmosferyczne choć i tak szybko nie jechałam.Wleciał mi pod koła ni
stąd ni zowąd i tylko chrupnięcie było słychac...kuredeee!!!!!! biedny
zwierzak....sad
Obserwuj wątek
    • lubie_gazete Re: przejchalam dzis... 16.01.09, 11:58
      [i]
    • mimka23 Re: przejchalam dzis... 16.01.09, 12:07
      Ale zostawiłaś go tak na ulicy? Może żył jeszcze?
      • tabakierka2 Re: przejchalam dzis... 16.01.09, 12:09
        mimka23 napisała:

        Może żył jeszcze?

        usta -usta ciężko byłoby kotu zrobićtongue_out
        zakopałaś go?
        • easthaven Re: przejchalam dzis... 16.01.09, 12:12
          Tu nie chodzi o usts usta tylko o to, ze zwierzak mógł przeżyć i
          zdychać jeszcze długo.

          Chodzi w takim przypadku o zalatwienie uśpienia.
        • seniorita_24 Re: przejchalam dzis... 16.01.09, 16:01
          >
          > usta -usta ciężko byłoby kotu zrobićtongue_out
          > zakopałaś go?
          To, żeś zabłysnęła dowcipem.

          Sprawdziłaś czy na pewno nie żyje, chrupnięcie to mogło być złamanie kości.
        • mimka23 Re: przejchalam dzis... 16.01.09, 16:36
          Wiesz...dowcip trochę nietrafiony, byłam raz świadkiem potrącenia kota przez kierowcę, który sobie odjechał jak gdyby nigdy nic, bo pewnie też myślał, że przejechał "na śmierć". A zwierzę pełzło po ulicy na dwóch przednich łapach, bo tył był cały zmiażdżony, wnętrzności na wierzchu, nie powinien już żyć, a żył. Zadzwoniłam gdzie trzeba i go uśpili na miejscu. Potem tylko uprzątnęli ciałko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka