23.01.09, 18:57
Młoda (lat 15, nie skończone jeszcze), ma propozycję darmowego
wyjazdu do francji na 3 tygodnie w czerwcu. A ona nosem kręci i
zastanawia się, czy jechać. Głównie nie odpowiada jej towarzystwo,
jadą sami najlepsi uczniowie, dla niej to kujony i nudziarze,
tłumaczę jej, że dobrze wszystkich nie zna i że o niej też może ktoś
tak myśleć. Na razie się zastanawia. Namawiam ją, bo okazja niezła
do zwiedzania. Sęk w tym, że córka nie stęskniona atrakcji, bo wie,
że nas stać , żeby pokryć koszty takiego wyjazdu dla całej rodziny.
Problem leży w tym, że mąż nie może na dłużej wyjechać i to przez
kilka lat, a ja się z nią i z synem na wycieczkę objazdową do
Francji nie wybiorę, musiałabym mieć też jakichś chętnych znajomych
itd. Młoda wolałaby jakiś kraj niemieckojęzyczny, ale wyboru nie ma,
od lat jeżdżą do Francji. Tłumaczę zresztą córce, że mogę ją wysłać
na obóz, ale tam tym bardziej nie będzie miała wpływu na
towarzystwo, niestety, najlepszym przyjaciółkom rodzice nie są w
stanie zafundować takiego wyjazdu. Namawiam ją, ale nie naciskam.
Nie sądzicie, że trochę przesadza, rezygnując z takiej okazji?
Zwłaszcza, że to nagroda, jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś
odmówił.
Obserwuj wątek
    • mama-maxa Re: Normalne? 23.01.09, 19:02
      Wg mnie przesadza, bo taki wyjazd dla mnie byłby atrakcjąsmile (ale ja
      mam lat więcej i towarzystwo nie jest dla mnie najważniejszym
      kryterium), ale też z drugiej strony, skoro towarzystwo nie takie,
      to też się jej nie dziwię, bo dla nastolatków często to jest
      najważniejsze, a nie kraj, który bedą zwiedzać.

      Może pzremysli i jednak się zdecydujesmile
      • azile.oli Re: Normalne? 23.01.09, 19:08
        Towarzystwo jej szkód nie wyrządzi, co najwyżej może się czasami
        powkurzać, bo ona raczej ma wybuchowy temperament. Pewnie przemyśli
        i jednak pojedzie. Najwyżej nasłucham się po powrocie ...
      • estelka1 Re: Normalne? 23.01.09, 21:44
        Jak dla mnie normalnie się zachowuje smile 15 lat to pełnia
        pryszczatego i pyskatego czasu, kiedy nic się nie podoba i wszystko
        wie się lepiej. Moja młoda (14 lat) najpierw zapaliła się do
        wycieczki (notabene) do Paryża, a potem jej się odwidziało, bo "co
        to za frajda przez kilka dni z wywalonym językiem biegać po Paryżu i
        wszystko oglądać po łebkach". Jak nie, to nie... starałam się
        przekonać, że mimo wszystko warto, ale skoro nie chce, to jej wybór.
        Najwyżej będzie żałować, może na drugi raz przestanie wybrzydzać?
        14-15 lat to jest wiek, kiedy człowiek uczy się samodzielnie
        podejmować ważne decyzje i ponosić ich konsekwencje. A my dorośli
        musimy im na to pozwolić, oczywiście pod dyskretną kontrolą, żeby
        uchronić od powaznych błędów.
    • emigrantka34 Re: Normalne? 23.01.09, 19:32
      rozpuszczona jest i tyle.
    • ywwy Re: Normalne? 23.01.09, 19:41
      Jeżeli chodzi o współczesną młodzież to nic mnie nie zdziwi smile

      W sumie niech nie jedzie, będzie codziennie siedzieć przed kompem,
      potem pójdzie gadać z przyjaciółkami - przecież to jest o wiele
      atrakcyjniejsze niż jakiś wyjazd do Francji wink i pewnie jej aktualna
      miłość tam nie jedzie!

      Ale nie zdziw się jak nagle ...zmieni zdanie. To też normalne.
    • aga_rn Re: Normalne? 23.01.09, 19:53
      A ja sie nie dziwie smile Sama mam taka prawie 15-latke w domu ktora w
      ubieglym roku zrezygnowala z fajnej wycieczki bo zadna z jej
      kolezanek nie jechala. A ogolnie jest smiala i latwo nawiazuje
      kontakty. Taki wiek smile Towarzystwo/przyjaciele staja sie
      najwazniejsi. To chyba wczesniej czy pozniej minie wink
    • wespuczi Re: Normalne? 23.01.09, 19:59
      pewnie normalne u niektorych,
      ja bym jej dala ultimatum, zeby podjela decyzje,
      i co powie tego dnia uczynic.

      pozniej w lecie pewnego dnia gdy bedzie znudzona powiedziec - a moglabys byc we
      francji
      • azile.oli Re: Normalne? 24.01.09, 11:37
        Pewnie to taki wiek. Przypuszczam, że pewnie zdecyduje się jechać.
        Argument, że będzie się nudzić przed kompem odpada, ona dobrze wie,
        że i tak wyjedzie, tyle, że gdzie indziej. Ogólnie nie chcę jej
        karać uziemieniem w domu, bo musiałabym ukarać także siebie, nie
        wyjeżdżając na wczasy. Poza tym, tak naprawdę na karę nie zasługuje,
        bo niby za co? Bo zrezygnowała z nagrody ? Gdybym to ja ją
        nagradzała, to wymyśliłabym coś takiego, o czym ona marzy.
        Oczywiście przyjdzie moment, kiedy będzie musiała dać ostateczną
        odpowiedź i to na szczęście nie mnie, więc nie będzie opcji, że
        zmieni zdanie. W sumie trochę ją rozumiem, ale czasem warto jest
        zaryzykować, bo ludzie, którzy się wydają nieciekawi czasem przy
        bliższym poznaniu zyskują. Szczególnie zniechęca ją fakt, że jedzie
        pewien chłopak, którego ona po prostu nie trawi. Ale ostatecznie
        może się trzymać z dala od niego.
    • rita75 Re: Normalne? 24.01.09, 11:43
      Tak, tym bardziej, ze dla niej zadna okazja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka