fajka7
01.02.09, 19:58
Dostaje non stop takie maile, ze nazywam sie iksinska, jakis banal,
ze cenie panstwa firme czy cos i ze zbieram gadzety firmowe i probki
i prosze o przeslanie itd.
O co tu chodzi?
No bo chyba nie o to, ze ktos zbiera kubki i dlugopisy czy inne
parasolki i wypisuje maile do firm w calym kraju? Po co komu takie
smieci?
No chyba, ze firmy przesylaja takim osobom jakies wypasione prezenty
w odpowiedzi na taki list, ale jakos trudno mi w to uwierzyc. Nawet
w glupiej sieci paliwowej musze sie na smierc zatankowac, zeby
uzbierac na jakis toster czy inna torbe. Znaczy za darmo nie bardzo.
Jak to jest?