Dodaj do ulubionych

Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ?

03.02.09, 12:14
Wczoraj odbyłam spotkanie w sprawie przedszkola dla córki. I tam w
najmłodszej grupie jest Pan. Hm... Trochę się zdziwiłam ale
pomyślałam, że wszystko idzie z postępem wink Ale potem pomyślałam o
tym, że ten Pan będzie musiał pomagać mojej 3-latce w toalecie i
trochę poczułam się nieswojo.
Acha! Dzisiaj w ddtvn też było 3 takich Panów, więc może to będzie
coraz częstsze "zjawisko".
Obserwuj wątek
    • bsl Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 12:16
      a jak pani pomaga chłopcu w talecie to jest ok ??smile
    • emigrantka34 Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 12:18
      Mysle, ze powinnas walczyc z przekonaniami, ze wskutek totalnej
      feminizacji zawodu w czasie komuny uwaza sie, ze przedszkolanka moze
      byc tylko czlowiek plci zenskiej.
      Np tu panow przedszkolakow i panow zlobkow jest calkiem.
      • realsiud Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 12:22
        Pan Przedszkolanek-tak ich nazywająsmile Ja bym baaaardzo chciała,żeby
        w przedszkolu u mojego synka był taki Pan.Ale chyba nieprędko tak
        sie stanie.I mówie tu o wszystkich przedszkolach.Jak miałabym
        córke,też bym chciała...
    • angazetka Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 12:24
      > Ale potem pomyślałam o
      > tym, że ten Pan będzie musiał pomagać mojej 3-latce w toalecie i
      > trochę poczułam się nieswojo.

      A bo?
      Przedszkolanków trochę jest, nie dziwi mnie to zjawisko. Edukacja
      jest tak sfeminizowana, że nawet bym się ucieszyła, że na jakimś jej
      etapie wychowawcą dzieci jest facet.
      • czar_bajry Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 12:27
        Nie wiem czy mi się podoba nie widziałam gosmile
      • asinek68 Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 12:39
        Nie mam nic do facetów jako wychowawców, chociaż powiem szczerze, że
        w przedszkolu rzadko się ich spotyka. I pewnie są tacy, którzy się
        sprawdzają w tej roli. Ale co innego zabawa czy nauka a co innego
        wycieranie pupy małej dziewczynce. No nie wiem... Pani wycierająca
        pupę chłopcu to co innego, bo zdaje się, że więcej pedofilów jest
        płci męskiej.
        • angazetka Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 13:22
          > Pani wycierająca
          > pupę chłopcu to co innego, bo zdaje się, że więcej pedofilów jest
          > płci męskiej.

          Ale za to pań przedszkolanek jest znacząco więcej, więc proporcje
          się wyrównują. Uważam, że troszkę histeryzujesz - facet pracuje w
          przedszkolu, więc jest pedofilem?
          • asinek68 Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 13:46
            angazetka napisała:

            >Uważam, że troszkę histeryzujesz - facet pracuje w
            > przedszkolu, więc jest pedofilem?

            Na pewno nie każdy pracujący z dziećmi jest pedofilem ale może nim
            być. Niestety co i rusz takie sprawy wypływają.
            Wg mnie inaczej też jest ze starszymi dziećmi, które są bardziej
            świadome i wiedzą, że nie powinien ich dotykać obcy facet a co
            innego takie 3-latki którym się mówi, że Pan Stasio to może, bo musi
            wytrzeć pupę. I jak Pan Stasio okaże się pedofilem to myślicie,że
            taki 3-latek skuma, że coś jest nie tak?
            • angazetka Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 13:52
              > Na pewno nie każdy pracujący z dziećmi jest pedofilem ale może nim
              > być.

              Może. Tak samo facet, jak kobieta. Jak napisałam: facetów-pedofilów
              jest trochę więcej, kobiet pracujących z dziećmi jest natomiast o
              wiele więcej niż mężczyzn, więc na jedno wychodzi.

              > I jak Pan Stasio okaże się pedofilem to myślicie,że
              > taki 3-latek skuma, że coś jest nie tak?

              A jak pedofilem okaże się pani Hania, to skuma?
        • em73 u nas tez jest Pan Przedszkolanka 03.02.09, 14:38
          niestety zajmuje sie rownolegla grupa i corka ma zajecia tylko po
          poludniu kiedy lacza grupy. Mloda i inne dzieciaki go uwielbiaja.
          Moge wyobrazic sobie twoje opory, ale pan chyba nie bedzie sam sie
          zajmowa grupa? przeciesz w przedszkolach najczesciej jest dwoje
          nauczycieli w gruopie.
    • mama_frania Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 13:44
      W przdszkolu mojego dziecka w każdej grupie jest jeden "Pan Przedszkolanek" i
      moim zdaniem to jest super. Mężczyźni mają inne podejście do wielu spraw,
      zresztą różnorodnośc jest fajna.
    • bea.bea Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 13:51
      samobujca...ryzykant..desperat...i na koniec niesamowicei odważny
      człowiek...chyle czoła
      w dobie gdy najmniejszy gest ze strony mężczyzny w strone dziecka brany jest za
      pedofilie, tylko podziwiać...
      chciałabym , zeby moje dzicko miało pana przedszkolaka..a nie kolejną babę..smile
      • lubie_gazete Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 13:53
        Zły dotyk boli całe życie.
        • bea.bea Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 14:05
          a jak nauczyć dziecko przewrotu w przód...nie łapiąc go za tyłek..smile?
    • lolinka2 Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 13:55
      Mój mąż (pedagog z wykszt.) był nianiem 3-letniego chłopca, a
      okresowo zajmował się także jego kilkumiesięczną siostrą. I szczerze
      mówiąc ich rodzicom nie przyszło do głowy, że jakiś problem byłby,
      jeśli on jej pieluchę zmieni (a zmieniał)...

      Nam w zasadzie też nie... Skoro zmienia(ł) swoim dzieciom (nomen omen
      2 córki, z obiema był w domu od chwili narodzin), to jaki problem z
      robieniem tego za opłatą?
    • filipianka Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 14:02
      jak syn chodził do żłobka to był tam jeden wujek
      nie był on opiekunem w najmłodszej grupie tylko w 3 (było tam część dzieci
      pieluchowych)
      mój syn był w tej grupie tylko miesiąc bo przeszedł do ostatniej 4 ale czasem
      były grupy łączone i razem wychodzili na dwór
      wujek był bardzo fajny, młody chłopak, bawił się a dziećmi, i był wzorem że nie
      tylko kobiety są od zajmowania się dziećmi
    • myelegans Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 14:13
      U mojego syna w przedszkolu jest pan i dwie panie w grupie 25
      dzieci. Facet ma swietne podejscie, dzieciaki go uwielbiaja, nie
      tylko chlopcy.
      Raz w tygodniu przychodzi tez pan na zajecia aerobiku i pan-
      gitarzysta, ktory spiewa i urzadza dzieciom zabawy.
      • bella978 Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 14:24
        Moj 6 - latek ma w przedszkolu wychowawce - pana ( mlodego
        mezczyzne ). Facet ma naprawde super podejscie do dzieciakow jak
        kazdy dobry pedagog. Dzieciaki go uwielbiaja i traktuja jak
        starszego brata ( starszy brat wszystko wie najlepiej i trzeba go
        sluchac). Na poczatku sie troche wystraszylam jak zobaczylam kto ma
        sie zajmowac moim 3 latkiem. Wychowawca to taki luzak - dojze ze
        mlody - 27 lat - to kolczyk w wardze, spodnie bojowki, zawsze czarna
        bluzka smile Ale teraz moge powiedziec, ze nie mialam powodow do obaw.
        • myelegans Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 14:32
          Ulubiona pani w przedszkolu mojego syna ma .... 23 lata, entuzjazm,
          energia, dzieciaki jak uwielbiaja. BTW, przychodze do przedszkola w
          roznych porach i jeszcze nie widzialam, zeby siedziala, albo
          plotkowala, albo kawkowala, zawsze pracuje.
          Wiek, niewiele ma tutaj to czynienia, bo mamy tez pania po 60 i ona
          jest przedszkolna babcia, ciepla, usmiechnieta, zaangazowana, taka
          do przytulenia i do przyjscia do podmuchania czola.
          • mallard Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 15:40
            myelegans napisała:

            > przychodze do przedszkola w roznych porach

            Spódnic nie nosisz?
            • marychna31 ;))))))) nt 03.02.09, 17:43

            • myelegans Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 19:40
              mallard napisał:

              > myelegans napisała:
              >
              > > przychodze do przedszkola w roznych porach

              > Spódnic nie nosisz?
              Wyobraz sobie ze nie, smile smile smile

              Poprawilas mi humor
              No dobra poprawiam sie, "o roznych porach"
              • dlania Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 19:44
                myelegans napisała:

                > Poprawilas mi humor


                A Ty niewątpliwie mallardowi poprawiłas humorwink
                I prosze, jak sie robi sympatycznie, wszyscy maja poprawione humorywink
                • myelegans Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 21:43
                  > I prosze, jak sie robi sympatycznie, wszyscy maja poprawione
                  humorywink

                  Az sie upewnilam, czy na wlasciwym forum jestem wink
                  • mallard Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 22:03
                    myelegans napisała:

                    > Az sie upewnilam, czy na wlasciwym forum jestem wink

                    Bez wątpienia! smile
        • asinek68 Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 14:35
          Fajnie, że wszystkie miałyście tak dobre doświadczenia z Panami smile
          Wiem, że może w porównaniu do niektórych Pań pijących kawkę i
          plotkujących sobie o d Maryni taki facet z jajem może być prawdziwym
          skarbem dla dzieciaków. Ale jednak taki mały niepokój zawsze u mnie
          będzie.
          • myelegans Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 14:44
            Nie wiem jak jest w Polsce, ale tu gdzie mieszkam nauczyciele
            sa "przeswietlani" czy nie maja w przeszlosci spraw, ktore
            wskazywalyby na "sex offenders". Nawet rodzice, ktorzy podejmuja sie
            pomocy w przedszkolu czy szkole np. podczas wycieczek, sa sprawdzani
            w rejestrze.
    • anik801 Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 14:39
      Jeśli już coś to pan nauczyciel wychowania przedszkolnego.
      Przedszkolak i przedszkolanka odnoszą się do dzieci uczęszczających
      do przedszkola.Wkurza mnie to nazewnictwo.Sama pracowałam w
      przedszkolu,a za rok uzyskam dyplom nauczyciela edukacji
      przedszkolnej i wczesnoszkolnej.Żeby móc uczyć dzieci w przedszkolu
      muszę mieć skończone studia o odpowiednim kierunku.Dlatego denerwuje
      mnie traktowanie nauczycieli eduk.przedszkolnej jako nauczycieli
      gorszej kategorii.Nie mogę znieść jak słyszę tekst typu "pani
      przedszkolanka".
      • lolinka2 Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 14:46
        ale masz kompleksy... łomatko, jak słynne rozdęte ego pewnego pana...
        • anik801 lolinka 03.02.09, 14:56
          Ja kompleksów nie mam.Tylko widzę ile Ci ludzie muszą włożyć wysiłku
          w to żeby być nauczycielem.Wiem jaka to ciężka praca z dziećmi w
          wieku przedszkolnym(choć pewnie niektórzy myślą inaczej).To już nie
          są te czasy,w których praktycznie każdy(po jakiś śmiesznych kursach)
          mógł być nauczycielem w przedszkolu.Moja córka też chodzi do
          przedszkola i ja naprawdę szanuję tych ludzi.Zresztą wiele
          nauczycielek to moje koleżanki.Są to osoby bardzo dobrze
          wykształcone i "walczące" z nazywaniem ich "przedszkolankami".
          • bsl Re: lolinka 03.02.09, 15:00
            po jakich kursach ??
            były licea przygotowujące do pracy w przedszkolu i studium
            pedagogiczne
            a ja bardzo chętnia taką pania po studium zobacze w grupie mojego
            dziecka , tylko niech ma pasję do tego co robi
            machanie mi przed nosem wyższym wyk. na nic sie zda jak pani dzieci
            przeszkadzaja
            a co jest złego w słowie "przedszkolanka "?
            • mariolka55 Re: lolinka 03.02.09, 15:03
              hmm. miałabym podobne odczucia...
              • mariolka55 Re: lolinka 03.02.09, 15:07
                chyba za duzo sie człowiek naczyta o pedofilach i potem sa skutkiuncertain
            • anik801 bsl 03.02.09, 15:15
              To,że przedszkolanka jest formą niepoprawną i odnosi się do
              dziewczynki uczęszczającej do przedszkola.A co do pań bez powołania
              no cóż,jak w każdym zawodzie-zdarzają się.Ja cieszę się,że moje
              dziecko od września idzie do grupy pani dobrze wykształconej-kobieta
              ma pojęcie o tym co robi.Podejście do dziecka jest bardzo ważne,ale
              wiedza i przygotowanie do tego zawodu również.Miałam okazję oglądać
              zajęcia prowadzone przez różne panie i naprawdę różnica jest ogromna.
              Mama,która przyprowadza dziecko do przedszkola,a potem odbiera nie
              jest w stanie ocenić tego,w jaki sposób nauczyciel pracuje z
              dziećmi.U nas też była taka dziewczyna,która nie wiedziała co ma
              robić z dziećmi.Tak to jest,jak przyjmują do pracy kogoś kto nie ma
              przygotowania do pracy z małymi dziećmi(niestety czasem jeszcze
              przyjmują).Efekt był taki,że dzieci zaczęły skarżyć się w domu.I
              choć dziewczyna była przemiła,to niestety zostało jej postawione
              przez rodziców ulitmatum-albo zacznie z dziećmi pracować,bawić się i
              realizować program,albo idą do dyrekcji.To wszystko zależy od
              tego,czy rodzić traktuje przedszkole jako przechowalnie,czy jako
              pierwszy etap edukacji swojego dziecka.Czy chciałabys żeby Twoje
              dziecko codzien mówiło,że w przedszkolu nie robiło nic i była
              nuda,bo pani pisała sms-y,albo siedziała cały dzień na krześle?Mi
              jakoś nie rekompensuje tego uśmiech na twarzy tej pani.Dlatego
              uważam,że do pracy z dziećmi powinni zatrudniać osoby z solidną
              podstawą.A dzieci przeszkadzają właśnie tym paniom,co to kiedyś
              pokończyły studium i nadal chciałyby stawiać dzieci do kąta i
              wszystko je denerwuje.
              • demonii.larua Re: bsl 03.02.09, 15:44
                >A dzieci przeszkadzają właśnie tym paniom,co to kiedyś
                > pokończyły studium i nadal chciałyby stawiać dzieci do kąta i
                > wszystko je denerwuje.
                Jak widać dyplom wyższej uczelni nie czyni Cie lepszą od pań po SN, pani jaśnie
                przedszkolanko :F piszesz kompletne bzdury big_grin
                • anik801 demonii.larua 03.02.09, 15:54
                  W jakim sensie lepszą?Nie lepszą tylko lepiej wykształconą,a to
                  różnica.Niestety,ale w wielu przypadkach tak właśnie jest.Miałam
                  okazję się o tym przekonać,więc nie mów mi,że piszę bzdury.To
                  przykre,że panie choć z tak dużym stażem pracy w ten sposób do niej
                  podchodzą.Nie wiem,czy chciałayś żeby o twoim dziecku nauczycielka
                  mówiła do drugiej "zasmarkany bachor".Nie wiem może to rutyna,a może
                  po prostu brak wiedzy.Naprawdę jeśli się nie jest w tym
                  środowisku,to dużo się na ten temat nie wie.Albo pani,która nie ma
                  pojęcia co to jest ADHD,określa tym mianem co drugie
                  dziecko.Pani,która pracuje z dziećmi wiele lat.Naprawdę widzę
                  ogromną różnicę(i nie chodzi tu o wiek nauczycielki).

                  "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
                  • dlania Re: demonii.larua 03.02.09, 17:48
                    Ja tam najbardziej w przedszkolu lubiłam panie pomagająco-sprzatające - raczej
                    nie po studiach tylko po zawodówce.
                    Moje córki tez najbardziej te panie lubią, a nie profesjonalne "nauczycielki",
                    wycinające z lubościa kwiatki z bibuły.
                    • truscaveczka Re: demonii.larua 04.02.09, 06:54
                      dlania napisała:
                      > Moje córki tez najbardziej te panie lubią, a nie profesjonalne "nauczycielki",
                      > wycinające z lubościa kwiatki z bibuły.
                      Co jest z tymi kwiatkami? Gdy wpadam do przedszkola, zawsze co najmniej jedna
                      coś wycina i klei [durnia? dop. mąż]
                      • dlania Re: demonii.larua 04.02.09, 11:25
                        truscaveczka napisała:

                        > Co jest z tymi kwiatkami? Gdy wpadam do przedszkola, zawsze co
                        najmniej jedna
                        > coś wycina i klei [durnia? dop. mąż]

                        Ja przez 3 lata przedszkola nie dostałam od dziecka innej laurki,
                        kwiatka itd. niz własnie taka zrobiona porzez panią - bibułkowa,
                        brokatowa, ciumdziu-rumdziu. Może na tych studiach one mają zajęcia
                        z ludowego rekodzieła artystycznego?
                        • anik801 laurki,kwiatki itd. 04.02.09, 12:59
                          To dziwne,bo u nas dzieci wykonują wszystko same.Jeśli panie coś
                          wycinają to,jest to do dekorowania sali,korytarza(bo to nauczycielka
                          musi zająć się wystrojem).Moje dziecko nigdy nie dało mi,ani nie
                          przyniosło żadnych "cudów" wykonanych przez panią.Co za sens ma
                          praca,którą zamiast dziecka wykonała pani?Ja nie wątpię w to,że
                          nauczyciel potrafi wycinać,malować itd.ale to dziecko ma się
                          rozwijać manualnie.Na studiach żadnych zajęć tego typu nie ma(niby
                          po co?).Może po prostu niektóre panie chcą się pochwalić swoim
                          umiejętnościami.Przecież każda matka wie,czy pracę wykonało jej
                          dziecko,czy może ktoś wykonał pracę za dziecko.Jak widać wszystko
                          zależy od placówki i nauczyciela.
              • lolinka2 Re: bsl 03.02.09, 18:04
                Anik, moje dziecko w zerówce prowadziła magister pedagogiki
                wczesnoszkolnej, nauczyciel mianowany. I co z tego? Na innym forum
                pisałam co z tej superopieki wykwalifikowanej pani
                nauczycielki_nie_przedszkolanki wynikło.

                btw, mój pierwszy zawód to właśnie nauczyciel. Nie mam szczególnej
                odmiany jadu na tę grupę zawodową, natomiast spory o słowa cechują
                zazwyczaj ludzi małostkowych i zakompleksionych. Szczerze mówiąc,
                niespecjalnie mnie interesuje, jak nazywa się moja posada: bylebym
                mogła robić na niej to, co kocham i byle mi za to sensownie płacono.
                • anik801 lolinka 03.02.09, 18:22
                  Ja wiem,że ludzie używają określenia "przedszkolanka".Ja akurat być
                  nią nie muszę,bo mogę uczyć dzieci w "zerówce" i w klasach 1-3 i być
                  panią nauczycielkąwinkNie mam kompleksów.Tylko,jak już pisałam
                  przedszkolanka kojarzy mi się z małą dziewczynką i jest takie trochę
                  lekceważące.Mi osobiście praca w przedszkolu dawała ogromną
                  satysfakcję.Studia dają mi naprawdę bardzo dużo.Dopiero na
                  magisterce zobaczyłam ile ważnych rzeczy zostało pominiętych na
                  licencjacie.Pewne zajęcia i pewna wiedza pomagają mi w lepszym
                  rozumieniu dzieci i ich potrzeb.Uważam,że wykształcenie jest
                  ważne.Nie można tak z ulicy wejśc sobie na salę i uczyć dzieci.To
                  wszystko zależy od tego,czego oczekujemy.Jeśli samej opieki nad
                  dzieckiem,to wystraczy być opiekunką dziecięcą(też mam taki
                  świstek),ale czy taka pani będzie umiała poprowadzić zajęcia
                  dydaktyczne?Ja pracę z dziećmi bardzo lubię-choć słabo p
                • anik801 lolinka 03.02.09, 18:22
                  Ja wiem,że ludzie używają określenia "przedszkolanka".Ja akurat być
                  nią nie muszę,bo mogę uczyć dzieci w "zerówce" i w klasach 1-3 i być
                  panią nauczycielkąwinkNie mam kompleksów.Tylko,jak już pisałam
                  przedszkolanka kojarzy mi się z małą dziewczynką i jest takie trochę
                  lekceważące.Mi osobiście praca w przedszkolu dawała ogromną
                  satysfakcję.Studia dają mi naprawdę bardzo dużo.Dopiero na
                  magisterce zobaczyłam ile ważnych rzeczy zostało pominiętych na
                  licencjacie.Pewne zajęcia i pewna wiedza pomagają mi w lepszym
                  rozumieniu dzieci i ich potrzeb.Uważam,że wykształcenie jest
                  ważne.Nie można tak z ulicy wejśc sobie na salę i uczyć dzieci.To
                  wszystko zależy od tego,czego oczekujemy.Jeśli samej opieki nad
                  dzieckiem,to wystraczy być opiekunką dziecięcą(też mam taki
                  świstek),ale czy taka pani będzie umiała poprowadzić zajęcia
                  dydaktyczne?Ja pracę z dziećmi bardzo lubię-choć słabo płatnawink
                  • dlania Re: lolinka 03.02.09, 18:28
                    Dopiero na
                    magisterce zobaczyłam ile ważnych rzeczy zostało pominiętych na
                    licencjacie.

                    To ja już wole potoczne "przedszkolanka" niz takie kwiatki kolowialne.
                    No ale nic to - ucz sie dziecko ucz, bo nauka to potegi klucz.
                    • anik801 dlania 03.02.09, 18:42
                      Mam zamiar,bo na naukę nigdy nie jest za późnowinkA dzieckiem droga
                      babciu dawno być przestałam.A co Cię tak razi droga dojrzała kobieto?
                      Czyżby słowo magisterka,czy może na licencjacie?Przepraszam Cię
                      bardzo w takim razie na studiach magisterskich i na studiach
                      licencjackich-lepiej?
                      • dlania Re: dlania 03.02.09, 18:53
                        To, że jesteś "na magisterce", a zapewne niedługo bedziesz "na przedszkolu"wink
                        • anik801 Re: dlania 03.02.09, 19:12
                          Nie na przedszkolu,tylko na podstawówcewink,choć wolałabym na
                          przedszkoluwink.Pisanie:studia magisterskie kierunek pedagogika
                          specjalność edukacja wczesnoszkolna i przedszkolna z terapią
                          pedagogiczną,i studia licencjackie kierunek pedagogika,bla,bla,bla
                          to nieco przydługiewinka tak serio na magisterce jest szybko i na
                          temat i nikogo nie obraża,w przeciwieństwie do słowa przedszkolnka,
                          które obraża większość(chyba wszystkie)znane mi nauczycielki.Tak,czy
                          siak dzięki za artykuł.
              • figrut Re: bsl 04.02.09, 02:59
                .Dlatego
                > uważam,że do pracy z dziećmi powinni zatrudniać osoby z solidną
                > podstawą.A dzieci przeszkadzają właśnie tym paniom,co to kiedyś
                > pokończyły studium i nadal chciałyby stawiać dzieci do kąta i
                > wszystko je denerwuje.
                Tu się z Tobą nie zgodzę. W przedszkolu moich dzieci są różne PRZEDSZKOLANKI
                właśnie PRZEDSZKOLANKI tak samo, jak nauczyciel a nie pedagog, mechanik a nie
                specjalista do napraw pojazdów itp.
                Jedne są z "solidną podstawą", inne po kursie (starsze roczniki). Mój starszy
                syn nie chce chodzić do przedszkola i za każdym razem mówi "jak będzie ciocia
                Paulina, to ja ucieknę do domu". Uwielbia za to "ciocię Olę" czyli katechetkę
                bez specjalizacji. Nie oznacza to wcale, że wszystkie panie studiujące w tym
                kierunku to zołzy, a te bez specjalnego wykształcenia to kochane panie. Nie
                mniej jednak w przedszkolu pani nie powinna być tylko uczącą dzieci zimną
                królową, której wyniosłość zniechęca nie tylko moje dziecko do przedszkola. To
                akurat taka praca, do której trzeba mieć powołanie. Jeśli ktoś chciał pracować z
                tak małymi dziećmi, powinien wiedzieć, że nie tylko właściwe nauczanie tu ważne,
                ale podejście do dzieci. Jeśli chciała z takim charakterem z dziećmi pracować,
                bo uwielbia uczyć, to niech raczej do szkoły idzie, gdzie dzieci nie muszą z nią
                być pół dnia, a jedną lekcję. Zdecydowanie bardziej cenię sobie panie po
                kursach, gdyż być może z racji nie zastąpienia jej panią po studiach nauczenia
                przedszkolnego bardziej się stara, aby nie było na nią skarg rodziców.
      • angazetka Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 17:53
        > Przedszkolak i przedszkolanka odnoszą się do dzieci
        uczęszczających do przedszkola.

        I tu się mylisz. Przedszkolak owszem, ale przedszkolanka to "kobieta
        opiekująca się dziećmi w przedszkolu" ("Słownik języka polskiego"
        PWN). Formą męską, rzadko używaną, będzie "przedszkolanek". A cały
        Twój wywód przypomina dopominanie się, że nie "sprzątaczka",
        tylko "konserwator powierzchni płaskich".
        • anik801 angazetka 03.02.09, 18:12
          Jeśli już coś to nie konserwator tylko osoba sprzątającawink A
          przedszkolanka to było określenie używane kiedyś,gdy tą
          przedszkolanką mógł zostać prawie każdy.Teraz zawód ten to
          nauczyciel wychowania przedszkolnego.Dostaję dyplom nauczyciela,a
          nie dyplom przedszkolankiwink A jak nazwiesz dziewczynkę chodzącą do
          przedszkola?Kończę studia,po których mogę uczyć w przedszkolu,w
          klasie "0" oraz w klasach 1-3.I jeśli będę uczyła dzieci w klasach 1-
          3 to każdy powie,że jestem nauczycielką,a jak w przedszkolu,to że
          jestem przedszkolanką.Trochę to dziwne i sama ta
          nazwa "przedszkolanka"kojarzy mi się(i nie tylko mi)właśnie z małą
          dziewczynką z workiem.Wolałabym żeby ludzie nie mówili na mnie
          przedszkolanka.Moja siostra jest żołnierzem zawodowym(i taki ma
          zawód),a niekorzy mówią żołnierka.Te zdrobnienia są jakby to
          powiedzieć nieco lekceważące.
          • angazetka Re: angazetka 03.02.09, 18:21
            "Przedszkolanka" w tym znaczeniu, które Ci podałam (i tylko w tym!)
            funkcjonuje w słowniku z 2007 r. Poza tym NIGDY nie słyszałam, by
            ktoś nazwał "przedszkolanką" dziewczynkę chodzącą do przedszkola,
            dla wszystkich (poza Tobą) to potoczna nazwa nauczycielki wychowania
            przedszkolnego. POTOCZNA, tak jak potocznie mówi się na osobę uczącą
            polskiego "polonistka", a nie "filolog polski ze specjalnością
            nauczycielską na poziomie szkoły podstawowej i gimnazjum".
            A co do siostry-żołnierza. Przykro mi strasznie wink, jest żołnierką.
            To nie zdrobnienie, to nazwa kobiety wykonującej ten zawód. Jak
            nauczycielka, lekarka, bibioterka, psycholożka, ekonomistka itd.
            Normalne i zgodne z normami polszczyzny.
            • dlania Re: angazetka 03.02.09, 18:25
              Poniżej fragment artykułu ze strony internetowej dla przedszkolanek bez
              kompleksówwink:
              www.przedszkolanki.com/index.php?option=com_content&task=view&id=173&Itemid=1
              "Wiele nauczycielek pracujących w przedszkolu próbuje podnieść rangę społeczną
              tego zawodu spierając się o nazewnictwo. To one czują się upokorzone słysząc w
              mediach, czy z ust rodziców słowo przedszkolanka, które w ich rozumieniu brzmi
              gorzej niż nauczyciel i nie oddaje charakteru ich wykonywanej pracy. Dlaczego to
              określenie jest tak negatywnie odbierane przez społeczeństwo i czy można obalić
              mit jego pejoratywnego znaczenia.

              Sięgając do etymologii słowa przedszkolanka2 dowiadujemy się o jego istnieniu
              już w czasach pedagoga niemieckiego Fryderyka Fröbel’a (1782-1852), który
              zajmował się dziećmi zwłaszcza w wieku przedszkolnym. Był inicjatorem
              zreformowanego typu placówek dla najmłodszych określanej mianem ogrodu
              dziecięcego (Kindergarten). Chciał, by dzieci czuły się w nim, jak rośliny z
              troską pielęgnowane przez ogrodnika-wychowawcę i od najmłodszych lat uczyły się
              tam samodzielności myślenia oraz umiejętności współżycia z ludźmi. Freblanka,
              czy przedszkolanka, to nie jedyna nazwa określająca osobę pracującą z małymi
              dziećmi. Na przestrzeni wieków pojawiały się takie określenia jak: opiekunka,
              wychowawczyni przedszkola, czy w końcu nauczycielka. Spór o nazwę toczył się już
              w latach siedemdziesiątych, o czym świadczy wpis do Poradnika Językowego Witolda
              Doroszewskiego, gdzie jedna z korespondentek zadaje pytanie: „…Czy
              wychowawczynię przedszkola, absolwentkę liceum pedagogicznego dla wychowawczyń
              przedszkola, można nazwać panią przedszkolanką? Uzupełnieniem pytania jest
              informacja, że jedna z jej koleżanek od przeszło roku toczy z gronem
              nauczycielskim i dziećmi bój o to, by ją nazywać na co dzień wychowawczynią
              przedszkola.” 3.

              Są także osoby, które twierdzą że przedszkolanka, to dziewczynka uczęszczająca
              do przedszkola, co jest oczywistym błędem, bo historia słowotwórstwa mówi
              jednoznacznie o tym że Przedszkolanka (dawn. freblanka), została utworzona
              formantem –anka od słowa przedszkole (dawn. freblówka). Zatem dziewczynka
              uczęszczająca do przedszkola nie jest przedszkolanką a przedszkolakiem, podobnie
              zresztą jak chłopiec. Przedszkolanka to mało produktywny typ słowotwórczy, ale
              tym bardziej godny uszanowania. W jego towarzystwie znajdują tak zacne słowa
              jak: hrabi–anka, koleż-anka, szlachci-anka, wybr-anka, świtezi-anka.
              Przedszkolanka jest jak przytulanka: miła, ciepła i kochająca. Jedynym
              mankamentem nazwy przedszkolanka może być to, że nie można jej przypasować formy
              męskiej, gdyż zawód ten jest sfeminizowany od wielu lat. Myślę jednak, że jeśli
              zajdzie taka potrzeba i w przedszkolach pojawią się panowie utworzymy nowy typ
              słowotwórczy w postaci (?)....może przedszkolan?

              Póki co, szanujmy sobie nasze osobliwe i niepowtarzalne nazewnictwo skierowane
              tylko i wyłącznie do grupy nauczycielek pracujących w przedszkolu. Nie będziemy
              mylone z nauczycielkami w szkołach, a tym samym nie będą nam przypisywane
              przywileje, których nie posiadamy. Przedszkolanka, to naprawdę brzmi dumnie".
              wink
              • anik801 dlania 03.02.09, 18:30
                Dzięki za wyczerpujący artykułwink
                • dlania Re: dlania 03.02.09, 18:30
                  To w ogóle fajna stronawink
              • anik801 dlania 03.02.09, 19:04
                Właśnie wydrukowałam ten artykuł i w poniedziałek zaniosę go do
                przedszkola-pewnie wywiąże się taka dyskusja jak tutaj.Z ta
                różnicą,że tam nikt nie chce być nazywany "przedszkolanką".
                Słyszałam też o pewnej pani dr,(pracuje na uczelni),że gdy jest
                gdzieś na sympozjach itd.i ktoś powie przedszkolanka to musi wnieść
                swój sprzeciw.Ja dotychczas uważałam to słowo za lekceważące,choć
                mnie to bezpośrednio na razie nie dotyczy(i nie wiem czy będzie
                dotyczyło).Jednak wszystkie nauczycieli,z którymi się zetknęłam
                bardzo wkurza to nazewnictwo.Ciekawe czy zaliczę egzamin jak podam
                to jednej z pań,z którą mam wykładywink
                • angazetka Re: dlania 03.02.09, 19:11
                  Wystarczy, że zaniesiesz słownik języka polskiego,
                  gdzie "przedszkolanka" nie oznacza dziecka i nie jest słowem
                  nacechowanym. Paranoja, naprawdę. Najnormalniejsze słowo świata.
                  • anik801 angazetka 03.02.09, 19:14
                    A żebyś Ty wiedziała ile to najnormalniejsze słowo świata budzi
                    emocjismile
            • anik801 Re: angazetka 03.02.09, 18:34
              Tak,wiem że potocznie tak się mówi.Ale czy to nie brzmi głupio
              zamiast "idę do lekarza"-"idę do lekarki"?Ja ogólnie zdrobnień nie
              lubię.Ja nie jestem nauczycielką w przedszkolu(żeby nie było,że mam
              kompleksy),po prostu denerwuje mnie słowo przedszkolanka i naprawdę
              kojarzy mi się z małą dziewczynką.
              • angazetka Re: angazetka 03.02.09, 18:38
                > Ale czy to nie brzmi głupio
                > zamiast "idę do lekarza"-"idę do lekarki"?

                Głupio? Co to za pomysł? I to nie jest zdrobnienie, jeszcze raz
                mówię, tylko forma żeńska, tworzona w języku polskim najczęściej
                przez dodanie formantu -ka. Zdrobnieniem od słowa "lekarz"
                jest "lekarzyk" wink

                > po prostu denerwuje mnie słowo przedszkolanka i naprawdę
                > kojarzy mi się z małą dziewczynką.

                Na to, co się komu kojarzy, nic nie poradzę.
              • truscaveczka Re: angazetka 04.02.09, 06:58
                Ile czasu ja walczyłam w pracy o identyfikator z żeńską formą mojego zawodu -
                "lektorką" jestem a nie "lektorem".
                A tu się okazuje, że to upokarzające zdrobnienie wink
    • sanciasancia Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 15:25
      Obejrzyj "Wilbur chce się zabić".(nie żeby się przestraszyć, tylko żeby się
      uspokoić, a swoją drogą to w ogóle doskonały film).
      • demonii.larua Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 15:47
        A tak, też polecam big_grin
        • dlania Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 17:50
          Super film.
          Tylko notorycznie przekręcam jego tytuł na "Wilbur postanawia odejść"wink
    • demonii.larua Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 15:47
      Nie miałabym nic przeciwko.
    • nangaparbat3 Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 17:44
      A jak panie pomagaja trzyletnim chlopczykom?
      • bsl Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 17:52
        juz o to pytałam , ale podobno to co innegosmile
        • asia.julka Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 18:45
          U mojej córki w grupie jest wychowawca Pan i powiem szczerze, że i dzieci i rodzice są bardzo zadowoleni.
          Dzieci go uwielbiają, ma mase pomysłów, dzieci się nigdy nie nudzą.
        • truscaveczka Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 04.02.09, 07:01
          bsl napisała:

          > juz o to pytałam , ale podobno to co innegosmile
          No pewnie, ze co innego - każda kobieta ma silnie rozwinięty instynkt
          macierzyński i nie krzywdzi dzieci, a każdemu chłopu jedno w głowie tongue_out
          Ja naprawdę nie wiem jak można takie bzdury wygadywać - że jak pan zasrany zadek
          wytrze dziecku to już zmolestuje uncertain
          • asinek68 Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 04.02.09, 11:27
            To w sumie ciekawe, że żadnej z Was nawet do głowy nie przyszła taka
            myśl, że facet w przedszkolu to rzadkość i w związku z tym może
            warto choć się nad tym zastanowić. Owszem nie każdy zaraz musi być
            pedofilem ale któryś z nich może i lepiej chyba mieć to na uwadze.
            Nie wiem czy to takie bzdury ...
            • angazetka Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 04.02.09, 12:41
              > Owszem nie każdy zaraz musi być pedofilem ale któryś z nich może

              I w związku z tym, że "któryś może", nalezy zakazać mężczyznom pracy
              z dziećmi? Naprawdę przesadzasz, nie ma sensu bać się na zapas.
    • anik801 Re: Pan Przedszkolak - jak Wam się podoba ? 03.02.09, 18:50
      Do nas raz w tygodniu przychodził pan psycholog-dzieci bardzo go
      lubiły,więc pewnie pana nauczyciela też by polubiły.A do pomocy
      jeśli chodzi o korzystanie z toalety,to jest przecież często pomoc
      nauczyciela(raczej żeńska).
    • anik801 A tak z ciekawości 03.02.09, 19:17
      Przekonajcie się same.Jak odprowadzacie dziecko do przedszkola
      powiedzcie głośno "idź do pani przedszkolanki".Ciekawe ile z tych
      pań zareaguje?Sama jestem ciekawa.Znam nauczycielki i kilku miast i
      wsi i one bardzo źle znoszą,gdy ktoś je tak nazwie.
      • iskierka40 Re: A tak z ciekawości 03.02.09, 19:22
        ale tu cyrk normalniebig_grin
        usmiałam się.
      • bsl Re: A tak z ciekawości 03.02.09, 19:32
        big_grinDDDDD
      • vibe-b Re: A tak z ciekawości 04.02.09, 12:14
        anik801 napisała:

        > Przekonajcie się same.Jak odprowadzacie dziecko do przedszkola
        > powiedzcie głośno "idź do pani przedszkolanki".Ciekawe ile z tych
        > pań zareaguje?


        big_grin big_grin
        Ciekawe ile by zareagowalo na polecenie "Idz do nauczycielki
        wychowania przedszkolnego"
        big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka