Wczoraj odbyłam spotkanie w sprawie przedszkola dla córki. I tam w
najmłodszej grupie jest Pan. Hm... Trochę się zdziwiłam ale
pomyślałam, że wszystko idzie z postępem

Ale potem pomyślałam o
tym, że ten Pan będzie musiał pomagać mojej 3-latce w toalecie i
trochę poczułam się nieswojo.
Acha! Dzisiaj w ddtvn też było 3 takich Panów, więc może to będzie
coraz częstsze "zjawisko".