Dodaj do ulubionych

Poród "dołem" - skąd taki wybór?

    • demonii.larua Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 13:51
      Tak sobie myślę... jeśli rozcinanie powłok brzusznych to taki pikuś bez
      znaczenia dla pacjenta, to po cholerę Ci lekarze kombinują z laparoskopem?? Dla
      zabawy czy jak? big_grin
      Jak myślicie, znajdzie się kiedyś taki cudotwórca i wynajdzie podobną metodą by
      wydobyć dziecko nie dołem ? big_grin A w ogóle to najlepiej, żeby dzieci spadały z
      drzewa niczym jabłuszka big_grin
      tonic69.wrzuta.pl/audio/dLIKjkf7nh/
      smile)))
    • m_o_k_o Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 16:04
      Sn rodziłam, nacięta byłam (bo zaczynałam pekać)
    • elza78 w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 18:02
      wyobrazcie sobie tytul:
      "smierc naturalna - skad ten wybór"
      albo:
      "naturalne robienie kupy - skad ten wybor" zawsze se stomie mozna zalozyc w
      sumie, bo robienie kupy takie jest nieestetyczne przeciez...
      i wreszcie:
      "naturalne korzystanie z mozgu - skad ten wybor"
      zawsze mozna posluchac co jedna baba drugiej babie na forum i przyjac jako
      prawde objawiona, bez wysilku big_grinDD
      • moofka Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 18:05
        elza big_grinbig_grin
        uwielbiam Cie wink
        i jeszcze zarcie czemu gebą, skoro i dozylnie moszna
        • elza78 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 18:17
          o to dokladnie smile
        • kra123snal Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 19:33
          > i jeszcze zarcie czemu gebą, skoro i dozylnie moszna

          Nie sądzę, aby faceci się na coś takiego zgodzili.
          • elza78 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 20:16
            kra123snal napisała:

            > > i jeszcze zarcie czemu gebą, skoro i dozylnie moszna
            >
            > Nie sądzę, aby faceci się na coś takiego zgodzili.

            ja sie poddaje... PAS big_grinDDD
            moze zrobmy krasnalom cc przez moszne big_grinDD
            AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
            "korzystaj z mozgu" big_grinDDD
            to takie naturalne wink

            swoja droga argumenty o jaskini do cc na zyczneie maja sie tak jak wyrywnaie
            zdrowych zebow w celu zastapienia ich implantami... czaisz krasnal czacze, czy
            dalej moszna ci wizje zaslania wink
            • kra123snal Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 20:21
              Skarbie, jeżeli nie wyczuwasz ironii w mojej odpowiedzi (tak, o tę
              mosznę chodzi. Pewnie dopiero teraz zobaczyłaś, że głoska
              bezdźwięczna nowe słowo może utworzyć) w stosunku do kretyńskiego
              postu, to w ogóle nie ma o czym pisać.
              • elza78 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 21:24
                widzisz, pojdzmy o jeden "ruch" dalej, jak w szachach, bo w swojej bezmiernej
                madrosci nie zauwazasz li ze moszna byla mosze zamierzona tongue_out
                • kra123snal Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 23:00
                  W swej bezmierności nie widzisz, że ja to wiedziałam. Jakbyś
                  poszukała co to głoska bezdźwięczna, to może byś darowała sobie ten
                  post.
                  Ironia. Odpowiedź z sufitu.
                  Dociera?
                  • moofka Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 08:17
                    kra123snal napisała:


                    xxxxxxxxx
                    z sufitu
                    dociera

                    __________________

                    Jesoo, alez z ciebie zajadle babsko
                    az fuj
                    • kra123snal Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 12:18
                      moofka napisała:

                      > kra123snal napisała:
                      >
                      >
                      > xxxxxxxxx
                      > z sufitu
                      > dociera
                      >
                      > __________________
                      >
                      > Jesoo, alez z ciebie zajadle babsko
                      > az fuj

                      Ja? Bo?
                      A Ty w jakimś brukowcu pracujesz, że sobie cytaty z kogoś tworzysz?
                      • liwilla1 Re: krasnalico 16.02.09, 12:27
                        wez Ty mi wytlumacz, o co ci chodzi w tej dyskusji. Dziewczyny podaly Ci milion
                        powodow, dla ktorych wybraly sn a nie cc, a Ty wciaz jak mantre powtarzasz to
                        samo. Brakuje Ci pyskowki w zyciu, czy jak? Skocz z bangee, zagraj w rosyjska
                        ruletke, obejzyj dreszczowiec lub wyzyj sie na emerytkach w aptece jak ci
                        adrenaliny brakuje. Po co sie tutaj blaznisz?
                        • kra123snal Re: krasnalico 16.02.09, 13:08
                          liwilla1 napisała:

                          > wez Ty mi wytlumacz, o co ci chodzi w tej dyskusji. Dziewczyny
                          podaly Ci milion
                          > powodow, dla ktorych wybraly sn a nie cc, a Ty wciaz jak mantre
                          powtarzasz to
                          > samo. Brakuje Ci pyskowki w zyciu, czy jak? Skocz z bangee, zagraj
                          w rosyjska
                          > ruletke, obejzyj dreszczowiec lub wyzyj sie na emerytkach w aptece
                          jak ci
                          > adrenaliny brakuje. Po co sie tutaj blaznisz?

                          Nie, pyskówka rozpoczęła się od takich tekstów jak Twój.
                          Argumenty rzeczywiście były od niektórych osób, od większosci
                          pyskujących są to wady cc.
                          Jak pisałam w pierwszym poście, nie chodzi mi co lepsze a co gorsze.
                          Chciałam się dowiedzieć, dlaczego ktoś wybrał tak a nie inaczej.
                          Przy okazji chciałam się dowiedzieć czegoś optymistycznego o sn,
                          pozytywnego. Czarnowidzenie cc jest mi znane.
                          Jak ktoś nie rozumie pytania, to rzeczywiście może mieć taki problem
                          jak Ty.
                          Wyżywanie nad emerytkami? Masz jakieś problemy ze sobą? Twoje hobby
                          nie jest zgodne z moją naturą. Nie pisz, to się nie będziesz błaźnić
                          i potencjalnie błaźniących nie będziesz musiała czytać.
                          • liwilla1 Re: krasnalico 16.02.09, 13:22
                            ale to Ty rajcujesz sie dyskusja pt jestes glupia bo jestes glupia. Twoj
                            pierwszy post jest napisany w tak nieprzyjemnym i aroganckim tonie, ze nie
                            dziwie sie co poniektorym dziewczynom, ze sie wsciekly. zreszta - wszystkie
                            Twoje wypowiedzi sa jak rzucanie rekawicy w twarz dyskutanta. agresywne i
                            bezczelne. ciekawe, ze do postow merytorycznych prawie wcale sie nie odnosisz i
                            na nie nie odpowiadasz.

                            > Wyżywanie nad emerytkami? Masz jakieś problemy ze sobą? Twoje hobby
                            > nie jest zgodne z moją naturą. Nie pisz, to się nie będziesz błaźnić
                            > i potencjalnie błaźniących nie będziesz musiała czytać.

                            i Ty pisalas kilka postow wyzej o rozumieniu zartobliwej ironii? tak, przychylam
                            sie do opinii cywilnej odwagi. doskonale oddała charakter dyskusji z Tobą.
                            • kra123snal Re: krasnalico 16.02.09, 13:28
                              liwilla1 napisała:

                              > ale to Ty rajcujesz sie dyskusja pt jestes glupia bo jestes
                              glupia. Twoj
                              > pierwszy post jest napisany w tak nieprzyjemnym i aroganckim
                              tonie, ze nie
                              > dziwie sie co poniektorym dziewczynom, ze sie wsciekly. zreszta -
                              wszystkie
                              > Twoje wypowiedzi sa jak rzucanie rekawicy w twarz dyskutanta.
                              agresywne i
                              > bezczelne. ciekawe, ze do postow merytorycznych prawie wcale sie
                              nie odnosisz i
                              > na nie nie odpowiadasz.

                              Widocznie nawet najłagodniejszy ton można odczytać jak się chce.
                              Szukać można we wszystkim nieprzyjemnego i aroganckiego tonu. Mój
                              post miał być rzeczowy a nie wdupęwchodzący dla rodzących dołem a
                              dupęwalących dla rodzących cc.
                              Widocznie szukasz poklasku a jego brak Cię krzywdzi.
                              To nie mój problem.
                              • liwilla1 Re: krasnalico 16.02.09, 14:22
                                poklasku z Twojej strony? srry, ale masz ego jak empire state building smile
                                wybacz, ze Cie zawiode, ale obchodzisz mnie tyle co zeszloroczne liscie. to samo
                                tyczy sie Twoich opinii.
                                natomiast Ty chcesz sie czuc jak buntowniczka na rzecz tak plytko przez Ciebie
                                pojmowanej emancypacji: patrzcie na mnie, chwale sobie latwe rozwiazania, jestem
                                egoistka , a kazdy post przeciwko mnie tylko utwierdza mnie w przekonaniu o
                                mojej wyjatkowosci. jestem taka wyzwolona ą ę bo plyne pod prad ogolnie
                                przyjetych standardow przekonan.
                                Twoja dyskusja nie ma w sobie nic z dyskusji. to ideologiczna szamotanina o to,
                                kto jest gora. a twoje rzekome lamanie stereotypow jest niczym innym jak
                                plyciuchna gra pod publiczke, ktora na celu nie ma dotkniecia prawdziwego
                                problemu, ale podbudowania Twojej samooceny. Innymi slowy to nie watek stworzony
                                dla innych, ale dla samej siebie. jak dla mnie to maksymalna zenada big_grin
                                • maurra prawdziwy wysyp 16.02.09, 14:39
                                  psycholożek od siedmiu boleści

                                  liwlla, po przeczytaniu twojego biadolenia po sąsiedzku na CiP w zasadzie nie
                                  dziwię się, że w poście Krasnala widzisz to wszystkie cuda wianki, które z takim
                                  zapamiętaniem wymieniasz. Jak się uporasz z dramatem własnego cc które śmieli ci
                                  zrobić może mgła opadnie i opinia jednego czy drugiego rozmówcy nie będzie ci
                                  tak trzewi wykręcać.

                                  A odnośnie błaźnienia się też spodziewałabym się większej wyrozumiałości
                                  zważywszy chociażby na sławetne twoje fotostory o [...], które byłaś uprzejma
                                  zaserwować całej e-mamie jakiś czas temu, wywołując ogólną wesołość.
                                  Przyganiał kociołbig_grin
                                  • liwilla1 Re: prawdziwy wysyp 16.02.09, 14:53
                                    > A odnośnie błaźnienia się też spodziewałabym się większej wyrozumiałości
                                    > zważywszy chociażby na sławetne twoje fotostory o [...], które byłaś uprzejma
                                    > zaserwować całej e-mamie jakiś czas temu, wywołując ogólną wesołość.
                                    > Przyganiał kociołbig_grin
                                    tak, ten watek byl glupi i naiwny, ale nie podyktowany wywolaniem burzy, ale
                                    realnym problemem, z ktorym sie wowczas zmagalam. fakt, ze durnota bylam, o
                                    konsekwencjach nie pomyslalam, podpisalam sie prawie imieniem i nazwiskiem pod
                                    intymnoscia mojej rodziny. zaufalam jematce i dostalam tegie lanie, m. in. od
                                    Ciebie maurra. Ty sie wtedy wyrozumialoscia dla forumowej sieroty tez nie
                                    popisalas. brak mojej dzisiaj jest wiec poniekad Twoja wina smile


                                    Jak się uporasz z dramatem własnego cc które śmieli c
                                    > i
                                    > zrobić może mgła opadnie i opinia jednego czy drugiego rozmówcy nie będzie ci
                                    > tak trzewi wykręcać.

                                    nie kloce sie z konstruktywna krytyka moich pogladow. ani musze miec zawsze
                                    racji, lubie rozmawiac z ludzmi, a nie udowadniac im, ze sa gorsi bo cos tam.
                                    zaluje ze nie udalo mi urodzic drugiego dziecka jak to sobie wymarzylam. to moja
                                    opinia, moje emocje. jestem daleka od narzucania ich innym. wiec nie widze
                                    jakiejkolwiek korelacji pomiedzy moim watkiem na CiP a "dyskusja" toczona tutaj.
                                    • maurra Re: prawdziwy wysyp 16.02.09, 15:08
                                      smile
                                      jedziesz jednakowoż personalnie po założycielce wątku, a to z dyskusją (którą
                                      jak sama piszesz - lubisz) ma niewiele wspólnego.
                                      Gros postów będących w opozycji do stanowiska Krasnala imo jest dowodem jakiejś
                                      złości, irytacji i pogardy bo Krasnal nie chce się dać przekabacić.

                                      • liwilla1 Re: prawdziwy wysyp 16.02.09, 15:20
                                        maurra, badz sprawiedliwa, chociaz wiem, ze w przypadku osob podzielajacych ten
                                        sam poglad jest to trudne. nie przecze, ze sporo tutaj agresywnych wypowiedzi
                                        oponentek krasnalicy, ale ona sama taki a nie inny ton dyskusji narzucila. i tak
                                        ta dyskusja pokierowala, ze babki zamiast wymieniac sie doswiadczeniem jada po
                                        sobie personalnie. wyczuwam w tym wszystkim zamierzona akcje autorki, ktora
                                        zgrabnie omija posty merytoryczne a uczepia sie tych wlasnie emocjonalnych i
                                        wdaje sie z nimi w bezsensowna pyskowke.
                                        a potem udaje zdziwienie, ze przeciez ona tylko zapytala, ot tak z ciekawosci.
                                        kupa prawda.
                                        • kra123snal Re: prawdziwy wysyp 16.02.09, 15:30
                                          > ta dyskusja pokierowala, ze babki zamiast wymieniac sie
                                          doswiadczeniem jada po
                                          > sobie personalnie. wyczuwam w tym wszystkim zamierzona akcje
                                          autorki, ktora
                                          > zgrabnie omija posty merytoryczne a uczepia sie tych wlasnie
                                          emocjonalnych i
                                          > wdaje sie z nimi w bezsensowna pyskowke.

                                          Odpowiedzi na moje pytanie omijam, jeżeli miałabym tylko napisać
                                          dziękuję za odpowiedź. Jak mnie coś nurtowało, to zadawałam pytanie.
                                          Mój post założycielski nie ma w sobie nic z agrasji. Agresja siedzi
                                          w Twojej głowie. Zarzucasz mi pyskówki, kiedy sama takie urządzasz.
                                          Nigdy nie zrozumiem takiego wymiaru wyrzutów. Rozumiem, ze wg Ciebie
                                          z powodu mojej cesarki mam się nie odzywać na ataki personalne
                                          rodzących sn i orzyjąć to na klatę. Bo?
                                          • liwilla1 Re: prawdziwy wysyp 16.02.09, 15:41
                                            nie, nie uwazam, ze masz potulnie przyjmowac ciegi. uwazam, ze gdyby naprawde
                                            zalezalo Ci na dyskusji, a nie na wszczeciu draki, uwazniej dobieralabys slowa i
                                            skupila na wartosci poznawczej wypowiedzi, a nie zlosliwosciach czy docinkach.
                                            natomiast uzywasz mocnych, twardych slow, czesto ironizujesz, zamiast wyjasnic
                                            cos spokojnie od razu osmieszasz adwersarza. mi sie to nie podoba i wybacz, ze
                                            odbieram Cie tak a nie inaczej. z Twojej wlasnej winy.
                                            • kra123snal Re: prawdziwy wysyp 16.02.09, 16:01
                                              Nie wszyscy muszą nas kochać smile Jeżeli nie lubisz osób
                                              bezpośrednich, to Twoja sprawa, ale po co cały czas piszesz do mnie,
                                              albo o mnie. Nie tolerujesz, to nie i tyle.
                                              • liwilla1 Re: prawdziwy wysyp 16.02.09, 16:11
                                                masz racje. nie czytam i tyle.
                                • kra123snal liwilla 16.02.09, 15:15
                                  Przepraszam, ale nie doczytałam do końca, bo Twoja argumentacja jest
                                  tyle chybiona co śmieszna.

                                  Analiza przypadku krasnala za dużo kłopotów Ci nastręcza. Coś o
                                  feminizmie przeczytałam... Nie kumam co ma feminizm do cc.

                                  Łatwe rozwiązania? A przeczytałaś o powikłaniach po cc? O tym
                                  strasznym bólu po? O braku możliwości ruszania się? O poddaniu się w
                                  ręce lekarza? Teraz to łatwe rozwiązanie?

                                  Nie masz gdzie i czego pisać?
                                  • liwilla1 Re: liwilla 16.02.09, 15:33
                                    > Nie kumam co ma feminizm do cc.

                                    "rece precz od naszych macic", wolnosc wyboru, nie daj sie naciac itd. is that
                                    ringing the bell?

                                    > Łatwe rozwiązania? A przeczytałaś o powikłaniach po cc? O tym
                                    > strasznym bólu po? O braku możliwości ruszania się? O poddaniu się w
                                    > ręce lekarza? Teraz to łatwe rozwiązanie?

                                    nie przeczytalam, ale przezylam na wlasnej skorce. a txt o egoistce co mysli tez
                                    o sobie przy porodzie, to Twoje wlasne autopodsumowanie (o ile sie nie myle,
                                    gdzies sie tutaj do takowego dokopalam wsrod setek wypowiedzi).
                                    trudno zmierzyc sie z wlasna slaboscia, strachem przed bolem, brakiem kontroli.
                                    znam to bardzo dobrze. dlatego rozumiem motywy kobiet, ktore chca miec cc, i
                                    wola zaplacic by ktos wyciagnal im dziecko z brzucha, pomimo mozliwych zagrozen
                                    itd. nie krytykuje Twojej decyzji (tudziez jej braku) o cieciu. wkrewia mnie za
                                    to, ze dorobilas sobie do tego jakas ideologie i starasz sie wszystkim
                                    udowodnic, ze kto nie z Toba to kwoka i niepostepowy ciemnogrod. ot i wszystko.
                                    • kra123snal Re: liwilla 16.02.09, 15:55
                                      > to, ze dorobilas sobie do tego jakas ideologie i starasz sie
                                      wszystkim
                                      > udowodnic, ze kto nie z Toba to kwoka i niepostepowy ciemnogrod.
                                      ot i wszystko.

                                      Nie dość, że nie dorobiłam ideologii, to jeszcze nikomu nic nie
                                      udowadniałam. O egoistycznym podejściu pisałam a propos wyboru
                                      szpitala. O Ciemnogrodzie nigdzie. Wskaż mi fragmenty, gdzie obrażam
                                      i piszę z podtekstami (nie te personalne w odpowiedzi na...).
                                      Naprawdę nie wiem gdzie.

                                      A feminizm, to walka o równouprawnienie. Walka o nienacinanie,
                                      to "Rodzić po ludzku" - fundacja przeciwna cc na żądanie i za w
                                      skrajnych przypadkach. Ręce precz od naszych macic, to chyba o
                                      aborcję chodziło. Wszystko Ci się pomieszało...
                                      • liwilla1 Re: liwilla 16.02.09, 16:10
                                        nic mi sie nie pomieszalo. te wszystkie akcje maja na celu jedno - zwiekszyc
                                        samoswiadomosc kobiet i promowac decydowanie o sobie. to Ty najwyrazniej nie
                                        jestes w stanie wylapac prostych powiazan.

                                        tu nie chodzi o to, czy doslownie takich zwrotow uzylas. jak napisalam wyzej -
                                        sam wydzwiek Twoich wypowiedzi jest nieprzyjemny i arogancki. byc moze
                                        podswiadomie Ci to wychodzi, ale jednak nie jestem odosobniona w moim odbiorze
                                        Ciebie.

                                        wybacz, ale musze zakonczyc te pasjonujaca wymiane zmian. pozdrawiam.
                                        • kra123snal Re: liwilla 16.02.09, 16:22
                                          liwilla1 napisała:

                                          > nic mi sie nie pomieszalo. te wszystkie akcje maja na celu jedno -
                                          zwiekszyc
                                          > samoswiadomosc kobiet i promowac decydowanie o sobie. to Ty
                                          najwyrazniej nie
                                          > jestes w stanie wylapac prostych powiazan.

                                          Jak widać nie potrafię, bo samoświadomość była w tym wątku promowana
                                          jako element sn.

                                          Sama nie wiesz czego chcesz.

                                          Wydźwięk... Jak się czyta wybiórczo i z odpowiednim nastawieniem, to
                                          taki będzie wydźwięk słowa pisanego.
                                          Pa.
                          • jowita771 Re: krasnalico 16.02.09, 13:26
                            > Przy okazji chciałam się dowiedzieć czegoś optymistycznego o sn,
                            > pozytywnego

                            Nie wierzę. Kammik napisała:
                            "Bo rodzenie jest fajne. Bo jest absolutnie niezwykłym, fantastycznym przezyciem,
                            nieporównywalnym z niczym innym"

                            Inna dziewczyna napisała o kopie endorfinowym, którego nie doświadczyła po cc, a
                            tylko po pdn. te posty pominęłaś, bo Ci nie pasowały, natomiast szybciutko
                            podchwyciłaś temat "rozklapiochy". ty nie szukasz plusów psn, wręcz przeciwnie.
                            Poza tym, Twoje stwierdzenie, że szukasz plusów psn a nie minusów cc jest od
                            czapy. jeśli jest jakiś negatywny skutek cc, który nie występuje albo występuje
                            rzadziej przy psn, to jest to plus dla sn, czyż nie?
                          • babcia47 Re: krasnalico 16.02.09, 13:33
                            > Jak pisałam w pierwszym poście, nie chodzi mi co lepsze a co
                            gorsze.
                            > Chciałam się dowiedzieć, dlaczego ktoś wybrał tak a nie inaczej.
                            > Przy okazji chciałam się dowiedzieć czegoś optymistycznego o sn,
                            > pozytywnego. Czarnowidzenie cc jest mi znane.
                            -Pytanie samo w sobie raczej niemądre lub nieszczęsliwie
                            sformułowane..poród SN wybrała dla nas natura i znakomita wiekszość
                            nie miała na to wpływu..czasem, ale rzdko ze wzgledów zdrowotnych
                            konieczna jest CC..a jeszcze rzadziej z przyczyn psychicznych ale
                            juz na własny koszt niektóre kobiety decydują się na CC..chyba
                            raczej je powinnaś zapytać z jakich powodów się na to zdecydowały,
                            bo to jest nienaturalny sposób rodzenia..reszta nie miała powodu lub
                            problemów z tym, by nie rodzić jak natura to urzadziła
                            • kra123snal Re: krasnalico 16.02.09, 13:49
                              Nasze koleje życie są nieprzewidywalne a pytania często mogą mieć
                              naleciałości doświadczeń własnych jak i ludzi dookoła.
                              Nie ma głupich pytań. Są tylko głupie odpowiedzi.

                              Kończę dyskusję. Zupa jest za ciepła i ma za mało picia. Muszę iść
                              dmuchać i wyciskać płyn z warzyw.
      • kra123snal Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 19:31
        Rozumiem, że zdobycze cywilizacji nie stały się Twoim udziałem a
        korzystanie z nienaturalnego komputera i Internetu jest rozrywką
        sporadyczną.
        Stomę, nie stomię, nie jest tak fajnie sobie zakładać, bo się
        odkleja worek. Jak Cię bolą hemoroidy, to niestety musisz dumać
        dalej jak sobie ulżyć.
        Wyobrażam sobie teraz jak schodzisz przed dom i siadasz w kucki, po
        czym podcierasz tyłek śniegiem/liściem.
        Ku chwale natury.


        Myślałam, że obejdzie się bez obniżania poziomu charakterystycznego
        dla zwolenniczek sn. Nie masz argumentu - spróbuj ośmieszyć.
        Ośmieszasz się sama, bo "naturalne korzystanie z mozgu - skad ten
        wybor" jak widać jest możliwe. Użyj go w końcu!
        • kra123snal Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 19:50
          Autokorekta: jednak stomia tongue_out
        • gryzelda71 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 19:53
          O jej chcesz mieć cc śmiało.Ja chciałam "dołem"i miałam dołem.
          Zła jesteś,że nie każda chce korzystać ze zdobyczy cywilizacji?
          • kra123snal Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 20:09
            Co to za odpowiedź? Dlaczego rodzące "dołem" wszystko odczytują jako
            złośliwość, aluzja, ironia lub wyrzuty sumienia...
            Chciałam rodzić cc i rodziłam. Czy to, że nie rodziłam "dołem" jest
            dla Ciebie osobiście obraźliwe? Nie daje mi prawa do zadawania
            pytań? Nie daje mi prawa do zrozumienia motywów innych osób?
            Masz problem, ze rodziłaś inaczej niż ja, czy generalnie nie
            rozumiesz innego zachowania niż Twoje?
            • gryzelda71 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 20:12
              Oj już zaczyna ciebie ponosić.
              Nie mam problemu z tym,że ty wybrałaś inną metodę,ale najwyraźniej ty masz z tym
              problem.
              • kra123snal Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 20:17
                Mnie ponosić zaczyna? Myślisz, że jak to napiszesz pierwsza, to
                prawda się odwróci? Jak się poczujesz lepiej...

                Ludzie zadają pytania. To, ze np. wybrałam cc nie oznacza, że nie
                mogę rodzić przez sn. To, że pytam nie oznacza, że żałuję
                czegokolwiek lub chcę coś zmienić. Proste intelektualnie jest Twoje
                życie, skoro nie próbujesz sięgac dalej niż czubek Twego nosa.

                Nie mam ochoty na pyskówkę, którą próbujesz rozkręcić.
                • gryzelda71 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 20:21
                  Oddychaj głęboko...
                  Czy ja się piekle,że ty nie rodziłaś dołem?A co wg ciebie oznacza to,ze rodziłam
                  naturalnie?
                  • kra123snal Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 20:24
                    Nic to dla mnie nie oznacza. Bardziej mnie interesowało dlaczego. A
                    jeżeli rodziłaś naturalnie, czyli bez nacięcia, oksytocyny i/lub
                    wypychania, to gratuluję, jeżeli dobrze to wspominasz i było to to
                    czego chciałas. A moje pytanie było, dlaczego tego chciałaś.
                    • gryzelda71 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 20:26
                      Bo jak sama nazawa wskazuje jest to naturalne.Tak trudno to zrozumieć?
                      • kra123snal Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 20:30
                        gryzelda71 napisała:

                        > Bo jak sama nazawa wskazuje jest to naturalne.Tak trudno to
                        zrozumieć?

                        Jeżeli ma to być jedyny argument, to tak.
                        • gryzelda71 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 20:33
                          No widzisz,a ja nie mam problemu ze zrozumieniem,że ty wolisz cc.
                          • kra123snal Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 20:38
                            No widzisz ja nie ma problemu ze zrozumieniem, że Ty wolisz sn. Mam
                            problem ze zrozumieniem tego jednego, jako jedynego argumentu wobec
                            złożoności problemu. Rozumiesz różnicę?
                            • gryzelda71 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 20:41
                              Ale to ty musisz mieć listę za i przeciw.Ja nie.
                              • kra123snal Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 20:45
                                Ale Ty myślisz, ze ja chcę się z Tobą licytować?
                                Skąd takie wnioski, że muszę mieć listę. Pytałam o powody za,
                                niestety większość po pdn podała mi te przeciw.
                                • gryzelda71 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 20:46
                                  Podliczyłaś głosy?
                            • wilma1970 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 20:41
                              Twoja sygnaturka Ci wiele wyjaśni.
                        • wilma1970 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 20:36
                          Cztery naturalne porody i ostatnia koszmarna cesarka. Ziut się rozmyślił i nie
                          przeszedł. Pewnie przez to miał zapalenie płuc w drugiej dobie i kilkukrotne
                          obturacyjne zapalenie oskrzeli. Czemu wolałam rodzić siłami natury? Bo tak. Bo
                          ja prymitywna baba jestem i wolę nieprzekombinować.
                • gryzelda71 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 20:22
                  Masz rację,tylko proste osoby wybierają proste rozwiązania jak snsmile
                  • kra123snal Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 20:25
                    To już Twoja nadinterpretacja, ale widocznie kierunek rozumienia
                    podąża tam, gdzie boli.
                    • gryzelda71 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 20:26
                      A gdzie boli?
      • franczii Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 20:46
        Rozumiem, ze dla ciebie Elza wybor jest tylko jeden, a w zasadzie go nie ma,
        jest tylko oczywista oczywistosc , ze natura ma zawsze racje. I zawsze bylas o
        tym przekonana i nigdy watpliwosci nie mialas, czego serdecznie gratuluje. Ale
        po co, nasmiewac sie z tych, dla ktorych nie jest to oczywiste ? Tym bardziej,
        ze cc ma tez zalety a nie tylko same wady, pisze to jako zwolenniczka sn i moze
        byc naprawde kuszacym rozwiazaniem zwlaszcza jako alternatywa do
        zmedykalizowanej wersji pn. Jezeli zalety tej metody w odczuciu i ocenie
        jakiejs pani sa warte poniesienia ofiar i ryzyka zwiazanych z cc to nie ma co
        oceniac i dyskutowac. Kazdy robi to, co dla niego najlepsze i co go uszczesliwia.

        Poza tym piszesz w ktoryms z wczesniejszych postow, ze powinien decydowac lekarz
        bo on sie na tym zna. Wiec do udanego sn niestety nie wystarczy prawidlowe
        ulozenie plodu, skrocona szyjka, prawidlowo zbudowana miednica i tym podobne
        parametry. Mowia, ze porod zaczyna sie w glowie i jest w tym sporo prawdy.
        Ciesze sie, ze moja lekarka tak wlasnie uwaza i od glowy zaczynala rozmowe o
        porodzie pytaniem: “to jaki pani by chciala miec porod?
        • elza78 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 15.02.09, 21:30
          ja tylko w tym miejscu zwrocilam uwage na absurd tytulu smile nic poza tym big_grinD
          rozsmieszylo mnie poprostu stwierdzenie : natura? skad taki pomysl (w domysle:
          przeciez wiadomo ze wszystkie panny z dobrego domu rodza przez cc) big_grin
          wybor jest, MTV jak to mowia kto jakiego dokona bo w tym przypadku nie ma
          prostych rozwiazan czego ja akurat jestem w stu procentach swiadoma smile jelsi
          ktos nie liczy sie z bolem, to niech nie zachodzi w ciaze, bo cesarka nie
          rozwiaze jego problemow...
          • franczii Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 08:53
            elsi
            > ktos nie liczy sie z bolem, to niech nie zachodzi w ciaze, bo cesarka nie
            > rozwiaze jego problemow...

            Moze sie myle, ale cc na zyczenie zwykle nie ze strachu przed samym bolem sobie
            kobiety robia a ze strachu przed niepewnoscia, brakiem kontroli i jedna wielka
            niewiadoma. Pod tym wzgledem cesarka ma przewage bo zaprogramowana co do minuty,
            obgadana w szczegolach, wszystkie czynnosci w pewnym ustalonym porzadku, wedlug
            okreslonego scenariusza to moze wzbudzac zaufanie i dac poczucie
            bezpieczenstwa. Mozna sie przygotowac na cos konkretnego, oswoic, bol tez jest
            ale ponoc nie wyrywa krzyku z piersi i mozna go ukoic zwyklym srodkiem.
            Natomiast pn to niewiadoma: dlugosc, natezenie bolu, reakcja zainteresowanej.
            Przygotowanie sie na sn to tak naprawde pogodzenie sie z tym, ze na nic sie nie
            trzeba nastawiac, ze prawidlowy porod moze miec wiele scenariuszy, ze trzeba
            sie poddac sie obcym silom i zywiolowi nie majacym nic wspolnego z medycyna i z
            ktorym z racji cywilizacji nie mamy wiele do czynienia, co wiec dziwnego, ze
            napawa strachem dla niektorych nie do przezwyciezenia.


            • rita75 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 08:59
              > Moze sie myle, ale cc na zyczenie zwykle nie ze strachu przed
              samym bolem sobie
              > kobiety robia a ze strachu przed niepewnoscia, brakiem kontroli i
              jedna wielka
              > niewiadoma.

              zartujesz, prawda? no wprost ogromna ma kobieta kontrole przy
              cc...big_grinDDDDDD blehehehe
              • moofka Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 09:05
                rita75 napisała:

                > > Moze sie myle, ale cc na zyczenie zwykle nie ze strachu przed
                > samym bolem sobie
                > > kobiety robia a ze strachu przed niepewnoscia, brakiem kontroli i
                > jedna wielka
                > > niewiadoma.
                >
                > zartujesz, prawda? no wprost ogromna ma kobieta kontrole przy
                > cc...big_grinDDDDDD blehehehe

                no tego tez nie rozumiem - jak mialam do 34 tygodnia dziecko dupa odwrocone to
                moja najwieksza zgryzota bylo ze beda mi w bebechach grzebac a ja bede lezec
                bezwladnie
                radze zwrocic uwage na kwestie gramatyczna nawet - kobieta jest rodzaca
                (imieslow czynny )
                a cesarke ma wykonywana (bierny raczej) wink
                • rita75 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 09:14
                  normalnie bez wyobrazni kompletnie...co tam wyobraznia- normalnie
                  bez podstawowej wiedzy...szok Pan dohtor zrobi mi dziurke w
                  brzuszku i wyciagnie dzidziusia- ale, ze przy tym uszkodzi jeden
                  bardzo istotny dla kobiety organ i moze uszkodzic kilka innych to
                  juz nieistotne- a najwazniejsze, ze brak niewiadomej <lol> big_grin
                  • kropkacom Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 09:35
                    > bez podstawowej wiedzy...szok Pan dohtor zrobi mi dziurke w
                    > brzuszku i wyciagnie dzidziusia- ale, ze przy tym uszkodzi jeden
                    > bardzo istotny dla kobiety organ i moze uszkodzic kilka innych to
                    > juz nieistotne- a najwazniejsze, ze brak niewiadomej <lol> big_grin

                    Nie rozumiem sarkazmu w tym momencie. Bo co? Ty uważasz że dla Ciebie lepszy
                    będzie poród dołem a ktoś inny że dla niej cc. Dzięki temu że zrobiono mi te
                    dziurkę byłam pewna że moje dzieci urodzą się bez komplikacji takich jakie
                    groziły im przy porodzie dołem.
                    • umasumak Kropka, a skąd ta peność sie Tobie wzięła? 16.02.09, 11:10
                      Czyżbyś nie słyszała o licznych możliwych komplikacjach przy cc. Albo moze
                      słyszałaś/czytałaś o nich, ale uznałaś, że to wymysły specjalistów?
                      • kropkacom Re: Kropka, a skąd ta peność sie Tobie wzięła? 16.02.09, 11:34
                        > Czyżbyś nie słyszała o licznych możliwych komplikacjach przy cc.

                        Po pierwsze co jest peność? Chodzi ci o pewność? Po drugie, słyszałam o
                        komplikacjach ale w moim przypadku lepsza była cesarka (żaden z ginekologów,
                        specjalistów nawet nie zająknął się o możliwości porodu dołem).
                        • umasumak Re: Kropka, a skąd ta peność sie Tobie wzięła? 16.02.09, 12:32
                          kropkacom napisała:

                          >
                          > Po pierwsze co jest peność? Chodzi ci o pewność?

                          Penie tak.

                          Poprawianie błędów ortograficznych, stylistycznych, czy interpunkcyjnych
                          adwersarza, jest objawem złego wychowania. Ponad to sięganie po argumenty o
                          znikomym, bądź żadnym znaczeniu dla meritum, mające jedynie na celu ośmieszyć
                          dyskutanta, świadczy o braku pewności siebie. Pozdrawiam.
                          • kropkacom Re: Kropka, a skąd ta peność sie Tobie wzięła? 16.02.09, 13:07
                            > Poprawianie błędów ortograficznych, stylistycznych, czy interpunkcyjnych
                            > adwersarza, jest objawem złego wychowania.

                            Nie poprawiałam. Chciałam wiedzieć o co Ci chodzi. Proste? Sama robię masę
                            błędów i jestem ostatnia do pouczania o poprawnym pisaniu.
                            • umasumak Re: Kropka, a skąd ta peność sie Tobie wzięła? 16.02.09, 14:50
                              kropkacom napisała:

                              >
                              > Nie poprawiałam. Chciałam wiedzieć o co Ci chodzi. Proste? Sama robię masę
                              > błędów i jestem ostatnia do pouczania o poprawnym pisaniu.

                              niech Ci będzie, że nie mogłaś dojść, o co mi chodzi ;P
                        • umasumak Re: Kropka, a skąd ta peność sie Tobie wzięła? 16.02.09, 12:35
                          kropkacom napisała:

                          Po drugie, słyszałam o
                          > komplikacjach ale w moim przypadku lepsza była cesarka (żaden z ginekologów,
                          > specjalistów nawet nie zająknął się o możliwości porodu dołem).

                          Czyli miałaś cc ze wskazań lekarskich, a nie z wyboru. Takiego nie wykluczam.
                          • kropkacom Re: Kropka, a skąd ta peność sie Tobie wzięła? 16.02.09, 13:06
                            > Takiego nie wykluczam.

                            To takie wielkoduszne. Jestem usprawiedliwiona smile
                            • umasumak Re: Kropka, a skąd ta peność sie Tobie wzięła? 16.02.09, 15:03
                              kropkacom napisała:

                              > > Takiego nie wykluczam.
                              >
                              > To takie wielkoduszne. Jestem usprawiedliwiona smile

                              Ironia nie potrzebna. Generalnie jestem daleka od tego, żeby komukolwiek,
                              cokolwiek narzucać. Określam jedynie co według mnie jest słuszne.
                • franczii Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 09:33
                  Ja tez bym sobie nie pozwolila grzebac w brzuchu i 2 razy urodzilam sn ale cc ma
                  tez pewne zalety wiec potrafie zrozumiec, co niektore neci.
                  Co do imieslowu to oczywiscie masz racje ale jak zwykle gramatyka gramatyka a
                  zycie zyciem. Jesli rodzilas to wiesz, do jakiego stopnia ty masz tu kontrolesmile
                  i nie mam tu na mysli tylko i wylacznie interwencji personelu. Odwolujac sie do
                  moich doswiadczen moge powtorzyc, ze sn to oddanie kontroli nad swoim cialem
                  zywiolowi, na ktory zadnego wplywu nie mam. Ja moge sie rozplywac nad
                  niezwykloscia tego doswiadczenia ale wiem, ze nie wszystkie kobiety je docenia.
                  • moofka Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 09:48
                    franczii napisała:

                    > Ja tez bym sobie nie pozwolila grzebac w brzuchu i 2 razy urodzilam sn ale cc m
                    > a
                    > tez pewne zalety wiec potrafie zrozumiec, co niektore neci.

                    tam gdzie konczy sie fizjologia zaczyna sie patologia - przy jakimkolwiek
                    wskazaniu do cesarki w zyciu nie upieralabym sie przy porodzie "dolem" (na
                    marginesie tak wlasnie porod naturalny okreslal moj stary doswiadczony
                    ginekolog-poloznik smile)
                    ale faktem jest ze to wlasnie zdrowy naturalny - mozliwie najmniej
                    zmedykalizowany sn jest porodem najlepszym, to doswiadczenie jedyne w swoim rodzaju

                    zgadzam sie ze bardzo wazny jest wybor personelu - ja klelam przez miesiac jak
                    mi fatalna kosmetyczka manikiur spieprzyla, a coz dopiero, kiedy oddajesz w
                    czyjes rece zdrowie i zycie swoje i dziecka




                    > Co do imieslowu to oczywiscie masz racje ale jak zwykle gramatyka gramatyka a
                    > zycie zyciem. Jesli rodzilas to wiesz, do jakiego stopnia ty masz tu kontrolesmile
                    > i nie mam tu na mysli tylko i wylacznie interwencji personelu. Odwolujac sie d
                    > o
                    > moich doswiadczen moge powtorzyc, ze sn to oddanie kontroli nad swoim cialem
                    > zywiolowi, na ktory zadnego wplywu nie mam. Ja moge sie rozplywac nad
                    > niezwykloscia tego doswiadczenia ale wiem, ze nie wszystkie kobiety je docenia.
                    >
                • kra123snal Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 12:25
                  > radze zwrocic uwage na kwestie gramatyczna nawet - kobieta jest
                  rodzaca
                  > (imieslow czynny )
                  > a cesarke ma wykonywana (bierny raczej) wink
                  >

                  Przecież przy sn możesz tylko kontrolować parcie i to nie zawsze.
                  Nie wiesz co się dzieje między nogami, więc i tak parcie kontroluje
                  obserwator, Ty wykonujesz polecenia. Jak coś się dzieje nie tak, to
                  jedyne co możesz zrobić, to zdać się na innych.

                  I to nazywasz kontrolą???
              • franczii Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 09:12

                Nie chodzi mi o kontrole w sensie, zeby sobie kobieta sama brzuch rozciela, to
                chyba jasne. Napisalam przeciez dokladnie, o jaka kontrole chodzi. Przy cc pewne
                szczegoly da sie zaplanowac czego nie sposob zrobic przy prawidlowo
                przebiegajacym pn.
                Zreszta mozna by sobie porownac, na co ma wplyw kobieta przy cc na zyczenie i
                przy szpitalnym porodzie, ale nie chce wchodzic w kolejna licytacje tym
                bardziej, ze sama bym sie na cc nie zdecydowala.
                • rita75 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 09:20
                  Przy cc pewn
                  > e
                  > szczegoly da sie zaplanowac czego nie sposob zrobic przy prawidlowo
                  > przebiegajacym pn.

                  co sie da zaplanowac? jedynie ze bedzie- podobnie jak przy psn.
            • gaja78 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 09:46
              franczii napisała:

              > Pod tym wzgledem cesarka ma przewage bo zaprogramowana co do minuty
              > ,
              > obgadana w szczegolach, wszystkie czynnosci w pewnym ustalonym porzadku,
              wedlug okreslonego scenariusza to moze wzbudzac zaufanie i dac poczucie
              bezpieczenstwa.

              Nie no ja rozumiem, że lekarz może dać ciężarnej wybór. Bo powiedzmy kobieta się
              panicznie boi sn i jest spora szansa, że nie będzie współpracować podczas
              porodu. Ale żeby utwierdzać ją w poczuciu bezpieczeństwa w związku z planowaną
              cesarką, to już jakiś absurd. Nie ma czegoś takiego jak gwarancja bezpieczeństwa
              jeśli chodzi o poród. Po prostu nie ma, ani podczas sn, ani podczas cc. Rodząca
              kobieta to tykająca nieprzewidywalna bomba, to chyba oczywiste. Jeśli lekarz
              dopuszcza do tego, by pacjentka wybierała cc ze względu na poczucie
              bezpieczeństwa i założenie, że wszystko przebiegnie zgodnie ze scenariuszem, to
              IMHO rozumienie etyki mu szwankuje. Bo podczas cesarki - tak jak i podczas sn -
              wszystko się może zdarzyć. Niestety. A samopoczucie po cesarce, tak jak
              samopoczucie podczas i po sn, jest równie nieprzewidywalną sprawą.

              > trzeba nastawiac, ze prawidlowy porod moze miec wiele scenariuszy, ze trzeba
              sie poddac sie obcym silom i zywiolowi nie majacym nic wspolnego z medycyna i z
              ktorym z racji cywilizacji nie mamy wiele do czynienia, co wiec dziwnego, ze
              napawa strachem dla niektorych nie do przezwyciezenia.

              Nie mamy wiele do czynienia z "obcymi siłami i żywiołami" ? A przepraszam bardzo
              sex to niby na czym polega ? Nie próbuję bynajmniej porównywać orgazmu do
              zachowania ciała podczas porodu, ale nie da się zaprzeczyć, że chwilowa utrata
              kontroli nad własnym ciałem i oddanie się w ręce matki natury jest nam jako
              ludziom doskonale znane z łóżkowych wyczynów smile
              • franczii Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 10:17
                Nie próbuję bynajmniej porównywać orgazmu do
                > zachowania ciała podczas porodu,

                No wlasnie i w tym problem, ze tych dwoch rzeczy nie da sie nijak porownac poza
                zaangazowaniem w nie tych samych czesci ciala. Pamietam moje przerazenie przy
                pierwszym porodzie, kiedy zaczely sie parte wszystko dzialo sie bez mojego
                udzialu i jedyne co moglam zrobic to uzyczyc swojego ciala i przyjac zadawany
                bol. I szybka analiza w glowie, i dojscie do wniosku, ze jednak im mniejszy opor
                bede stawiac tym lepiej. Potem, po kilku miesiacach uznalam, ze to bylo
                niezwykle ale w dalszym ciagu dalekie od lozkowych uniesien.

                Ale żeby utwierdzać ją w poczuciu bezpieczeństwa w związku z planowaną
                > cesarką, to już jakiś absurd. Nie ma czegoś takiego jak gwarancja bezpieczeństw
                > a

                Nie chodzi o dawanie gwarancji chodzi o to, ze cesarka bez komlikacji ma zawsze
                jeden scenariusz a a porod sn bez komplikacji moze miec tych cenariuszy duzo
                wiecej.
            • kra123snal Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 12:21
              franczii napisała:

              > Moze sie myle, ale cc na zyczenie zwykle nie ze strachu przed
              samym bolem sobie
              > kobiety robia a ze strachu przed niepewnoscia, brakiem kontroli i
              jedna wielka
              > niewiadoma. Pod tym wzgledem cesarka ma przewage bo zaprogramowana
              co do minuty
              > ,
              > obgadana w szczegolach, wszystkie czynnosci w pewnym ustalonym
              porzadku, wedlug
              > okreslonego scenariusza to moze wzbudzac zaufanie i dac poczucie
              > bezpieczenstwa. Mozna sie przygotowac na cos konkretnego, oswoic,
              bol tez jest
              > ale ponoc nie wyrywa krzyku z piersi i mozna go ukoic zwyklym
              srodkiem.
              > Natomiast pn to niewiadoma: dlugosc, natezenie bolu, reakcja
              zainteresowanej.
              > Przygotowanie sie na sn to tak naprawde pogodzenie sie z tym, ze
              na nic sie nie
              > trzeba nastawiac, ze prawidlowy porod moze miec wiele scenariuszy,
              ze trzeba
              > sie poddac sie obcym silom i zywiolowi nie majacym nic wspolnego z
              medycyna i z
              > ktorym z racji cywilizacji nie mamy wiele do czynienia, co wiec
              dziwnego, ze
              > napawa strachem dla niektorych nie do przezwyciezenia.
              >

              Nie mylisz się. Dziękuję.
            • elza78 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 13:36
              > Pod tym wzgledem cesarka ma przewage bo zaprogramowana co do minuty

              powiedz to tym ktore mialy kolizje z moczowodem np...
              statystyki medyczne pokazuja jak bardzo jajka madrzejsze od kury myla sie w tej
              kwestii, cesarka jako ingerencja chirurgiczna zawsz ebedzie pod wzgledem
              medycznym procedura mniej przewidywalna niz pn, ale to tylko takie logiczne
              czysto rozwazania... wiadomo kobiety w ciazy maja inna logike...
              • franczii Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 13:53
                Ludzie, ile mam powtarzac. chodzi o to, ze cc bez komplikacji ma tego rodzaju
                przewage nad sn bez komplikacji, ze cc bez komplikacji odbywa sie wedlug jednej
                i tej samej procedury a sn nawet jak jest bez komlikacji nie ma zawsze tego
                samego scenariusza.
                • babcia47 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 14:08
                  > Ludzie, ile mam powtarzac. chodzi o to, ze cc bez komplikacji ma
                  tego rodzaju
                  > przewage nad sn bez komplikacji, ze cc bez komplikacji odbywa sie
                  wedlug jednej
                  > i tej samej procedury a sn nawet jak jest bez komlikacji nie ma
                  zawsze tego
                  > samego scenariusza
                  toż to oczywista oczywistość..jak również to, ze komplikacje moga
                  wystąpic już PO kazdym z tych porodów..w moim przypadku po CC wysoka
                  goraczka, i pobyt w szpitalu u mojej synowej po SN łozysko się nie
                  odkleiło w całości..Mam za sobą oba porody CC i SN..dyskusja na
                  temat wyzszości któregoś z nich jest bezsensowna jak dyskutowanie o
                  wyzszosci świąt Bozego Narodzenia nad swietami Wielkanocnymi..a
                  zastepowanie cesarką porodu SN na włąsne życzenie sprawą osobistą
                  tej osoby, która takiego wyboru dokonała..próby "usprawiedliwiania"
                  sie przed swiatem z tej decyzji rewelacjami o komplikacjach po
                  porodach SN..nawet mnie juz nie bawią...taka decyzje
                  podjęłyście..wasza sprawa..ale nie dorabiajcie do tego ideologii
                  • kra123snal Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 15:08
                    > sie przed swiatem z tej decyzji rewelacjami o komplikacjach po
                    > porodach SN..nawet mnie juz nie bawią...taka decyzje
                    > podjęłyście..wasza sprawa..ale nie dorabiajcie do tego ideologii

                    Argumentacja nie jest ideologią a argumentowanie nie jest
                    usprawiedliwianiem. Tak ciężko zrozumieć, ze ktoś chce poznać motywy
                    innych osób, nie żałując przy tym swoich decyzji?
                    • jowita771 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 17:21
                      Napisałam Ci już w tym wątku trzy razy: to nie jest decyzja. poród drogami
                      natury jest najbardziej naturalnym rozwiązaniem ciąży. cc jest dla tych, które z
                      jakichś powodów NIE MOGĄ/NIE CHCĄ rodzić sn. tu nie potrzeba motywów. Powód jest
                      potrzebny do wybrania opcji nr 2 - cc. Nie wiem, jak to napisać jaśniej, bo
                      chyba nie rozumiesz.
                      Ktoś Ci napisał, że źle sformułowałaś pytanie. tylko mi nie wyjeżdżaj, że nie ma
                      głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi, bo nie napisałam, że pytanie jest
                      głupie, tylko źle sformułowane.
                      • umasumak Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 17:49
                        To jest tak oczywiste, że absurdalnym wydaje się tłumaczenie tego. Jednak, jak
                        widać, czasem trzeba wink
                    • umasumak motywy mojej decyzji: 16.02.09, 17:46
                      1.Prawidłowy poród drogami natury jest znacznie mniej inwazyjny niż cc (to
                      bezdyskusyjny fakt).
                      2.Zaufanie do lekarza prowadzącego (od tego powinno moim zdaniem zacząć - od
                      znalezienie takiego lekarza prowadzącego, któremu możemy zaufać) i przekonanie,
                      że w razie komplikacji, on nie pozwoli na przedłużający się, męczący poród
                      drogami natury. Znalezienie takiego lekarza, jest nie większym wysiłkiem, niż
                      znalezienie lekarza dobrze wykonującego cc na żądanie.
                      3.Po rozważeniu wszelkich za i przeciw, przekonanie, że poród drogami natury,
                      nawet po podaniu zzo i oksytocyny jest lepszym rozwiązaniem niż cc bez wskazań
                      lekarskich.

                      No i wiara w mądrość natury.
                      3.
                • elza78 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 14:47
                  sek w tym ze przed porodem nawet swiety walenty nie przewidzi czy bedzie on z
                  czy bez komplikacji...
                  i nie ma tu roznicy, czy to cc czy sn moja droga...
                  • franczii Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 16:29
                    no masz racje, ale ryzyko w ogole wpisane w nasze zycie jest i w macierzynstwo
                    tez. Jesli ktos bierze cc to wie na co sie decyduje, i musi sobie zdawac sprawe,
                    ze za nietknieta pochwe moze zaplacic czym innym i jesli w jego odczuciu gra
                    warta jest swieczki to jego sprawa. A dzielenie sie swoimi rewelacjami o sn
                    nie sa, tak jak Babcia47 pisala, ani usprawiedliwianiem sie ani dorabianiem
                    ideologii tylko wg mnie swiadcza o zwyklym strachu, nie? A ze tej nieszczesnej
                    cesarce pewnych zalet nie sposob odmowic, przynajmniej ja je widzesmile i kobiety
                    sie na nia zdecydowaly to normalne chyba, ze wlasnego wyboru beda bronic.
                    Natomiast odnosze wrazenie, ze czesc “naturalnych” oburza sie bo odbiera
                    motywacje innych do cc jak osobista obraze.
                    Poza tym nie wszystko da sie racjonalnie wytlumaczyc i jesli dla kogos wizja
                    zaprogramowanego cc ma wplywac kojaco i mu poprawic komfort przezywania ciazy to
                    co nam do tego?
                    Kazdy ma swojego upiora, mnie po nocach straszylo nacinanie krocza i to, ze mnie
                    zmusza do jakiejs niewygodnej pozycji i bedzie bardziej bolec. Nie pomogly
                    zapewnienia, ze to nic takiego, uspokoilam sie dopiero kiedy sobie znalazlam
                    porodowke z najnizszym wskaznikiem naciec. I choc pewnosci, ze mnie nie natna
                    lub ze mi tylek nie peknie i tak nie zyskalam to jednak zycie stalo sie duzo
                    piekniejsze.
                    • kra123snal Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 16:47
                      Jesteś zajebista!!!
                    • elza78 Re: w ogole absurdem jest juz watku :DDDD 16.02.09, 23:54
                      > Jesli ktos bierze cc to wie na co sie decyduje,

                      w przewazajacej wiekszosci przypadkow wydaje mu sie ze wie... powiedzmy w ten
                      sposob big_grin
    • gaja78 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 20:24
      kra123snal napisała:

      > Dlaczego chciałyście rodzić "dołem"? Przecież ze względu na pozycję
      > wyprostowaną porody ludzkie należą do najcięższych i
      > najboleśniejszych w świecie zwierząt. Czy to jest sposób na
      > zmierzenie się z problemem? Taka próba sił?

      Z ciekawości - jak to jest i jak sobie z tym poradzę. Tak, dla mnie to była
      próba sił, rodzaj życiowego osiągnięcia.
    • miss_akryl Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 15.02.09, 23:56
      Jestem wielką fanką cc. Mialam dwa, po obydwu czułam się i
      funkcjonowałam świetnie. Praktycznie po trzech dniach byłam jakby
      nigdy nic. Za nic w świecie nie chciałabym urodzić sn, wolałabym
      umrzeć. Nie wyobrażam sobie rodzić sn, tego bólu, parcia,
      upokorzenia gdy mnie ktoś ogląda w tak intymnej sytuacji (oczywiście
      wiem, że przy cc też byłam rozebrana od pasa w dół smile ), nacina itp.
      Nigdy. Pieniądze na cc, to były najlepiej wydane pieniądze w moim
      życiu i zapłaciłabym i 5x tyle, aby tylko mieć cc!
      • szyszunia11 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 16.02.09, 00:12
        juz się wypowiedziałam, ale dodam jeszcze że argument "korzystania ze zdobyczy cywilizacji" ma racje bytu zwłaszcza w przypadku leczenia chorób, zaburzeń... a poród nei jest chorobą ani zaburzeniem - jest wynalzakiem natury i w normalnych okolicznościach nie ma co jej korygować ani "leczyć". Można za to usmierzać ból - istnieje możliwość znieczulenia.
        • czar_bajry Re: \jestem po trzech cc 16.02.09, 00:24
          Jetem po trzech cesarkach, pierwsza spowodowana zagrożeniem życia dziecka druga
          bo tak zadecydowała lekarka na porodówce po 12h bólów a trzecia to wiadomo po
          dwóch CC nikt normalny nie zgodził by się na SN.
          Siłą rzezy nie wypowiem się o tradycyjnym porodzie, ale tylko ostatni poród
          wspominam przyjemnie, miałam znieczulenie pp i bardzo szybko doszłam do siebie,
          przy poprzednich porodach pełna narkoza i dwa dni wycięte z życiorysu masakrasad
          Sądzę że poród przez CC powinien być tylko ze wskazań medyczny a nie na życzenie
          pacjentki, jak by nie patrzeć jest to operacja i ingerencja w nasz organizm i na
          pewno nie pozostaje dla niego obojętna.
      • gryzelda71 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 16.02.09, 07:53
        miss_akryl napisała:

        Za nic w świecie nie chciałabym urodzić sn, wolałabym
        > umrzeć.

        Bardzo przemyślana odpowiedź.
        • rita75 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 16.02.09, 08:10
          > Za nic w świecie nie chciałabym urodzić sn, wolałabym
          > > umrzeć.

          niezrównowazenie psychiczne tez byc moze jest wskazaniem do cc
          • moofka Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 16.02.09, 08:21
            rita75 napisała:

            > > Za nic w świecie nie chciałabym urodzić sn, wolałabym
            > > > umrzeć.
            >
            > niezrównowazenie psychiczne tez byc moze jest wskazaniem do cc

            nawet powinno smile
            sn jest jak sadze dla kobiet zdrowych, bez jakiejs trudnej operacyjnej
            przeszlosci ginekologicznej
            do tego dla kobiet przygotowanych do niego, swiadomych i wspolpracujacych
            • rita75 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 16.02.09, 08:26
              > sn jest jak sadze dla kobiet zdrowych, bez jakiejs trudnej
              operacyjnej
              > przeszlosci ginekologicznej
              > do tego dla kobiet przygotowanych do niego, swiadomych i
              wspolpracujacych

              i w miarę mlodych...
              jeszcze wracajac do tego "wolę umrzeć niz rodzic przez sn" pamietam
              taki przypadek- gdy jedna z rodzacych wlazla pod lozko i
              wykrzykiwala te slowa...oczywiscie zrobili jej cesarke i chyba bez
              wariackiego wdzianka sie nie obylo.
        • miss_akryl Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 16.02.09, 09:30
          No własnie przemyślana. Urodziłam dwie dziewczynki przez cc
          oczywiście. CC zapłacone i zaplanowane. I były to najlepiej wydane
          pieniądze w moim życiu.
          To moje ciało i ja mam prawo o nim decydować. Nie Ty i nie pan
          doktor, bo to nie on będzie rodził, nie jego ci... potną itd. Co nie
          znaczy, że nie dyskutowałam z lekarzem o swojej decyzji. Niemniej
          jednak ja znam siebie i ja wiem najlepiej, co jest dla mnie dobre.
          I, jak ktoś napisał "poród zaczyna się w głowie", trudno się z tym
          nie zgodzić; gdyby z takim moim podejściem ktoś mnie zmusił do psn,
          to na pewno skończyłoby się to bardzo źle.
          • gryzelda71 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 16.02.09, 09:37
            miss_akryl napisała:
            To moje ciało i ja mam prawo o nim decydować. Nie Ty i nie pan
            > doktor, bo to nie on będzie rodził, nie jego ci... potną itd. Co nie
            > znaczy, że nie dyskutowałam z lekarzem o swojej decyzji. Niemniej
            > jednak ja znam siebie i ja wiem najlepiej, co jest dla mnie dobre.

            Przemyślenia godne publikacji.
            • miss_akryl Coś w tym jest, 16.02.09, 10:07
              że zwolenniczki cc na własnej osobie (nie obowiązkowej dla
              każdego!!!) są bardziej tolerancyjne dla wyborów innych kobiet,
              natomiast zwolenniczki psn zarzucają interlokutorkom bezmyślność,
              samolubstwo, narażanie dzicka i bogini wie co jeszcze. Już nie raz
              to zaobserwowałam na forach i nie tylko. Gdybym była złośliwa,
              pomyślałabym, że paniom po psn głupio, że jak kretynki męczyły się
              kilkanaście godzin, mają nacięte p...py, a panie po cc - 20minut i
              po robocie smile
              Nie aspiruję do publikacji i Tobie też nie radzę.
              Pozdrawiam.
              • kropkacom Re: Coś w tym jest, 16.02.09, 10:14
                > że zwolenniczki cc na własnej osobie (nie obowiązkowej dla
                > każdego!!!) są bardziej tolerancyjne dla wyborów innych kobiet,
                > natomiast zwolenniczki psn zarzucają interlokutorkom bezmyślność,
                > samolubstwo, narażanie dzicka i bogini wie co jeszcze.

                Zwolenniczki psn są urażone że muszą się tłumaczyć smile Autorka naiwnie myślała że
                dzisiaj kobieta ma wybór. Nie ma. To tak jak z karmieniem piersią. Nie karmisz
                piersią to idziesz na łatwiznę i narażasz dziecko (a w każdym razie wiele mu
                odbierasz).
                • gryzelda71 Re: Coś w tym jest, 16.02.09, 10:31
                  kropkacom napisała:
                  Autorka naiwnie myślała ż
                  > e
                  > dzisiaj kobieta ma wybór.

                  Jak niema?choćby autorka wszak wybrała.
                  Czy to,że mam wybór to muszę z niego korzystać?
                  • kropkacom Re: Coś w tym jest, 16.02.09, 10:35
                    > Czy to,że mam wybór to muszę z niego korzystać?

                    Nie. Ale o wyborach można podyskutować. Chociaż ja nadal twierdze że tylko mały
                    procent kobiet zwłaszcza w Polsce ma jakikolwiek wybór i nie mówię tylko o cesarce.
              • gryzelda71 Re: Coś w tym jest, 16.02.09, 10:29
                No ale na szczęście nie jesteś złośliwasmile
                Wole mieć nacięte krocze niż macicę.Dziwaczka ze mnie co?
                • miss_akryl Re: Coś w tym jest, 16.02.09, 10:32
                  A ja wolę mieć naciętą macicę i mały szew na samym dole brzucha niż
                  zmasakrowaną i naciętą ci... To mój wybór, nie robię nikomu nim
                  krzywdy. Ty masz swój wybór. I tyle. Pisanie o moich nienaukowych
                  argumentach jest głupie.
                  Żyj i daj żyć innym.
                  • gryzelda71 Re: Coś w tym jest, 16.02.09, 10:39
                    Hmmmm,a czy ja moim wyborem wyrządziłam tobie krzywdę?Czy ja gromię kobiety
                    rodzące przez cc bo tak chcą?Nie zauważyłam.
                    • kropkacom Re: Coś w tym jest, 16.02.09, 10:44
                      > Nie zauważyłam.

                      Może jesteś mało spostrzegawcza? A autorka wyrządziła Ci krzywdę swoim wyborem?
                      • gryzelda71 Re: Coś w tym jest, 16.02.09, 10:51
                        Autorka zadała pytanie,czy nie.Odpowiedziałam jak było.I to był już atak prawda?
                    • miss_akryl Re: Coś w tym jest, 16.02.09, 10:46
                      Jakoś Twoje stwierdzenie "to się nadaje na publikację" nie
                      zabrzmiało zbyt sympatycznie. Raczej tak, jakby Ci to powiedzieć:
                      zgryźliwie i jakbyś miała na myśli "ale jesteś głupia" czy "debilka,
                      wie lepiej niż mój gin"???
                      • gryzelda71 Re: Coś w tym jest, 16.02.09, 10:52
                        Ponosi ciebie wyobraźnia.
                        • miss_akryl Re: Coś w tym jest, 16.02.09, 10:57
                          No więc, oświeć mnie, co znaczył ten komentarz? Bo zabrzmiał
                          niestety tak, jak napisałam. Ja nie piszę o Twoim czy czyimkolwiek
                          wyborze i argumentacji zwolenniczek psn, że "się nadaje tu czy
                          tam...". Sprawa wybierających, jakie mają motywacje, może to być
                          nawet wróżba z fusów. Byle do mojej p...py nikt się nie wtrącał.
                          • gryzelda71 Re: Coś w tym jest, 16.02.09, 10:59
                            No pacz,a wtrącił się jednak lekarz tnąc macicęsmile
                            Wyluzuj twój wybór cc mój sn.A zycie toczy sie dalej.
                            • miss_akryl Re: Coś w tym jest, 16.02.09, 11:04
                              No pacz, fajnie byłoby wobec tego nie komentować czyichś argumentów,
                              jeśli tylko osoby te są zadowolone ze swojego wyboru. Do
                              przemyślenia na przyszłość.
                          • moofka Re: Coś w tym jest, 16.02.09, 11:02
                            w kazdym poscie swojej pimpy dotykasz wink
                            mam nadzieje, ze monsz tez na niej tak zafiskowany jak i ty
                  • umasumak Aj, aj 16.02.09, 11:24
                    miss_akryl napisała:

                    > A ja wolę mieć naciętą macicę i mały szew na samym dole brzucha niż
                    > zmasakrowaną i naciętą ci...
                    • umasumak Korekt -dół oczywiscie, nie "duł" ;P 16.02.09, 11:29

                    • miss_akryl Re: Aj, aj 16.02.09, 11:34
                      I każda ma, co chciała i jest super.
                    • babcia47 Re: Aj, aj 16.02.09, 11:38
                      A ja wolę mieć naciętą ci.. i maleńki, niewidoczny szew jeszcze
                      niżej niż duł
                      brzucha, niż pocięte i zmasakrowane powłoki brzuszne, zrosty
                      pooperacyjne, które
                      w przyszłości bardzo często dają boleśnie znać o sobie ;P
                      ..a to juz jakas legenda..moja blizna jest w miejscu gdzie powstaje
                      naturalna "zmarszczka" powstajaca na skutek zginania się, ponizej
                      powłok brzusznych, tuz nad spojeniem łonowym..wyglada jak zadrapanie
                      paznokciem..i tylko osoba która ma prawo ogladać mnie nago i do tego
                      wiedzaca, ze ona (blizna) tam jest ja zauważy..zanim nie zrobiłam
                      sie na to "za stara" latałam w bardzo skapym bikini po plarzy i nie
                      była do zauważenia..o zrostach nie ma mowy gdy sie stosuje do takich
                      zalecen jakie mi wydał lekarz, który mnie ciął..szorować bliznę
                      szorstką szczotka lub gąbką w czasie kazdej kąpieli lub prysznica
                      • umasumak Re: Aj, aj 16.02.09, 11:46
                        babcia47 napisała:

                        > ..a to juz jakas legenda..moja blizna jest w miejscu gdzie powstaje
                        > naturalna "zmarszczka" powstajaca na skutek zginania się, ponizej
                        > powłok brzusznych, tuz nad spojeniem łonowym..wyglada jak zadrapanie
                        > paznokciem..

                        legenda podobnie jak w opisach pociętej i zmasakrowanej ci.. Oczywiście zdaję
                        sobie sprawę, że blizny po cc bywają niezauważalne.
                        Niemniej jednak, zrosty to już nie legenda..
                      • babcia47 Re: Aj, aj 16.02.09, 11:47
                        twu! plaży..
                      • nikki30 Re: Aj, aj 16.02.09, 13:38
                        babcia47 napisała:
                        > o zrostach nie ma mowy gdy sie stosuje do takich
                        > zalecen jakie mi wydał lekarz, który mnie ciął..szorować bliznę
                        > szorstką szczotka lub gąbką w czasie kazdej kąpieli lub prysznica

                        A to ciekawe? Szorowałaś się tą szczotka także po jelitach, pęcherzu moczowym
                        czy macicy?big_grin
                        O takich zrostach tu mowa!Potrafią się tworzyć już kilka minut po zaszyciu
                        pacjentki, kiedy Ty sobie spokojnie odpoczywasz po trudach operacji...
                        • babcia47 Re: Aj, aj 16.02.09, 14:16
                          > A to ciekawe? Szorowałaś się tą szczotka także po jelitach,
                          pęcherzu moczowym
                          > czy macicy?big_grin
                          > O takich zrostach tu mowa!Potrafią się tworzyć już kilka minut po
                          zaszyciu
                          > pacjentki, kiedy Ty sobie spokojnie odpoczywasz po trudach
                          operacji...
                          ..a od kiedy to jelita i pęcherz są cięte przy CC???? natomiast w
                          tym miejscu gdzie ja byłam cięta, ostra szczotka jak najbardziej
                          masowała również mięśnie macicy, bo ściana powłok brzusznych jest tu
                          stosunkowo cienka..fakt, przez pierwszy rok po CC blizna wygladała
                          jak sznurek od bielizny z wybrzuszeniami, zdarzały sie malutkie
                          ogniska ropne..w czasie masowania były one szybko wchłaniane (lepsze
                          ukrwienie tkanek w tym miejscu dzięki masowaniu) i po roku wyglądała
                          już tylko jak zadrapanie
                          • nikki30 Re: Aj, aj 16.02.09, 15:01
                            babcia47 napisała:
                            > ..a od kiedy to jelita i pęcherz są cięte przy CC????
                            A myślisz, że muszą żeby nie potworzyły się zrosty????Proponuje poczytać o
                            zrostach w jamie otrzewnowej wtedy sprawa trochę Ci się wyjaśni.Może
                            przestaniesz je mylić z blizną po cesarcesmile
                            to jest naturalna skłonność organizmu i tyle!Niewielki masz na to wpływ.Można je
                            usunąć laparoskopowo.Stosuje się wtedy jakieś płyny przeciwko tworzeniu się
                            zrostów, a i tak nie masz żadnej gwarancji, ze znowu ich nie będzie.

                  • jowita771 Re: Coś w tym jest, 16.02.09, 11:34
                    > A ja wolę mieć naciętą macicę i mały szew na samym dole brzucha niż
                    > zmasakrowaną i naciętą ci...

                    urodziłam sn i nie mam pojęcia, co miałaś na myśli, pisząc "zmasakrowaną". Poród
                    to nie rzeźnia. Ale może miałam jakieś wyjątkowe szczęście wink
                    • rita75 Re: Coś w tym jest, 16.02.09, 11:42
                      >Ale może miałam jakieś wyjątkowe szczęście wink

                      niesmile zapewniam cię...
                • kropkacom Re: Coś w tym jest, 16.02.09, 10:32
                  > Dziwaczka ze mnie co?

                  Twój wybór.
                  • gryzelda71 Re: Coś w tym jest, 16.02.09, 10:39
                    Tak jak i twój.Każda pliska swój ogon chwali.Czyż nie?
    • mariolka55 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 16.02.09, 07:55
      dla mnie cc to operacja,a ja sie boje operacji i powikłan,dłuzszego
      dochodzenia do siebie,rozcietego brzucha i ryzyka ze zostanie mi
      brzydka blizna (bo nie kazda ma niewidoczna linie)
      stresu ze nie bede mogła zajsc szybko w kolejna ciaze.
      pozatym cc to dla mnie takie "wyciagniecie dziecka z brzucha" bez
      emocji,nie liczac strachu i stresu.
      boje sie tez cewnikowaniawink oraz tego ze zaraz po porodzie nie bede
      sie mogla najesc,bo zwykle mam wtedy wilczy apetytbig_grin
    • brittas autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 09:46
      ...i tanim kosztem znalezc argumentacje, dla swojego wyboru. czyżby przez jakies
      wyrzuty sumienia?....spuscmy kurtynę milczenia...
      • zuzior077 Jesteśmy młode nie wiemy co przed nami. 16.02.09, 09:54
        CC to operacja. Otwieranie brzucha. Zazwyczaj w kolejnej ciąży też robione jest
        cc. I znów rozrywanie tego wszystkiego. Robią się zrosty. A przecież jesteśmy
        młode nie wiemy ile jeszcze operacji nas czeka w przyszłości- każde kolejne
        wejście do brzucha to więcej powikłań. Mam kumpelę po dwóch cc, którą otwierali
        jeszcze następne dwa razy z powodu zrostów- miała koszmarne bóle brzucha- a od
        ostatniego cc minęło dopiero 2 lata.
      • moofka Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 10:01
        brittas napisała:

        > ...i tanim kosztem znalezc argumentacje, dla swojego wyboru. czyżby przez jakie
        > s
        > wyrzuty sumienia?....spuscmy kurtynę milczenia...

        cos jest na rzeczy - rzeznie i rzygowiny robia z naturalnego porodu najczesciej
        dziewczyny, ktore naturalnie nie rodzily

        ja rozumiem, ze glownym celem jest zdrowe dziecko i zdrowa matka
        a nie porod sam w sobie - ale rozumiem dziewczyny, ktore chcialy same urodzic
        swoje dzieci a im nie wyszlo, ze maja poczucie ze cos waznego je ominelo, mi tez
        byloby szkoda

        drugie dziecko urodzilam prawie z usmiechem na gebie, a z traktu na poloznictwo
        poszlam na dwoch swoich nogach calkiem pewnie - od poczatku do konca mialam
        poczucie ze dzieje sie cos naturalnego, zdrowego i dobrego - ze cialo jest
        sprzymierzencem, a nie czyms z czym trzeba walczyc, usypiac, kroic, szyc,
        znieczulac, a potem leczyc
        taki aktywny porod to bylo strasznie fajne doswiadczenie
        dlatego faktycznie ciezko mi zrozumiec, kiedy ktos pisze jaka to nieopisana
        krzywda mi sie dziala i jaka idiotyczna decyzja byl porod naturalny - i kaze sie
        z tego tlumaczyc, jaksze to mozna wolec dolem nie brzuchem - toz to tylko kocury
        tak rodza i zyrafy tongue_out
        • kropkacom Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 10:09
          > byloby szkoda

          Nie jest mi szkoda. Mam dwoje dzieci które urodziły się bez komplikacji i to
          jest ważne.

          > z tego tlumaczyc, jaksze to mozna wolec dolem nie brzuchem - toz to tylko kocur
          > y
          > tak rodza i zyrafy tongue_out

          Co za niesprawiedliwość, prawda? Ktoś Ci się każe tłumaczyć? Z cesarki nawet ze
          wskazania medycznego tłumaczyło się już wiele babek. Znam z autopsji. A czy
          powinno?
          • moofka Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 10:18
            a ja pisze o sobie - mnie by bylo
            moje dziecko bylo dlugo ulozone nieprawidlowo i lekarz nie dawal mi juz duzych
            szans ze sie odwroci
            i dobrze pamietam, jakie uczucia mi towarzyszyly na mysl o cesarce - co nie
            znaczy ze narazalabym siebie i dziecko
            • kropkacom Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 10:25
              moofka, ja rozumiem że to Twoje zdanie i nie zamierzam Cię od niego odwodzić.
              Chociaż mogłabym pokosić się o określenie takiego myślenia jako arogancko
              egoistyczne. Bo ja swoje doznania miałam gdzieś ważne było dziecko. Ale to ja.
              • kropkacom Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 10:32
                I to nie autorka wątku chce się tu dowartościować. Bo ona jest od razu skazana
                na osąd matek polek które będą ryzykować do końca byle było dołem.
                • moofka Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 10:35
                  kropkacom napisała:

                  > I to nie autorka wątku chce się tu dowartościować. Bo ona jest od razu skazana
                  > na osąd matek polek które będą ryzykować do końca byle było dołem.

                  bzdura
                  pokaz w tym watku na czterysta postow chociaz jedna osobe ktora pomimo wskazan
                  urodzila dolem
                  natomiast kobiet ktore bez wskazan poszly na cesarke placac za to ciezkie
                  pieniadze jest cala masa
                  • kropkacom Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 10:41
                    Jaka masa? Trzy, dwie? Większość która miała cesarki miała wskazania medyczne.
                    Ja też.
                    • miss_akryl Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 10:49
                      Mój paniczny strach przed psn też proszę doliczyć do wskazań do cc.
                      Ja po prostu WIEM, że nie urodziłabym sn.
                      • umasumak Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 11:50
                        miss_akryl napisała:

                        > Mój paniczny strach przed psn też proszę doliczyć do wskazań do cc.
                        > Ja po prostu WIEM, że nie urodziłabym sn.

                        No... prędzej byś umarła.... A tak na poważnie, strach przed porodem można
                        leczyć, są grupy wsparcia, terapie... to lepsze niż cc na życzenie.
                        • miss_akryl Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 12:06
                          Ale proszę Cię, nie proponuj mi terapii. Zamiast niej miałam dwie
                          cc, wszystko trwało max 20minut, byłam zachwycona, dzieciaki zdrowe.
                          To chyba najważniejsze i wcale, ale to wcale nie chciałabym mieć
                          psn. Po co chcesz mnie uszczęśliwiać na siłę? Dla mnie akutar cc na
                          życzenie była lepsza niż terapia (choć sama skończyłam psychologię,
                          więc wiem, co terapia może zdziałać).
                          • umasumak Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 12:22
                            Ależ ja Ciebie nie chcę uszczęśliwiać na siłę. Ja tylko uważam, że terapia to
                            lepsze rozwiązanie.
                            • miss_akryl Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 12:52
                              Ty uważasz, że terapia to _dla_mnie_ lepsze rozwiązanie. Ja uważam,
                              że cesarka to _dla_mnie_lepsze_ rozwiązanie. Jaka to dyskusja?
                              • umasumak Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 13:06
                                miss_akryl napisała:

                                > Ty uważasz, że terapia to _dla_mnie_ lepsze rozwiązanie. Ja uważam,
                                > że cesarka to _dla_mnie_lepsze_ rozwiązanie. Jaka to dyskusja?

                                Kobieto, a gdzież ja napisałam, że dla Ciebie to lepsze rozwiązanie? Napisałam,
                                że jest to lepsze rozwiązanie moim zdaniem - ogólnie. Ty niewiele mnie
                                obchodzisz szczerze mówiąc.
                                • miss_akryl Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 13:14
                                  Piszemy o sobie, o określonych przypadkach, nie o życiu na Marsie.
                                  Ja piszę, że dla mnie (nie dla mojej sąsiadki czy Twojej koleżanki,
                                  czy Ciebie, dla mnie!) cc było najlepszym rozwiązaniem. Ty piszesz,
                                  że lepsza jest terapia; no na pewno są kobiety, które pod wpływem
                                  terapii zdecydują się na psn/zredukują swój strach - i na pewno
                                  część z nich będzie zadowolona. Ale piszemy tu o konkretnych -
                                  naszych przypadkach, nie ogólnie.
                                  • umasumak Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 13:18
                                    Widzisz, ja piszę ogólnie. No przykro mi.
                                    • miss_akryl Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 13:22
                                      A tak na poważnie, strach przed
                                      porodem można
                                      > leczyć, są grupy wsparcia, terapie... to lepsze niż cc na
                                      życzenie.
                                      >

                                      Dla wszystkich, zawsze i wszędzie. Amen. A jak się nie uda, to niech
                                      zdycha przy psn. Amen.
                                      • umasumak Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 13:24
                                        miss_akryl napisała:


                                        >
                                        > Dla wszystkich, zawsze i wszędzie. Amen. A jak się nie uda, to niech
                                        > zdycha przy psn. Amen.

                                        Nie napisałam, że dla wszystkich. Opanuj się.
                        • kra123snal Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 13:01
                          > No... prędzej byś umarła.... A tak na poważnie, strach przed
                          porodem można
                          > leczyć, są grupy wsparcia, terapie... to lepsze niż cc na życzenie.
                          >

                          Pewnie takimi samymi technikami jak leczy się homoseksualizm.
                          • rita75 Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 13:06
                            > Pewnie takimi samymi technikami jak leczy się homoseksualizm.

                            homoseksualizm to orientacja seksualna, a nie zaburzenie psychiczne
                            • kra123snal Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 13:19
                              > homoseksualizm to orientacja seksualna, a nie zaburzenie psychiczne


                              Niektórzy twierdzą, ze zaburzenie psychiczne.
                              • rita75 Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 13:31
                                > Niektórzy twierdzą, ze zaburzenie psychiczne.

                                homofoby i klechy oraz moherowe babki
                          • umasumak Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 13:27
                            kra123snal napisała:

                            >
                            > Pewnie takimi samymi technikami jak leczy się homoseksualizm.

                            Homoseksualizm nie jest zaburzeniem ani fobią - nie da się go leczyć. Pani
                            psycholog, Miss-akrylowa, sama przyznała, że terapia bywa skuteczna.
                            • miss_akryl Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 13:33
                              Grunt, to nastawienie: byłyscie pozytywnie nastawione do psn
                              (bałyscie się, jasne, jednak uważałyście, że to jest dla Was
                              najlepsze) - jesteście zadowolone, poszło nie tak źle, zagoiłyście
                              się i ok. Osoby pozytywnie nastawione do cc (zdecydowane na nią nie
                              z kapelusza, tylko także po analizie za-przeciw) - są zadowolone ze
                              swojego wyboru i sądzę (jestem praktycznie pewna), że przeżyły
                              lepiej cc niz przeżyłyby psn, gdyby zostały do niego zmuszone. To
                              jest w głowie. Grunt, to nikogo nie zmuszać.
                              A z Krasnalicą powinnyśmy założyć watek "dlaczego wybrałyśmy cc?"...
                              Co by tam nam napisały e-mamy? smile
                              • kra123snal Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 13:58
                                > A z Krasnalicą powinnyśmy założyć watek "dlaczego wybrałyśmy
                                cc?"...
                                > Co by tam nam napisały e-mamy? smile

                                Przekonałaś mnie. Załóżmy. Ja będę Twoim cichym partnerem (niestety
                                tylko jedna osoba może założyć wątek sad ).

                                W sumie sn po tym jednym opisie, który czytałam, nawet mnie
                                wzruszył, ale informacje o zmedykalizowanym pdn tylko upewniły w
                                decyzji o cc.
                            • miss_akryl Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 13:33
                              ...jak juz Miss-akrylowa, to i psycholożka smile
                              • umasumak Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 14:07
                                Fakt, nastawienie to podstawa. Przy pierwszym porodzie (16 lat temu). Nawet do
                                głowy mi nie przyszło, że można sobie samemu wybierać sposób rodzenia. Wtedy
                                rzadkością były jeszcze porody rodzinne. Miałam "swoją" położną, rodziłam na
                                wspólnej sali z kobietą, która prawdopodobnie powinna mieć cesarkę - 16 godzina
                                porodu i mimo podania oksytocyny, rozwarcie ani drgnęło. W kontekście
                                otaczającej mnie wtedy rzeczywistość, faktycznie się mi udało. Dzięki mojej
                                położnej mogłam chodzić, przeć w kucki i nacięta była minimalnie, w momencie
                                maksymalnego natężenia bólu partego, wiec w ogóle nie poczułam.

                                Natomiast na drugi poród miałam już duży wpływ. Przede wszystkim mogłam być z
                                mężem, poza tym miałam znieczulenie - tak rodzić, bez bólu, w poczuciu
                                intymności, mogłabym jeszcze nie raz.
                  • kra123snal Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 12:54
                    > natomiast kobiet ktore bez wskazan poszly na cesarke placac za to
                    ciezkie
                    > pieniadze jest cala masa

                    Bez wskazań w Polsce. Cała masa kobiet musi płacić. Od panicznego
                    strachu po wady wzroku... Ja miałam wskazania. Jeden lekarz uznał,
                    że za małe smile, pewnie dlatego, że refundowalne. Fakt, rodząc "dołem"
                    nie umarłabym od tego. Tak przynajmniej twierdził.
        • kra123snal Re: pseudo analiza osobowościowa... 16.02.09, 12:35
          > dlatego faktycznie ciezko mi zrozumiec, kiedy ktos pisze jaka to
          nieopisana
          > krzywda mi sie dziala i jaka idiotyczna decyzja byl porod
          naturalny - i kaze si
          > e
          > z tego tlumaczyc, jaksze to mozna wolec dolem nie brzuchem - toz
          to tylko kocur
          > y
          > tak rodza i zyrafy tongue_out

          Nikt Ci się nie kazał tłumaczyć. Mogłaś nie odpowiadać, mogłaś podać
          przyczyny, które byłyby odpowiedzią na pytanie i tyle.

          Jakie wielkie ego trzeba mieć, zeby uznawać, że człowiek pytający ma
          potrzebę dowartościowania. Pytam, bo zazdroszczę, tak? NIESAMOWITE!
          • jowita771 Re: pseudo analiza osobowościowa... 16.02.09, 12:49
            > Jakie wielkie ego trzeba mieć, zeby uznawać, że człowiek pytający ma
            > potrzebę dowartościowania. Pytam, bo zazdroszczę, tak? NIESAMOWITE!

            Cóż, ja też miałam takie wrażenie, a Twój krzyk i zacięcie raczej to potwierdza.
            • rita75 Re: pseudo analiza osobowościowa... 16.02.09, 12:56
              > Cóż, ja też miałam takie wrażenie, a Twój krzyk i zacięcie raczej
              to potwierdza

              Ratuje swoj walący sie w gruzy swiat. Jeszcze nie pojęła, ze
              cesarka to ma wiecej zagrozen niz prawidlowo przebiegajacy sn..
              • kra123snal Re: pseudo analiza osobowościowa... 16.02.09, 13:17
                > Ratuje swoj walący sie w gruzy swiat. Jeszcze nie pojęła, ze
                > cesarka to ma wiecej zagrozen niz prawidlowo przebiegajacy sn..

                Powtarzasz to jak mantrę. Prawidłowo przebiegający sn, to jaki? Co
                uzasadnia podanie oksytocyny, przecięcie krocza? Co uzasadnia
                powszechne praktyki w polskich szpitalach?

                Pisałam o sn, ale pdn, to inna bajka.

                Rozumiesz?
                • rita75 Re: pseudo analiza osobowościowa... 16.02.09, 13:27
                  > Powtarzasz to jak mantrę

                  bo ty jakas oporna jestes..
                  • kra123snal Re: pseudo analiza osobowościowa... 16.02.09, 13:35
                    Kobieto! Odpowiedz na pytanie zamiast uprawiać pyskówkę.

                    A oporna jestem na co?
                  • rita75 Re: pseudo analiza osobowościowa... 16.02.09, 13:40
                    Prawidłowo przebiegający poród to taki bez powiklan typu:
                    - odeszły wody płodowe, a skurcze długo się nie rozpoczynają.
                    - następuje zwolnienie tętna plodu,
                    - występują problemy z łożyskiem,
                    - przez długi czas akcja porodowa nie postępuje
                    - szyja noworodka owinięta jest pępowiną
            • kra123snal Re: pseudo analiza osobowościowa... 16.02.09, 13:14
              Może Ci wytłumaczę. Byłam osobą pytającą.


              > Cóż, ja też miałam takie wrażenie, a Twój krzyk i zacięcie raczej
              to potwierdza

              Wbrew temu co Tobie i innym osobom może się wydawać zakładając wątek
              chciałam się dowiedzieć o powody. Nie chciałam być przekonywana,
              uświadamiana.
              W sytuacji niezrozumienia tekstu pisanego, rzeczywiście może Ci się
              wydawać, że jestem zacięta. Nie żałuję cc, więc jestem zacięta.
              Robię sprostowanie pseudo analizy pseudo psychologów, więc jestem
              zacięta.
              Moze i jestem, ale jak na razie nie dałam na to przykładu tongue_out
      • jowita771 Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 10:30
        > ...i tanim kosztem znalezc argumentacje, dla swojego wyboru.

        Ja też mam takie wrażenie. I usilnie stara się przekonać, chyba samą siebie, że
        pdn i cc to dwie równorzędne opcje.
        • odwaga_cywilna zgadzam sie 16.02.09, 10:55
          z Toba jowita771. A Panie wdajace sie w dyskusje z krasnalem, ktory
          jak zwykle chce zawracac kijem wode w Wisle, opisujac oklepany
          temat w nieco perwersyjny sposob, daja sie na to nabierac.
          Zenua.
          • moofka Re: zgadzam sie 16.02.09, 10:59
            odwaga - doskonale podsumowanie watku smile
          • kra123snal Re: zgadzam sie 16.02.09, 12:57
            > jak zwykle chce zawracac kijem wode w Wisle, opisujac oklepany

            Oooooo, wierny czytelnik!
            • maurra Re: zgadzam sie 16.02.09, 13:06
              Zobacz, do jakiej białej gorączki doprowadzasz forumowe krynice mądrości, które
              wyguglały tyyyyyle twardej statystyki a ty nic :-p
              Nie kajasz się i przeklinasz swojej strasznej cc po której i tak nie powinnaś
              żyć, co poniektóre panie "zoabserwowały" bowiem, że cc wykonują powiatowi
              weterynarze a psn ordynatorskie tuzy hehe

              • umasumak Maurra ;) 16.02.09, 13:12
                Dobrze, że Ciebie widzę, miałam pytać już na pierwszej stronie tego
                pasjonującego wątku, ale zapomniałam:

                Powiedz mi, gdzież to takiego porodu "dołem" nożna doświadczyć:

                "W 100% prawdziwe. 20h w obcym miejscu, wśród obcych ludzi, poprzypinana do
                maszyn, nago z szeroko rozłożonymi nogami. ZERO intymności, odczłowieczający ból"
                • aga_rn Re: Maurra ;) 17.02.09, 04:04
                  umasumak napisała:

                  > Dobrze, że Ciebie widzę, miałam pytać już na pierwszej stronie tego
                  > pasjonującego wątku, ale zapomniałam:
                  >
                  > Powiedz mi, gdzież to takiego porodu "dołem" nożna doświadczyć:
                  >
                  > "W 100% prawdziwe. 20h w obcym miejscu, wśród obcych ludzi,
                  poprzypinana do
                  > maszyn, nago z szeroko rozłożonymi nogami. ZERO intymności,
                  odczłowieczający bó
                  > l"

                  No, mnie to tez zaintrygowalo wink 20 godzin nago z szeroko
                  rozlozonymi nogami wink w jakim celu?
                  wink
                  • rita75 Re: Maurra ;) 17.02.09, 08:45
                    > No, mnie to tez zaintrygowalo wink 20 godzin nago z szeroko
                    > rozlozonymi nogami wink w jakim celu?
                    > wink

                    i jakie to maszyny w liczbie mnogiej?
                    • moofka Re: Maurra ;) 17.02.09, 08:55
                      nie chce byc wulgarna, ale mam wrazenie ze do poczecia sie na dluzej rozklada tongue_out
                  • maurra Re: Maurra ;) 17.02.09, 10:00
                    Wyobraźni nie starcza?tongue_out
                    No tak to u mnie wyglądało.
                    I tak jak wy się pogardliwie odnosicie do takich wersji psn, których wasza
                    wyobraźnia nie ogarnia tak ja po swoich doświadczeniach odnoszę się z
                    niedowierzaniem do nieśmiertelnego "15 minut po psn" śmigałam pod prysznic
                    • moofka Re: Maurra ;) 17.02.09, 10:07
                      starcza az nadto
                      pierwszy porod mialam kiepski
                      dlugi i fatalnie poprowadzony
                      nacierpialam sie strasznie
                      ale fakt - 2 godziny po poszlam pod prysznic big_grin
                      a jednak wiedzialam, ze to nie wina porodu jako takiego tylko okolicznosci i
                      ludzi, a tez i troche moja
                      do nastepnego przygotowalam sie najlepiej jak umiem oplacilam polozna poszlam do
                      szkoly rodzenia
                      i to bylo ekstra -
                      jakos ani przez chwile nie myslalam, ze lekiem na porod jest operacja shock
                      • maurra Re: Maurra ;) 17.02.09, 10:27
                        No ale co z twojego doświadczenia wynika Moofka dla mnie? Nie zaadoptuję sobie twoich wspomnień, żeby sobie ulgę przynieść.
                        Pierwsze miałam cc, drugi psn i po prostu widzę, jak bardzo kobiety po porodach siłami natury uwielbiają demonizować cesarki, jak gorliwie guglają w poszukiwaniu listy zagrożeń, przytaczaja opowiastki o umierających znajomych i teściowych krojonych 40 lat temu jak prosiaki na drzwiach od stodoły. To jest w kółko ta sama śpiewka. Ty mogłaś wynająć położną, ja nie, bo szpital tego nie praktykuje, nie praktykuje też podawania zzo nawet odpłatnie. I nie mogę pojechać SE rodzić do miasta B i C bo mam już jedno malutkie dziecko, dom, psa, kota i pracę więc nie mogę sobie pozwolić na wożenie dupy po Dolnym Śląsku.
                        Trafiłam na podłą zmianę przy psn, a przy cc wyglądało wszystko totalnie inaczej - inne nastawienie personelu, inna atmosfera, poczucie bezpieczeństwa i fachowości osób, które mnie ciachają. Mam zaufanie do położników, którzy mnie kroili i nie mam za grosz zaufania i szacunku dla połoznych, które mi towarzyszyły przy psn.
                        • moofka Re: Maurra ;) 17.02.09, 10:41
                          maurra napisała:

                          > No ale co z twojego doświadczenia wynika Moofka dla mnie? Nie zaadoptuję sobie
                          > twoich wspomnień, żeby sobie ulgę przynieść.

                          pisalam to tylko po to, zeby zobrazowac, ze nie musi byc albo straszny porod
                          naturalny, albo komfortowa cesarka, a tak piszesz ty
                          ja rozumiem osoby jak ty, ktore zmagaja sie z trauma poporodowa, ktore maja te
                          doswiadczenia i dlatego nigdy wiecej rodzic nie pojda
                          rozumiem, ze wredne babsko potrafia zamienic porod w pieklo
                          ale wiem tez ze mozna inaczej i ta opcja - komfortowego - w miare
                          niemedykalizowanego w atmosferze szacunku zyczliwosci intymnosci i
                          profesjonalizmu jest najlepsza z mozliwych
                          dla mnie to smutny dowod beznadziejnego stanu polskiego poloznictwa, ze zdrowe
                          kobiety wola sie dac pokroic (bo jakby tu nie pialy zwolenniczki cc bez wskazan
                          - cesarka jest operacja brzuszna, a nie jest nia porod fizjologiczny)
                          niz isc rodzic naturalnie
                          w krajach rozwinietych, gdzie kobiety same decyduja o swoim porodzie jest duzo
                          mniejszy odsetek cc
                          bo paradoksalnie - dla mnie to dowod zacofania na naszych traktach, a nie jego
                          postepu


                          wiec jezeli przeciwstawiamy w dyskusji - a to robisz ty - komfortowa estetyczna
                          cesareczka kontra rzeznie to faktycznie taka dyskusja do niczego nie prowadzi smile




                          > Pierwsze miałam cc, drugi psn i po prostu widzę, jak bardzo kobiety po porodach
                          > siłami natury uwielbiają demonizować cesarki, jak gorliwie guglają w poszukiwa
                          > niu listy zagrożeń, przytaczaja opowiastki o umierających znajomych i teściowyc
                          > h krojonych 40 lat temu jak prosiaki na drzwiach od stodoły. To jest w kółko ta
                          > sama śpiewka. Ty mogłaś wynająć położną, ja nie, bo szpital tego nie praktykuj
                          > e, nie praktykuje też podawania zzo nawet odpłatnie. I nie mogę pojechać SE rod
                          > zić do miasta B i C bo mam już jedno malutkie dziecko, dom, psa, kota i pracę w
                          > ięc nie mogę sobie pozwolić na wożenie dupy po Dolnym Śląsku.
                          > Trafiłam na podłą zmianę przy psn, a przy cc wyglądało wszystko totalnie inacze
                          > j - inne nastawienie personelu, inna atmosfera, poczucie bezpieczeństwa i facho
                          > wości osób, które mnie ciachają. Mam zaufanie do położników, którzy mnie kroili
                          > i nie mam za grosz zaufania i szacunku dla połoznych, które mi towarzyszyły pr
                          > zy psn.
                          >
                          • kra123snal Re: Maurra ;) 17.02.09, 11:02
                            > dla mnie to smutny dowod beznadziejnego stanu polskiego
                            poloznictwa, ze zdrowe
                            > kobiety wola sie dac pokroic

                            No ale takie jest polskie położnictwo i Twoje zaczarowywanie cesarki
                            nic nie zmieni. Dla mnie zmedykalizowany poród fizjologiczny jest
                            rzeźnią w porównaniu do cesarki. Nie porównywałam sn do cesarki a
                            pdn. O sn się słyszy, ale nie znam nikogo, kto np. rodziłby w domu.
                            To chyba świadczy o niskim stopniu udziału w porodach ogółem. Do
                            koleżanki umówiona położna nie przyjechała - ja bym już pewnie w
                            histerii leżała zamknięta gdzieś, ona zdecydowana na poród pochwowy
                            była troszeczkę dzielniejsza.
                            Proszę, nie roztaczaj wizji pięknego sn, bo taki rzadko się zdarza,
                            szczególnie w warunkach szpitalnych. Proszę o roztaczanie wizji
                            pięknego porodu drogami natury smile
                          • maurra Re: Maurra ;) 17.02.09, 11:07
                            moofka napisała:
                            > dla mnie to smutny dowod beznadziejnego stanu polskiego poloznictwa

                            To jednakowoż nie przeszkadza, żeby kpić i wozić się po kobietach, które tego
                            doświadczyły i po tych, które szukają sposobności, żeby tego uniknąć prawda?
                            • moofka Re: Maurra ;) 17.02.09, 13:06
                              moze dlatego taka reakcja ze ty nie dopuszczasz ze nie kazdy porod tak wyglada -
                              bo ja mimo swojej pierwszoporodowej traumy wiedzialam, ze kobiety rodza fajnie,
                              szybciej, lzej i milej
                              cesarke nadal traktujac jak to czym jest - operacja rozwiazujaca ciaze kiedy nie
                              da rady naturalnie
                              a ja mam wrazenie ze ty kazdej rodzacej naturalnie usilujesz wmowic ze jest
                              ofiara rzezni tylko sobie tego co najwyzej nie uswiadamia smile
                              • maurra Re: Maurra ;) 17.02.09, 16:19
                                bzdura. Nie generalizuję, piszę o swoich i tylko swoich doświadczeniach. Tym
                                "nie dopuszczasz" czy "usiłujesz wmówić" zwyczajnie dorabiasz mi gębę.
                                Nie piszę hurra-postów o fajnych i szybkich porodach, śmiganiu po prysznice itp.
                                bo przeżyłam tego odwrotność i miałoby to dokładnie taki sens jak mantrowanie o
                                "poważnej operacji brzusznej" przez panie wyedukowane na googlach, youtube i
                                jednej znajomej co prawie zeszła
                                • umasumak Re: Maurra ;) 17.02.09, 17:22
                                  maurra napisała:
                                  "poważnej operacji brzusznej" przez panie wyedukowane na googlach, youtube i
                                  > jednej znajomej co prawie zeszła

                                  Przez panie, które się interesują problemem, czytają na ten temat, rozmawiają ze
                                  specjalistami. A Ty na czym opierasz swoje przekonanie, że cc jest równorzędną
                                  alternatywą dla porodu drogami natury?
                                  • maurra Re: Maurra ;) 17.02.09, 17:42
                                    Na przykład na istnieniu w PL czy po sąsiedzku legalnie działających klinik
                                    umożliwiających wykonanie cięcia na życzenie bez ryzyka zakucia w kajdany tak
                                    rodzącej jak i personelu. Kliniki owe działaja od dość już dawna i jakoś na
                                    zamykanie ich (z powodów wypluwanych przez wyszukiwarki) się nie zanosi. Dwa -
                                    na rozmowach z 3 lekarzy + dwiema zaprzyjaźnionymi koleżankami asystującymi na
                                    sali operacyjnej, między innymi przy cc. No i - olaboga - na własnym
                                    doświadczeniu obu sposobów rodzenia, w tym tego straszliwego "rozcięcia powłok
                                    brzusznych".
                                    • umasumak Re: Maurra ;) 17.02.09, 17:57
                                      W zasadzie, do póki cc na życzenie są odpłatne, to nie moja sprawa, kto,
                                      dlaczego i w imię czego z niego korzysta. Mogę tylko sobie gdybać, dlaczego tych
                                      samych pieniędzy nie przeznaczyć na zzo oraz "zatrudnienia" do swojego porodu
                                      lekarza i położnej, którzy rozsądnie wszystkim pokierują i nie będą zwlekać w
                                      razie komplikacji z cc. Cobyś jednak nie mówiła, cc to poważna, rozległa
                                      operacja - info pewne, nie z wikipedii ;P
                                      • maurra Re: Maurra ;) 17.02.09, 18:09
                                        To zapraszam do Wrocławia, spróbuj jak normalny, cywilizowany człowiek załatwić sobie na ten przykład legalne, odpłatne zzo do porodu.
                                        Możesz też podjechać rodzić do pogranicznego Schwedt, tylko wtedy NFZ na ciebie naśle prokuratora. Takie mam opcje w kwestii rozsądnego wydawania pieniędzy na ucywilizowanie porodutongue_out
                                        • gaja78 Re: Maurra ;) 17.02.09, 18:18
                                          maurra napisała:

                                          > To zapraszam do Wrocławia, spróbuj jak normalny, cywilizowany człowiek załatwić
                                          > sobie na ten przykład legalne, odpłatne zzo do porodu.
                                          > Możesz też podjechać rodzić do pogranicznego Schwedt, tylko wtedy NFZ na ciebie
                                          > naśle prokuratora. Takie mam opcje w kwestii rozsądnego wydawania pieniędzy na
                                          > ucywilizowanie porodutongue_out

                                          A to druga prawda. Ja na przykład uważam, że mam wielkie szczęście, bo w
                                          promieniu 50 km mam co najmniej 3 "cywilizowane" porodówki, z czego przynajmniej
                                          na jednej za znieczulenie płacić nie trzeba. Jednak kojarzę z forów, zwłaszcza
                                          rówieśniczych, że nie wszędzie jest tak różowo.
                                          • maurra Re: Maurra ;) 17.02.09, 21:22
                                            gaja78 napisała:
                                            >Jednak kojarzę z forów, zwłaszcza
                                            > rówieśniczych, że nie wszędzie jest tak różowo.

                                            Gaja, tu jest tragedia, pier... Dziki Zachód uncertain Położnej nie mogłam wynająć bo to korupcjogenne, lekarza położnika nie mogłam wynająć bo to korupcjogenne, pytanie o zzo: "zzo u nas? pierwsze słyszę" (ale w materiałach Fundacji RpL" szpital podaje, ze zzo podaje na życzenie pacjentki a jakże)

                                            mogłam SE za to wykupić cegiełkę
                                            • umasumak Re: Maurra ;) 18.02.09, 15:03
                                              maurra napisała:


                                              >
                                              > mogłam SE za to wykupić cegiełkę

                                              A co w ramach cegiełki przysługiwało?
                                              A poza tym, powiedz, gdzie ten cudowny szpital, może warto zgłosić do fundacji,
                                              że deklarują coś, czego nie oferują, wprowadzają w błąd zatem.
                                              Ja rodziłam w Krakowie, w klinice uniwersyteckiej (drugi poród, ponad pięć lat
                                              temu), gdzie w ramach cegiełki był pokój jednoosobowy na czas porodu, z
                                              możliwością "zaproszenia" kogo się chce, czyli tzw poród rodzinny. Oprócz tego
                                              oficjalnie płaciliśmy jeszcze za zzo. Reszta "gratis" ;P
                                        • umasumak Re: Maurra ;) 17.02.09, 18:27
                                          No nie mów, że łatwiej załatwić legalną cesarkę na życzenie? ;P
                                        • ib_k Re: Maurra ;) 17.02.09, 19:21
                                          Maurra bliżej masz Lubin, tam legalnie za pieniądz masz zzo
                                        • ib_k Maurra ;) 17.02.09, 19:24
                                          bliżej masz Lubin, legalnie i za pieniądze masz zzo
                                          • maurra Re: Maurra ;) 17.02.09, 21:06
                                            Wiem wiem, tylko że w Feminie za wszystko muszę zapłacić, nie tylko zzo ale za cały psn. Tymczasem jeśli to miałby być psn, wolałabym rodzić pod okiem znanego mi położnika w ramach ubezpieczenia z dodatkowo płatnym samym zzo, bez wyskakiwania z nadprogramowych tysiaków za całą imprezę, co jak czytam jest w innych miastach możliwe i aż mnie skręca że Olsztyn może a Wrocław nie uncertain
                      • kropkacom Re: Maurra ;) 17.02.09, 10:33
                        > jakos ani przez chwile nie myslalam, ze lekiem na porod jest operacja shock

                        No i? Pomnik Ci postawić? A ktoś inny by pomyślał na twoim miejscu o cc. RÓŻNIE
                        BYWA.
                        • moofka Re: Maurra ;) 17.02.09, 10:42
                          kropko, badz ta mila i nie zadawaj sobie trudu w wymyslaniu idiotycznych ripost
                          na moje posty
                          umowmy sie, ze ja na nie odpowiadac nie bede
                    • gaja78 Re: Maurra ;) 17.02.09, 10:11
                      maurra napisała:

                      > wyobraźnia nie ogarnia tak ja po swoich doświadczeniach odnoszę się z
                      > niedowierzaniem do nieśmiertelnego "15 minut po psn" śmigałam pod prysznic

                      15 minut po pod prysznic to może nie, ale 30 minut po do toalety o własnych
                      siłach - jak najbardziej.
                      • maurra Re: Maurra ;) 17.02.09, 10:41
                        rodziłaś krótko jak pamiętam, więc to chyba nic szczególnego?
                        • gaja78 Re: Maurra ;) 17.02.09, 11:55
                          maurra napisała:

                          > rodziłaś krótko jak pamiętam, więc to chyba nic szczególnego?

                          Drugi raz rodziłam bardzo bardzo długo, ale w bardzo niemęczący sposób, to fakt.
                          Jednak pierwszy poród był męczący, bolesny jak diabli a do toalety poszłam po
                          godzinie. Być może to kwestia szybkości regeneracji sił w organizmie, może
                          jestem jakoś powyżej średniej. Ale z tego co słyszę i czytam o porodach sn-
                          odstaję niewiele.
              • gaja78 Re: zgadzam sie 16.02.09, 13:15
                maurra napisała:

                > Nie kajasz się i przeklinasz swojej strasznej cc po której i tak nie powinnaś
                > żyć, co poniektóre panie "zoabserwowały" bowiem, że cc wykonują powiatowi
                > weterynarze a psn ordynatorskie tuzy hehe

                Różni ludzie mają różne obserwacje. Nazywanie cudzych bzdurą, wyśmiewanie ich
                oraz przejaskrawianie jest mało smaczne i w zasadzie nie wnosi do dyskusji nic
                poza nieprzyjemnym protekcjonalnym tonem bez żadnej treści.
                • maurra Re: zgadzam sie 16.02.09, 13:21
                  koszmarnie przynudzasz
                  poszukaj z łaski swojej innego obiektu do "strofowania" EOT
      • kra123snal Re: autorka ewidentnie chce sie dowartosciowac... 16.02.09, 12:28
        tak, spuśćmy.
    • alexandra74 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 16.02.09, 11:07
      Nie lubię jak mnie tną i robią blizny.
    • netka6666 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 16.02.09, 12:29
      Wybrałam siłami natury, gdyż chciałam być odrazy sprawna po
      porodzie. Mam wysoki próg bólu a intuicja mi mówiła, że to
      bezpieczniejsze dla dziecka. Urodziłam w 40 minut, wstałam i poszłam
      pod prysznic. Odrazu zajmowałam się maluchem. Ból nie taki straszny
      jak mnie straszono. Wolałabym jeszcze raz urodzić niż chodzić do
      dentysty. Ale może miałam farta z tym porodem. Nie wiem.
    • smerfetka8801 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 16.02.09, 13:46
      bo to się nazywa poród naturalny-i wszystko w temacie.poród sam w sobie nie
      jest powodem do traumy-chyba że trafia się na beznadziejnych ludzi w w szpitalu
      to może być gorzej ale od jakiegoś czasu mamy pełną dowolność w kwestii wyboru
      szpitala...
    • ankak0 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 16.02.09, 15:38
      Z tego co napisała autorka wątku wnioskuję, że jednak nie wszystko o
      porodzie naturalnym wie. Mój był naprawdę naturalny, bez oksytocyny,
      bez nacinania krocza, bez "wypychania" przez lekarza. Nie upieram
      się, że to jedyny dobry sposób. Bolało, nawet bardzo bardzo...Ale
      dwie godziny później bez problemu, sama poszłam pod prysznic. Od
      poczatku sama zajmowałam się maluszkiem i czułam sie naprawdę dobrze.
      Dla mnie cc to operacja. Dostaję gęsiej skórki na myśl, że lekarz
      miałby rozciąć mi brzuch, żeby wyjąć dziecko. Jakoś wierzę, że
      natura jednak ma w sobie mądrość choc nie zawsze łatwą.
    • na_pustyni Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 16.02.09, 15:45
      Miałam wskazania do cc, ale lekarz powiedział, że mogę próbować naturalnie. Nie
      spróbowałam. Po cc doszłam do siebie migiem, nie miałam problemu z karmieniem,
      itp. Mam za sobą operację ginekologiczną i wiedziałam, że muszę względnie szybko
      się spionizować. Córkę widziałam tylko chwilę po porodzie, dali mi ją przytulić,
      ale to było za mało. Miałam wrażenie, że ktoś mi ją wyjął z brzucha i po
      sprawie. Nie mam porównania z porodem naturalnym, nie mam o nim zielonego
      pojęcia i wszystko wskazuje, że nie będę miała, więc pozwólcie, że nie porównam.
      Wkurzają mnie tylko mity o bliznach - miałam większą po poprzedniej operacji, o
      trudnościach z zajściem w następną ciążę - moja mama urodziła mnie po cc, a
      potem dwóch moich braci (naturalnie), o trudnościach z karmieniem - miałam nawał
      pokarmu.
      pozdr
      • gloria33 Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 16.02.09, 19:02
        Nie wdając się w interpretację motywów autorki wątku pozwolę sobie na refleksję
        natury ogólnej.

        Ciekawych czasów doczekałyśmy, że takie pytanie może w ogóle paść. Poród
        naturalny jako zmaganie z niepokojącymi i potencjalnie wrogimi "żywiołami" to
        wizja świadcząca o sporym odcięciu od ciała i odczuć z niego płynących.

        A przecież to jeden z istotnych wymiarów człowieczeństwa - jesteśmy TEŻ ciałami,
        zwierzęcymi, poddanymi naturalnym prawom i chociaż naszym przywilejem jest
        możliwość kontaktu z warstwą duchową rzeczywistości i nadawania cielesnym
        doznaniom dodatkowych znaczeń - śmiem twierdzić, że brak kontaktu z ciałem w
        znacznym stopniu utrudnia czerpanie z tego przywileju.

        A co do porodu i jego związku z seksualnością - moim zdaniem dramatyczny wzrost
        medykalizacji porodów i cesarskich cięc na życzenie (to trend w krajach
        zachodnich, który powoli przenosi się do nas) w pewien sposób koresponduje z
        rozpaczliwym emocjonalnym analfabetyzmem i problemami seksualnymi, które są
        plagą naszych czasów. Dlaczego? Moim zdaniem zdolność do porodu naturalnego ma
        duże powiązanie ze zdolnością do przeżywania orgazmu i to nie tylko dlatego, że
        wydzielają się podobne hormony i biorą w nim udział podobne grupy mięśni. Mimo
        słabnącej roli katolicyzmu, współczesne kobiety często bywają odcięte od
        własnego ciała, skłonne traktowac je jak maszynę, którą najlepiej niech obsłuży
        jakiś 'mechanik'. Jest to pochodną wczesnoniemowlęcych doświadczeń, z czasów
        kiedy to duża część matek wychowywała dzieci w zgodzie z tym, co mówili im
        lekarze, a nie korzystała z doświadczeń pokoleń. Mam na myśli owe nieszczęsne
        pozwalanie na wypłakanie się w celu "wzmocnienia płuc", karmienie tylko w
        określonych porach itd. Wszystko to przyczynia się do nawyku odcięcia się od
        doznań płynących z ciała, ponieważ rodzi dla niemowlęcia zbyt duży ból, nie do
        zniesienia.

        Podsumowując - wiadomo, że cc jest operacją i jako takie powinno być stosowane
        tylko w medycznie uzasadnionych przypadkach. Czy ogromny lęk przed porodem sn
        jest uzasadnionym przypadkiem jest dla mnie rzeczą kontrowersyjną. Z lękami
        raczej należałoby sobie radzić z pomocą specjalisty, a nie domagać się by cały
        świat uznał je za coś nie podlegającego dyskusji.
    • vharia Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 16.02.09, 18:36
      Bo to dla mnie był problem. Kondycja fizyczna bdb, obie ciąze
      ksiażkowe. Więc w czym problem???
      Moje porody nie wyglądały jak twój opis, w pierwszym w ogóle nie
      doczekałam się poważniejszych bóli, w drugim tyle-o-ile, bo potrwały
      może 15 minut (syn był spory). Nie rodziłam w pozycji leżącej (to
      się załatwia z położnymi i np. meżem do pomocy), więc mi nie
      przeszkadzała ludzka wyprostowana postawa ciała.

      Widzisz, poprostu NIC mnie nie przerazało, cesarka też nie i gdybym
      miała wieksze zamiłowanie do wbijania igły w kręgosłup albo do
      przecinania powłok brzusznych niż do kilku minut bóli partych, to
      bym sobie załatwiła.
      Masz dość dramatyczny obraz porodu. Nie mam fioła i nie jest on dla
      mnie mistyczny, cesarka też nie jest mistyczna, całe zawracanie
      tyłka nie jest mistyczne, więc wybrałam, co mi akurat pasowało.
      I przestańcie o tej oksytocynie jak o największym złu, bo w czasie
      pierwszego porodu na moment osłabły mi skórcze, dostałam oxytocynę i
      za 60 sekund dziecko było na świecie.
      • vharia errata: oczywiście "NIE był problem" 16.02.09, 18:38

    • alexandra74 pytanie powinno brzmieć inaczej 16.02.09, 18:44
      mianowicie: poród przez cc - skąd taki wybór?

      Natura stworzyła to jakoś tak, że którędy dziecko powstało, tamtędy
      wychodzi. Nieco większe, ale takie życiewink
      • nutka07 Re: pytanie powinno brzmieć inaczej 16.02.09, 18:46
        Racja.
    • nutka07 Looomatko ale produkcja... 16.02.09, 18:48
      W ogole jakie pytanie 'dolem' nastepne 'przytulanie'.
      • jowita771 Re: Looomatko ale produkcja... 17.02.09, 10:03
        Te określenia "dołem", "pochwowo" to miały chyba sprawić, że poród przez cc
        zobaczyłybyśmy jako jakąś równoległą możliwość. "Dołem" albo "górą", skręcimy w
        prawo albo w lewo. Stąd próba deprecjacji porodu sn już od pierwszego postu.
        • kra123snal Re: Looomatko ale produkcja... 17.02.09, 11:05
          > Te określenia "dołem", "pochwowo" to miały chyba sprawić, że poród
          przez cc
          > zobaczyłybyśmy jako jakąś równoległą możliwość. "Dołem"
          albo "górą", skręcimy w
          > prawo albo w lewo. Stąd próba deprecjacji porodu sn już od
          pierwszego postu.

          Pochwa to nazwa tego ok. 10 cm tunelu, którym dziecko przechodzi.
          Poród "dołem" jest często stosowanym wyrażeniem również przez
          lekarzy. Widzę, ze nawet szukając na siłę nie za bardzo Ci wychodzi
          udowadnianie zła całego swiata w poście lub pytaniu.


          > prawo albo w lewo. Stąd próba deprecjacji porodu sn już od
          pierwszego postu.


          Wróć do szkoły w celu nauki czytania ze zrozumieniem.
        • maurra Re: Looomatko ale produkcja... 17.02.09, 11:20
          Skoro istnieją kliniki robiące cc na życzenie pacjentki to najwyraźniej
          "równoległa możliwość" istnieje.
          Choć jak widzę sam fakt istnienia Damiana jest straszną potwarzą, deprecjacją i
          obelgą dla psn.
          • umasumak Re: Looomatko ale produkcja... 17.02.09, 14:27
            maurra napisała:

            > Skoro istnieją kliniki robiące cc na życzenie pacjentki to najwyraźniej
            > "równoległa możliwość" istnieje.

            Jak najbardziej istnieje, ale czy jest zgodna z etyką lekarską, tu już można by
            dyskutować.
    • aluc Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 17.02.09, 14:30
      albowiem wolałam rodzić dołem (w moim przypadku akurat ful natural und
      fizjologikal), niż mieć wbitą jakąkolwiek igłę gdziekolwiek
      nie mówiąc już o przecinaniu czegokolwiek skalpelem
      taka fobia igłowo-skalpelowa, rozumiesz
      • kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 17.02.09, 17:32
        > taka fobia igłowo-skalpelowa, rozumiesz

        Rozumiem.
      • joanna266 aluc 17.02.09, 17:38
        dokładnie z identycznych powodów rodzilam swoja czwórke dzieci
        sposobem pochwowym.igły nie dało sie uniknąć(wenflon)ale nie byłam
        nacinana ani nie miałam zakładanych zadnych szwów.choc faktycznie
        były momenty w ktorych sama bym sobie ten cewnik w kregosłup wbiła
        lecz zawsze było juz za pozno na znieczulenie. bardzo sobie
        chwaliłam to ze rodziłam naturalnie.godzine do dóch po porodzie
        mogłam juz tanczyc twista z przysiadami.bez przesadysmile
    • picpic Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 17.02.09, 17:43
      moje znajome które rodziły sn a potem miały cesarkę mówią,że lepiej
      wspominaja cesarke. mi sie trudno do tego odniesc bo mialam cc.
      znajoma podsumowała to słowami "że róznica jest taka że przy sn
      nap....ala cię krocze a przy cc brzuch. Co wolisz?"
      • joanna266 tak tylko... 17.02.09, 17:52
        po cesrskim cieciu brzuch nap...ala jeszcze co najmniej tydzien a po
        psn zakładając ze nie było nacięcia nic cie nie boli jeszcze tego
        samego dnia.no moze mięsnie brzucha troche i kregosłup jak mąż z
        wielka werwą masowałsmile
        • kra123snal Re: tak tylko... 17.02.09, 18:03
          Mnie bolał bardzo przez 1 dzień, na 3 było normalnie, chyba 4 już
          nie brałam żadnych tabletek.

          Wszystkim nam mówiono przy wypisie, że można brać APAP. Wszystkim,
          bo krocze po pdn może jeszcze długo napie...ć.
          • alexandra74 Re: tak tylko... 18.02.09, 09:07
            > Wszystkim nam mówiono przy wypisie, że można brać APAP. Wszystkim,
            > bo krocze po pdn może jeszcze długo napie...ć.

            Albo nie napie...ć wcale.

            Widac, że jesteś przeciwniczką psn "bo tak".
            • kra123snal Re: tak tylko... 18.02.09, 11:59
              > Albo nie napie...ć wcale.
              >
              > Widac, że jesteś przeciwniczką psn "bo tak".

              Tak jak z cc. Może ale nie musi boleć. Przeciwstawienie argumentacji.

              Źle widzisz, ale chyba nawet się nie starasz.
            • kra123snal Re: tak tylko... 18.02.09, 12:34
              Przeciwnik poza tym zwalcza opcję. Ja się nie wtrącam w wybory
              innych. Szkoda, że nie pojmujesz sensu tego wątku. Pytanie bylo o
              powód osobistego wyboru a nie dlaczego cudze wybory inne niż pdn są
              gorsze.

              Przypominam również Tobie, ze psn a pdn się różnią a wychwalanie psn
              jest o tyle dziwne, że występuje nawet rzadziej od cc.

              Przykre jest, ze każde tego typu pytanie nie jest odczytywane
              wprost, tylko szuka się podwójnego dna a rodzące pdn czują się
              gorsze, pomimo jakiś poglądów i wyboru. A muszą czuć się gorsze, bo
              nie widzę innego powodu, dla którego zaczynają atak na rodzące cc,
              ich argumentację traktują jako wyśmiewanie a proste pytanie, jako
              potwierdzenie słuszności wyboru pdn, bo niby kierowane wyrzutami
              sumienia.

              Tak trudno docenić wartość poznawczą wymiany poglądów i uszanować
              cudze wybory?

              I powracając do Twojego postu. Nie jestem przeciwniczką psn, nie
              jestem też przeciwniczką pdn. Jestem zwolenniczką wyboru. I tak jak
              ja rozpatrywałam opcje dla siebie, tak myślałam, że oczywiste jest,
              ze inni robili tak samo w stosunku do siebie. Zaznaczyłam na
              początku, że nie chodzi mi o kolejną dyskusję ogólną.
              Wiadomo, że mam więcej argumentów za cc, mogę też nie widzieć nic
              dobrego w pdn. Mogę, ale nie muszę. Pisałam o tym. Watek nie był o
              mnie i dlaczego moje dziecko się nie przeciskało, tylko o tym
              dlaczego taki a nie inny wybór podjęły forumowiczki.

              Każda opcja jakimiś stereotypami się kieruje, ale
              przecież "nasłuchanie" się jest, jak widać w tym wątku, kluczowe dla
              wyboru czy cc, czy pdn. Miałam nadzieję nasłuchać się czegoś dobrego
              o pdn. Było parę takich głosów, ale negatywna dyskusja i
              argumentacja właściwie nic nie wniosły a przytłumiły wydźwięk
              neutralnych wypowiedzi.

              W tej chwili wątek stał się kólkiem wzajemnej adoracji dla
              zwolenniczek i rodzących pdn. Nie rozumiem tego.
        • babcia47 Re: tak tylko... 17.02.09, 19:18
          mnie brzuch bolał tylko niecałe dwa dni..potem zaczęłysmy sobie
          opowiadać świńskie kawały surprised, ja trzymałam się przy rechotaniu za
          brzuch pozostałe dziewczyny (6 sztuk) za pupę..po tym tak mi się
          brzuszysko zrehabilitowało, ze chodziłam wyprostowana(wczesniej
          zgieta w pół podtrzymując opatrunek na pod brzuchem) i nic mnie nie
          bolało..prawdę mówią, ze śmiech to zdrowie smile))
        • miss_akryl Re: tak tylko... 17.02.09, 23:32
          Każdego inaczej, mnie pobolewał z 5 dni, a po tygodiu już nie
          pamiętałam o operacji. Po dwóch był sex...
      • moofka Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 17.02.09, 18:00
        picpic napisała:

        > moje znajome które rodziły sn a potem miały cesarkę mówią,że lepiej
        > wspominaja cesarke. mi sie trudno do tego odniesc bo mialam cc.
        > znajoma podsumowała to słowami "że róznica jest taka że przy sn
        > nap....ala cię krocze a przy cc brzuch. Co wolisz?"

        no tylko taka ;P
    • magia Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 18.02.09, 14:43
      Moze te walczace na rzecz sn mialy mistyczne, fizjologiczne szybkie,
      bez dopalaczy, z ochrona krocza porody?
      Nie jestem walczaca, nie obchodzi mnie jak ktos chce rodzic, ale
      sama mialam takie porody.
      Takie, po korych moglam od razu wstac i isc do domu, bo sie swietnie
      czulam. Przy ktorych nie mialam zadnych kroplowek ani znieczulenia
      bo apcja porodowa szybko postepowala do tego dzieci byly ulozone
      prawidlowo.
      Istnieja takie porody, sama jestem tego przykladem.
      Ba, moglabym nawet powiedziec ze od bycia w ciazy wole rodzic, bo to
      tylko 2h szybkich boli, z czego ostatnie kilkanascie minut boli
      przed partymi najgorsze. Ani to bolesne bardzo, ani dlugotrwale.
      • kra123snal Re: Poród "dołem" - skąd taki wybór? 18.02.09, 15:04
        No, takie, to rzeczywiście bajka. Mój by taki nie był. Ale Twój...
        Gdyby wszystkie takie były, to i dylematów może by nie było smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka