Dodaj do ulubionych

Co sadzicie o takim zwiazku?

15.02.09, 20:29
Jest sobie para. Od 1,5 roku razem, latem slub. Pan lat 30, po
przejsciach, z dzieckiem, pani lat 23. Mloda, totalnie w nim
zabujana.

No i sa sobie razem, na poczatku byla big love, ona po prostu super
dziewczyna, dla niego , dla jego syna, no bajka. Milo bylo patrzec.

Jednak przez rok wiele sie zmienilo. Pani okazala sie despotka i
terrorystka wrecz, przynajmniej ja tak sadze.

Jest tak :
- zabrania mu wychodzic gdziekolwiek, jakies firmowe party, piwo z
kolegami itp ( bo jest zazdrosna )
- nienawidzi jego ex, w sumie za nic, za to ze po prostu byla, jak
ida ulica , a mieszkaja w tym samym rejonie/dzielnicy pan nie moze
nawet spojrzec w oklice ulicy ex bo jest awantura
-nie lubi zadnej z jego kolezanek, bo uwaza ze wszystkie chca sie na
niego rzucic
-ustala kogo zaprosza na JEGO urodziny, poniewaz jak wspomnialam
wyzej- wielu dziewczyn nie lubi
-zabrania mu pic alkohol, na pytanie skierowane do niego- czy chce
drinka, ONA odpowiada - NIE!
- wlasciwie ostatnio to nawet jest zazdrosna o kazda osobe, ktora
sie pojawi w poblizu, nawet jego rodzine/matke/brata, na kazdym
rodzinnym spotkaniu siedzi obrazona, z fochem, nie odzywa sie do
nikogo, na kazdego patrzy wilkiem,
-mam wrazenie ze nie pasuje jej kazdy, przy kim on sie dobrze czuje
- nie pozwala mu miec zainteresowan, nie pozwala mu robic tego co
lubi, akurat pan lubi grac w gry komputerowe ( ale nie przesiaduje
cale dnie, bo ma syna i prace ), pan ma ustalone ze ma grac do 22 (
jak dziecko jakies! ) a potem isc z nia spac, nawet jesli nie chce
mu sie spac, ma po prostu kolo niej lezec - jak tlumaczy to JEJ
DECYZJA, a gdzie jego?

Pan ma dosc. Mowi ze nie jest juz pewny tego slubu, ona strasznie
cisnie, mysle ze dlatego , ze po slubie bedzie juz totalnie robila
co bedzie chciala. On jest pod pantoflem, na smyczy, fakt jest to 30
letni chlop z bagazem, ale mam wrazenie ze ja po prostu kocha i dla
swietego spokoju jej ustepuje.
Dla mnie to smieszne, jej ustalenia i to ze on sie tak
podporzadkowuje.

Nic do nich nie mam, nie obchodzi mnie co robia, ale tak sie
zapytalam co sadzicie , bo moze tylko ja mysle ze to lekkie
przegiecie?
Obserwuj wątek
    • deodyma [...] 15.02.09, 20:32
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mama-maxa Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 20:35
        panna to jeszcze dzieciak, niech sobie idzie w świat doświadczenie
        zdobywać, a pan niech sie ie wplątuje w takie głupie związki, bo mu
        się bagaż powiększy.
    • mamamira Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 20:34
      Ze ten Pan jeszcze nie uciekł,dziwie się strasznie.To nie życie,prędzej czy
      później przejrzy na oczy.Ona powinna zgłosić się do specjalisty
    • ewelsia Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 20:35
      No to moim zdanie, jest zaprzeczenie tzw. "normalnego",
      partnerskiego związku, a jakiś chory układ.Chorobliwa zaborczość i
      zazdrość moim zdaniem to objaw braku zaufania dla partnera.
      To po cholerę ten ślub? Ja bym pogoniła , za młoda jest.
      • 18_lipcowa1 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 20:37
        to ona tak cisnie na slub
        byly zareczyny,niedawno, kolega myslal ze ma spokoj na jakis czas a
        tu kolezanka zaczela cisnac, ze ma byc slub i juz bo ona nie bedzie
        czekala

        on mial niezle przejscia z ex i mysle ze zwyczajnie nie chce mu sie
        kolejnego zwiazku szukac, zaczynac, mysle ze dla swietego spokoju
        jej ustepuje, ale jak dlugo ????????

        ja myslalam ze to sie rozpadnie, ale teraz to juz nie wiem,no bo kto
        odpusci? ona ? w zyciu? on? za leniwy chyba jest.
        • ewelsia Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 20:39
          Słuchaj, to ona jakaś lewa musi być, żeby w wieku 23 lat napierać na
          ślub. Nie, tu jest coś nie tak.Facet będzie miał przerąbane po
          prostu.
          • 18_lipcowa1 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 20:41
            ewelsia napisała:

            > Słuchaj, to ona jakaś lewa musi być, żeby w wieku 23 lat napierać
            na
            > ślub. Nie, tu jest coś nie tak.


            Ona jest w nim baaardzo zakochana i po prostu chce juz byc zona i
            matka. Takie ma poglady na zycie.
        • nutka07 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 20:46
          18_lipcowa1 napisała:
          > on mial niezle przejscia z ex i mysle ze zwyczajnie nie chce mu sie
          > kolejnego zwiazku szukac, zaczynac

          Jak mu sie nie chce to niech nie zawraca gitary.
        • nutka07 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 20:47
          Lipcowa skad masz tyle dokladnych danych?

          Pamietaj, ze kij ma dwa konce.
          • 18_lipcowa1 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 20:48
            nutka07 napisała:

            > Lipcowa skad masz tyle dokladnych danych?
            >
            No przeciez to widac, oni to przy ludziach okazuja, on sie zali itp
            • rita75 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 20:54
              >on sie zali itp

              ale fagas...najgorsi sa taki zalacy sie, jeden ze znajomych
              dodatkowo przypalal sie papierosem, gdy mial wypite
              • 18_lipcowa1 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 20:57

                > ale fagas...najgorsi sa taki zalacy sie, jeden ze znajomych
                > dodatkowo przypalal sie papierosem, gdy mial wypite


                aaaaaaaaa!!!wink
        • deodyma Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 20:48
          no to moze niech chlopina sa sobie spokoj z tym slubem?
          pozbedzie sie idiotki i bedzie mial swiety spokojsmile
        • memphis90 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 17.02.09, 20:52
          > tu kolezanka zaczela cisnac, ze ma byc slub i juz bo ona nie bedzie
          > czekala
          >
          "To może pomóc Ci się pakować, kochanie?"... IMO facet jakaś d.pa wołowa,
          pantoflarz koszmarny. Ale jak mu tak dobrze...?
    • anmoko Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 20:40
      A co Cie tam intryguje zwiazek jakichs ludzi? A moze to wcale nie
      chodzi o "jakichs" ludzi, co? smile))
      • hancik5 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 20:46
        A co Cię to kobieto obchodzi ?
        Skąd wiesz, jak to naprawdę wygląda.
        Zajmij się sobą, bo z Ciebie też niezła zołza, pomyśl czy z Tobą można
        wytrzymać, ha, ha, ha..
      • 18_lipcowa1 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 20:47
        anmoko napisała:

        > A co Cie tam intryguje zwiazek jakichs ludzi? A moze to wcale nie
        > chodzi o "jakichs" ludzi, co? smile))

        No o jakichs, znajomych konkretnie.Przeciez ze nie mnie!
    • deela Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 21:05
      ja bym na miejscu pana zwiala gdzie pieprz rosnie
      milosc miloscia ale to akies chore klimaty sa
    • nutka07 Lipcowa a jaki jest 15.02.09, 21:05
      Twoj znajomy?

      Napisz mniej wiecej tyle o nim ile o niej.
      • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa a jaki jest 15.02.09, 21:10
        nutka07 napisała:

        > Twoj znajomy?
        >
        > Napisz mniej wiecej tyle o nim ile o niej.

        Spokojny, leniwy, troche mu imponowala ta jej zazdrosc, sam ja
        nakrecal, ale mysle ze to zaszlo za daleko
        po przejsciach wydawalo sie ze z nia stworzy spokojny zwiazek bo
        wydawala sie spokojna, normalna dziewczyna
        ba moglo sie wydawac ze to on bedzie dominowal, bo tak bylo z
        poprzednia partnerka
        nie wiem czy on sie jej boi, czy ja tak kocha, czy olewa to wszystko
        czy robi dla swietego spokoju, ale jest pod pantoflem, czego bym sie
        po nim nie spodziewala
        mozliwe jest rowniez ze pan mysli jeszcze chu....m bo to ten etap
        jest
    • nutka07 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 21:18
      Dziewczyna mloda i 'glupia' ja bym jej radzila odstawic takiego pana co to robi
      z siebie ofiare, wczesniej sam prowokujac pewne zachowania. Manipulanttongue_out

      Pan zas jest dziwny skoro taka sytuacje akceptuje. Jest rozwiedziony, zarecza
      sie 'bez celu', zali do znajomych nie robiac z tym nic.
    • kali_pso Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 21:19


      A mnie się wydaje, że ona zawsze taka była tylko perspektywa
      rychłego zamążpójścia sprawiła, że pani przestała się kontrolować.
      Bo i po co?
      Pan dał jej pewnie nie raz dowód na to, jak jest wdzięczny za
      zainteresowanie nim i jego dzieckiem, może nawet popełnił
      samobójstwo wyznając, że nie jest jej godzien, że co ona w nim
      widzi...i lawina ruszyła..

      Ech..mam podobny przypadek w rodzinie- facet pierdoła, ale
      poczciwina, ożenił się po 30 z kilka dobrych lat młodszą damą-
      obecnie mieszkają odzielnie, bo ona nie będzie wstawała pół godz,
      wcześniej i ze wsi dojeżdzała do pracy do miasta, więc zamieszkała u
      mamusi, widzą się raz, dwa razy w tygodniu. Skłóciła go z najbliższą
      rodziną, nigdzie nie bywają razem, nawet na uroczystościach
      rodzinnych jest zawsze sam, smutny i ze zwieszona głową. Lubię go,
      bo to do rany przyłóż człowiek, ale nie mogę pojąć jego słów, w
      kontekście obecnej sytuacji, które kiedyś powiedział- "Dziękowałem
      Bogu, że ona mnie chciała"- nie wiem czy dalej tak myśli, czy mu
      przeszłowink
      • 18_lipcowa1 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 21:25

        > A mnie się wydaje, że ona zawsze taka była tylko perspektywa
        > rychłego zamążpójścia sprawiła, że pani przestała się kontrolować.
        > Bo i po co?

        Nie wiem, nigdy wczesniej nic nie bylo widac, jakos lawina ruszyla
        po zareczynach,wczesniej mi plakala ze owszem jest zazdrosna, ale
        jakos tak przechodzilo to bez echa.
        Tak ,totalnie odwalilo po zareczynach. O ile wczesniej miala swoje
        poglady i probowala je przeforsowac, to potem juz jego zdanie ja nie
        obchodzi.
        Teraz jest tak ze jedno jej spojrzenie i pan sie doslownie kuli i
        pyta o pozwolenie o wiele rzeczy.
        On sie po czesci zali, po czesci z tego smieje wiec mam podstawy
        sadzic ze po prostu zlewa te jej jazdy dla swietego spokoju.



        > Pan dał jej pewnie nie raz dowód na to, jak jest wdzięczny za
        > zainteresowanie nim i jego dzieckiem, może nawet popełnił
        > samobójstwo wyznając, że nie jest jej godzien, że co ona w nim
        > widzi...i lawina ruszyła..


        Nie sadze, wiesz. A to dlatego ze pan jest przekonany ze jest
        wspanialy, ze mogl miec 100 takich dziewczyn ( z reszta zanim ja
        poznal to mial ) , ze to jej sie tak super trafilo.
    • brak.polskich.liter Od rzemyczka do koniczka 15.02.09, 21:56
      Znajomy klimat. Znalam kiedys taka parke. Moj byly juz kolega i dziewczyna,
      ktora poznal w pracy. On kilka lat od niej starszy, tyle, ze bez przychowku.

      Dziewczyna - na pierwszy rzut oka robiaca b.rozsadne wrazenie (fajna, nieglupia,
      towarzyska) w ciagu pol roku zmnienila sie w jakas zenska wersje Otella (no,
      lajtowa, powiedzmy). Drobnymi kroczkami, ale konsekwentnie. I systematycznie. Na
      pierwszy ogien poszly kolezanki faceta, z ktorymi laczyly go niegdys
      nieplatoniczne uklady - a takich kolezanek mial facet sporo, bo jako singiel byl
      bardzo rozrywkowy. Potem inne kolezanki. Potem koledzy, hobby i totalna kontrola
      spedzania wolnego czasu (tylko we dwoje i bez zadnych osob trzecich - zadnych
      imprez, zadnych spotkan nawet w mniejszym gronie). Potem osoby obce lub znane
      jedynie z widzenia - sasiadka, kelnerka w barze, sprzedawczyni w kiosku.
      Wreszcie kolej przyszla na naprawde bliskich przyjaciol i rodzine.

      Ten facet mial byc swiadkiem na naszym slubie - zrezygnowal tuz przed impreza,
      informujac nas tylko, ze nie przyjedzie, bo jego dama serca dostaje histerii na
      sama mysl, ze moglby byc swiadkiem na slubie INNEJ KOBIETY. Po tym incydencie,
      co zrozumiale, znajomosc urwala sie kompletnie.

      Z tego, co opowiadal mi i mojemu mezowi (a gadula byl, wiec opowiadal sporo,
      barwnie i ze szczegolami), wynikalo, ze na poczatku ta jej histeryczna zazdrosc
      go bawila, krecila, pompowala mu ego - wiec ja ¨troszeczke¨ podkrecal
      opowiesciami i dostarczal pozywki wyobrazni dziewczyny. Potem, kiedy zaczelo sie
      robic mniej kolorowo, nie ukrocil jazd (ktore do pewnego momentu sam karmil) w
      pore, mimo ze dostrzegal, ze to chore i ze zaczely go lekko wkurzac. A potem go
      chyba sytuacja przerosla.

      Nie wiem. Czasem zastanawiam sie - jak to sie stalo? Jak wesoly, towarzyski,
      ekstrawertyczny facet mogl sie do tego stopnia ubezwlasnowolnic?

      Tego Twojego znajomego tez mogla zaborczosc jego partnerki poczatkowo krecic.
      Zeby sie tylko nie obudzil z reka w nocniku... Jesli to Twoj kumpel, to moze mu
      delikatnie poradz, zeby chwilowo wstrzymal sie ze slubem i moze na jakas terapie
      poszedl czy cos. Bo rachunek, jaki przychodzi w koncu zaplacic za takie
      poczatkowe dowartosciowanie, masaz ego i relacje totalna, bywa bardzo wysoki.
      Bardzo.
      • 18_lipcowa1 b. p. l 15.02.09, 22:17

        > Zeby sie tylko nie obudzil z reka w nocniku... Jesli to Twoj
        kumpel, to moze mu
        > delikatnie poradz, zeby chwilowo wstrzymal sie ze slubem i moze na
        jakas terapi
        > e
        > poszedl czy cos. Bo rachunek, jaki przychodzi w koncu zaplacic za
        takie
        > poczatkowe dowartosciowanie, masaz ego i relacje totalna, bywa
        bardzo wysoki.
        > Bardzo.

        Mowilam mezowi zeby z nim pogadal, jest z nim blizej ale moj maz z
        tych co ma w d,,, takie jazdy bo uwaza ze pan jest dorosly.
        Ja jedyne co zrobilam to wyrazilam mu wyrazy wspolczucia, przy niej,
        oczywiscie jestem wrogiem nr 1.
        Poza tym, nie da rady z nim pogadac, bo oni sa non stop razem. NON
        STOP.

        • deodyma Re: b. p. l 15.02.09, 23:06
          maz ma racje.
          pan jest doroslym czlowiekiem i skoro nadal z nia jest, to znaczy, ze z tym mu
          dobrze. i chociaz by sie Wam zalil, jaka to ona zla i zazdrosna wiedzma jest,
          zmieniajcie od razu temat.
          najwidoczniej jej zazdrosc wciaz go rajcuje, wiec ma , co chcesmile
        • brak.polskich.liter Re: b. p. l 15.02.09, 23:21
          18_lipcowa1 napisała:

          > Poza tym, nie da rady z nim pogadac, bo oni sa non stop razem. NON
          > STOP.

          Ten typoszereg tak juz ma. Panna, jak wynika z opisu, symbiotycznie powalona
          mocno, ale panu cos ta jej symbiotycznosc widac zalatwia, skoro caly czas w tym
          ukladzie siedzi. Inaczej by sie nie krecilo - a, z tego, co pisalas, kreci sie
          juz dluzszy czas.

          Twojego meza poniekad rozumiem - nie ma ochoty na wcinanie sie miedzy wodke a
          zagryche ani na bawienie sie w terapeute. Moze i lepiej, to rzadko kiedy okazuje
          sie dobrym pomyslem, a tylko cennej energii szkoda.
          • 18_lipcowa1 Re: b. p. l 15.02.09, 23:30

            > Ten typoszereg tak juz ma. Panna, jak wynika z opisu,
            symbiotycznie powalona
            > mocno, ale panu cos ta jej symbiotycznosc widac zalatwia, skoro
            caly czas w tym
            > ukladzie siedzi. Inaczej by sie nie krecilo - a, z tego, co
            pisalas, kreci sie
            > juz dluzszy czas.

            Wiesz sa razem 1,5 roku. Z tego wiekszosc to jednak bylo dupcenie,
            zycie zaczelo sie niedawno. Na koniec lata sie zareczyli i wtedy to
            sie zaczelo. Pan typem wymagajacym wolnosci i hulanki nie jest, tez
            wlasciwie siedzi w domu, nie szlaja sie, nie potrzebuje rozrywek ale
            na litosc, swiateczne party w firmie jest raz na rok- jazda o
            wyjscie, urodziny ma raz na rok - jazda o gosci plci zenskiej.
            Pasuje mu bo mysle ze albo mu sie to we znaki jeszcze nie dalo, albo
            rzeczywiscie go to bardzo nie uwiera. Moze to ja bym nie mogla zyc w
            takim ukladzie i mnie to przeraza, moze jemu pasuje?




            Maz powiedzial ze powie, raz, szybko, krotko i na temat.
            • umasumak Lipcusiu ;) 16.02.09, 20:28
              Widać mu pasuje, jak słusznie zauważyłaś. S skoro jemu pasuje, to Ty sobie juz z
              całą pewnościa tym głowy zawracać nie musisz wink.

              18_lipcowa1 napisała:

              Pan typem wymagajacym wolnosci i hulanki nie jest, tez
              > wlasciwie siedzi w domu, nie szlaja sie, nie potrzebuje rozrywek ale
              > na litosc, swiateczne party w firmie jest raz na rok- jazda o
              > wyjscie, urodziny ma raz na rok - jazda o gosci plci zenskiej.
              > Pasuje mu bo mysle ze albo mu sie to we znaki jeszcze nie dalo, albo
              > rzeczywiscie go to bardzo nie uwiera. Moze to ja bym nie mogla zyc w
              > takim ukladzie i mnie to przeraza, moze jemu pasuje?
              >
              >
              >
              >
              > Maz powiedzial ze powie, raz, szybko, krotko i na temat.
        • czajkax2 Re: b. p. l 17.02.09, 21:04
          18_lipcowa1 napisała:
          Mowilam mezowi zeby z nim pogadal, jest z nim blizej ale moj maz z
          > tych co ma w d,,, takie jazdy bo uwaza ze pan jest dorosly.


          I tu się zgadzam.

          Kolega jest dorosły i najwyraźniej zazdrośc kobiety nie przeszkadza
          mu na tyle zeby zrobic cos bardziej konkretnego niz tylko
          narzekanie.

          A swoją dfrogą to dziwi mnie ten post Lipcowa. Generalnie twoje odp
          na tego typu problemy, przedstawiane przez dziewczyny brzmią:
          wyprowadz sie, widzialy gały co braly, dorosła/y jestes to sie
          zachowuj, nie bądx dzieciak............

          A tu jak przychodzi do kolego to tych rad juz na swoim podwórku nie
          stosujesz? smile

          Kolega jest dorosły, ma oczy i widzi jaka jego narzeczona jest.
          Skoro nadal z nią jest to najwyraźniej nie przeszkadza mu to na tyle
          zeby cos zmienic. A wy sie zwyczajnie nie wtracajcie. jego cyrk,
          jego małpy.
          • 18_lipcowa1 Re: b. p. l 17.02.09, 21:13

            > A swoją dfrogą to dziwi mnie ten post Lipcowa. Generalnie twoje
            odp
            > na tego typu problemy, przedstawiane przez dziewczyny brzmią:
            > wyprowadz sie, widzialy gały co braly, dorosła/y jestes to sie
            > zachowuj, nie bądx dzieciak............


            No i wlasnie ja myslalam, ze jesli mialabym mu o tym powiedziec, to
            tylko w taki wlasnie sposob- albo pan utemperuj kolezanke poki sie
            da, albo daj sobie z nia spokoj.
            Ale sie nie wtracam, nawet nie zamierzam, tak sobie tylko zapodalam
            watek na forum,,,
    • lipsmacker Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 22:38
      hmmm...jesli jeszcze napiszesz ze rzecz sie dzieje we wschodniej
      czesci kraju, dziecko ma okolo 10ciu lat i zareczyny byly na Boze
      Narodzenie to pomysle sobie ze znamy te sama pare...
      • 18_lipcowa1 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 22:46
        lipsmacker napisała:

        > hmmm...jesli jeszcze napiszesz ze rzecz sie dzieje we wschodniej
        > czesci kraju, dziecko ma okolo 10ciu lat i zareczyny byly na Boze
        > Narodzenie to pomysle sobie ze znamy te sama pare...



        Nie, zaden szczegol sie nie zgadza.
        Czyli znaczy ze takich jest wiecej niz myslimy? wink)
    • emigrantka34 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 22:39
      Mysle, ze nie jest to zaden nadzwyczajnie dziwny zwiazek, a kobiet o charakterze
      modliszki jest wiele. Ta z watku jest jeszcze bardzo mloda i nie "wyrobila" sie
      jeszcze; pocwiczy na kolejnym narzeczonym, gdy go tylko dorwie.
      • 18_lipcowa1 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 22:47
        Ta z watku jest jeszcze bardzo mloda i nie "wyrobila" sie
        > jeszcze; pocwiczy na kolejnym narzeczonym, gdy go tylko dorwie.

        Nie sadze. Ona bardzo dazy do slubu z TYM wlasnie panem.
        • emigrantka34 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 22:57
          To, ze dazy, to jeszcze jedna strona medalu. Sama napisalas, ze mu to zaczyna
          przeszkadzac jak wrzod na dooopie. Jezeli ma zdrowy rozsadek, to nie bede
          zdziwiona, jezeli sie z tego wymiksuje. A jezeli da sie wrobic w taki uklad na
          cale, to widocznie jest durny albo wbrez pozorom lubi takie klimaty.

    • hrabina_murzyna Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 23:08
      Facet dupa do kwadratu. Nie zdążył jeszcze posprzątać po jednym
      związku a już wlazł w następny. Jeszcze pół biedy, że wlazł, ale że
      wlazł w związek z małolatą to już inna inszośc. poznał młodą siksdę
      po 20-tce i wymaga od niej dorosłego zachowania. ot bawił się
      malolatą, podkręcał, zakochiwał w sobie, a jak przyszło co do czego
      to się dupą wycofuje. Panna nie jest tu winna, bo ona jest za młoda,
      aby budować związek 4 ludzi, bo przecież i eks i dziecko nie
      rozpłyną się we mgle. A skoro gość ślubu nie chce to po grzyba
      pierścionek kupił. Pewnie sobie myślał, że jak kupi to cipcia się
      ucieszy i z górki. No to się przeliczył.
      • 18_lipcowa1 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 15.02.09, 23:32
        hrabina_murzyna napisała:

        > Facet dupa do kwadratu. Nie zdążył jeszcze posprzątać po jednym
        > związku a już wlazł w następny. Jeszcze pół biedy, że wlazł, ale
        że
        > wlazł w związek z małolatą to już inna inszośc. poznał młodą
        siksdę
        > po 20-tce i wymaga od niej dorosłego zachowania. ot bawił się
        > malolatą, podkręcał, zakochiwał w sobie, a jak przyszło co do
        czego
        > to się dupą wycofuje. Panna nie jest tu winna, bo ona jest za
        młoda,
        > aby budować związek 4 ludzi, bo przecież i eks i dziecko nie
        > rozpłyną się we mgle.

        Masz absolutna racje.


        A skoro gość ślubu nie chce to po grzyba
        > pierścionek kupił. Pewnie sobie myślał, że jak kupi to cipcia się
        > ucieszy i z górki. No to się przeliczył.

        Tak, tak myslal. Sam to powiedzial. Nie spodziewal sie ze pani
        stwierdzi ze w takim razie slub jak najszybciej.
        Oczywiscie w przygotowaniach do slubu pan udzialu nie bierze. On
        ogolnie tylko jest i ma ubrac garnitur. Wszystko.
        • hrabina_murzyna Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 16.02.09, 09:09
          No to problem rozwiązany i nie mieszajcie się w to, bo suma sumarum
          facet odwróci problem do góry nogami i odbije się to dla Was
          czkawką. Jemu nie trzeba pomocy, on i tak ślubu nie weźmie, a
          dziewczynę puści kantem. Jemu nie potrzeba żony tylko kochanki.
    • sloooneczko Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 16.02.09, 08:42
      kochasz innym dupę obrabiac, co?

      Boże uchroń przed takimi znajomymi..
      • 18_lipcowa1 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 16.02.09, 10:15
        sloooneczko napisała:

        > kochasz innym dupę obrabiac, co?
        >
        > Boże uchroń przed takimi znajomymi..


        kocham!
    • rotera Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 16.02.09, 09:35
      facet jakiś fajtłapa i nieudacznik z ex z obecną
      ale widać taki bez jaj to go odnajdują same rzącące i twardoręki
      dyktatorki
    • frida-marzec08 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 16.02.09, 18:56
      dla mnie to pomyłka
      ona dopiero się rozkręca, skonczy sie na szpiegowaniu, sledzeniu i paranojach,
      bo nawet w sklepowych bedzie widziala kochanki - wykończy go psychicznie;
      a on??? No cóż może należy do tych delikatnych, a trafia na babochy???
    • cathy1976 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 16.02.09, 19:06
      zawsze i niezmiennie uważam, że z dwojga złego lepiej, żeby chłop
      był trzymany na przykrótkiej smyczy, niż kobieta.
    • toniesamowite Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 16.02.09, 19:17
      30 letni przechodzony chlopina,z dzieciakiem i alimentami na
      karku..powinien sie cieszyc,ze mloda (naiwna) go zechciala.Lepiej
      bys oswiecila mloda,zeby nie pachala sie w ten zwiazek.
    • burza4 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 16.02.09, 19:38
      gość byłby kompletnym idiotą, gdyby się z nią ożenił. Dziewczyna
      zachowuje się jak 12-latka, jej prawiczek jest potrzebny a nie 30-
      latek po przejściach, z bagażem doświadczeń, z którym ona w żadnym
      wypadku nie zdoła się uporać.

      panna najpierw powinna wyleczyć kompleksy, zaliczyć kilka związków,
      to jest szansa że znormalnieje.


      • hrabina_murzyna Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 16.02.09, 21:24
        Burza, a ile ta panna mogła mieć związków? Ja ją trochę rozumiem.
        Facet ją w sobie rozkochał, zaimponował. Panna poczuła się pewnie
        dorosła i taka ważna jak ten idiota dziecko przyprowadzał. A teraz
        ją to przerosło zwyczajnie. Facet przestał udawać kogoś kim nie
        jest, zaczęła się proza życia, ona widzi, że on ją powoli zlewa, że
        jego dziecko to nie słodka laleczka, ale absorbujący człowiek.
        Wyszli z wyrka i poszli do ludzi, a jak poszli to panna zauważyła
        jak traktują ją jego znajomi i dąży do podniesienia swojego statusu.
        Pewnie sobie wymyśliła, że żona to taka bardziej serio, bardziej
        szanowana itd. A, że głupia i naiwna? Cóż nie każdemu Pan Bóg rozum
        gratis dodaje.
        • 18_lipcowa1 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 16.02.09, 23:35

          > Pewnie sobie wymyśliła, że żona to taka bardziej serio, bardziej
          > szanowana itd.



          ototo, na pewno!
    • smerfetka8801 Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 17.02.09, 13:30
      chyba są siebie warci...z wiadomych względów nie uczepię się jej wieku.to,że
      młoda laska chce być mamą i żoną się zdarza jednak to jak traktuje faceta jest
      chore a i to ,że on na to pozwala normalne nie jest>na dodatek faceta rajcowało
      ,ze 7 lat młodsza laska tak za nim "świruje"... troszkę żenujące ale może
      kawalerom z odzysku się to zdarza.
      Generalnie oboje są dziwni.Facet pierdoła a ona chora despotka.
    • artemisia_gentileschi Re: Co sadzicie o takim zwiazku? 17.02.09, 14:07
      Na jego miejscu dalabym dyla, ale ja jestem wolnosciowy typ i
      nienawidze takich jazd. Skoro pierscionek kupil, to widocznie to typ
      dupy wolowej i to lubi. Chcialo sie mlodszego modelu to sie mawink IMO
      pasuja do siebiesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka