Dodaj do ulubionych

Popsułam drzewko szczęścia!

17.02.09, 18:11
Drzewko szczęścia- czyli grubosza. Chyba go przelałam, bo zaczął gubić liście-
a ja sądziłam, że go zasuszyłam, więc podlewałam tym bardziej... Teraz
doszukałam w necie, że trzeba zupełnie odwrotnie. No i dzisiaj nagle złamał
się na pół, a w łodydze jest jakaś dziwna galareta. Czy tę odłamaną część mogę
wepchnąć z powrotem do doniczki czy toto się inaczej rozsadza? Szkoda mi
chłopa, fajny grubcio był... No, mamy, zna się któraś na roślinkach?
Obserwuj wątek
    • joanna266 Re: Popsułam drzewko szczęścia! 17.02.09, 18:15
      na moje oko pomoze jedynie wycieczka do kwiaciarni w celu
      zakupienia drugiego drzeka szczęscia.grubcio zgnił ci biedaczek.
    • hellious Re: Popsułam drzewko szczęścia! 17.02.09, 18:16
      Zdaje sie, ze zgnil i juz po ptokach, ale moze jakas bardziej obeznana kobitka sie wypowie. Oj szkoda...
    • aska90 Re: Popsułam drzewko szczęścia! 17.02.09, 18:16
      No to po szczęściu big_grin
      Odłamany kawałek odłóż, żeby przeschła końcówka (końcówka, nie cały kawałekwink),
      a następnie włóż do wody. Kiedy wypuści korzenie, wsadź do doniczki.
    • moofka Re: Popsułam drzewko szczęścia! 17.02.09, 18:21
      ja moje dwa piekne szczesliwe okazy wyhodowalam z galazek odszczypnietych od
      kolezanki
      z rosliny matki juz nic nie bedzi eraczej, ale moze cos ukorzenisz jak aska pisze
    • babcia47 Re: Popsułam drzewko szczęścia! 17.02.09, 18:29
      jeżeli ocalały jakieś gałazki (nie sa zarazone zgnilizną) to je
      oderwij przesusz przez 2-3 dni i wsadź do lekko (!!!) wilgotnego
      podłoza lub obok innego badyla..jak pusci korzonki to go przesadzisz
      do osobnej doniczki przy wiosennym przesadzaniu, podobnie mozesz
      zrobić z opadłymi liśćmi, jeżeli nie sa uszkodzone na końcu ogonka,
      bo w tym miejscu wyrasta nowa roslina..mi koty stracają teraz liscie
      i całe gałazki, wrzucam gdzie sie da, do wiekszych doniczek z innymi
      badylami i rosna jak głupie..na lato wystawiam na taras..ale ja mam
      spore, wieloletnie drzewsko a nie drzewko, małe tez wystawiam w
      czerwcu na dwór
      • babcia47 Re: Popsułam drzewko szczęścia! 17.02.09, 18:30
        liscie możesz wsadzić jak sa nawt pomarszczone i wygladaja na
        przywiędłe..byle nie były zżółkłe
    • memphis90 Re: Popsułam drzewko szczęścia! 17.02.09, 19:27
      Dzięki, spróbuję... Ta górna część wygląda całkiem żywotnie (nie galaretowato).
      Moze się uda... Obcinać w jakimś konkretnym miejscu (nad, pod oczkiem?) czy byle
      gdzie?
      • kawad Re: Popsułam drzewko szczęścia! 17.02.09, 19:32
        Grubosz bez problemu ośnie z liści. U mnie w doniczce zawsze jest
        pełno "maluchów", które wyrosły z opadłych listków.
        • kawad Re: Popsułam drzewko szczęścia! 17.02.09, 19:33
          "Rośnie" miało być oczywiście smile
      • babcia47 Re: Popsułam drzewko szczęścia! 17.02.09, 19:42
        ułąm lib przetnij ostrym narzędziem (gładka rana lepiej zasycha)
        w "kolanku" kilka segmentów wyżej i jeżeli w przekroju bedzie bez
        brązowych nacieków, z groszkowozielonym wnętrzem, szarawą"skórką"
        tto obsusz i wykorzystaj jako sadzonke..jeżeli ma wyzej odgałęzienia
        poswięć jedno lub dwa i również po oderwaniu od głównego pnia zrób z
        niej sadzonki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka