Dodaj do ulubionych

a propos spania w majtkach

22.02.09, 08:46
to zacytuje fragment artykulu z poprzednich chyba "Obcasow", bo to się
ewidentnie wiaże:
>>>Mężczyźni są bardziej wyluzowani od kobiet, aczkolwiek to też się zmienia i
się upodabniają do nas. Przeciętny facet lubi zapach swojego ciała, akceptuje
swoją fizyczność, to widać nawet w sytuacjach niezwiązanych z seksem, np. w
szpitalu mężczyźni lepiej znoszą to, co się tam z nimi dzieje - myślę o
kwestiach higieny i fizjologii. Kobiety są o wiele bardziej wrażliwe na tym
punkcie.

Dlaczego tak jest?

Jest to związane z treningiem czystości we wczesnym dzieciństwie. Z tym, że my
jako dziewczynki mamy mieć złączone nóżki, czyste majteczki i czystą cipcię.
Najpierw się dowiadujemy, że tamtędy dzidziuś wychodzi, potem, że to miejsce,
którego nikt nie może dotykać. A potem, że z tej cipci będzie wylatywać krew i
że będziemy przeżywały męczarnie związane z menstruacją.

Fuj.

No właśnie. Wszystkie informacje od dzieciństwa mało mają związku z poczuciem
dumy (jak to bywa u chłopców) czy walorami estetycznymi i zapachowymi oraz z
radością czerpaną z szeroko pojętego seksu. U kobiet blokada jest totalna,
jeśli chodzi o obszar narządów płciowych. Możemy dosyć łatwo wchodzić w
relacje o charakterze seksualnym, ale w relacjach opartych na bliskości same
siebie zaskakujemy - nie wiemy, skąd to się pojawia, że bardzo zwracamy uwagę
na to, jak wyglądamy, boimy się, że jesteśmy nieładne.<<<


Strasznie smutne, myślę.

I jeszcze:

bardzo często na basenie widzę panie, ktore namydlaja krocze nie sciagajac
kostiumu - a wiec nie maja szansy mydła (czy co by to nie bylo) spłukac.
Takie postępowanie akurat urąga higienie, dla mnie plasuje sie gdzies na
granicy szaleństwa, a jest zaskakujaco rozpowszechnione.
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 08:54
      Tak, to prawda. Kobiety nie akceptują własnego ciała, brzydzą się go (vide seks
      oralny), znam takie, co się krzywią, jak słyszą słowo "śluz" (prowokuje mnie to
      oczywiście do jeszcze bardziej zaawansowanych rozmów hehe). I to jest niestety
      wina naszych matek. Mamy być czyste, higieniczne i niekrępujące.
      Gdzieś przeczytałam, że gdyby faceci mieli okres, to by sobie nawzajem
      pokazywali swoje podpaski, która lepiej pokrwawiona smile
      • nangaparbat3 Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 09:06
        > Gdzieś przeczytałam, że gdyby faceci mieli okres, to by sobie nawzajem
        > pokazywali swoje podpaski, która lepiej pokrwawiona smile


        Piekne, gnialne, całe ono smile
      • emigrantka34 no nie do konca 22.02.09, 12:01
        Prawda "czesciowa". Powiedzmy, ze dotyczy to pewnego odsetka kobiet;
        ja tam znam takie, ktore na dzwiek slow "sluz" , "krew", "seks
        oralny" czy innych, zwiazanych z cielesnoscia i seksualnoscia nie
        chowaja glowy w piasek....a wrecz przeciwnie, podniecaja sie tym tak,
        ze sa w stanie ze szczegolami opowiadac co i jak, przy kawiarnianym
        wysokim tonem tak, ze pol knajpy slyszy....

        Oczywiscie sa tez takie, ktore maja ewidentny problem, jak np jedna z
        moich starych przyjaciolek, co to przy ktorej nie mozna bylo
        powiedziec "brzuch mnie boli, bo mam okres", w ogole zadnych tematow
        z fizjologia poruszac nie mozna bylo, gdyz dziewczecia twarz
        wykrzywial grymas lobrzydzenia. Normalnie zastanawialam sie, jak ona
        dziecko sobie zrobila, bo nie jest tych, co seks lubia....zreszta
        nawet wlasnie myslalam sobie, iz dziecko zostalo poczete po to
        wlasnie, zeby nie musiala miec seksu przez pewnien czas (ciaza i male
        dziecko to wymowka...).Aspekt fizjologiczny ciazy tez u niej nie
        istnial, mowila "bede mamam" tylko i wylacznie, a nie "jestem w
        ciazy". I ona wlasnie taka jest - czysta, higieniczna....jestem
        pewna, ze seksu oralnego nie uprawia...

        Nie do konca zgadzam sie tez ze stwierdzeniem, ze jest to wina
        naszych matek. Tylko do pewnego stopnia one nas ksztaltowaly. Jest to
        tez m zd kwestia wrodzonego temperamentu i charakteru, srodowiska
        rowiesnikow, przyjaciolek.
        Dla mojej matki "te sprawy" zawsze byly tabu, a dla mnie jakos nie i
        nie mam tez problemu ze wstydem, sluzem i krwia. Mialam "rozwiazle"
        jezykowo przyjaciolki i nasz wspolny "jezyk" byl soczysty az bolu.

    • guderianka Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 08:55
      Strasznie nie lubię uogólnień.
      Ponieważ nie potrafię ich odnieść do swoich doświadczeń. Owszem -
      widywałam w szatniach basenowych dzieci przebierające się ze wstydem
      pod ręcznikiem lub dorosłe kobiety czyniące podobne wygibasy i
      myjące się w sposób wyżej opisany. Ale to były sporadyczne przypadki
      a nie jakiś ogólny trend, który sprawiłby że poczułabym smutek lub
      żal do żeńskiego ogółu społeczeństwa.


      U kobiet blokada jest totalna,
      > jeśli chodzi o obszar narządów płciowych. Możemy dosyć łatwo
      wchodzić w
      > relacje o charakterze seksualnym, ale w relacjach opartych na
      bliskości same
      > siebie zaskakujemy - nie wiemy, skąd to się pojawia, że bardzo
      zwracamy uwagę
      > na to, jak wyglądamy, boimy się, że jesteśmy nieładne

      Może to bierze się z tego, że kobiece narządy są zbudowane tak by
      przyjmowac a męskie-by dawać. Facet wypuszcza z siebie a kobieta w
      siebie przyjmuje. Dla niektórych może to być podświadomy ciężar.
      Mężczyzna pozbył się "cięzaru", oddał go, a kobieta go przyjęła w
      siebie
      • irutxeta Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 09:01
        duzo zalezy tez od kraju... na hiszpanskij silowni czy basenie nigdy nie
        widzialm skrepowania czy wstydu... zakladajac skarpeki mozna sie natknac na
        wypieta pupe lub inna czesc ciala sasiadki przebierajcej sie obok.. w szatniach
        trwaja dlugie pogawedki na golasa, reczniki sluza do wycierania - nie do
        zakrywania sie...
        moje koleznaki slowianki po latach zycia w Hiszpanii ciagle sa tym zszokowane-
        ja z racji codziennego przebywania z hiszpanska rodzina-nie..
        pozwolilam sobie na poluzowanie majtekwink
        wole tak.. dla mnie o wiele wygodniej...
      • nangaparbat3 Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 09:05
        Ja na basenie bywam po kilka razy w tygodniu.
        Pod prysznicem siedzę okolo 10 minut.
        I rzadko sie zdarza, zebym takiej namydlajacej sie pani bez możliwosci spłukania
        nie widziala.
        A ze często chodze rano, mam powody sądzic, ze przynajmniej częśc z nich nie
        biegnie do domu, by się oplukac, tylko maszeruje na poł dnia do pracy.
        • l.e.a Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 09:28
          hehe był już kiedyś wątek o basenach i rozbieraniu się, no więc
          Czechy też są państwem Słowiańskim ale kobiety też łażą gołe i
          niczym się nie krępują. Poprostu akceptują swoje ciało i to jest coś
          czego mi w Polsce brakuje uncertain
      • lola211 Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 09:30
        > Może to bierze się z tego, że kobiece narządy są zbudowane tak by
        > przyjmowac a męskie-by dawać. Facet wypuszcza z siebie a kobieta w
        > siebie przyjmuje. Dla niektórych może to być podświadomy ciężar.
        > Mężczyzna pozbył się "cięzaru", oddał go, a kobieta go przyjęła w
        > siebie

        Ha.
        Ostatnio z ust pewnego faceta usłyszalam, w formie zartu, ze facet
        wystarczy ze po seksie wezmie prysznic i jest "dziewiczy", kobieta
        zas nie ma takiej mozliwosci, bo wewnatrz sie nie umyje.Dlatego
        wlasnie niby facet moze sobie pobrykac na boku- wystarczy ze"po"
        porzadnie sie umyje i juz.
        • nangaparbat3 Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 09:40
          To jest wersja soft, słyszalam lepszą:
          bo mężczyźnie to wszystko jedno gdzie napluje.
    • lola211 Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 09:26
      Hmm, spie w majtkach, ciala sie nie brzydze, nie szoruje domestosem
      miejsc intymnych.Lubie natomiast byc czysta, swieza i pachnaca.A
      faceci, ktorzy "akceptuja swoj zapach i nie maja blokady" nie sa dla
      mnie wzorem do nasladowania, biorac pod uwage fakt, ze bardzo czesto
      po prostu sa na bakier z higiena.Co czuc.
      • dragica Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 11:18
        Pamietam z ogolniaka,jak w szatni przed Wf kazda sie kryla
        zmieniajac koszulke-tak,zeby przypadkiem nie bylo widac biustonosza
        czy,niedajboze,cyca.To patriarchalne wychowanie/kobieta jest brudna
        z natury/ jest winne tego wstydu.Mnie osobiscie wstyd przeszedl po
        pierwszej ciazy i porodzie-musialam latac w koszulce z rozporkiem na
        plecach i dupie,zbadalo mnie kilka osob,na samolocie lezalam sobie z
        godzine czasu...Lubie spac gola,zdarza mi sie na golasa biegac po
        mieszkaniu.
        Moj malzon,niestety,jest jak baba-wstyzdi sie.
        • phantomka Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 11:30
          Zawsze spie w majtach, czuje sie o wiele bardziej komfortowo. Nie
          mam zahamowan zwiazanych ze swoja seksualnoscia. Zreszta u mnie w
          domu kobiety nigdy nie spaly w bieliznie, wiec nie jest to kwestia
          jakis wzorcow. Ot po prostu tak mi lepiej i nie dopisuje do tego
          ideologii.
        • maleninki dragica :))) 22.02.09, 11:37
          ja też lubię na golasa big_grin mąż na szczęście również big_grin ładne koszulki nocne są
          dla mnie po to, żeby móc je miło zdjąć big_grin
          natomiast zastanawia mnie jedno:
          na razie dziecko śpi we własnym łóżeczku, więc jest luz big_grin co będzie jak córa
          będzie już na tyle duża, żeby samodzielnie wejść do pokoju rodziców i wskoczyć
          im do łóżka? moi rodzice zawsze w piżamach i szlafrokach. rodzina męża ogólnie
          inna, na każdym kroku jakieś tabu.
          chyba będzie trzeba drzwi na klucz zamykac?
          • paskudek1 maleninki 24.02.09, 15:48
            powiedz mi po co chcesz zamykac drzwi na klucz zamiast właśnie OSWOIĆ dziecko z nagością, sprawic zeby nie było dla niego tabu??? Ja mam syna, zdarzało się ze kapał się z tatą i to wielokrotnie, zdarzało się ze kąpał się ze mną. Nie mam problemu kiedy synwejdzie do łazienki kiedy sie rpzebieram. Staram sie tłumaczyć różnice w wyglądzie (ma 5 lat) i nie robic afery jak mnie nagą zobaczy. Własnie daltego żeby tabu nie było bo po co??
            • maleninki Re: maleninki 24.02.09, 22:28
              w tym sęk, drzwi zamykać nie chcę. czy nie będzie to krępujące dla dziecka?
              • paskudek1 Re: maleninki 25.02.09, 07:50
                to zależy ile lat ma dziecko i czy od początku traktowaliście przy niej swoją i jej nagośc jako cośnormalnego, część was i żadne tabu, czy te jednak ulegliście presji "tabu". Jak pisałam ja i mąż przy synku nigdy swojej nagości się nie wstydziliśmy i chyba nie jest to dla niego żaden problem. NO owszem, nie chciałabym żeby nas przyłapał na "figlowaniu" smile ale nago widział nas wielokrotnie. Jezeli ty z mężem śpicie nago to powinno to byc jak nabardziej naturalne. Dizecko nie krępuje się nagości jako takej, dziecko krępuje sie reakcji rodziców n nagość i to że ich dziecko nagimi zobaczy. Jeżeli nagle zaczniesz się zasłaniać, wyganiać córkę to zrozumie ze to jest cos nie tak, a jeżeli bęziesz spokojna to czym ma sie krępować?
    • moofka Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 11:31
      na pewno masz racje

      ale z drugiej strony, ja na przyklad nie mam problemow z akceptacja swojej
      fizjologii - podpaski ogladam, cyckiem karmie i rodze naturalnie bez znieczulenia smile
      natomiast faktycznie pod publiczny prysznic nago nie pojde - zle bym sie czula
      jakby mi sie obcy na cipke gapili,
      • cielecinka Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 11:40
        moofka, ale obcy ludzie pod prysznic ida myc wlasne cipki. Chodze na basen i
        szatnia damska jest oddzielna i czesto wlasnie jestem w szoku, jak laski po
        basenie, tudziez , silowni prysznica nie biora, mimo ,ze wkolo same baby. A jak
        biora, to w kostiumach sad
    • ankak0 Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 11:37
      A ja tam mam kompleksy, jak egipskie piramidy, i się nie rozbieram
      przy obcych. Przy swoim mężu owszem, ale z nim moje kompleksy już
      się oswoiły smile .
    • angazetka Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 12:11
      Poziom akceptacji własnego ciała mam wysoki (choć wiem, że jest
      mocno niedoskonałe, ale jest moje, dzięki czemu fajne), nagości się
      nie wstydzę, umiem rozmawiać o wlasnej fizjologii. Nie robię cyrku z
      rozebrania się pod basonowym prysznicem czy u lekarza - naturalne
      sytuacje.
      A śpię w majtkach.
    • ik_ecc Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 14:38
      Swojego ciala sie nie wstydze, lubie raczej i dumna jestem, bo
      zwyczajnie ladne (nie ze perfekt, ale ladne). Na basenie pod
      prysznicem rozbieram sie do naga, po domu tez nierzadko paraduje
      nago. Ale spie czesto w majtkach bo mi zwyczajnie tylek marznie. W
      pizamie mi za goraco, pod dodatkowym kocem tez, a bez majtek za
      zimno. Coz ja poradze na to ze taka zimnodupna jestem...
    • hrabina_murzyna Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 14:47
      Zgadzam się z tym co napisałaś. Moje przyjaciółki, te śpiące w
      majtkach mają zboczenie na punkcie pielęgnacji swojej waginy. U nich
      w łazience stoi multum płynów do higieny intymnej, wkładek
      perfumowanych, chusteczek nawilżanych-pachnących, podpaski
      perfumowane, chociaż królują tampony zakładane nawet na noc, bo mąż
      może poczuć, że mają okres, a nie daj bóg coś przecieknie. Do
      ginekologa latają co tydzien i pozostają głuche na jego sugestię, że
      ta nadmierna dbałość jest przyczyną wiecznych stanów zapalnych. Co
      ciekawe w toalecie mają sto zapachów, brisów i 4 kostki w kiblu.
      Ręczniki do każdej części ciała.
      • zoofka ;) 22.02.09, 18:03
        > Ręczniki do każdej części ciała.

        a wystarczyłby jeden ręcznik, np. taki big_grin
        http://i40.tinypic.com/316akhz.jpg
    • rita75 Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 21:16
      nie spie w majtkach...sypiam nago...i mi z tym dobrze hehehe
    • elza78 Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 22:17
      ja tez sobie nie wyobrazam zeby w majtach spac smile
      paranoja smile
      najlepiej to juz w ogole bez niczego smile
      co do reszty to zgadzam sie z tym ze kobiety sa bardziej oszczedne w
      przyznawaniu sie do swojej fizjologii smile
      bab nigdy nie widzialam jak podpalaja baki a facetow pare razy sie zdarzalo,
      chociaz przez spodnie to troche niebezpieczna zabawa big_grin
      • angazetka Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 22:27
        > bab nigdy nie widzialam jak podpalaja baki a facetow pare razy sie
        zdarzalo, chociaz przez spodnie to troche niebezpieczna zabawa big_grin

        Jak co robią? Bo chyba nie rozumiem...
        • elza78 Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 22:28
          no i nie zrozumiesz, na tym polega roznica miedzy kobieta i mezczyzna, to trzeba
          przezyc a nie opisywac smile
          poprostu puszczasz baka a druga osoba go podpala i sa fajerwerki smile
          po kilku browcach zabawa zajebista big_grin
          • elza78 Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 22:29
            no poprostu nie wyobrazam sobie kobiet w takiej akcji big_grin
          • angazetka Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 23:03
            > no i nie zrozumiesz, na tym polega roznica miedzy kobieta i
            mezczyzna

            Raczej różnica między używaniem a nieużywaniem znaków
            diakrytycznych, bo one naprawdę robią różnicę wink "Podpalanie baków",
            czytam - i myślę o włosach.
            A zabawa z podpalaniem bąków chyba nie w moim guście.
            • elza78 Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 23:10
              coz, niemcy ze swojego podwojnego s dawno zrezygnowali przez internet
              witaj w sieci wink
              • angazetka Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 23:23
                > witaj w sieci wink

                Jestem w niej, hm, od 11 lat wink
                A podwójne s jakoś widuję, w czym problem?
                • elza78 Re: a propos spania w majtkach 23.02.09, 22:34
                  podwojne s jako odrebny znak graficzny wink
                  jakos nie widuje
                  • mama-maxa Re: a propos spania w majtkach 23.02.09, 22:37
                    z tego odrębnego znaku graficznego to oni zrezygnowali nie tylko w
                    sieciwink
                  • angazetka Re: a propos spania w majtkach 23.02.09, 23:24
                    A ja owszem. Z racji zainteresowań przykład taki:
                    www.kicker.de/news/fussball/bundesliga/spieltag/spielpaarungsb
                    ericht/object/863596
                    I "fussball", i nazwisko jednego piłkarza ("Kiessling") pisane z tym
                    znaczkiem. W sieci.
                    PS. A nawet jeśli zrezygnowaliby całkiem - to co? Nadal "bak"
                    i "bąk" czymś się różnią wink
      • gryzelda71 Re: a propos spania w majtkach 24.02.09, 10:43
        elza78 napisała:

        > bab nigdy nie widzialam jak podpalaja baki a facetow pare razy sie zdarzalo,

        Jakoś nie trudno wyobrazić sobie ciebie w tej rolismile
    • mama-maxa Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 22:33
      eee tam, moje ciało jak każde inne, moja doopa jak każda inna doopa.
      Nie spię w majtkach, śpię w piżamce, bo mi wygodnie i cieplutko, ale
      nie wstydze się połazic nago po mieszkaniu, poopalać się na działce
      bez biustonosza, przebrac sie na basenie itd. A już w ogóle pogadać
      o seksie, fizjologii, ale to wynika z tego, że moje znajome tez
      takie rozgadane są, często sobie żartujemy, a ostatnio zauważyłyśme,
      że wszystkie mamy w jednym czasie okressmile
      • minerallna Re: a propos spania w majtkach 22.02.09, 23:08
        Cytatmama-maxa napisała:
        (...)A już w ogóle pogadać
        > o seksie, fizjologii, ale to wynika z tego, że moje znajome tez
        > takie rozgadane są, często sobie żartujemy, a ostatnio zauważyłyśme,
        > że wszystkie mamy w jednym czasie okressmile


        No to któraś z Was jest kobietą dominującą. To zjawisko już zostało zbadane.
        Jedna z Was przewodzi, a reszta dostosowuje się, nieświadomie. Dlatego macie
        okres w jednym czasie.
    • croyance Re: a propos spania w majtkach 23.02.09, 23:58
      U mnie maz spi nago, ja opatulona. Nie ma to jednak nic wspolnego ze
      wstydem, tylko tym, ze jest mi zawsze zimno, a jemu zawsze cieplo.
      Nawet lubie spac nago, ale musi byc naprawde z 30 stopni, inaczej
      sie trzese.
      • alesio23 Re: a propos spania w majtkach 24.02.09, 09:32
        A mi się to ogólnie zaczyna wydawać teochę chore. Powinno się spać
        nago, lubić seks oralny i otwarcie gadać o wszystkim. Zrobiła się z
        tego wg mnie swoista moda. Bo jak się przyznasz, że seksu oralnego
        s=nie lubisz albo, masz ciekawsze tematy do rozmów niż śluz, to
        zaraz jest się okrzykniętym pruderyjnym, zakompleksionym itp itd
        • morgen_stern Re: a propos spania w majtkach 24.02.09, 09:36
          Nie przeginaj w drugą stronę. Nie chodzi o to, żebyś o swoim śluzie konwersowała
          radośnie na przystanku autobusowym podniesionym głosem, tylko żeby nie krzywić
          się z obrzydzeniem, gdy mowa o własnej fizjologii. Seksu oralnego też ci nikt
          nie każe lubić. Chyba że ktoś każe? tongue_out
          • alesio23 Re: a propos spania w majtkach 24.02.09, 10:28
            Nie chodzi mi o moje preferencje tylko o ogólny trend.
            • morgen_stern Re: a propos spania w majtkach 24.02.09, 10:42
              Niemniej przesadzasz.
        • kali_pso Re: a propos spania w majtkach 24.02.09, 10:49


          Bo jak się przyznasz, że seksu oralnego
          > s=nie lubisz albo, masz ciekawsze tematy do rozmów niż śluz



          Ja też znam ciekawsze tematy do rozmowy niż śluzwinkp
          I szczerze mówiąc gdyby ktoś, kogo ledwie akceptuję chciał ze mną o
          tym pogadać, wydałoby mi się to mocno dziwne i raczej nie
          rozwinęłabym tematu. O lubieniu czy nie seksu oralnego też nie z
          każdym rozmawiam- bo to są moje prywatne sprawywinkp

          Dlaczego miałabym się poczuwać do bycia zakompleksioną z tego powodu?
    • ollele Re: a propos spania w majtkach 24.02.09, 15:29
      jeśli chodzi o basen, ja też nie uskuteczniam dokładnego mycia, opłucze się
      tylko a dokładnie kąpię się w domu. i nie negliżuję się z tego powodu, iż mam
      cipkę wydepilowaną i nie chciałabym aby oczy wielu pań (często przerażonych)
      wpatrzone były w mój odsłonięty narząd. chodzi tu o intymność, moja łysa cipka
      jest dla mnie i mojego męża.
      • gryzelda71 Re: a propos spania w majtkach 24.02.09, 15:30
        W kąpieli na basenie najważniejsza jest ta przed wejściem do wody,nie po wyjściusmile
        • nangaparbat3 Re: a propos spania w majtkach 24.02.09, 17:36
          gryzelda71 napisała:

          > W kąpieli na basenie najważniejsza jest ta przed wejściem do wody,nie po wyjści
          > usmile

          Zalezy dla kogo wink
    • jj1978 Re: a propos spania w majtkach 24.02.09, 15:37
      wow, nie wiedzialam ze spanie w majtkach to takie uwstecznieniesmile a jak czasem
      spie w majtkach a czasem bez to moze powinnam sie zglosic do psychologa???
      co do szatni na basenach i silowniach to nie spotkalam sie z tym zeby ktos
      uprawial tam jakies dziwne wygibasy zeby tylko kawalka duupy nie pokazac, ale
      pamietam takie zachowania ze szkolysmile
      • toniesamowite Re: a propos spania w majtkach 24.02.09, 16:49
        jezeli spie w koszulce nocnej to zakladam majtki-zimno mi w tyleksmile
        jesli spie w pizamie to bez majtek.Swoje cialo oceniam dobrze,ale
        nie chodze nago w szatni przy basenie, nagosc rezerwuje dla siebie i
        swojego M.
    • carrymoon Re: a propos spania w majtkach 24.02.09, 20:57
      tak sobie Was czytam i czytam i mogłabym (ale mi się nie chce) dowiedzieć się,
      która sypia nago, która ogląda dokładnie piżamę, majtki, podpaski itp. Stan
      wygolenia bądź nie cipek.
      Prawie, że można wyobrazić sobie ilość i jakość śluzu lub innych wydzielin.
      Dodajmy jeszcze do tego fotki (co poniektóre mają) w wizytówkach.
      i................gdybym była napalonym gościem, któremu staje na sam dźwięk
      słowa cipka. To pewnie z zapartym tchem i wywalonym ozorem śledziłabym ten wątek.

      Na szczęście nie jestem big_grin

      ale czasami tak bardzo bronicie swojej prywatności na NK lub gdzie indziej w
      sieci a tu dajecie świetną pożywkę dla różnej maści zboczeńców. W ferworze
      udowadnia sobie wyższość spania w majtkach lub bez, że u co poniektórych panów
      pewnie zaparowane są monitory wink
      • joanna266 Re: a propos spania w majtkach 25.02.09, 10:24
        a ja po lekturze tego wątku bede bacznie sie rozlgadac zanim
        rozbiore sie na basanie.widze ze niektóre kobiety maja tendencje do
        robienia notatek czy kobiety sie robietaja pod prysznicem i w jaki
        sosób myja swoje krocza.matko bosko.
        • nangaparbat3 domyślam się, że do mnie pijesz 25.02.09, 14:56
          Rozczaruję Cię - nie przyglądam się myjacym się golasom ani nie robię notatek.
          Za to rzeczywiście - fakt, że wiele kobiet namydla się nie ściagając kostiumu,
          budzi moją fascynację. Jak wszystko, co niepojete.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka