Dodaj do ulubionych

nauczyciel a piwo

27.02.09, 22:19
Chciałam sobie z sąsiadkami wypić piwko. Bez chłopów naszych, bez dzieci.
Blisko, żeby samochodem nie trzeba było wracać. Idziemy do pubu, a do mnie
całe wycieczki pt. "dobry wieczór pani profesor". Raczej byli uczniowie, niż
obecni, ale mimo to lekko wkurzające. Czy cholewcia pani profesor nie może pić
piwa??
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: nauczyciel a piwo 27.02.09, 22:22
      Czy cholewcia pani profesor nie może pić
      > piwa??

      Ale przeciez oni Ci tylko 'dzien dobry' mowia, a nie ze masz piwa
      nie pic.
      • fantasmagorii Re: nauczyciel a piwo 28.02.09, 00:42
        18_lipcowa1 napisała:
        > Ale przeciez oni Ci tylko 'dzien dobry' mowia, a nie ze masz piwa
        > nie pic.

        hehe, no właśnie smile za blisko rejonusmile
    • inia33 Re: nauczyciel a piwo 27.02.09, 22:22
      hehe, skąd ja to znamsmile
      ostatnio z mężem trafiliśmy do lokalu, gdzie całe tabuny małolatów
      i też co chwila "dzień dobry", głównie byli uczniowie, ale i obecni
      też (pracuję w gimnazjum), czułam się odrobinę mało komfortowo,
      chociaż mąż twierdził, ze za bardzo się przejmuje..
      ale następnym razem pójdziemy tam, gdzie raczej nieco dojrzalsze
      osoby przychodząwink
      • zuzanna56 Re: nauczyciel a piwo 27.02.09, 22:24
        Jak ja kocham to: dzień dobry pani profesorsmile
    • lidia341 Re: nauczyciel a piwo 27.02.09, 22:35
      hehe możesmile
      • bassooner Re: nauczyciel a piwo 27.02.09, 22:38
        ja już wolę z młodymi pić browary, niż z moimi rówieśnikami, bo po części to już
        stare mentalnie ramole... wink))
    • rita75 Re: nauczyciel a piwo 27.02.09, 22:37
      tak to juz jest- zawsze mielismy niezly ubaw, gdy spotykalismy
      nauczycieli w dyskotece albo w pubie....
      • mama_kotula Re: nauczyciel a piwo 27.02.09, 23:00
        rita75 napisała:

        > tak to juz jest- zawsze mielismy niezly ubaw, gdy spotykalismy
        > nauczycieli w dyskotece albo w pubie....


        My też. Bardzo wrednie i z dziką przyjemnością. Taki wiek.

        Razu pewnego spotkaliśmy anglistkę, młoda babka, po studiach zaraz - na techniawce jakiejś. W stanie bardzo wskazującym na spożywanie czegoś konkretniejszego niż alkohol. Wylosowałyśmy spomiędzy siebie, która pójdzie się przywitać. Poszła niejaka Madzia i rzuciła radośnie:
        - Dobry wieczór, PANI PROFESOR!!
        Na co pani profesor spojrzała znad okularów, wydęła wargi i odpowiedziała tonem z kategori yo madafaka:

        - Spadówa, lalunia...

        Poturlałyśmy się wszystkie.
        • babcia47 Re: nauczyciel a piwo 28.02.09, 00:33
          znajomy miał z wrednym, młodym księdzem religię w latach 70-
          tych..pomścił się gdy spotkał go nad morzem, na plaży, idącego
          brzegiem morza i obejmujacego w pasie dwie dziewczyny..oczywiście
          przywitał się grzecznie: "niech będzie pochwalony"..księdzu nie
          wypadało stosownie nie odpowiedzieć smile))
    • emigrantka34 Re: nauczyciel a piwo 27.02.09, 22:38
      Ale o co Ci chodzi? Ze mowia "dobry wieczor"? Powinni nie mowic Ci
      "dobry wieczor", czy tez nie chodzic do knajp?
    • angazetka Re: nauczyciel a piwo 27.02.09, 22:51
      Musisz być fajną nauczycielką, skoro młodzież w pubie się do Ciebie
      przyznaje smile Wyluzuj, nic złego nie mieli na myśli.
      • thaures Re: nauczyciel a piwo 28.02.09, 00:21
        Parę lat temu kilka razy z koleżankami z pracy (LO) byłyśmy na dyskotece. Też
        tabuny naszych uczniów, mnie to nie przeszkadzało, ale wiele koleżanek czuło się
        niekomfortowo. Natomiast kiedyś w jakimś klubie mąż ( nauczyciel w podstawówce)
        spotkał kilkoro swoich uczniów, których właśnie uczył. Wtedy stwierdził, że
        więcej nigdzie nie będzie chodził, bo nie chce ich spotykać w takich
        miejscach.Tym bardziej,że to były dzieci przed 15 rokiem życia.
        • dlania Re: nauczyciel a piwo 28.02.09, 09:38
          Dopóki nauczyciel nie pije tego piwa z uczniami - nie widze problemuwink
          Ja staram sie zawsze nie rozglądac za bardzo i nawet udaję, że kogoa tm nie
          zauwazyłam, skupiam sie na swoich znajomych, żeby i uczniom, i sobie, nie psuc
          zabawy.

          Raz nas znajony koniecznie namawiam, żebysmy z nim poszli na imprezę do kolegi,
          że gospodarz sie zgodził i zaprasza itd. Ja rzuciłam pół żartem: "Nie ide do
          obcych, bo tam na pewno będa moi studenci", a kolega: "No chyba cie pogięło, to
          sa fajni ludzie"wink
          Wchodzimy, rzut oka - 1/4 obecnych to byli moi "wychowankowie"...wink
    • dirgone Re: nauczyciel a piwo 28.02.09, 10:37
      Taaa
      A gdyby nie zauważyli i nie powiedzieli, to powstałby wątek typu "Co to za
      straszna i nie wychowana współczesna młodzież, która nawet dzień dobry
      nauczycielowi nie powie!"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka