Dodaj do ulubionych

ateisci-jacy sa ?

28.02.09, 21:09
no wlasnie.Poznalam osobe,ktora twierdzi,ze jest ateistka.Jej
rodzice to rowniez byli ateisci.Ok,nic do tego nie mam.Dziwi mnie
tylko,ze obchodza wszystkie swieta ,ktore sa koscielne-np Boze
Narodzenie z prezentami,albo Wielkanoc z zajacem.Kurcze ale po co
robia wigilie?,albo jedza nieposwiecone jajka.Jesli sa ateistami to
dlaczego po prostu tego nie oleja sobie?
Obserwuj wątek
    • deela Re: ateisci-jacy sa ? 28.02.09, 21:11
      a co to tak nieprzedwielkanocą :o
      albo jedza nieposwiecone jajka.Jesli sa ateistami to
      > dlaczego po prostu tego nie oleja sobie?
      slusznie, powinni scierwa jesc jajka poswiecone
      a w ogole to fajna swiecka tradycja objesc sie jajek na swieto wiosenne :p
      • myelegans Re: ateisci-jacy sa ? 28.02.09, 21:21
        > slusznie, powinni scierwa jesc jajka poswiecone
        > a w ogole to fajna swiecka tradycja objesc sie jajek na swieto wiosenne :p

        Zabilas mnie smile smile smile
    • ewelsia Re: ateisci-jacy sa ? 28.02.09, 21:11
      niektórzy obchodzą bo taka jest tradycja, a inni, bo są wierzacy.
      ale masz rację, też dziwię się, że obchodzą. są to przeciez święta
      katolickie-kościelne, wiec ja tu widze dużą sprzeczność.
      • babcia47 Re: ateisci-jacy sa ? 28.02.09, 21:48
        żadnej sprzeczności..to są święta uznawane za "rodzinne" i niestety
        zaadoptowane przez KK od pogan..obchodzenie tych świąt jest duuuzo
        starsze niz istnienie chrześcijaństwa na ziemiach polskich..nawet
        wiekszość symboli chrzescijaństwo zapożyczyło od pogan jak np.
        palenie świateł w Boze Narodzenie, Jajko jako symbol Wielkanocy..jak
        by sie uprzec to można zapytać jak to sie stało, ze chrzescijanie
        obchodzą święta pogańskie? Nawiasem mówiąc Boże Narodzenie powinno
        sie obchodzić późnym latem lub wczesną jesienią zgodnie z zapisami z
        Bibli, ale by łatwiej wyprzeć stare bóstwa przeniesiono je na termin
        kiedy przypadały najwieksze święta pogańskie związane z przesileniem
        zimowym oraz z kultami Mitry i Izydy
      • madameblanka Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 13:35
        chodzi o to że ci ateiści też mają rodziny, toteż poniekąd dostosowują sie do
        reszty. Co mają sie zaprzeć i nie przyjść na Wigilie do szwagra, bo maja inny
        pogląd?
        • sanciasancia Tak 01.03.09, 14:10
          Od razu byłby temat do rozmowy i przestałoby wiać nudą.
    • kawka74 Kaziu, nie męcz ojca... 28.02.09, 21:11
      Jak Boga kocham, no...!
      ;p

      Jesli sa ateistami to
      > dlaczego po prostu tego nie oleja sobie?

      To może ich zapytaj? Będziesz miała info z pierwszej ręki.
      • deela Re: Kaziu, nie męcz ojca... 28.02.09, 21:12
        a ty pastafarianko jedna na sniadanie wielkanocne wcinasz swiderki... z jajkiem suspicious?
        • kawka74 Re: Kaziu, nie męcz ojca... 28.02.09, 21:21
          świderki, z przeproszeniem, czterojajeczne ;p
          Bezczelnie wsuwam jaja niepoświęcone (nie wiedziałam, że nie powinnam, a Ty
          wiedziałaś?... no, też nie wiedziałaś!) - ale w tym roku, żeby nie być tak do
          końca teistyczną pastafariańską amatorką jajek, poświęcę te jajka, chociaż nie
          lubię, jak ktoś chlapie na mnie wodą. Ale przynajmniej będę w porząsiu, nie?
          • deela Re: Kaziu, nie męcz ojca... 28.02.09, 21:23
            "5. Naprawdę wolałbym, żebyś nie sprzeciwiał się fanatycznym, sadystycznym,
            szowinistycznym i pełnym nienawiści poglądom innych NA CZCZO. Zjedz coś, a potem
            zabiegaj o pierdoły."

            mysle ze Jego Makaronowatość ci wybaczy
            • kawka74 Re: Kaziu, nie męcz ojca... 28.02.09, 21:26
              Od jutra zaczynam każdy dzień ab ovo big_grin
              • myelegans Re: Kaziu, nie męcz ojca... 28.02.09, 22:23
                kawka74 napisała:

                > Od jutra zaczynam każdy dzień ab ovo big_grin

                A fuj, wiesz, ze zycie nienarodzonie zzerasz?
                • deela Re: Kaziu, nie męcz ojca... 28.02.09, 22:25
                  ciekawe czy Chrystus jako ostatnio posilek zazyczyl sobie jajek?
                • kawka74 Re: Kaziu, nie męcz ojca... 28.02.09, 23:03
                  Chcesz mi powiedzieć, że to pyszne lejące się żółteczko to jakaś forma Życia
                  przez duże ŻY?
                  aaaaaa
                  • myelegans Re: Kaziu, nie męcz ojca... 01.03.09, 00:42
                    kawka74 napisała:

                    > Chcesz mi powiedzieć, że to pyszne lejące się żółteczko to jakaś forma Życia
                    > przez duże ŻY?
                    > aaaaaa

                    No masz nie wiedzialas? wink
                    • fantasmagorii Re: Kaziu, nie męcz ojca... 01.03.09, 21:17
                      o! to może mi ktoś wyjaśni: czy do jajka jest potrzebny kogut?
                      bo zawsze myslałam, że jajo to wychodzi z kury po wizycie koguta.
                      Ale jak usłyszałam o tych fermach, co produkują numer 3, to się
                      pytam, czy tam był kogut?
                      • katia.seitz Re: Kaziu, nie męcz ojca... 02.03.09, 10:38
                        Nie potrzeba - jajko to trochę jak komórka jajowa u kobiety. Jak się kura spotka
                        z kogutem, to jajko może być zalężone (i wtedy możesz w środku napotkać na -
                        fujjj - zarodek). A jak się nie spotka, to zarodka nie będzie. Kura produkuje
                        sobie te komórki jajowe na zapas - w niektórych krajach takie niewyklute
                        jeszcze maleńkie jajeczka (coś jakby same żółtka) wyjęte ze środka kury są
                        uznawane za przysmak big_grin
                        • braktalentu Re: Kaziu, nie męcz ojca... 02.03.09, 12:35
                          Zarodek nie jest FUJ. Zarodek jest KURCZE ŻYCIE POCZĘTE! A te kury
                          co produkują na zaś komórki jajowe to zwykłe kur...y są, bo się ino
                          za kogutem rozglądają! I ja się pytam, co się potem z taką
                          niezapłodnioną komórką jajową kury dzieje? Pewnie ateiści je
                          zjadają, bo taki ateista to żadnego życia duchowego nie ma i tylko
                          za przyjemnością z kur...ą goni!
    • gardenia_nowak Re: ateisci-jacy sa ? 28.02.09, 21:13
      wszystkie swieta ,ktore sa koscielne-np Boze
      > Narodzenie z prezentami,albo Wielkanoc z zajacem

      bo jak wiadomo w tych katolickich świętach właśnie prezenty są najważniejsze

      albo jedza nieposwiecone jajka.

      lol
      • alesio23 Re: ateisci-jacy sa ? 28.02.09, 21:19
        Ja jestem ateistką. Swięta obchodzę, bo to okazja do spotkań z
        rodziną, ale jeśli moje dziecko będzie chciał przeżywać święta
        duchowo bardziej to mam ludzi którzy z nią o tej religii moga
        porozmawiać.
      • gardenia_nowak jeszcze dodam, że dzieci nie chrzczą 28.02.09, 21:26
        Ze świąt tzw. katolickich obchodzimy tylko gwiazdkę, co sprowadza się do
        uroczystej kolacji i dawania sobie fajnych prezentów. Pozostałych nie
        obchodzimy, nie zachowujemy postu, w Wielkanoc rzadko kiedy mam ochotę na jajka,
        ale jeżeli już to raczej jem jajecznicę i na pewno nie będą poświęcone. Zając
        być może powróci, jak synek trochę podrośnie, żeby miał frajdę, że mu jakiś
        drobiażdżek przyniósł. Nie mieliśmy z mężem ślubu kościelnego, dziecka nie mamy
        zamiaru chrzcić (jak będzie sam chciał zostać katolikiem, proszę bardzo). To tyle.
    • mika_p Re: ateisci-jacy sa ? 28.02.09, 21:18
      No to mi powiedz, skąd w katolickim kraju takie pogańskie obrzędy jak topienie
      Marzanny czy wróżby andrzejkowe. I będziesz mieć odpowiedź także na swoje pytanie tongue_out
      • babcia47 Re: ateisci-jacy sa ? 28.02.09, 21:52
        palenie ognisk na św.Jana, palenie ognia w Boże Narodzenie
        (świeczki, niegdyś to było święto poświecone słońcu), jajko na
        Wielkanoc - symbol odradzającego się na wiosnę życia,
        przyrody..polewanie wodą w "Lany Poniedziałek"
    • kudlata.pl czasem lepsi od wierzących 28.02.09, 21:20
      święta obchodzą bo szanują tradycję, zwyczaje - bardzo pięknie

      ja akurat wierząca jestem, wiara to MOJA sprawa i nie widzą powodu
      dzielić luszi na wiarzących i resztę, bo niby co ta raszta? gorsza?
      a to się akurat jeszcze okaże... wink
      • myelegans Re: czasem lepsi od wierzących 28.02.09, 21:25
        A my sobie wybieramy, BN jak najbardziej, bo lubimy choinke i prezenty, koledy
        tez spiewamy, akompaniuje nam moja tesciowa-zydowka, moj maz ateista idzie nawet
        ze swoja mama na pasterke. Wielkanoc nie, bo nie lubimy, takie smutne swieto,
        jajek nie malujemy, ze swieconka nie latamy.
        Podaj nas moze do sadu.....
    • fajka7 Re: ateisci-jacy sa ? 28.02.09, 21:24
      I w ogole w dni swiateczne powinni isc do pracy, prawda?
      A ja jeszcze jadlam paczki w tlusty czwartek smile
      • myelegans Re: ateisci-jacy sa ? 28.02.09, 21:26
        fajka7 napisała:
        > A ja jeszcze jadlam paczki w tlusty czwartek smile

        Wstydu nie masz fajka, wiesz
      • babcia47 Re: ateisci-jacy sa ? 28.02.09, 21:54
        i może jeszcze śledzika ????
        • fajka7 Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 00:41
          Babciu brak Ci elementarnej ateistycznej wiedzy - sledzika opedzam
          we wtorki wink
        • fantasmagorii Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 21:20
          moja siostra umawia się na śledzika z koleżankami przed
          wielkanocą smile Dopiero rok temu powiadomiłam ją, że to się nazywa
          jajeczko. big_grin nie była zachwycona smile jak ona się uchowała?! tongue_out
        • jowita771 Re: ateisci-jacy sa ? 02.03.09, 10:43
          > i może jeszcze śledzika ????

          No masz, i co jeszcze? Poprzewracało Wam się w tych ateistycznych doopach, ot co.
    • dorianne.gray Re: ateisci-jacy sa ? 28.02.09, 21:42
      Mamy rogi i nosimy przy sobie odświeżacz do paszczy, bo ziejemy
      siarką. Pod ubraniem chowamy ogony, buty na kopyta też dość ciężko
      dostać, czasem trzeba robić na miarę. Jesteśmy obłudni, głupi i
      zakłamani. Cudzołożymy i obżeramy się ile wlezie, dlatego nawet jak
      jajka nie są poświęcone, to nam to zupełnie nie przeszkadza. Wigilię
      urządzamy po to, żeby się nażreć i dostać prezenty, każda okazja
      jest dobra. I zwisa nam koło ogona, co sobie kto myśli na ten temat.
      • emigrantka34 Re: ateisci-jacy sa ? 28.02.09, 23:13
        zapomnialas dodac, ze jeszcze sie onanizujemy, nie trzymamy rak na
        koldrze, nie wieszmy czosnku przy drzwiach wejsciowych
        • dorianne.gray Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 00:43
          Nie, no bo czosnek też żremy, to co tu wieszać? Chyba że
          chrześcijan...
    • angazetka Re: ateisci-jacy sa ? 28.02.09, 21:55
      > no wlasnie.Poznalam osobe,ktora twierdzi,ze jest ateistka.Jej
      > rodzice to rowniez byli ateisci.Ok,nic do tego nie mam.

      Łaskawca smile

      > Jesli sa ateistami to
      > dlaczego po prostu tego nie oleja sobie?

      Bo to fajne rodzinne, polskie święta. Polscy Tatarzy je obchodzą, to
      dlaczego nie polscy ateiści?
    • szyszunia11 Re: ateisci-jacy sa ? 28.02.09, 22:02
      odpowiedź na to pytanie chyba nie jest trudnawink
      dlaczego obchodzą Święta? myśle, że nie obchodzą ich w pełnym wymiarze, raczej celebrują pewne tradycyjne, związane z rodzinną atmosferą obrzędy. Często chyba ze względu na to, że święto tworzy miły leit motiv na spędzenie czasu z dziećmi, rodziną, ma to swój koloryt i tradycję, miło kojarzy się z dzieciństwem. Są też osoby, które celebruja nawet elementy świąt związane z ściśle z kultem religijnym, a robią to po prostu ze względu na rodzinę, która w Polsce rzadko jest cała ateistyczna. Zwłaszcza, żeby np. nie sprawiać przykrości mamie, babci itd. Może po prostu nie są ateistami wojującymi, są nieco "ponad to" i nie urąga im przekroczenie bram kościoła w towarzystwie rodziny czy połamanie się opłatkiem - myślę, że wielu z nich tak do tego podchodzi widząc wartość wyższą we wspólnym, rodzinnym biesiadowaniu, nie zakłóconym "ateistycznym fochem";p
      nota bene jestem przekonana, że wielu tzw. wierzących ochodzi święta w podobny sposób i z podobnymi motywacjami jak ateiści...
    • chicarica Re: ateisci-jacy sa ? 28.02.09, 22:02
      Prezenty na święto przesilenia zimowego i zające i jajka na święto wiosny to
      tradycje, które wywodzą się z pogaństwa.
    • sir.vimes Akurat w zająca wierzę. 28.02.09, 22:04
      to rowniez byli ateisci.Ok,nic do tego nie mam.Dziwi mnie
      > tylko,ze obchodza wszystkie swieta ,ktore sa koscielne-np Boze
      > Narodzenie z prezentami,albo Wielkanoc z zajacem.

      Więc jakżebym mogła go olać?
      • melmire Re: Akurat w zająca wierzę. 28.02.09, 23:28
        Tym bardziej ze skubaniec szybko biega.
    • crises Mają rogi, rozszczepione penisy i pochwę w poprzek 28.02.09, 22:04
      • myelegans Re: Mają rogi, rozszczepione penisy i pochwę w po 28.02.09, 22:21
        Dowalilas, zaraz tu czajka przyjdzie i cie wytnie, bezboznico jedna
      • deela Re: Mają rogi, rozszczepione penisy i pochwę w po 28.02.09, 22:26
        qrcze to juz wiem ze nigdy nie bzykalam sie z ateista
        taka szkoda taka szkoda
        • morgen_stern Re: Mają rogi, rozszczepione penisy i pochwę w po 28.02.09, 23:07
          Cześć deela.. smile
          <mruga>
          • deela Re: Mają rogi, rozszczepione penisy i pochwę w po 28.02.09, 23:08
            masz rozszczepionego penisa???? NIE GADAJ!
            • morgen_stern Re: Mają rogi, rozszczepione penisy i pochwę w po 28.02.09, 23:09
              Nie, ale mam pochwę w poprzek tongue_out
              • deela Re: Mają rogi, rozszczepione penisy i pochwę w po 28.02.09, 23:11
                a ja nie mam sad a ateistka jestem
                ale ale mam wszak macice dwurożna smile to juz cos nie?
                • morgen_stern Re: Mają rogi, rozszczepione penisy i pochwę w po 28.02.09, 23:15
                  No, dobry początek smile
                • dorianne.gray Re: Mają rogi, rozszczepione penisy i pochwę w po 01.03.09, 00:44
                  No, mówiłam, że mamy rogi!
      • brak.polskich.liter Re: Mają rogi, rozszczepione penisy i pochwę w po 01.03.09, 14:47
        Te penisy i pochwy w poprzek to uny majom jednoczesnie, ze doprecyzuje.
        I zra te jajka nieposwiecone, wzglednie je sobie wsadzaja w poprzeczne pochwy,
        zas penisy rozszczepione ozdabiaja lampkami choinkowymi.

        Kyrieelejson, normalnie.
    • emigrantka34 Re: ateisci-jacy sa ? 28.02.09, 23:07

      Nowa, swiecka tradycja - a wlasciwie juz stara swiecka tradycja.
      Tradycja tradycja tradycja !!!!!
      • czar_bajry Re: ateisci-jacy sa ? 28.02.09, 23:24
        normalni, biali, czarni, mali, wysocy, grubi, szczupli a i pewnie obojga płci big_grin
    • 18_lipcowa1 normalni 28.02.09, 23:56
      a swieta to tradycja
    • mateoeasy Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 00:37
      czytam te wasze posty i smieszy mnie to troche wszystko.Bo przeciez
      wychodzi na to ze no niby ateisci a podtrzymuja kulture kraju i do
      tego kraju katolickiego.wiec i tak uczestnicza w tym zyciu kosciola
      mimo woli.Oczywiscie wiem ,ze wielu celebruje obrzedy kosciola a w
      glebi duszy to sa ludzmi niewierzacymi.powiedzcie mi jak to jest z
      wiara ateisty w zycie po smierci...wierzy ze jest,czy nie?
      • angazetka Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 00:40
        > Bo przeciez
        > wychodzi na to ze no niby ateisci a podtrzymuja kulture kraju

        To źle? Też w tym kraju żyją, więc to chyba całkiem naturalne?

        > i tak uczestnicza w tym zyciu kosciola mimo woli

        Nie kościoła, własnej rodziny - święta to rodzinna tradycja. Chyba
        że za uczestnictwo w zyciu KK uznasz to, że ateista idzie na ślub
        kościelny kuzynki.
      • babcia47 Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 00:50
        pisałam powyzej, ale do tego się nie ustosunkowałaś..te tradycje są
        w tym kraju dłuzej niż chrześcijaństwo..jak Katolicy mogli
        zawłaszczyć, celebrują i świętują święta pogańskie pod własną nazwą
        i do tego odmawiaja tego innym lub przynajmniej się dziwią?? W życie
        po śmierci nie wierzę, w koniecznośc spedzania czasu z rodziną,
        świętowania przy jakiejs okazji lub pod jakimś pretekstem, owszem
        dla podtrzymania więzi, kontaktu, poczucia wspólnoty..dla tych
        samych celów, głównie, służy celebrowanie świat u katolików..
      • mama_kotula Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 01:04
        Cytat
        Bo przeciez wychodzi na to ze no niby ateisci a podtrzymuja kulture kraju i do tego kraju katolickiego.wiec i tak uczestnicza w tym zyciu kosciola mimo woli.


        Primo, nie kościoła, tylko Kościoła, jeśli już.
        Secundo, jeśli stawianie choinki i dzielenie się jajem jest uczestnictwem w życiu Kościoła, to ja jestem Joanna d'Arc.

        Dokształć się, zanim zaczniesz kolejne bzdury wypisywać.

        Odnośnie do pytania - nie wiem, jak inni ateiści, ale ja nie wierzę. To znaczy nie wiem, co jest po śmierci. I jedyne czego jestem pewna, to moja niewiedza wink.
        • myelegans Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 01:08
          NIC nie ma po smierci. NIC, a jak jest to bede mile zaskoczona, ale sie nie
          nastawiam na zadne zbawienie. Mydlenie oczu i tyle, dla mnie jest tu i teraz.

          Dlaczego wierzacy maja jakies pretensje do niewierzacych za korzystanie z ich
          swiat. Na prawde nie macie wiekszych problemow?
          I niech te swieta zostana, bo wiecej wolnego w pracy wink to tez w tych swietach
          lubie.
          • babcia47 Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 01:30
            > Dlaczego wierzacy maja jakies pretensje do niewierzacych za
            korzystanie z ich
            > swiat.
            to nie sa ICH swieta!! np. Boze Narodzenie..w poczatku tysiaclecia,
            gdy nikt jeszcze nie słyszał o Jezusie i jego naukach, w tym
            okresie, przesilenia zimowego swiętowanie naroszenie Mitriasza
            (Mitry) oraz było to swięto Matki Boskiej..czyli Izydy..poganie na
            terenie naszych ziem, bo wtedy, o ile sie nie mule nawet Słowian tu
            nie było swietowali zwycięzstwo swiatła nad mrokiem, odrodzenie
            słońca..chrzescijaństwo zalęgło się tu tysiąc lat później..a ludzie
            niezaleznie od wyznania sobie w tym okresie swietowali..podobnie z
            przesileniem wiosennym, gdzie swiętowano odrodzenie sie przyrody,
            było to świeto płodności..stąd jajko i zając (ciekawe dlaczego smile),
            zwyczaj polewania sie w tym okresie woda też pochodzi z tamtych
            czasów..następne swieto to święto Kupały obecie św. Jana..trzeba je
            było "zagospodarować" na potrzeby chrzescijańskie by ludzie tych
            bezeceństw juz nie wyczyniali..nawet zwyczaj palenia zniczy na
            grobach jest pochodzenia przedchrzescijańskiego..palono na grobach
            ogniska by duszom zmarłych wskazać drogę do miejsca hdzie oczekiwali
            na nich bliscy..i podobne znaczenie ma palenie odnia w Boze
            Narodzenie..pozatym, ze ogień jest atrybutem słońca i z jego świętem
            związany to w tym okresie tez w niktórych religiach świetowano ku
            czci zmarłych (o ile sie nie mylę w Rzymie, po przesileniu zimowym
            był okres, który uznawano za przeklety zanim słońce znów nie zaczęło
            sie wspinać, dzień stawał sie dłuższy od nocy) i ku ich czci palono
            ogień. Mnie te zapędy Katolików już nawet nie śmieszą, szkoda że tak
            mało znają swoje własne tradycje, tym bardziej, że niektóre są duzo
            młodsze niż sobie wyobrażają
            • babcia47 Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 01:31
              np. Boze Narodzenie..w poczatku tysiaclecia,
              > gdy nikt jeszcze nie słyszał o Jezusie
              ups, błąd!! ..na przełomie tysiącleci, na poczatku naszej ery
          • bi_scotti Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 01:37
            Z postu autorki watku wynika, ze Chrzescijanstwo na ziemiach
            polskich sprowadza sie do choinki i prezentow w okolicach 24-26
            grudnia tudziez zajaca przynoszacego czekoladowe jajka jakos tak na
            wiosne. Biedny JPII - tak sie staral, zeby w ktaju nad Wisla ktos
            faktycznie powaznie traktowal rzymski katolicyzm a tu takie kwiatki -
            sie On musi w grobie przewracac!
            Jako ateista od urodzenia i z wychowania uprzejmie donosze, ze
            choinke miewam jesli akurat w grudniu jestesmy w domu, prezenty
            uwielbiam dawac wiec koniec roku to fajna okazja, sledzi, karpi ani
            kapusty z grzybami nie jadam, jajka owszem ale z majonezem i nie
            tylko raz kolo wielkiej nocy wink Z innych "grzechow" przyznam, ze
            obchodze tez Chinski Nowy Rok choc zem nie Chinka tudziez swieto
            Divali choc zem nie Hinduska. Innych grzechow wyliczac nie bede, bo
            po co draznic lwa wink
            • myelegans Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 02:07
              babcia, przeca ja to wiem, ale to woda na mlyn... wink Bo to przeciez ICH swieta
              som no nie? nam od nich wara

              Ja jako ateistka obchodze Hanukke i swieto Paschy (sp?) z moimi zydowskimi
              przyjaciolmi, z czytaniem Tory to sie odbywa, chodze tez do synagogi z okazji,
              albo bez (ja im kartki z okazji ich swiat, oni mnie kartki z okazji BN, chociaz
              choinki i prezentow sami nie uskuteczniaja). Na Swieto Swiatla do Hinduskich
              przyjaciol tez chodze. Chinski nowy rok i owszem, bo w rodzinie adoptusia z Chin
              mamy wiec sie zalapuje. Z prawoslawnymi tez mi sie zdarzalo wielkanoc obchodzic,
              bo u nich to w innym terminie. hmmm, jeszcze by sie cos znalazlo.
              moge? jako ateistka?
              • babcia47 Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 02:31
                możesz..ale mnie wkurza ich zadufanie..i niestety
                niewiedza..odnośnie świąt to jeszcze pół biedy..ale nawet kiedy i
                skad wzieły się ichniejsze dogmaty, którymi "nam" rzucają po oczach,
                łącznie z dekalogiem..i jak bardzo jest to religia zapożyczona z
                innych wierzeń, jaki wpływ wywarli na wiarę, wierzenia i to w co
                maja wierzyć chrześcijanie politycy i włądcy dla własnych
                politycznych celów..no czasem się po prostu wkurzam jak czytam
                takie "kwiatki", To, czy ateisci lub ludzie innych wyznań swietuja w
                tym samym czasie i do tego w podobny sposób ewentualnie powinno
                wprawiać ich w dume (choć niezasłuzoną) ale podobne wątki, okraszone
                swego rodzaju wuższością, pojawiaja się dośc często i w podobnym
                tonie
        • agatracz1978 Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 10:12
          mama_kotula napisała:
          > Secundo, jeśli stawianie choinki i dzielenie się jajem jest uczestnictwem w życ
          > iu Kościoła, to ja jestem Joanna d'Arc.
          >
          Ubieranie choinki, jedzenie jajek może i nie, ale bieganie w do Kościoła (np w
          Boże Ciało, Święta Bożego Narodzenia, Wielkanoc), ślub kościelny, ksiądz na
          pogrzebie to chyba w przypadku osób całe życie będących ateistami (jak twierdzą)
          to chyba już jest uczestnictwo w życiu Kościoła. Jeżeli ktoś jest ateistą to
          żyje bez Kościoła i ok a takie poplątanie z pomieszaniem to nie wiadomo co to w
          ogóle jest. Mój były szefo jest ateistą. Miał ślub kościelny, bo jego żona jest
          katoliczką, ale jego przysięga była inna niż jej. Facet nie chodzi do kościoła,
          nie obchodzi świat kościelnych, nie chce księdza na swoim pogrzebie i żyje wg
          swoich zasad - jest uczciwym i fantastycznym człowiekiem.
          • deela Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 10:47
            > Boże Ciało, Święta Bożego Narodzenia, Wielkanoc), ślub kościelny, ksiądz na
            > pogrzebie to chyba w przypadku osób całe życie będących ateistami
            a niech mnie reka boska broni od wszystkich razem i kazdego z osobna, jak ktos
            mi kaplana na pogrzeb sprowadzi to chyba wstane z grobu!
          • mama_kotula Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 10:49
            Cytat
            Ubieranie choinki, jedzenie jajek może i nie, ale bieganie w do Kościoła (np w
            Boże Ciało, Święta Bożego Narodzenia, Wielkanoc), ślub kościelny, ksiądz na pogrzebie to chyba w przypadku osób całe życie będących ateistami (jak twierdzą) to chyba już jest uczestnictwo w życiu Kościoła


            Oczywiście, tylko że autorka nie wspominała o chodzeniu do kościoła, ale o prezentach oraz zającu, jako rzekomych rytuałach Kościoła Katolickiego tongue_out
          • angazetka Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 11:24
            > Ubieranie choinki, jedzenie jajek może i nie, ale bieganie w do
            Kościoła (np w Boże Ciało, Święta Bożego Narodzenia, Wielkanoc),
            ślub kościelny, ksiądz na pogrzebie to chyba w przypadku osób całe
            życie będących ateistami (jak twierdzą) to chyba już jest
            uczestnictwo w życiu Kościoła.

            No dobra, ale to jest chyba oczywiste, że hipokryci zasługują na
            naganę, nie? Mówimy o czyms innym: o tym, czy ateistom "wolno" dawać
            prezenty na święta i się jajkiem dzielić.
            • agatracz1978 Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 19:12
              Potraktowałam swoją wypowiedź jako bardzo ogólną odpowiedź na pyt "ateiści -
              jacy są?". Ja niestety często spotykam takie przypadki, które teoretycznie są
              ateistami i krytykują wszystko co katolickie a potem biorą udział w takich
              właśnie świętach. Oczywiście, że każdy ma prawo dawać sobie prezenty i zjeść
              wspólnie jajko. To tacy sami ludzie jak katolicy tylko nie wierzący.
      • kawka74 Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 08:22
        podtrzymuja kulture kraju i do
        > tego kraju katolickiego

        I to jest właśnie największy problem.
        I głupie jajko urasta do symbolu Życia przez duże ŻY.

        cholera, złamałam piątą zasadę mojej religii - zabiegam o pierdoły na czczo
      • deela Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 10:21
        > tego kraju katolickiego.wiec i tak uczestnicza w tym zyciu kosciola
        > mimo woli
        a w zyciu! ja z tym konglomeratem nie mam nic wspolnego - zreszta jak wiekszosc
        chrzescijan mam do czynienia w tym ZBOŻNYM czasie raczej z supermarketami smile
        > wiara ateisty w zycie po smierci...
        po smierci zezra nas robale, pogodz sie z tym - a co myslisz ze dostaniesz
        jakiegos bonusa?
      • dorianne.gray Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 12:13
        Zawsze mi się wydawało, że żyję w kraju świeckim, a nie katolickim.
        • sanciasancia O naiwności 01.03.09, 12:20
          I jeszcze pewnie myślałaś, że gwarantuje Ci to Konstytucja?
          • dorianne.gray Re: O naiwności 01.03.09, 21:45
            Dokładnie tak właśnie myślałam!
            • sanciasancia Re: O naiwności 02.03.09, 11:17
              A nie wiesz, że wiekszość rządzi? I jeżeli większość uważa, że jesteśmy państwem
              katolickim, to jesteśmy?
    • truscaveczka Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 07:23
      Kurna Fela, a ja myślałam, że obchodzę słowiańskie Gody (z pewnymi wpływami ze
      Skandynawii - vide czerwone jabłuszka na drzewku), równonoc wiosenną, Kupałę
      itp. Ale wyszło szydło z worka, okazuje się, żem gorliwa uczestniczka życia
      Jedynie Słusznego Kościoła.
      Nieładnie, truscavka, nieładnie <dokonuje samobiczowania).
    • triss_merigold6 Żeby nieateistom dać pożywkę. n/t 01.03.09, 08:06
    • sanciasancia normalni 01.03.09, 10:18
      > Jesli sa ateistami to
      > dlaczego po prostu tego nie oleja sobie?
      Po to, żeby osoby na Twoim poziomie miały się nad czym zastanawiać, pomiędzy
      rozstrząsaniem, czy sąsiadka spod czwórki sypia z sąsiadem spod piatki, a tym,
      czy ziemniaki podrożały.
      A dlaczego chrześcijańskie? Przesilenie zimowe czy równonoc, tysiąc lat temu
      były pogańskie, pięćset lat temu były chrześcijańskie, teraz są konsumpcyjne, a
      za dziesięć lat, kto wie?
    • gryzelda71 Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 10:19
      Myślałam,że takie problemy to przed Bożym Narodzeniemsmile
      • aluc Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 10:43
        Wielkanoc wszak się zbliża, a w dodatku wielu ateistów - nie wiedzieć
        z jakiego powodu - w Wielki Post jada ryby
        • sanciasancia Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 11:07
          A to dranie. Powinni mieć nakaz jedzenia mięsa w poście.
          Nawet jarosze.
    • asia_i_p Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 10:35
      Bo to część polskiej kultury. Bo, wierząc czy nie wierząc w Boga,
      wszyscy porządni ludzie dzielą podobne wartości, nawet jeśli kłócą
      się straszliwie o sposób realizacji tych wartości.
      Nie każde obchodzenie świąt musi się opierać na wierze w to, co
      stanowi źródło święta, czasami podoba nam się folklor, otoczka, albo
      znajdujemy wartości wspólne, niezależne od wyznania.
      Wielkanoc to święto odrodzenia i zwycięstwa życia nad śmiercią - ja,
      jako katoliczka, pojmuję to literalnie, wierzę w zmartwychwstanie
      Chrystusa i życie pozagrobowe, ateista wierzy zapewne w wieczność
      życia jako takiego, w odrodzenie się w swoich dzieciach. Boże
      Narodzenie to święto miłości - dla mnie miłości Boga wobec ludzi i
      rodzinnej, dla ateisty głównie rodzinnej.
      Tak naprawdę wszyscy stoimy równie bezradni wobec tej samej
      tajemnicy życia i śmierci i szukamy odpowiedzi.
      • melmire Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 11:37
        Euuuuh, ja chyba jakas plytka jestem, lubie mazurki,jajka na twardo i bazie,
        odrodzenie i wiecznosc zwisaja mi i powiewaja. Jak dluuugie nitki spaghetti smile
    • ally Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 18:36
      > no wlasnie.Poznalam osobe,ktora twierdzi,ze jest ateistka.

      no tak, ona tylko twierdzi, że jest ateistką, a w głębi serca jest katoliczką,
      bo wszyscy ludzie to katolicy, tylko nie zawsze sobie z tego zdają sprawę.
      • patrice7 Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 19:11
        ally napisała:

        > > no wlasnie.Poznalam osobe,ktora twierdzi,ze jest ateistka.
        >
        > no tak, ona tylko twierdzi, że jest ateistką, a w głębi serca jest katoliczką,
        > bo wszyscy ludzie to katolicy, tylko nie zawsze sobie z tego zdają sprawę.


        Czizas co to ma być?
        • aluc Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 19:26
          prawda, prawda najczyściejsza i najprawdziwsza
          jak kto mówi, że nie wierzy, to po prostu nie wie co mówi, a tak
          naprawdę wierzy, no bo jak tu nie wierzyć?
          no jak w ogóle można tak sobie w nic nie wierzyć? nie mieć żadnych
          zasad, żadnego kręgosłupa moralnego, nie rozróżniać dobrego od złego?
          • ally Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 20:18
            > jak kto mówi, że nie wierzy, to po prostu nie wie co mówi, a tak
            > naprawdę wierzy, no bo jak tu nie wierzyć?

            no a nawet jeśli naprawdę nie wierzy, to na łożu śmierci i tak uwierzy!
        • angazetka Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 19:41
          Tez nie wiem, ale dobre to było smile
      • fantasmagorii Re: ateisci-jacy sa ? 01.03.09, 21:31
        >
        > no tak, ona tylko twierdzi, że jest ateistką, a w głębi serca jest
        katoliczką,
        > bo wszyscy ludzie to katolicy, tylko nie zawsze sobie z tego zdają
        sprawę.
        hahahahahahahaha - no lepszego zartu nie słyszałam, jak zyję big_grin
    • malgosiek2 Re: ateisci-jacy sa ?NORMALni n/t 01.03.09, 19:07
    • umasumak kudłaci i mają długie ogony /ntx 01.03.09, 19:12

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka