Dodaj do ulubionych

"czarne owce",trudne dzieci

08.03.09, 15:01
piszę trochę pod wpływem wątku jednej z forumowiczek,która pisała o kłopotach
ze swoim trudnym dzieckiem. zastanawiam się jak to jest z takimi dziećmi-no bo
tak, to że dziecko z biednej patologicznej rodziny, gdzie ojciec pije a matka
zajmuje się tylko rodzeniem kolejnych dzieci,bez wzorców i szans na dobre
wykształcenie np.,powieli błędy rodziców i będzie żyć tak jak inni, nikogo nie
dziwi.ale co z dziećmi, które pochodzą z normalnych,a nawet zamożnych domów,
gdzie oboje rodziców daje im dobry przykład, mają solidne zaplecze finansowe,
zapewniają dzieciom dobre wykształcenie inwestując w różne zajęcia,kursy
językowe,a w otoczeniu nie ma nierobów/alkoholików/złodziei, a takie dziecko
nie chce się uczyć(pomimo tego, że może być bardzo zdolne),jest krnąbrne,
sprawia ciągłe problemy, a czasem nawet pije/kradnie/ćpa. i nie mówię o
przypadkach bezstresowego wychowania. skąd się biorą takie "czarne owce" w
normalnych niedysfunkcyjnych rodzinach? trudny charakter?!
Obserwuj wątek
    • oli.nek Re: "czarne owce",trudne dzieci 08.03.09, 15:06
      a moze trudny charakter rodzicow? pieniadze nie sa wykladnikiem
      tego, ze bede miala dobre dziecko. nie sa tym tez zajecia dodatkowe.
      wzorce wzorcami, ale dziecko to nie maszynka do spelniania czyichs
      oczekiwan. widocznie porazka rodzicow skoro nie potrafia lub nie
      chca, nie umieja dotrzec do dziecka. czasem warto odpuscic wyscig
      szczurow... i zaczac normalnie zyc.
      • nolus Re: "czarne owce",trudne dzieci 08.03.09, 15:15
        ale przecież nie chodzi tylko o przykład rodziny, gdzie rodzice zapracowani i z
        wielkimi ambicjami,a dziecko sprawia problemy, bo chce zwrócić na siebie ich
        uwagę.w normalnych kochających i wspierających się rodzinach też zdarzają się
        "trudne dzieci" - i może być 3 rodzeństwa, gdzie dwójka jest spokojna i ułożona,
        a trzecie ciągle przysparza problemów.
        • montechristo4 Re: "czarne owce",trudne dzieci 08.03.09, 15:24
          moje trudne dziecko "zapatruje" się na niegrzecznych kolegów i
          naśladuje ich. Ponieważ ma też trudności z grupą rówieśniczą, czasem
          tylko ci najgorsi są w stanie go zaakceptować. Boję się, że nie
          wyrośnie na porządnego człowieka. Dużo z nim jesteśmy, mnóstwo czasu
          spędzanego razem, rozmów. Wydaje mi się, że więź i relacje są ok, a
          potem zdarza się coś takiego, że ręce mi opadają sad
          Jest w stanie wiele zrobić, żeby rówieśnicy go akceptowali, czasem
          sa to jednak rzeczy nieakceptowalne przez doroslych.
    • titta Re: "czarne owce",trudne dzieci 08.03.09, 19:41
      Czasem to bledy rodzicow, ktorzy nie sa w stanie w praktyce (z
      roznych powodow, czasem nawet ogromu wlozonego wysilku) zaspokoic
      specyficznych czasem potrezb dziecka (ot, cos nawala w komunikacji,
      sposob okazywania milosci nie ten itp.) A czasem... czasem w
      czlowieku sie cos zablokuje, mozg nie dziala tak jak trzeba, czy
      cos...
      Ojciec mojego cudownego kolegi jest takim przykladem. Kochajacy i
      dbajacy rodzice (dziadkowie kolegi). Dwojka rodzenstwa mogaca
      pretendowac do miana "najkochanszych ludzi" na swiecie. A sam...tak
      jakby nie sprostal presji "idealnych" ludzi wokol siebie i
      postanowil pokazac calemu swiatu, ze on i tak spieprzy swoje zycie.
      Kolege wychowywala glownie reszta rodziny.
    • deodyma Re: "czarne owce",trudne dzieci 08.03.09, 19:47
      ja bylam taka "czarna owca"smile
      nie chcialo mi sie uczyc, bylam krnabrna, nieposluszna, pyskata od najmlodszych
      lat, przeklinalam , lecz o dziwo nie ciagnelo mnie do picia i do paleniasmile
      i czemu bylam taka? nie mam pojeciasmile
      z wiekiem wyroslam z tego i wyszlam na ludzi.
      • echtom Re: "czarne owce",trudne dzieci 08.03.09, 20:58
        Dajesz mi nadzieję, bo też mam w domu taki trudny przypadekwink Ale dzisiaj nam
        deser lodowy i pyszną sałatkę na kolację zrobiła, więc może coś z niej jeszcze
        będzie?
        • deodyma Re: "czarne owce",trudne dzieci 08.03.09, 21:01
          no, skoro taka cholera jak ja wyszla na ludzi, to mozna powiedziec, ze nie
          wszystko jeszcze straconesmile
          a bylam straszna. naprawde.
    • kropkacom Re: "czarne owce",trudne dzieci 08.03.09, 19:58
      > językowe,a w otoczeniu nie ma nierobów/alkoholików/złodziei, a takie dziecko
      > nie chce się uczyć(pomimo tego, że może być bardzo zdolne),jest krnąbrne,
      > sprawia ciągłe problemy, a czasem nawet pije/kradnie/ćpa. i nie mówię o
      > przypadkach bezstresowego wychowania. skąd się biorą takie "czarne owce" w
      > normalnych niedysfunkcyjnych rodzinach? trudny charakter?!

      Bo jak widać nie kasa czyni z nas grzecznych, zdolnych i odpornych na nałogi
      ludzi. Nawet oddanie rodziców nie musi nic znaczyć. Wierze że są już takie
      charaktery i często jakieś niezdiagnozowane problemy, na przykład ADHD.
    • mama-maxa Re: "czarne owce",trudne dzieci 08.03.09, 21:01
      czasem jest tak, że w rodzinie jest kupa kasy, dziecko ma milion
      zajęć, podsuwa mu się pod nos wszelkie nowości, inwestuję się w
      niego itd ... ale brakuje miłości, uczucia, bliskości. Traktuję się
      dziecko jak akcje na giełdzie i często zapomina, że to po prostu
      jest człowiek, który zamiast lecieć na angielski wolałby posiedzieć
      z rodzicami i pograć w coś, pogadać, albo po prostu pobyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka