Kurde, jestem zla na moje miasto, i to juz nawet nie dlatego, ze tu matki na spacery nie wylaza

, tylko dlatego, ze tu nie ma miejsc typu kino, teatr, o operze czy operetce nawet nie smiem marzyc.. Czy w innych nadmorskich "kurortach" porownywalnych wielkoscia do mojej miesciny tez jest tak smetnie? I w ogole w innych miastach? Raz na pol roku jakas przejezdna grupa wystawi cos w sali MDK ale z teatrem ma to niewiele wspolnego... W kinie zas zrobili wojskowa kaplice. Jest tu ktos, kto ma do kina 120km? Czy tylko mnie udupilo na wygwizdowie?