jestem brzydka, gruba, małostkowa....
piszcie miłe rzeczy dla mnie i o mnie bo potrzebuję...i że mnie lubicie

ile trzeba takich buziek narysować, żeby mój post został zrozumiany jako żart?
Piszę w nawiązaniu do mego wczorajszego ze zdjęciem. Niby miał być zartem odnoszącym się do innego postu, innej forumki, "lubicie mnie?", a jednak, przez niektóre z was potraktowany jako faktycznie moje wołanie o dowartościowanie. A przecież na końcu stało jasno i wyraźnie:

Trzeba chyba wam wytłuszczać przymrużanie oka, żeby dotarło.
Oczywiście przesłanie zrozumiała większość z was...a te kilka wynoszących się nad przeciętność... może i znielubicie mnie teraz, ale mam to w nosie.
I żeby było jasne. Jestem piękna, mądra, inteligentna, skromna, kochana, DOWARTOŚCIOWANA...nie potrzebuję forum, zeby się w tym upewniać. Pozdrawiam wszystkie równie mądre i domyślne jak ja, które znają znaczenie buźki

i ze zrozumieniem czytają posty okraszone taką.