lilka69 13.03.09, 21:18 ja raczej tak. bez wzgledu na partnera. po prostu- sa tez inne przyjemnosci. ale w skrajnosci nie wpadam. seks moze byc. to tez jakas przyjemnosc. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
doral2 Re: czy moglybyscie zyc BEZ seksu? 13.03.09, 21:21 raczej nie, ale bez lilka69 zdecydowanie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: doral 13.03.09, 21:28 twoje zyczenie moze sie spelnic. "wygas" mnie i juz! ja jestem twarda- nikogo nie wygaszam bo kazdy ma cos ciekawego w swej odpowiedzi do powiedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Nie 13.03.09, 21:45 Jako singielka miałam kilku fucking friends, zaspokojenie TEJ potrzeby zawsze było ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: czy moglybyscie zyc BEZ seksu? 13.03.09, 21:49 a skąd ja mogę wiedzieć? kiedyś mi się wydawało, że mogę żyć bez dzieci, natomiast nie mogę bez alkoholu Odpowiedz Link Zgłoś
mama-maxa Re: czy moglybyscie zyc BEZ seksu? 13.03.09, 22:00 NIE!!! a w sumie dlaczego miałabym z niego rezygnować - i to przyjemne, i to spala kalorie i narazie nie znalazłam wad Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: nie b/t 13.03.09, 22:36 Czyli jak zajdzie nieprzewidziana sytuacja, ze tego seksu z partnerem nie bedzie mozna pouprawiac to koniecznie znajdziesz zastepce? Tak to wyglada? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: nie b/t 13.03.09, 22:46 Zależy jak długo miałaby trwać taka sytuacja. Bo jeśli resztę życia to sorry. W rodzinie był taki przypadek, facet został sparaliżowany po wypadku a żona coś koło 30-tki i po paru latach miała regularnego kochanka. Z tego co pamiętam nikt jej nie potępiał. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-maxa Re: nie b/t 13.03.09, 22:51 Nie zastanawiam się nad sytuacja, co by było gdyby, pewnie trzeba by było sobie jakoś radzić narazie u nas wszystko ok i nie wyobrażam sobie naszego zycia bez seksu. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: nie b/t 13.03.09, 22:55 po pierwsze co to znaczy nieprzewidziana sytuacja? to znaczy, że na przykład będzie konieczna jakaś rozłąka?, no dobra konieczność idzie zrozumieć. ale jeżeli mieszkając z facetem pod jednym dachem w łóżku będzie chłód i nuda, to nie wykluczam, że postaram się i kogoś "na zastępstwo" sobie znajdę... sama mam męża, który właśnie tak chyba potrafi żyć bez seksu, więc ja bym się na miejscu niektórych z Was nie dziwiła jeśli pewnego pięknego dnia okaże się, że Wasi szanowni i zacni małżonkowie mają kogoś na boku... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: nie b/t 13.03.09, 22:58 no dobra konieczność idzie > zrozumieć. No wlasnie- czyli jedna mozna i da sie. > pięknego dnia okaże się, że Wasi szanowni i zacni małżonkowie mają > kogoś na boku... Ja akurat sie nie obawiam zbytnio, nawet gdyby sie okazalo, ze jednak.Kazdy odpowiada za siebie, nikogo do wiernosci zmuszac nie zamierzam. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: nie b/t 13.03.09, 23:06 ja potraktowała ten wątek całkiem poważnie: czy da się w ogóle bez seksu żyć... i tu bym się przychyliła do którejś z przedmówczyń - zależy jak długo to trwa, no poniekąd tzn. nie widzę problemu jeżeli zachodzi jakaś krótkotrwała konieczność do tego, żeby współżycie z małżonkiem było niemożliwe, ale jeżeli trwa to całymi miesiącami, latami... w sypialni brakuje namiętności pojawia się rutyna, nuda, to ja sorry, ale ja bez takiego fajowego, namiętnego seksu żyć nie potrafię!!! i tyle... swoje zdanie na ten temat wyraziłam Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: nie b/t 13.03.09, 23:12 dokladnie mozna zyc bez seksu, tylko PO CO? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: nie b/t 13.03.09, 23:24 Pierwsze z brzegu- jakies 8 miesiecy zakazu ze wzgledu na zagrozenie ciazy.Albo roczna rozłaka ze wzgledu na wyjazd. Poza tym- ponoc im dluzej sie seksu nie uprawia tym mnie jest potrzebny. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: nie b/t 15.03.09, 14:53 konieczność życia bez seksu przez około 8 m-cy ze względu na zagrożoną ciążę - ok, rozumiem, jest to wyższość bezpieczeństwa dziecka, które mam zamiar urodzić nad moją przyjemnością, chociaż sama nie wiem jak bym to wytrzymała ... z całym szacunkiem do mam w ciąży zagrożonej... konieczność zaniechania współżycia małżeńskiego ze względu na dłuższą rozłąkę jak na przykład wyjazd za chlebem za granicę - zgoda, w sumie zresztą w dyskretnych warunkach, nie wychodząc z domu, za pośrednictwem na przykład allegro.pl, można zakupić wibrator ;p ale co do chęci czy raczej niechęci do seksu spowodowanego jego nieuprawianiem, to najmocniej współczuję... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: nie b/t 15.03.09, 14:56 > ale co do chęci czy raczej niechęci do seksu spowodowanego jego > nieuprawianiem, to najmocniej współczuję... Nie sadze, aby wspolczucie bylo w ogole potrzebne.Jesli ktos seksu nie potrzebuje, to go nie uprawia i nie czuje dyskomfortu.Czyli nie ma zadnych wyrzeczen.No to o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: nie b/t 15.03.09, 15:02 o to, że jakoś lepiej mi się żyje uprawając seks niż go nie uprawiać, nawet jeśli rzeczywiście przyjdzie jakiś moment w moim życiu, że nie będę miała ochoty! Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 Re: czy moglybyscie zyc BEZ seksu? 13.03.09, 22:40 bez seksu moich rodziców napewno nie.in vitro jeszcze wtedy nie było znane Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 wyjasnij, prosze 13.03.09, 23:16 co to znaczy "bez wzgledu na partnera". Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: wyjasnij, prosze 13.03.09, 23:37 O, i mnie to też zainteresowało. Lilka do tablicy i tłumacz, bo jak myślę to bardziej skomplikowane. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: wyjasnij, prosze 14.03.09, 10:05 Ja to rozumiem tak: mogłabym żyć bez seksu, bez uwzględnienia potrzeb partneraP pasuje mi do Lilkip Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: czy moglybyscie zyc BEZ seksu? 13.03.09, 23:17 nie wiem, nie probowalam Odpowiedz Link Zgłoś
madame_zuzu tak 14.03.09, 00:39 Przed urodzeniem dziecka sex był dla mnie b. ważny. PO urodzeniu dziecka moje libido spadło do zera. Nie mam najmniejszej ochoty na sex Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Z wyboru? Nie. 14.03.09, 09:58 Za bardzo go lubię, żeby robić sobie źle i się go pozbawiaćp Odpowiedz Link Zgłoś
wakacyjna_iguana Re: czy moglybyscie zyc BEZ seksu? 14.03.09, 10:05 A na uprawianie seksu w zagrożonej ciąży można znaleźć środki zastępcze "bezpenetracyjne" Orgazmu lekarz nie zakazuje))) Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: czy moglybyscie zyc BEZ seksu? 14.03.09, 10:26 Akurat majac zagrozona ciaze mozna miec taka blokade przed jakakolwiek aktywnoscia seksualna, ze i przyzwolenie lekarza nie uspokoi. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: czy moglybyscie zyc BEZ seksu? 15.03.09, 21:03 gdybym była w ciąży zagrożonej, to nie wiem czy bym wytrzymała - uwierz kiedyś moja pani doktor po wypaleniu nadżerki nakazała celibat przez miesiąc, a wytrzymałam trzy tygodnie tylko... i niestety nie obyło się bez konsekwencji dramatu jakiegoś drastycznego co prawda nie było, ale jak pani doktor mówiła, to mówiła... Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: czy moglybyscie zyc BEZ seksu? 15.03.09, 21:22 a byłaś kiedyś w zagrożonej ciąży i nie wytrzymałaś? po nadżerce swoim dyskomfortem tylko ryzykowałaś, więc to kiepskie porównanie sorry, ja wiem że odpowiedni temperament i osobisty facet u boku to mocna rzecz, ale takie licytowanie się jak to by się zawsze i wszędzie jest średnio dla mnie wiarygodne bo jest z czapy brane na potrzeby tego wątku co zrobisz jak nie będziesz w związku żadnym? zdecydujesz się na układ czysto seksualny z kimś? umiesz tak? bawiłaś się tak kiedyś? Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: czy moglybyscie zyc BEZ seksu? 14.03.09, 12:58 wakacyjna_iguana napisała: > A na uprawianie seksu w zagrożonej ciąży można znaleźć środki zastępcze > "bezpenetracyjne" Orgazmu lekarz nie zakazuje))) Bywa, że zakazuje - orgazm może spowodować skurcze macicy. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: czy moglybyscie zyc BEZ seksu? 14.03.09, 10:43 tak, z palcem w nosie nawet mogę i mogłabym nie wyobrażam sobie natomiast zdrowego związku bez tegoż, gdy nie ma żadnych zdrowotnych czy innych przeszkód i przeciwskazań Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 To zależy jak długo 14.03.09, 11:49 Na razie przetestowałam, że 3 lata mogłam. Mam nadzieję, ze będę mogła dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: To zależy jak długo 14.03.09, 22:52 Sadzisz, ze bez seksu zycie byloby ubogie? Coz, kwestia wyobrazni.To smutne tak uzalezniac jakosc zycia od łozkowych wygibasów. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: To zależy jak długo 15.03.09, 00:47 Coz, kwestia wyobrazni A może temperamentu,Lola? Jak sądzisz?p Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: To zależy jak długo 15.03.09, 08:45 Tak, temperament tez odgrywa znaczaca role. Z tym, ze on sie zmienia. Seks jest tylko jedna z rozrywek, potrzeb, jak go zabraknie to smialo mozna znalezc inne dziedziny realizowania sie i miec bogate, interesujace zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: To zależy jak długo 15.03.09, 09:16 to kwestia konstrukcji psychicznej, umiejętności oddzielenia seksu od całej reszty zobowiązań związkowych i skali czysto biologicznych potrzeb jakie seks zaspokaja Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: czy moglybyscie zyc BEZ seksu? 14.03.09, 16:55 Bardzo, bardzo lubie seks i staram sie uprawiac go jak najczesciej :- ) ale spokojnie moglabym zyc i bez niego. Zdarzalo mi sie zyc bez seksu np. 5 lat i nawet okiem nie mrugnelam. Odpowiedz Link Zgłoś
ankak0 Re: czy moglybyscie zyc BEZ seksu? 14.03.09, 17:03 Patrzę na mojego męża i stwierdzam, że będąc z nim pod jednym dachem nie dałabym rady. Ktoś kiedyś powiedział, że seks jako wynalazek bardzo się Bogu udał. Też tak myślę . Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenadebkowska Re: czy moglybyscie zyc BEZ seksu? 14.03.09, 18:47 Nie chyba bym oszalała Odpowiedz Link Zgłoś
oli.nek Re: czy moglybyscie zyc BEZ seksu? 14.03.09, 19:40 moglabym bo go nie lubie. Odpowiedz Link Zgłoś
lelieb Re: czy moglybyscie zyc BEZ seksu? 14.03.09, 19:46 Myślę,że było by mi cholernie ciężko zrezygnować z seksu.Chociaż zdarzały mi się przerwy (np.zagrożona ciąża)i wtedy nie było prblemu.Ale dobrowolnie to bym chyba nie zrezygnowała. Odpowiedz Link Zgłoś
anmoko Re: czy moglybyscie zyc BEZ seksu? 14.03.09, 20:04 Cholera, mi w zagrozonej ciazy chcialo sie, a nie moglam! Lekarz zabronil, a mi glupio bylo zapytac czy nie moge w ogole sie kochac czy miec orgazmow A teraz dziecko juz ma 2 lata, wszystko ok, ale mi sie nie chce, wiec zyjemy bez seksu (wlasciwie)!!! Odpowiedz Link Zgłoś