Dodaj do ulubionych

schizofrenia a potomstwo?

18.03.09, 17:39
moja matka choruje na schizofrenię. słyszałam, że choroba występuje co 2
pokolenie- nie chorują więc dzieci tylko wnuki. z tego by wynikało, że akurat
moje przyszłe dziecko(przyszłe,bo rozmnożenia jeszcze nie planuje) jest
zagrożone chorobą uncertain wiecie coś więcej na ten temat może? ciężko mi znaleźć
informacje nt dziedziczenia schizofrenii...
Obserwuj wątek
    • zebra12 Schizofrenia niekoniecznie jest dziedziczna 18.03.09, 18:34
      Wiele jest o tym w necie. Ale większość opinii świadczy o tym, ze dziedziczne są
      SKŁONNOŚCI do schizofrenii, która może się objawić, aczkolwiek nie musi, pod
      wpływem różnych czynników.
      www.poradnikmedyczny.pl/mod/archiwum/4338_przyczyn_mechanizmy_powstawania.html
      Szkoda martwić się na zapas. Zwykle w prezencie od przodków mamy różne choroby.
      Jedne się ujawnią, inne nie.
      Siostra mojej teściowej ma schizo. Też się bałam o dzieci. Ale odpuściłam.
      Mam też koleżankę chorą na tą chorobę. Ma 3 dzieci...
      • bswm Re: Schizofrenia niekoniecznie jest dziedziczna 18.03.09, 18:38
        zebra12 napisała:

        > Mam też koleżankę chorą na tą chorobę. Ma 3 dzieci...

        Też mam chorą koleżankę i też ma dziecko - jak widzę na co mała jest od
        najmłodszych lat narażana, to obstaję przy tym, żeby takie osoby jednak dzieci
        nie miały... sad
    • figrut Re: schizofrenia a potomstwo? 18.03.09, 19:07
      Nie mam pojęcia jak to jest z punktu widzenia medycyny. Widzę tylko jak to jest
      po sąsiedzku.Sąsiad ma schizofrenię, jego dwaj synowie również i u jednej z
      wnuczek też wychodzi na to, że zaczyna się coś dziać.
      • zebra12 Duży wpływ ma środowisko 18.03.09, 19:36
        Może dlatego chorują synowie i wnuczka?
        • figrut Re: Duży wpływ ma środowisko 18.03.09, 19:42
          Syn który pierwszy zachorował, bardzo szybko opuścił swój dom rodzinny i
          pracował z dala od rodziny. Jego dzieci częściej przebywają u swojej babci od
          strony mamy, niż u dziadków od strony ojca. Prawdę mówiąc u dziadków od strony
          ojca widuję je tylko latem na króciutko, u babci od strony mamy są niemal od
          przyjścia ze szkoły do nocy. Ojciec tych dzieci miał taką pracę, że kilka
          miesięcy nie było go w domu i wracał tylko na długie urlopy. Z tego co widzę,
          największy wpływ na dzieci ma babcia od strony mamy która nie choruje psychicznie.
      • elza78 Re: schizofrenia a potomstwo? 18.03.09, 19:43
        u kepinskiego zdaje sie opisane bylo ze w przypadku blizniat jednojajowych
        robiono badania - gdy blizniaki byly rozdzielone i wychowywaly sie osobno
        (adopcja np), wowczas gdy u jednego wystapila choroba drugi wcale nie musial
        zachorowac, czestosc zmieniala sie u blizniat wychowywanych w tym samym
        srodowisku, wiec wynikalo by z tego ze jest pewna sklonnosc do choroby ktora
        ujawnia sie po wystapieniu czynnikow srodowiskowych, no ale kepinski to stara
        ksiazka.
    • filipianka Re: schizofrenia a potomstwo? 19.03.09, 09:05
      ryzyko
      dzieci 13%
      wnuki 5%
      wikipedia

      https://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify27/026.gif
    • deela Re: schizofrenia a potomstwo? 19.03.09, 09:16
      nie dziedziczy sie schozofrenii a jedynie sklonnosci do niej
      schizofrenia ma dwa zrodla - jedno to srodowisko i jego wplyw a drugie to pewne
      specyficzne uwarunkowania fizyczne - neuroprzekazniki w mozgu schizofrenika
      pracuja ciut inaczej niz u tzw zdrowego czlowieka, przy czym przypadlosc ta nie
      wystepuje w schozofrenii tzw klasycznej ani maniakalnej a jedynie w psychozie
      afektywnej dwubiegunowej zwanej potocznie cyklofrenia,
      poza tym schizofrenia to choroba "ludzi mlodych" naczesciej ujawnia sie juz w
      okresie dojrzewania a czasami nawet wczesniej, wiec jest spora szansa na
      odpowiednia terapie, jej ujawnienie rzadko jest nagle i spektakularne, zazwyczaj
      choroba "podgryza" chorego i powoli go "pozera" trudno to inaczej nazwac
      caly problem ze schizofrenia a szczegolnie z cyklofrenia jest taki ze ujawniona
      w wieku pokwitania czesto mylona jest z nastoletnimi fochami, jednak wnikliwy
      terapeuta nie powinien miec problemu z odroznieniem ich od siebie (aczkolwiek
      znam przypadki ze poniesi porazke na calej linii)
      klasyczna schizofrenia nie rozwinie sie bez tzw sprzyjajacych warunkow, za to
      jest niezwykle czesta przypadloscia - oblicza się, że cierpi na nia okolo 1%
      ludzkosci!
      a dalej jeslis ciekawa odsylam do pozycji "schizofrenia" i "melancholia"
      Antoniego Kępińskiego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka